Skocz do zawartości

MaciejRutecki

Użytkownicy
  • Ilość treści

    652
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O MaciejRutecki

  • Ranga
    Stały bywalec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Gdynia

Ostatnio na profilu byli

927 wyświetleń profilu
  • mona

  1. Dojeżdżam do pracy rowerem chyba od 2011 lub 2012 roku. Pierwsze dwa lata tylko w okresie cieplejszym, po zmianie roweru na "holendra" już przez cały rok (jedynie w gołoledź sobie odpuszczam -- da się, ale jazda w ciągłym skupieniu męczy). Alternatywę mam w postaci samochodu albo kombinacji kolejka SKM/rower. Z resztą ostatni wariant dotychczas stosowałem najczęściej (24km w jedną stronę): rano SKM + 3km rowerem, a powrót tylko rowerem (24km). Stan DDRów i infrastruktury w Trójmieście (no, może poza Sopotem) jest dobry, kierowcy już w miarę ogarniają obecność rowerzystów. Jest gdzie zaparkować
  2. Kiedyś zablokował mi się zamek w podkowie (łańcuch 5,5mm). Rowerownia wewnątrz budynku po sąsiedzku z pomieszczeniami biurowymi: nikt nie zwrócił uwagi na mnie jak ciąłem łańcuch szlifierką akumulatorową. ? A tą AXA Cherto Compact 95 używałem kiedyś i polecam. Stosunkowo lekka, certyfikat ART (dwie gwiazki) i "gold" w Solid Secure. Wiadomo, szlifierce się podda, ale 99% domorosłych złodziei z nożycami nie da rady.
  3. Są to zwykłe łożyska ślizgowe. Przyznam się, że dosyć nieufnie podchodziłem do trwałości tego rozwiązania. Z drugiej strony działa i się nie psuje, więc olałem temat. Nie pamiętam skąd mam instrukcję jak to regulować. Albo dostałem ją z serwisu, gdzie kupowałem rower, albo bezpośrednio od Gazelle. Zarówno z serwisem jak i producentem kontakt jest bardzo dobry, więc można wysłać e-maila z pytaniem. Od rysy nie powinno się stać nic poważnego, to jedynie kwestia estetyczna. Miejskie rowery są ciężkie, to fakt. Tam priorytetem jest komfort i trwałość, a nie osiągi.
  4. Szkoda, że dopiero teraz widzę ten wątek, bo znam ten typ sterów i na blogu roweroweporady.pl komuś wyjaśniałem jak to działa w komentarzach: https://roweroweporady.pl/gazelle-orange-c8-test-roweru-czytelnika/ Całość jest banalna i poza imbusami (1,5mm i chyba 3mm) nie wymaga niczego innego. Czemu tak to zrobiono? Inaczej ciężko zaprojektować system regulacji kierownicy bez użycia narzędzi. Plus za dużą trwałość mimo braku normalnych łożysk.
  5. Wysepka w Gdańsku (Przymorze i Wrzeszcz, z naciskiem na ten pierwszy)?
  6. Self Storage 7,5m kw. 615 netto. Hmm, jesteśmy bogatym krajem, bo w Belgii (Gent) coś podobnego to 30-50 euro. BTW jak ktoś szuka miejsca na przezimowanie roweru, to niech podpyta lokalne serwisy, bo coraz więcej z nich ma usługę przechowywania rowerów.
  7. Myślę, że obawy niektórych o jakiś straszny rozrost łydek (szczególnie u pań) można rozwiać. Moja dziewczyna do niedawna (teraz ma dużo bliżej do pracy) jeździła tak jak ja min. 5000 km rocznie. Na wygląd jej nóg nie mogę narzekać. ? Z resztą popatrzcie na naszą Maję Włoszczowską, której figurze nie można raczej nic zarzucić. Zatem drogie Panie: jeździjcie. ? @Mociumpel ma rację: na miejskim rowerze komfortowa prędkość, osiągalna przez każdego dorosłego człowieka to 20km/h, dla wprawionych 25 km/h. Zakładając średnią z dłuższej trasy i która nie wiedzie przez centrum miasta (światł
  8. Patrzysz z polskiej perspektywy. "Holender", w podstawowej wersji, to jakieś 600-700 Euro, czyli 2500-3000 złotych. Dla nas to dużo, dla Holendra -- dużo mniej. No i pytanie czym się takie rowery różnią od tych za np. 1-1,5 tysiąca złotych. Z własnego doświadczenia wiem, że dzieli ich przepaść, szczególnie przy całorocznej jeździe w naszych warunkach.
  9. Nawet jak jest sucho to jednak sól pozostaje na drodze aż ją deszcz porządnie spłucze. Z resztą można się przyjrzeć asfaltowi jaką ma barwę. W Trójmieście nie żałują soli na DDRach (całe szczęście) i jak jest sucho to przy wietrze robi się z tego pył. ? Co do wytrzymałości roweru na sól: to zależy od roweru, jakości komponentów itp. Dostaje się najbardziej łańcuchowi, zębatkom oraz uszczelnieniom hamulców hydraulicznych. Trzeba się liczyć z wymianą tych elementów na wiosnę. Silny mróz także potrafi zrobić swoje. W zasadzie jedynym typem roweru, którego w zasadzie nie rusza zima jest miejsk
  10. Tak, w jeansach. Żywotność zależy oczywiście od stylu jazdy, siodełka i ile mamy par na zmianę. U mnie przy 3 parach spodni używanych z myślą o rowerze i w których z resztą chodzę przez cały dzień w pracy, 30 km dziennie, po ponad 1,5 roku pojawiły się pierwsze ślady zużycia w postaci blednięcia w okolicach pośladków i z jakiegoś powodu na szlufce od paska z tyłu (podejrzewam fotel w pracy). Z tym , że rower to typowy mieszczuch z siodełkiem nieco zbliżonym do typowej kanapy (SR Respiro Relaxed https://www.selleroyal.com/en/respiro-soft-relaxed). Podejrzewam, że typ roweru i siodełka ma kol
  11. W Holandii Dunlop dominuje, ale tam nawet na stacji benzynowej bez problemu dostaniesz adapter. Ściągać rower z PL do Holandii? To jak iść z drewnem do lasu. ? Ja już czwarty rower sprowadzam od nich do Polski. Z wspomnianych miałem okazję pojechać tylko na Vento T24, mnie się podobał, ale ja jestem fanem Gazelle i Batavusa i nie jestem obiektywny. BTW powinieneś znaleźć go w cenie 500 Euro (499).
  12. Każde spodnie się wcześniej, czy później przetrą. Rozumiem, że szukasz spodni "cywilnych" albo wyglądających na cywilne. Jeśli chodzi o skład, to ja preferuję 90-98% bawełna, a reszta poliester. Ten ostatni co prawda zwiększa "sztuczność" materiału, ale go wzmacnia i przy okazji nie wypychają się tak na kolanach jak zwykłe. Odradzam jeansy, chyba że masz parę km z/do pracy lub kupisz modele klasyczne (nie żadne przecierane, z sztywnego materiałi itp.). Np. Wrangler Arizona itp. Ważny jest krój: nie workowate i nie obcisłe. Zawsze możesz pójść do krawca, za kilkanaście/dziesiąt złotych zrobi
  13. W Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, na szlakach rowerowych zarówno turystycznych jak i typowo dla kolarzy to samo: np. idąc niedawno na wysokości Oliwy poznałem więcej producentów żywności i napojów dla kolarzy niż w sklepach sportowych. Podobnie na trasach asfaltowych na Kaszubach: na poboczach dróg tyle samo puszek po piwie jak i energetyków "kolarskich". Najbardziej jest przykre jak widzę trasę tuż po imprezie sportowej, rozumiem rywalizacja i brak czasu, ale ilość pełnych worków na śmieci zebranych przez organizatorów przeraża. Tyle dobrego, że w ostatnim przypadku są służby dbające o po
  14. Szczerze mówiąc słabo znam duńskie marki, żebym mógł jakąś w ciemno polecić. Najczęściej przewija się Linus (ale mnie jakoś nigdy nie zachwycił i nie widzę u niego rowerów typu "urban") i jest dużo małych manufaktur, gdzie w zasadzie rower składany jest na zamówienie (kiedyś w Kopenhadze naliczyłem sześć lokalnych marek). Zwykle jest tak, że szukam czegoś przez Google i trafiam na jakąś stronę duńskiego producenta. Obawiam się cen nowych rowerów -- jakby nie patrzeć to Skandynawia. Nawet holenderscy producenci podbijają ceny modeli tylko dlatego, że mają trafić do Danii. Ale jest szansa, ż
  15. @Elle. Niestety, ale innych piast poza Rohloffem nie miałem, a i ten bardzo krótko, bo ta piasta to prosty sposób na trzykrotnie zwiększenie wartości mojego roweru. :D Co do pozycji na rowerze: miejskie rowery są bardzo specyficzne i mocno wyspecjalizowane -- to najmniej uniwersalna grupa rowerów. Ja pierwszego holendra zaryzykowałem z ciekawości i w poszukiwaniu czegoś, co pomoże odpocząć mojemu kręgosłupowi. Po kilku latach to jednak co innego przy nich mnie trzyma: idiotoodporność jak w samochodzie, dobra widoczność podczas jazdy w miejskich korkach (w innym o ramie zbliżonej do hybrydy
×
×
  • Utwórz nowe...