Skocz do zawartości

Hamulce hydrauliczne vs mechaniczne a nadwaga


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Mam pytanie do doświadczonych w temacie. Otóż szukam gravela w okolicach 5-6 tys. i pewien sklep, poradził mi, żebym absolutnie nie kupował roweru z hamulcami tarczowymi mechanicznymi ze względu na to, ze nie wytrzymają one ani minuty przy mojej wadze - 99 kg. (mam 186 cm wzrostu). Poradzili hydraulike i sztywną oś. Niestety takie gravele przeważnie przekraczają sporo mój budżet. 

Mam na oku na razie: Marin Gestalt 1 (2023) oraz Marin Gestalt 2, które działają na hamulcach mechanicznych wlasnie. Oba mają za to sztywne osie.

Czy rzeczywiście skończę marnie z hamulcami mechanicznymi przy mojej wadze? ? 

 

Opublikowano

Jeździłem po Alpach na mechanicznych tarczówkach Hayes CX-5 i żyję :)
Są dobre tarcxówki mechaniczne i nędzne. Natomiast wymagają one specjalnych zabiegów w postaci bezkompresyjnych pancerzy typu Jagwire Pro czy Yokozuna.
Najlepsze są TRP Hy-Rd. Ale Hayes CX-5 i Avid BB7 też są dobre. Tarcze też mają znaczenie.

Opublikowano

Bzdury powiedzieli, ważę 100 kg i jeździłem na hamulcach mechanicznych, jak masz dobre tarcze i klocki to w sile hamowania nie ma wielkiej różnicy, w modulacji jest.

Opublikowano

Hamulce TRP Hy-Rd mam w Tribanie 520RC. Mam porównanie do czysto mechanicznych Avid BB5 oraz pełnych hydraulicznych Shimano MT520. Rozczarowanie hamulcami TRP polega na tym, że i tak należy mocno cisnąć klamki by hamowały (pancerze Jagwire). Jest oczywiście lepiej niż w BB5, ale nie ma porównania do MT520. Na długich zjazdach (powyżej 10km) bolą ręce.   

Opublikowano

Tak. Ważę 70kg. Ze znanej Ci Karkonoskiej, ze względu na fatalny asfalt jadę wolno (10-15 km/h). I już wtedy, czyli po ok. 4km, pojawia się ból rąk.

Opublikowano

Z Karpacza (przez miasto) i mała prędkość bo korki - ból. Z Karpacza do Sosnówki lub z Karpacza do Podgórzyna (zjazdy ok. 10-15km ale szybsze: 40 max 50 km/h bo asfalt fatalny) i jest ok. Swoją drogą znów będzie u nas TdP i pierwszy raz TdP Amatorów. No i będziemy (jadę!) ryzykować życie na zjazdach w kierunku Podgórzyna. Jak ktoś weźmie, udział niech koniecznie zrobi rekonesans, bo jest kilka dziur w takim miejscu, że jak wpadniesz to wywrotka na 100%.

Opublikowano

Znam te okolice bardzo dobrze. Byłem z młodym na obozie naszego klubu w Miłkowie ze dwa razy. Byliśmy na Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski gdzie pętla szła właśnie przez Sosnówkę i nasi juniorzy zjeżdżali tam jakieś 90 km//h. No i byłem parę razy prywatnie. Kiedyś była taka promocja że tydzień w Gołębiu z żarciem za 1500. Żal było nie skorzystać :)

Opublikowano
Hamulce TRP Hy-Rd mam w Tribanie 520RC. Mam porównanie do czysto mechanicznych Avid BB5 oraz pełnych hydraulicznych Shimano MT520. Rozczarowanie hamulcami TRP polega na tym, że i tak należy mocno cisnąć klamki by hamowały (pancerze Jagwire). Jest oczywiście lepiej niż w BB5, ale nie ma porównania do MT520. Na długich zjazdach (powyżej 10km) bolą ręce.   
Zmień klocki i tarcze na coś porządnego (np Galfera) i mocno się zdziwisz jak te hamulce dobrze działają.
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 20.06.2023 o 21:49, jajacek napisał(a):

Ale hamujesz głównie przodem?

Może się nie znam ;-), ale to chyba nie jest dobry sposób na spowolnienie/zatrzymanie podczas zjazdu z dużą prędkością,  a nawet przy normlanej jeździe. Moim zdaniem, fikołek i itp. gwarantowany. Zanim się przyzwyczaiłem do nowego ustawienia, po zmianie stron manetek, to raz miałem tylne koło na plecach, bo hamowałem przednim. I to przy prędkości może 1-2 km/h, to przy 40-50 z górki taki delikwent leci przez kierownicę.

Opublikowano
19 godzin temu, jajacek napisał(a):

Wynika z tego że nie posiadłeś umiejętności prawidłowego hamowania ? I mówimy o hamowaniu w rowerze szosowym.

https://www.youtube.com/watch?v=frIKK_XU-qE

 

Od zawsze hamowałem tylnym. Przy przednim hamowaniu widziałem delikwentów, którzy w ten sposób lądowali z drugiej strony kierownicy. Co do kolarzówki, to może masz rację ;-), może mają inne hamulce, z większym poślizgiem, cos jak ABS(?). Przecież jak nagle zablokujesz przednie koło, to nie ma szans, leci się jw. przez kierownicę. Myślę, że jak ktoś ostro, nagle zahamuje przednim (całkowita blokada koła), w rozpędzonym peletonie, to efekt domina murowany. Wypada hamujący, a potem (prawie ;-)) wszyscy za nim. 

Opublikowano
20 godzin temu, gosc napisał(a):

Może się nie znam ;-), ale to chyba nie jest dobry sposób na spowolnienie/zatrzymanie podczas zjazdu z dużą prędkością,  a nawet przy normlanej jeździe. Moim zdaniem, fikołek i itp. gwarantowany. Zanim się przyzwyczaiłem do nowego ustawienia, po zmianie stron manetek, to raz miałem tylne koło na plecach, bo hamowałem przednim. I to przy prędkości może 1-2 km/h, to przy 40-50 z górki taki delikwent leci przez kierownicę.

Przedni hamulec to najważniejsza rzecz w rowerze. Kto go nie wykorzystuje ten uposledza swoją jazdę.  Dobra technika plus przedni hamulec to droga hamowania krótsza o 50/60% jak nic ? przede wszystkim moim zdaniem ma to zastosowanie w wymagającym terenie z ostrymi zjazdami, gdzie gdyby nie przedni hamulec to poprostu nie dałoby się zahamować. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...