tygrysek
Użytkownicy-
Postów
162 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez tygrysek
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Powoli zbliża sie wiosna a z nia nowy sezon rowerowy Planuje zakupić kurtkę wiosenno - letnią z przeznaczeniem do jazdy na rowerze gravelowym, chodzenia po lasach i niższych partiach gór (tak do 2500 m) Planowane warunki używania to temperatura powyżej 10 stopni, gdy jest zimniej zasadniczo nie jeżdze z powodu astmy i podatności płuc/oskrzeli na zimne powietrze. Generalnie każdy wybór niesie za sobą konsekwencje - hardshell zapewni odporność na deszcz i wiatr kosztem słabej oddychalności (pomijam topowe i mało pancerne modele 2 warstwowych membranowców w cenie 1500+) . Wszelkiego rodzaju softshell dają niezła odpornosć na wiatr i lepszą oddychalność, ale nie będzie wodoodporne. Priorytetem jest dla mnie oddychalność, przyjmuje założenie że w PL pada na tyle rzadko że rolę kurtki wodoodpornej moze z zupełnosćią spełnić jakaś podstawowa kurtka z Decathlonu z wywietrznikami. Swego czasu przerabiałem klika typowych membran ze średniej półki cenowej, również w turystyce wysokogórskiej (wejścia letnie na 4000-4500 m), moim zdaniem ma to sens przy temperaturach ujemnych lub w temperaturach poniżej 5-8 stopni przy bardzo porywistym wietrze który przewiewa ubrania bez membrany. Przy takiej temperaturze lub warunkach membrana w miarę wyrabia z odprowadzaniem wilgoci lub niezbyt wyrabia ale ochrona przed wiatrem rekompensuje lekkie przepocenie od wewnątrz, przy wyższej temperaturze mimo zapewnień producentów będziemy upoceni od środka niezależnie od klasy membrany Pozostaje więc pytanie - czy lepiej iść w stronę softshella (z membraną wiatroodporną lub bez żadnej membrany) czy np. typowej wiatrówki? Wiatrówka co do zasady jest bardziej oddychająca (już proste modele oferują oddychalnosć na poziomie poniżej 6 w skali RET), sotshell z kolei daje lepszą ochronę termiczną. Kurtki zamierzam używać w połączeniu z koszulkami kolarskimi z lycry i/lub bielizną termiczną z merino. Jakieś pomysły Pozdrawiam Marcin
-
Czy rama carbonowa wytrzyma bez większych problemów 15lat?
tygrysek odpowiedział(a) na jan5 temat w Testy sprzętu rowerowego
Czyli zdania są podzielone Nie znam sie na technicznych aspektach naprawy ram, ale temat może kiedyś wystąpić w praktyce. Wyobrażam sobie, że posiadacz ramy karbonowej o wysokiej wartości, , który zaliczył kolizję drogową (obojętnie czy ze swojej winy, czy z winy innego kierujacego) może wejść w spór z ubezpieczycielem nt. sposobu likwidacji szkody a konkretnie czy wystarczy naprawa, czy jest to tzw. szkoda całkowita. Zapewne wtedy przed sądem wypowiedzą się biegli i to w oparciu o ich stanowisko sąd jakoś to rozstrzygnie. -
ILE NAJDŁUŻEJ na jednym smarowaniu łańcucha?
tygrysek odpowiedział(a) na MaryjanBiker temat w Serwisowe Porady
Skoro jesteś mega leniem w czyszczenie łańcucha, to olej łańcuch i zacznij jeździć na pasku. Nic Ci nie będzie skrzypieć, piszczeć i się brudzić, a wyczyścić przy okazji myjąc rower myjką ciśnieniową. I to jest niezły pomysł. -
ILE NAJDŁUŻEJ na jednym smarowaniu łańcucha?
tygrysek odpowiedział(a) na MaryjanBiker temat w Serwisowe Porady
Ja wycieram go ręcznikiem frotte po jeździe. Na gestym smarze po 2-3 jazdach napęd jest już pokryty czarną mazią. Raz na 3-4 tygodnie idę na myjnie, łańcuch w maszynce, kaseta i blaty psikam najtańszym odtłuszczaczem od Wurtha i potem z odległosci płukam myjką, roboty na 5-10 min, łańcuch swieci sie w słońcu, uważam że więcej nie warto dbać, najwyżej na łańcuchu zrobię 300 -400 km mniej niżbym o niego dbał bardzije niz o wlasne zęby. Szkoda czasu i zachodu, trzeba jeździć a nie pucować -
ILE NAJDŁUŻEJ na jednym smarowaniu łańcucha?
tygrysek odpowiedział(a) na MaryjanBiker temat w Serwisowe Porady
Ja na Rohlofie lub olejku teflonowym z Deca robię do 200 km po suchym, napęd jest cichy - ale nie wycieram go po pierwszym nałożeniu, kosztem syfienia się. Jak wycieram - to już napęd słychać wyraźnie. Może da sie i więcej, ale po tym dystansie i tak już jest mocno brudno. Nie dowierzam za bardzo że ktoś robi po 400-500 km na jednym smarowaniu. -
Byłem , próbowałem jeździć , w zimie (styczeń/luty) 2019, szosa Ogólnie można łatwo wypożyczyć rower, (kiedys za szosę to kosztowało rzędu 100 Euro/tydzień) pogoda jest stabilna, Hiszpanie mają bardzo dobre podejscie do kolarzy i ogólnie samochodem jeżdżą ostrożnie (w górach nawet emerycko), nie ma chamstwa, nie ma niebezpiecznych sytuacji CO jakiś czas stoją znaki że od kolarza to proszę 1,5 m przy wyprzedzaniu, ale to raczej dla turystów za kierownicą. Z tras to nie dam ci szczegółów bo juz nie pamiętam, ale np. fajniejsza jest północna Teneryfa - mniej ludzi, mało samochodów, zielono, znośne asfalty, tereny mniej górzyste Pewnym problemem może być wysokość moim zdaniem, w środku wyspy jest znaczna. Tras rowerowych jako takich w kurortach nie ma, jeździ sie po ulicy. Zakazów dla rowerów nie widziałem, przynajmniej na drogach 1 jezdniowych. Do Teide biegnie zwykła droga, na której jest troche autokarów, ale ruch nie jest duży, natomiast podjazd z wybrzeża to jest wspinaczka krętą drogą. Ogólnie Teneryfa, jak cała Hiszpania, dla rowerzystów uważam że jest jednym z najlepszych kierunków.
-
Czy rama carbonowa wytrzyma bez większych problemów 15lat?
tygrysek odpowiedział(a) na jan5 temat w Testy sprzętu rowerowego
No właśnie masz rację. Nie wiemy jak autor wątku chce tą ramę "karbo" wykorzystywać przez 15 lat. Ja np. mam rower w garażu podziemnym, jak wyjezdzam do roboty to już kilka razy go dotknąłem samochodem leciutko, bo ciasno jest i ciemno, a innego miejsca na jego trzymanie nie ma. Dam sobie ręke uciąc że taka rama by u mnie za długo nie pożyła. A w którymś momencie zacząłbym się obawiać, że może mi sie rozpaść w najmniej oczekiwanym momencie. -
Czy rama carbonowa wytrzyma bez większych problemów 15lat?
tygrysek odpowiedział(a) na jan5 temat w Testy sprzętu rowerowego
Panowie, ale trochę odbiegacie od tematu Zakładając że ktoś nie trzyma tego roweru na balkonie w pełnym słońcu całe lato, to rama karbonowa dużo szybciej uszkodzi sie w wyniku upadku lub uderzenia, niż będzie uszkodzona przez UV przez te 15 lat. Ja mam z karbonem ten problem, że po solidnej wywrotce na szosie, co do dalszej przydatności aluminiowej ramy byłem pewny i mogłem to ocenić na oko, natomiast karbonowy widelec już budził moje wątpliwości i konsultowałem to z serwisem (gdzie też na 100 % mi nie dali gwarancji, że wideł jest stabilny i struktura nieuszkodzona). Trochę jednak strach jeździć szybko na czymś takim jeździć. A czy rama wytrzyma 15 lat, to tylko kwestia ile razy będzie obita choćby przy postoju, opieraniu o coś lub przez innego kolarza- a będzie na pewno. Zależy tez czy mowa o szosie sportowej czy rowerze codziennym. Ja z tego powodu wolę ramy metalowe, ostatnio wybrałem stalową. -
Zmiana opon na bardziej "gravelove"
tygrysek odpowiedział(a) na pkjack temat w Części i akcesoria rowerowe
W swoim Marinie mam opony WTB Resolute Puncture Protection 42 mm. Jestem z nich bardzo zadowolony 2,5 k km bez kapcia na razie, są w miarę lekkie,w terenie jadą nieźle do momentu sypkiego piachu (kawałek nawet da sie przejechać, przy dłuzszym odcinku już nie). Wadą jest wysoka cena koło 200-250 za oponę Kwestia ile masz kasy i na czym ci zależy - na wadze/odpornosci na przebicia/dzielnosci terenowej/cenie. Z tych cen zawsze jedna będzie kosztem drugiej, jak to w życiu. W szosie używam opon Vittoria Raddoneur 35 mm (są tez 40mm), są cieżkawe i toporne, ale prawie że nieprzebijalne (nie zdarzyło mi się ) Bardzo je lubie, są tez tanie koło 60-80 zł Ja ileś lat temu kierowałem sie wagą i oporami toczenia, im robie dłuższe trasy tym teraz głównei zalezy mi na ochronie przed przebiciami, przy jeździe po bezdrożach i wyprawach to ma większe znaczenie -
Przymiar do łańcucha - jaki kupić
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
No właśnie. Ostatnio kupiłem łańcuch 9 rzęd decathlon i mi przymiar wpadł na 0,75 % po niecałych 500 km, gdzie łańcuch był smarowany Rohloffem, czyszczony maszynką i w miarę zadbany jeżdząc po suchym. Kupiłem tego pedrosa, jestem ciekawy na ile duże będa różnice w obu pomiarach -
Mam przymiar do łańcucha z deca, za kilkanaście złotych, z podziałką 0,75 i 1 %, jeżdze na pełnej sorze. Czy waszym zdaniem jest sens kupowac jakiś lepszy przymiar np. dłuższy lub jakiś dokładniejszy,a jeżeli tak - jaki? A może bawicie się przy pomocy np. suwmiarki elektronicznej? i 2 pytanie - jakis dobry, trwały łańcuch 9 rzędowy. Podobno KMC x9 i campagnolo są najtrwalsze. Pozdrawiam
-
Wosk do łańcucha - hit czy kit
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Myślę podobnie trochę Jak widzę na filmach jak niektórzy czyszczą napędy, to pracując bardzo dużo i bawiac sie w ten sposób w wolnych chwilach , to cięzko by mi było znaleźć czas na jazdę. Też nie jestem przekonany, czy to się nawet finansowo opłaca, bo ceny tych specyfików są bardzo wysokie, a nie wiem na ile to faktycznie przedłuża życia łańcucha. Tak czy siak tańśzy łańcuch 9rz po 1200-1500 km wole wymienic, nawet jeśli jeszcze sie nie łapie na przymiar 0,75, -
Wosk do łańcucha - hit czy kit
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
A ty po skończeniu wosku zamierzasz wracać do oliwek, czy zostajesz przy wosku? -
Wosk do łańcucha - hit czy kit
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
No właśnie mnie zniechęca trochę konieczność wyjałowienia tego napędu prawie do zera, bo mam astmę i niespecjalnie dobrze znoszę te wszystkie mocne odtłuszczacze - na codzień używam jakiegoś cytrusowego od Deca i przy oliwce mi on wystarcza. Kiedyś używałem Mucc Off Dry Lube, to jest chyba na bazie wosku i mimo dokładnego wyczyszczenia napędu i założenia nowego łańcucha (którego nie szejkolwałem z fabrycznego smaru, jedynie przetarłem szmatką z odłtuszczaczem) to ten smar był beznadziejny - napęd po krótkiej jeździe wręcz krzyczał. Też myślę że ten wosk to chyba bardzie na MTB, gdzie napęd się ubłaca bardziej. -
Używałem już różnych smarowideł do łańcucha, ostatnio jadę na najtańszej oliwce z decathlona na warunki suche - i uważam że jest niezła, spokojnie 150 km jadę w ciszy, nie syfi jakoś przesadnie łańcucha jak ją dobrze wytrzeć, droga też nie jest. Jedynie jest aplikator jest słaby bo cięzko lać po kropelce na ogniwko Wiem że jest moda na wosk - Mommum, Squirt itd Jest to mocno promowane przez róznych rowerowych youtuberów, ale z opinii w komentarzach wyczytałem że wiele osób jakby nie przygotowało napędu, nie wyszorowało go na wszelkie sposoby, to i tak po kilkudziesieciu km napęd skrzypi. No ale na + jest to, ż enie syfi się To jak z tym woskiem - warto nie warto? POzdrower
-
Dylemat trenazer czy spinning co lepsze?
tygrysek opublikował(a) temat w Jaki rower kupić do X złotych?
łaśnie obecnie jestem już po zwrocie kasy za trenażer Elite Aleno Smart i rozważam w sumie 2 opcje - albo spinning, albo trenażer DD. Za trenażerem DD przemawia: - możliwość jazdy w Zwifcie plus korzystania z aplikacji typu Rouvy itd. - większa pewność co kupuje (takie trenażery ma tysiące osob w Polsce) - trochę niższa cena od porządnego spinningu z pomiarem mocy za spinnigiem przemawia: - większa wygoda (spinning po treningu będzie służył za wieszak na klamoty, można go przesunąć na kółkach); - brak konieczność inwestycji w rower (mam 2 rowerki - jeden na clarisie z 8 rzędami z tyłu, drugi 6 rzędowy wolnobieg) - do direct drive pewnie potrzebował bym kupić nową przerzutkę i kasetę 10-11 rzedów, - walory estetyczne - smar, zapach opon, konieczność trzymania roweru na balkonie - brak zużycia roweru; - Opcja 3 ewentualnie - możliwość kupienia tanszego spinning plus dokupienia oddzielnego pomiaru mocy, który potem będzie służył w trakcie sezonu na rowerku gravel i umożliwi jazde na zwifcie (mam pomiar kadencji i pulsometr) na chwilę obecną chyba bardziej jestem za opcją 3 ze spinnigiem, z racji tego że z trenażerów już 2 korzystałem a to byłoby coś nowego i na dodatek miałby pomiar mocy na sezon letni -
Wymiana widelca w rowerze Triban 100
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Części i akcesoria rowerowe
Wiem, jestem uczestnikiem tamtej dyskusji. :). -
Witajcie. Mam Tribana 100 i ostro się wkręciłem w jazdę. Zdecydowałem się na wymianę widelca który jest wykonany ze zwykłej stali i waży prawie 1,3 kg. Chciałbym założyć coś lżejszego (karbon, ew. aluminium plus karbon) i warunek konieczny - aby przyjął oponę o szerokości 32 mm. Generalnie chcę zamawiać z chińskiego aliexpressu, ale zastanawiam się na co mam patrzeć. Domyślam się, że większość widelców opisywanych jako road fork nie przyjmie opony szerszej niż 23-25 mm, więc zastanawiam się czy dałoby radę założyć widelc od roweru mtb w rozmiarze 28 lub 29 cali? Czy takie cos ma sens?
-
Witam Całą zimę robiłem formę na trenażerze i chciałbym troche zmodyfikowac mojego Tribana 100. Nie chcę wymieniać nic z napędu, bo liczę że w ciagu 1-2 lat zdołam go zużyć i dopiero wtedy coś dołoże. Na obecna chwilę myślę o zmianie klocków hamulcowych na jakieś markowe plus ewentualnie zmianie pedałów z fabrycznych na SPD Myślicie że taka zmiana ma sens? Troche boje sie pedałów zatrzaskowych, bo nie ma pewności co do swojego refleksu i zdolności wypinania się w sytuacjach awaryjnych. Ale z drugiej strony kusi perspektywa szybszej jazdy Pozdrawiam
-
Straż Miejska nie jest od interpretowania, czy przepis jest sensowny czy nie. Lub czy ktoś jest rozsądny czy nie. Stwierdza wykroczenie - daje mandat. Zawsze można się odwołać od niego do Sądu, skoro ktoś się z nimi nie zgadza. Ale rzadko Sąd nie zgadza się z ich interpretacją, nawet jeśli przepis "nie ma sensu" Idąc twoim tokiem rozumowania - w wielu miejscach ograniczenie prędkości do 60-70 km/h też jest "bez sensu" , bo jadąc 100 km/h też da się w miarę swobodnie przejechać.
-
Wszystko zależy od tego jak ustawić czołówkę, jeżeli świeci ona w dół to nie powinna nikogo oślepiać. czołówki używam jako światła dodatkowego, na rowerze mam na stałe zamocowaną w miarę solidną lampkę.
-
Czy po zniszczeniu przerzutki przedniej da radę jechać
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Serwisowe Porady
Udało się to złożyć chałupniczo, kosztowało porządną flaszkę i 1,5 godziny pracy kolegi. -
Ja i Ja uważam, że te kilkaset lumenów to podstawa w ogóle do jazdy po zmroku. Dla własnego bezpieczeństwa i jako ukłon w stronę kierowców. Nie oszukujmy się - z perspektywy kierowcy rowerzysta jadący w nocy asfaltem w porównaniu do innych samochodów jest bardzo słabo widoczny. Ludzie są zmęczeni po robocie, coraz więcej nawet młodych osób ma wady wzroku, a reflektory samochodowe są coraz mocniejsze i źle regulowane (nieraz w trasie to wygląda tak, jakby co poniektórzy jechali non stop na długich, oślepiają mnie na kilka sekund). A większość rowerowych lampek tylnych to jakieś ledwo się żarzące chińskie Ledy, dobre na choinkę. Stąd mój wniosek - na oświetleniu się nie oszczędza, skoro lampy samochodowe mają około 1500 Lm lub więcej , to rowerzysta nie może mieć światła o mocy 50-100 Lm. Chyba, że jeździ w takich miejscach gdzie na pewno nie natknie się na samochód. Ja od pewnego czasu testuje patent z mocną stroboskopową czołówką na kasku, przydaje się zwłaszcza gdy chcę rozglądać się na boki. Z tego co zauważyłem, że czołówki bywają tańsze niż lampki rowerowe
-
Czy po zniszczeniu przerzutki przedniej da radę jechać
tygrysek odpowiedział(a) na tygrysek temat w Serwisowe Porady
Pozwolę sobie mieć jeszcze parę pytan W serwisie Deca wymienili mi wolnobieg na nowy, ale myślałem że w tym celu należy wyjąć piastę i tak samo koło zawiozłem do serwisu Tak, wiem jestem Jełopem, ale dotychczas sam nigdy nic nie robiłem przy rowerze poza zmianą dętek i hamulcami. Więc pojawia sie problem bo teraz trzeba by złożyć piastę tylko z wszystkich części które wyjąłem z koła.... Ma ktoś może jakiś schemat? I druga sprawa - skoro nowy wolnobieg, to trzeba by też włożyć nowy łańcuch. Mam już kupiony, ale z tego co widzę chyba korba jest za mocno wygięta. -
Czy po zniszczeniu przerzutki przedniej da radę jechać
tygrysek opublikował(a) temat w Serwisowe Porady
Witajcie W moim prawie 20 letnim rowerze górskim NO NAME, który pracuje pod trenażerem, rozsypała się ze starości przednia przerzutka i aktualnie jej część wisi na łańcuchu. Czy w tej sytuacji wystarczy rozebrać łańcuch, zdjąc przerzutkę i po założeniu nowego łańcucha (łańcuch też ma ponad 20 lat i przejechane pewnie z 20k km, albo i lepiej - kiedyś nie byłem świadomy konieczności jego wymiany :P ) manualnie ustawić łańcuch na największej zębatce korby (rower w układzie 3x6) czy tez coś dodatkowo trzeba dołożyć, aby napęd pracował? Miał kiedyś ktoś z was podobną sytuację?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
