Skocz do zawartości

Oskarr

Użytkownicy
  • Postów

    2 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Oskarr

  1. Zdecydowanie L. Tu bym się nawet nie zastanawiał.
  2. Przy moich 177 lepiej mi się jeździ na M niż na L. L lepiej wypada pod względem wysunięcia siodełka i dzięki dłuższej ramie jesteś trochę bardziej leżący. W 177 trzeba było wymienić sztyce na dłuższą. Jeśli nie chcesz się bawić do 174 M, powyżej 175 L. Tacie obecnie kupiłem przy 174-5 również M aby móc uzyskać trochę wygodniejszą pozycje. U mnie z L przesiadłem się na M aby zyskać trochę na zwrotności na wyścigach. M łatwiej też opanować w locie i można ją mocniej położyć na ciasnych singlach.
  3. Dopłaciłbym trochę do wyższego modelu. Ostatanio rowery mocno podrożały i te w niższej cenie oferują słabą jakość. Szukaj czegoś z minimum 24 biegami. 21 oznacza, że rower jest wyposażony w wolnobieg, który średnio działa. Pierwszy, który mogę z czystym sumieniem zaproponować to wersja nr 4. Napęd jest już okej, w stosunku do wersji 3 i wersji 2 został wyposażony w hamulce, które hamują. Amortyzator dalej woła o pomstę do nieba i bardziej działa jako uginacz na sprężynie - brak tłumika odbicia więc amortyzator poprawia jedynie komfort a nie trzymanie koła do podłoża. Ogólnie jednak do rekreacyjnej jazdy powinien być okej. Cena 2400 wydaje się uczciwa za ten rower. https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-cross/rower-indiana-x-cross-4-0-m21-czarny-r21?snrai_campaign=ALdSAtjtihYj&snrai_source=&snrai_content=&snrai_id=e649a904-5534-47a3-aee4-7ca729c1ad1d
  4. Jest taka szansa ale na 80% nie.
  5. Również uważam za dobry wybór. Opcją też jest trochę tańszy xc 120. Mam obecnie gx, wcześniej nx, nie widzę specjalnie różnicy w działaniu.
  6. W takiej cenie najbardziej sensownym rowerem wydaje się indiana 5.9. Można wyrwać za okolice 3000-3300. Jest to przyzwoity rower na markowym amortyzatorze rockshock, który działa, hamulcach hydraulicznych, które hamują i napędzie 2x10. W Twoim przypadku rozmiar 21 może być okej. 6.9 ma to samo ale amortyzator powietrzny - łatwiej dopasować do masy ale droższy w eksploatacji.
  7. Podpisuje się do wypowiedzi Mociupela. Amortyzator tylni w tanich rowerach to zło. Dużo lepsze rozwiązanie moim zdaniem to rower hardtail z kołem 29" z balonem 2,3 - 2,4 i niższym ciśnieniem.
  8. Miałem ostatnio zakupić dla taty rekreacyjne mtb w cenie około 4000-5000 pln. Oglądaliśmy cube, rose, tata jeździł na Indianie X7 i moim wyścigowym Rockriderze XC 900 i ostatecznie wybór padł na rockridera XC 120. Do uzyskania prawie identycznej geometrii jak indiana wystarczył montaż mostka 100 mm z wzniosem + 17° do XC 900. XC 120 posiada prawie identyczną geometrię co XC 900 więc inwestując 50 zł w mostek mamy rekreacyjne XC 120. Robiłem ostatnio przegląd akcesoriów do rowerów, obecnie nie ma problemu aby do ramy bez otworów montażowych zamontować bagażnik rowerowy (ba, potrafią być tańsze niż wersje do montażu na otwory montażowe). 90% osób nie poczuje różnicy w prowadzeniu się roweru z mostkiem 70-80 a 100 mm.
  9. Ja bym szedł w rozmiar w okolicach 32c. Ważniejsze jednak niż sam rozmiar to wybór opony. Kiepska opona 28 będzie dużo wolniejsza niż lepsza 32. Dobry stosunek ceny do jakości mają continentale ultra sport 3. 28 mm oczywiście też wejdą. Opcją na znaczne odchudzanie roweru przy jazdach na asfalcie jest wymiana przedniego amortyzatora na sztywny widelec. Wtedy jednak tym bardziej bym stawiał na 32 aby zachować jako taki komfort
  10. Cube będzie spoko
  11. Sztyca nie jest oryginalna. W rozmiarze M sztyca ma 35cm, w rozmiarze L 40 cm, zamówiłem już oryginalna sztyce z decathlon.
  12. nie do zastosowania u mnie, mam zintegrowaną obejmę z ramą.
  13. Cześć, mam problem ze sztycą. Opuszcza się. Nie ma problemu w czasie zwykłej jazdy, problem zachodzi na wyścigach mtb na bardzo nierównym podłożu. Sztyca karbon, rama karbon, 27,2 mm, pasta do karbonu finish line, rama już dostała 2 paski taśmy malarskiej aby minimalnie zmniejszyć średnicę, w warunkach treningowych się sprawdza, w wyścigu nie testowane. Jakieś pomysły co dalej? sztycę dokręciłem już z momentem bliższym 15 zamiast zakładanych 6 Nm, zaczynam się zastanawiać, czy zamiast pasty nie dać minimalnej ilości silikonu ?. Fabrycznie w Rockrider XC 900 była inna sztyca 27,2 350 mm długości, wymieniona na inną sztycę 27,2 400 mm, myślę, czy nie kupić po prostu oryginalnej sztycy z decathlonu, to wydatek jednak 200 zł, ktoś miał podobne doświadczenia? Na pierwszych zawodach w sezonie opuściła mi się sztyca o całe 8 cm. Ostatnie okrążenie to była jakaś porażka, ostatecznie zamiast konkurować o 3 miejsce skończyłem na 6 ?
  14. Z nowych można polować na rockridery ST 540 v2 za około 2400-2500, obecnie raczej niedostępne. Jako taki może być ST 530, napęd 1x9 działa całkiem okej, minus za zintegrowaną korbę, ale większość ludzi tego w życiu nie zajedzie (w normalnej korbie możesz zmienić blat jak stary Ci się zużyje). Amortyzator w 530 jest z elastomerem zamiast tłumika olejowego - to też minus, na plus to nawet się ugina i daje jakiś komfort. 530 i 540 dość wygodne, bardzo prosty napęd, miły w użyciu, brakuje trochę przełożeń przy szybkiej jeździe z górki, pod górkę jest okej, na prostych jest okej. Na plus hamulce tektro hydrauliczne - dostępny jest teraz st 530 z hamulcami mechanicznymi, hamulce mechaniczne nie działają. Alternatywą są rowery z miedia expert, jakiś model indiany rzędu 3.7.
  15. Trek z tego co widzę oferuje ramę na starym standardzie, może być problem w przyszłości z doborem dobrych kół. W tej cenie sztywne osie to już obowiązek, tak jakby kupować auto za 100k bez klimy. Większość osób nie wyłapałoby czy jedzie na sztywnych osiach czy nie, musisz kręcić rower do granic aby odczuć różnice w sztywności. Odczujesz na 100% różnice jeśli przewozisz rower ściągając koła. Ze sztywnymi osiami koło ląduje zawsze w tym samym miejscu i nie musisz nic ustawiać po montażu, w QR często może być konieczne ustawianie hamulców. Rockshock w granicach 200 zł, Fox około 2x drożej. Można oczywiście zmniejszyć koszty serwisując samemu - np. samodzielne wykonanie wymiany oleju i czyszczenie goleni za 30-50 zł na rok i większy serwis co 2-3 lata w serwisie rowerowym. Ja więcej niż na amortyzator wydaje na łańcuchy. Jeden łańcuch starcza na około 1-2 kkm, łańcuch kosztuje z 120-150 zł, kaseta wytrzymuje z 3-4 łańcuchy i kosztuje z 500-800 zł (shimano z 500, sram 800). Co około 2-3 kkm muszę też wymienić klocki hamulcowe za około 100 zł. Rockrider XC 120 bije te rowery i mniej kosztuje.
  16. Pewnie około 1000-1500 zł. Poszukaj na olx podobnych ogłoszeń i tam weryfikuj wartość.
  17. Trek to 5k pln, brak sztywnych osi i tragiczne hamulce. Pozostałe również mają tragiczne hamulce. Jak ważysz 50kg i jeździsz rekreacyjnie jeszcze ujdą. Octane one to już w ogóle padaka. W ramach budżetowego roweru za 3k moja dziewczyna ma rower na podobnej specyfikacji tylko z lepszymi hamulcami i z blokadą amortyzatora na kierownicy. 13,5 kg to też dużo, XC 120 na mleku dochodzi do 11,5 kg. Ujeżdżałem XC 100 (obecnie sprzedawany jako XC 120) i to naprawdę spoko rower. Zrobiłem nim 7kkm po czym kupiłem model wyżej. W XC 120 denerwował mnie na początku wygląd dolnej rurki, jest strasznie gruba i wygląda masywnie. Ta dolna rurka to największy plus tego roweru na tle konkurencji. Działa jak błotnik, chroni Ci oczy przed kamyczkami itp. spod kół. Polecam rower
  18. Sam obecnie jeżdżę na XC 900 z linku powyżej, rower spoko. Mój tata też na taki choruje, tata chce się trochę ścigać i jeździć karbonowym rowerem. Bardzo tacie odradzam taki rower. Jest sztywny, skuteczny, szybki, pozwala urywać sekundy na singlach. Spełnia wszystko, czego nie potrzebuje amator do bardziej rekreacyjnej jazdy. A i jest drogi w utrzymaniu. Idealny rower na wymagania mojego taty to albo Indiana X7 - rekreacyjna pozycja, tanie utrzymanie, albo Rockrider XC 120 w mniejszym rozmiarze + wymienionym mostkiem tak, aby był bardziej rekreacyjny. Realna różnica w masie między XC 120 a XC 900 to około kilograma, maks 1,5. Dla rekreacji nie ma to żadnego znaczenia.
  19. Nie wiem, czy możesz czekać. Opcją jest zamówienie 2 rozmiarów do sklepu i wzięcie tylko jednego, pasującego. W decathlonie możesz sobie pojeździć. Średnio patrzą na zwrot już jeżdżonym rowerem na zewnątrz. W przypadku kupna mojego XC 900 pół roku temu, 2 dni po zamówieniu roweru w interesującym mnie rozmiarze, rower był już całkowicie niedostępny. Inna kwestia - mając takie wymiary i na M i na L będzie Ci się jeździło okej. M łatwiej wchodzi do bagażnika i łatwiej go złożyć w zakręcie w L masz krótszy mostek i teoretycznie szybszą reakcje na kierownicę, M i L w Twoim przypadku można dopasować do Twoich wymiarów. Jakbyś miał 190 cm to już kupno M byłoby porażką, mając 165 kupno L byłoby porażką, w Twoim przypadku z jednego i drugiego będziesz zadowolony.
  20. Około 85 cm. Długie nogi i długie ręce, tułów dość krótki... taka trochę małpa ? A i zwróć uwagę na to, że w rozmiarze M najprawdopodobniej będziesz miał problem ze sztycą. U mnie w M musiałem włożyć sztycę z L. W M masz 25 cm sztycę, w L masz 30 czy jakoś tak. W standardowej sztycy brakowało mi 5 cm. Idąc na jazdę próbną do decathlonu jechałem już ze swoją sztycą i siodełkiem ?
  21. Mam o 3 cm więcej, miałem XC 100 (obecny XC 120) w rozmiarze L, obecnie XC 900 (geometria mniej więcej ta sama co w xc 120) w rozmiarze M. Bierz M.
  22. Będąc między rozmiarem M i L nie ma specjalnie różnicy, który rozmiar wybierzesz. Przy regulacji siodełka jeden i drugi rower będzie ok. Z mniejszą ramą do sportu sprawdza się w szosie, dostajemy wtedy niższy kokpit w mniejszym rozmiarze. W MTB nie ma to tak dużego znaczenia. U mnie 178 cm, wcześniej jeździłem na L w rozmiarówce Decathlona, nowy rower kupiłem w rozmiarze M. Największe różnice są takie, że M łatwiej włożyć do bagażnika czy windy. Przy moim wzroście zarówno 17 cali jak i 19 spokojnie można ustawić pod moje wymiary, 21 cali było by już za duże, 15 za małe. Geometria do uzyskania na M i L jest praktycznie taka sama. W MTB do sportu ostatnio idzie się w krótsze mostki i dłuższe górne rurki. Krótszy mostek daje szybszą reakcje ale rower jest mniej stabilny. Więc górna rurka 56 cm z mostkiem 6 cm da szybszą reakcje niż 54 i 8 cm mostka. Krótsza rama daje możliwość zrobienia roweru bardziej rekreacyjnego (wyprostowana pozycja), większa średnio. Chyba bezpieczniej iść w mniejszy rozmiar Co do pomiaru ramy mtb jajkami - w XC 900 w rozmiarze M mam niżej poprowadzoną górną rurkę niż w rockriderze ST 530 w rozmiarze S gdzie na XC 900 M jest od 170-175 a w ST 540 S jest 150-158. W rowerze do sportu musi być nisko aby móc się mocno złożyć i przerzucać ciężar na technicznych elementach. W rowerach rekreacyjnych nie ma takich wymogów
  23. Czemu karbon odpada? Jest lżejszy, wytrzymalszy, tańszy w naprawie i więcej wart w odsprzedaży
  24. Dalej możesz jeszcze rozpatrzyć ST 900 z decathlonu (wersja L jest obecnie dostępna i XC 100. Widzieliście, że XC 120 zaliczył kolejną podwyżkę i teraz kosztuje już 5000? Tym oto sposobem, w moim rankingu XC 100 stał się bardziej opłacalny. Mając do wyboru 6.7 za 2400 a 5.9 za 3000 wybrałbym 6.7. Ja jednak jestem zwolenników napędów 1x. W rowerach mtb jest to jedna z lepszych rzeczy jaka przyszła w ostatnich latach. Ja bym wybierał między XC 100 (używany nie będzie jakoś mocno taniał) a 6.7 (jest tani ? )
  25. Czemu nie? Karbon jest wytrzymalszy, tańszy w naprawie, sztywniejszy tam, gdzie ma być sztywny i bardziej się ugina tam, gdzie ma się uginać. Jedyny problem z karbonem był na etapie produkcji - dużo łatwiej postawić robota do spawania alu niż tworzyć maszynę do układania mat karbonowych. Więcej karbonu obniży cenę tych ram na jakieś realniejsze pułapy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...