Skocz do zawartości

Mociumpel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    894
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mociumpel

  1. Nie - cruza "marzyłem" jak wchodziłem w temat - tez byłem zakręcony możliwościami szosy a ich odpowiednik i do tego "jeszcze szybszy" był mokrym snem nuworysza - zweryfikowałem swoje poglądy widząc jak wygląda Wrocław i ogólne moje "wszędołazielstwo" czyli chęć wjechania wszędzie. Po weryfikacji rozsądkowej i kilku pojeżdżawkach "wyobraziłem" sobie "rozwiązanie ostateczne" które jest zlepkiem różnych pomysłów - mistrzem szybkości nie jest ale jeśli trzeba a i ja jestem wjeżdzony (zazwyczaj koniec lipca) to da się gonić samotnie między 32-36/h długo. O tym na dole marzyłem: A tak skończyłem 8 lat temu (wyglądał 3 lata temu - jak wsiądę to siada jakieś 3-5cm w dół) Dzięki zawieszeniu (możliwość zablokowania i twardość regulowana) da rade jeździć szybko nawet po kostce, a Nexus 8 i podwójna korba z przodu umożliwia zmianę biegu siedząc/stojąc bez schodzenia.
  2. Dlatego kiedyś jak jechałem z kimkolwiek stanowiłem ciekawostkę jadącą zawsze z tyłu za wszystkimi 😉 - teraz raczej samotnie szybko lub rekreacyjnie w grupie ... Co do jazdy w peletonie - temat raczej dotyczy jazdy indywidualnej i różnicy w prędkości zależnie od opony ale SOLO - w grupie racja - rower poziomy nie nadaje się wprost do jazdy w grupie, jest niebezpieczny - ale nie o tym temat 😉 Solo na asfalcie ma więcej zalet niż szosa solo.
  3. Pytanie jest trudne - zwykły rower jest wszechstronniejszy "z marszu" - w sensie łatwiej załapać umiejętność jazdy w określonym miejscu, terenie, czasie, więcej widzisz, masz potencjalnie większe szanse być zauważonym. O ile korzystasz z roweru typowo miejskiego lub traktujesz jazdę rekreacyjnie gdzie prędkość nie odgrywa roli a dystans nie wpływa na wygodę jazdy (miejskie maja zazwyczaj grubsze opony - amortyzują, planetarki - łatwość zmiany biegów, damki - łatwość zsiadania itp.) to ogólnie "PIONOWE" są "lepsze". Jeśli jednak masz obycie z rowerem a dodatkowo jeździsz dłuższe dystanse plus robisz to szybko to zaczyna się problem bo rower zaczyna być niewygodny - ogólnie patrząc poziomka jest przeznaczona do szybkiego i wygodnego pokonywania długich dystansów - łączy w sobie szybkość roweru szosowego z pakownością trekkinga i wygodę tapczanu 😉 Do jazdy specyficznej zaś czyli akrobatyka rowerem poziomym wymagany jest niestety zdrowy błędnik i jak ktoś gdzieś powiedział minimum 500 km jazdy po różnym terenie aby nauczyć się reagowania na drobne przechyły - ogólnie rower poziomy jest bardzo czuły na drobne nierówności i o ile ja po wielu tysiach automatycznie reaguję drobnymi ruchami kierownicy (rzadziej ciała) aby zachować równowagę (szczególnie wolno jadąc) to dla świeżaka jest to rower trudny do ogarnięcia - stąd da się jeździć w umiarkowanie trudnym terenie - lasy łaki pola ale to nie jest rower terenowy - CHYBA że zrobisz/kupisz specjalnie pod taki teren - sa takie rowery które dobrze spisują się nawet w trudnym terenie - ale to jak z MTB wysokiej klasy i szosą - ani jednym ani drugim nie osiągniesz maksa na przeciwnym biegunie użytkowania (szosy W terenie, MTB na szosie) Podstawowa zaleta to nieprzeciętna wygoda jazdy, jak masz moc i odpowiedni rower taka sama szybkość co szosa osiaganą mniejszym wysiłkiem a z lusterkami bardzo szeroki widok. Co do jazdy po terenie trudnym - TAK ale tylko z zawieszeniem - niestety nie masz możliwości pracy ciałem - leżąc musisz zdać się na zawieszenie aby CI nie poobijało pleców - niestety to droga zabawka jest wtedy - i być bardziej uważnym - ja jeżdże po lasach, po drogach między polami, z górki ale trzeba uważać - jest wywrotniejszy - to tez jakaś wada ale mając umiejętność "akrobatyka" daje radę... Ogólnie - specyficzny rower dla indywidualistów - w jednym aspekcie najlepszy - długie trasy na szybko i wygodnie z podziwem dla tego co mijasz - widzisz krajobraz jakbyś siedział na kanapie 😉 , w innych sytuacjach - kwestia "naumienia się", zalecane minimum lusterko lewe.
  4. Rower szosowy na "dużych" kołach w dowolnej wersji jest uznawany przez znaczna część "korzystaczy roweru" za najszybszy mięśniowy pojazd - wynika to z tego że tego typu pojazd jest promowany, nagłaśniany i klepany w milionach sztuk dla odbiorców papki marketingowej pchanej kasą producentów. I dobrze - rower to fajna rzecz i warto z niego korzystac bo korzystnie wpływa na kondychę a jeśli dojdzie do tego rywalizacja to każdy z innym może porównac wielkość fajfuska i ewentualnie trenowac aby był wiekszy 😉 Alex Moulton - człowiek z manią małych kółek i składakó - polecam poczytać http://www.moultonbicycles.co.uk dział HERITAGE (dziedzictwo) - w swoim czasie bardzo ciepło odbierany składaczek o takie "rowery szosowe" w wersji pierwotnej mi chodzi - małe kółka nie musiały być wolniejsze - po prostu z wielu przyczyn nie zyskały uznania 😉. Obecnie mało popularny bajk i raczej w wersji race spotykany nie jako składak tylko jako mini velo (np. https://www.mrbicycles.com/product/java-carbon-fiber-mini-velo-bike-22-speed-20-inches-black-white/ - wybór przypadkowy - chodzi o pokazanie "dziwadeł szosowych" i http://www.togoparts.com/marketplace/ad-details/1040891/2020-java-cl-carbon-mini-velo i w ruchu https://www.youtube.com/watch?v=52bgTJBbBwM) - a i to dla maniaków mainstreamowych "kolarzówek". Powyższy to TYPOWY rower tyle że nietypowo zbudowany i użytkowany - ot takie dziwadło ale JAK NAJBARDZIEJ szybki rower - miałem okazje jechać na podobnej Javie w 2016 w Berlinie u jednego maniaka - po równej jak stół asfaltowej samo jechało i to szybko. Big Apple to taka opona https://www.rowertour.com/p/51838/schwalbe-big-apple-plus-20-x-2.15-gg-ts-opona-rowerowa-drutowa-reflex - raczej nie jest to "wyścigowa" ale takie mam na swoim rowerze bo takie https://rowerowy.com/sklep/czesci/opony/opona20/prod/maxxis-dth-20 w wersji zwijanej mimo naprawdę mega szybkie dziurawiłem kilkanaście razy w sezonie ... Dzięki temu że opona ma wkładkę antyprzebiciową od 4 lat nie złapałem ŻADNEGO kapcia, kosztem oczywiście niższych osiągów. No i na koniec - kilka razy wstawiałem zdjęcie roweru który posiadam i uważam go "wystarczająco szybki" a w peletonie amatorskim za bardzo szybki 😉 (coś w tym stylu https://www.youtube.com/watch?v=AeBMqepmCoA - rama ta sama ale inny osprzęt) Nie ukrywam że moim marzeniem było to https://cruzbike.com/products/s40 ale z wiekiem jednak doceniam kurdupla 2x20 z pełnym zawieszeniem bo jest dużo bardziej wygodny a po utwardzeniu dampera i amora również szybki. O take @jajacku chodziło mi 20" calowe wynalazki 😉.
  5. Rozmowy tego typu ZAWSZE schodzą w bok - rzadko kiedy merytoryka idealnie wpisuje się w analityczne jądro problemu - po prostu KAŻDY z nas ma swoje doświadczenia - ja wiem że Nexus 8 w oponie 2,15" x 20" Apple Plus spokojnie daje rade utrzymać się w "amatorskim" peletonie (w granicach 35-36/h przez 4 do max 6h w szycie formy 😉 bo potem kondycja nie pozwala mi aby jechać dalej ... A kojarzę gościa co na wyścigowych oponach 20" objeżdżał zawodowców na trasie - z tym że tez miał jak koń nogę - równy z równym 😉
  6. Panowie - dynamizujecie polemikę analizując szczegóły czy szerokość i łysość koła ma znaczenie dla prędkości - ogólnie nie ma 😉 w szczegółach ma: - 95% użytkowników rowerów to amatorzy oglądający sport w TV i pasjonujący się sekunadmi urwanymi przez opływową czapeczkę mutanta z nogami o sile konia - tutaj wystarczy POCHYLENIE się w kierze aby uzyskac 30% przyrost prędkości 😉 - 5% to CI których oglądamy w TV - dla nich pracuje sztab ludzi mających na celu urwanie sekund czapeczka i kształtem noska buta ... Jeśli nie jeździcie rocznie minimum 20 tysi km w wersji RACING to należycie do kategorii 95% oglądaczy a podniecanie się urwana minutą na godzinę jazdy to ... satysfakcja a nie cecha opony - wystarczy kwartał od ostatniego zjazdu z trasy w wersji "SPORT" (a bo zima idzie a bo nie chce mi się) a Wasze wynik lecą co najmniej o 10-15% w dół... Nie umniejszam Waszego "podniecania się" ale wystarczy zmienić rower na "inny" i w zasadzie opona nie odgrywa roli 😉 nawet na grubym klocku idzie Was objechać (zakładając równorzędna moc każdego z jadących) i nie mówię tu o urwanej minucie ale co najmniej 5-7% czasu przy zachowaniu znacznie wygodniejszej i co ważne przyjemniejszej pozycji jazdy 😉 Cały czas rozmowa o 95% - w zawodach RACING te różnice nie są takie wielkie bo i moce zawodników to nie 150-250 tylko 300-500W co pozwala zatrzeć różnice w "inności" konstrukcji rowerowej. Podsumowując z mojego, rowerowego "patrzacza", zmiana opony z klocka na semislicki pozwala wjechać w każdy teren i to wcale nie wolniej od szosy w terenie czy MTB na szosie, a jazda TYLKO po szosie czy TYLKO w terenie wymaga dla osiągnięcia "satysfakcji" dedykowanych opon - wtedy rozmowa o różnicach ma sens bo tu gra role sylwetka, ergonomia (jeśli trasa długa trza być "wygodnym") konstrukcja roweru czy nawet materiał ramy.
  7. Po mojemu @oskar ma po części racje ale to wynika znowu z pewnej wiedzy i doświadczenia - dla kogoś kto widzi rower i rower "smaczki" sa nieistotne - MTB dobrze dobrany (głównie geo) i po wymianie opon z typowych klocków na bardziej wydajne do tras które pokonujemy jawi się jak grall bo z nadwyżka spełnia spora część zalet roweru miejskiego czy crossa czy nawet od biedy szosy 😉 - niestety z praktyki wymaga troche pracy w "dostosowanie" pod siebie - po prostu ma szersze możliwości dopasowania kosztem wyższej początkowej ceny. Ale to znowu pokazuje że bieda rower za 1300-1500 zł służy TYLKO do jazdy po bułki...
  8. Sam znalazłeś różnicę - jeśli nie miałeś nigdy okazji pojeździć na "nieco" lepszym osprzęcie to w zasadzie wszystko jedno co kupisz byle tanio ... Jeśli zaś stać Cię ale wolisz kisić kasę to przynajmniej posłuchaj argumentów za tym że lepsze poprawia komfort ogólny - bez wnikania w szczegóły techniczne. Gdybyś miał rozważać samochód prosty model z np. korbkami do okien zamiast elektryki, 3 drzwiami zamiast 5, wersja biała/różowa zamiast czerwona (wiadomo szybsza) - to niby proste niewiele znaczące dodatki ale na dłuższa metę poprawiające komfort jazdy i samopoczucie - w rowerze jest tak samo - drobne, lepsze dodatki nie dają znaczącej przewagi nad golasem ale przyjemniej się jedzie, przerzuca biegi, ma się ich nieco więcej z "nieco lepsiejszym" klasowo osprzętem ... Problem zaś z dystansu jest inny - jaki jest sens kupować rower na zimę? - odłóż trochę, poczekaj 2-3 miesiące rowery nieco pójdą w dół, ty odłożysz nieco kasy i kupisz 4.0 pół na pół .
  9. Nie tylko allegro ma "dobre" oferty: 1. jeśli TYLKO 1500 zł masz TERAZ to przeanalizuj czy nie dałoby się w pół roku uzbierać drugie tyle - jeśli NIE to pkt. 2. jeśli TAK to pkt. 3. 2. https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-mtb/rower-indiana-x-pulser-3-9-m19-czarny-pomaranczowy-r21 i na samym dole sposób zapłaty: zapłac połowe a reszte za pół roku - pierwsza "rata" to 950 zł, pozostałe 950 "dozbierasz do reszty co Ci zostanie z "dzisiejszego" stanu posiadania - czyli do 550 zł przez pół roku "dozbierasz" brakujące 400 zł - ten rower ma sens jesli TYLKO chcesz uprawiać "pojeżdżawki" w róznym terenie ale nie "wariatkowo z przerzutką" - do tego pkt. 3 jest lepszy ... 3. https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-mtb/rower-indiana-x-pulser-5-9-m19-czarny-grafit-r21 - mocny wypas - ta sama idea teraz wpłacasz 1500 zł za pół roku kolejne 1500 zł - ale rower mas zna 3-5-7 lat w zasadzie bez konieczności robienia czegokolwiek w nim ...
  10. zimą to tylko tak http://wrower.pl/images/strony/012/normal/rowerem_na_biegun_2013_maria_lijerstam_img_6934.jpg niewywrotnie szybko i jak wielbłąd z gracją 😉
  11. mechanika ludzkiego organizmu wskazuje że istotny jest stały równy rytm (wzorcowo 90/min ale są różne szkoły - ogólnie chodzi o to aby w miarę wzrostu kondycji trzymać co najmniej 80+/min jako minimum) a tenże łatwiej utrzymać w SPD-ach. Dodatkowym ale to juz dla "pochlastanych inaczej" elementem dającym kolejne "kilka % mocy" jest owalna zębatka przednia - tutaj teoria mówi że na podjazdach SPD i owal daje do 10% lepsze rezultaty - ale to raczej dla zawodowców znających swój organizm do ostatniego dziąsła - dla amatora SPD po prostu poprawi "lepsze trzymanie" pedała do nogi co w konsekwencji bardziej równy rytm pracy nogi - co można i bez SPD-a osiągnąc również 😉 trzeba ćwiczyć ...
  12. @jajacek dobrze napisał z perspektywy osoby mocno zaangażowanej w rower szosowy i okolice 😉 Z punktu widzenia amatora "jeżdżącego po bułki" SPD-są zbędne, amator z ambicjami zaś MUSI spróbować i nade wszystko nauczyć się w nich jeździć aby powiedzieć czy są OK czy be... Ja kiedy już urosło we mnie przekonanie że jednak TRZEBA, zanim zacząłem to za namową osoby jeżdżącej aktywnie MTB po górach siedząc na rowerze ... uczyłem się wpinać i wypinać na sucho 😉 - najpierw jedna nogę, potem drugą w końcu obie - ćwiczyłem odruchy nie wiedząc co właściwie może mnie spotkać w realu. W realu zaś NIGDY nie zaliczyłem gleby z powodu "stania" a jedyne upadki to szlify boczne w wyniku najechania kogoś na mnie, ewentualnie nieoczekiwanego poślizgu w błocie, ale i wtedy głowa "nauczona" wcześniej reagowała odruchem - wypinanie było szybkie... A sama amatorska jazda w SPD-ach nie ma wymiaru mistycznego zespolenia z rowerem - takie uczucie to raczej na kolarce na szosie podczas przyspieszania - SPD-y maja luzy ale idea podstawowa jest zachowana: "lepsze czucie" roweru jest widoczna po wejściu na zwykłe pedały (szczególnie podczas zmiennej jazdy i pod górę). Ogólnie jak lubisz "mieszać" - warto.
  13. A co tu rozumieć - szukają frajera na kradziony jowej ...
  14. Wally ma dwa szkiełka/dwie diody - pryzmat i bezpośrednie - jak skierujesz nieco ku dołowi to bezpośrednie nie będzie oślepiać a pryzmat będzie widoczny.. Do jazdy po mieście taki sposób świecenia (w dół) nada się idealnie. Praktycznie można postawić rower "na prosto", zapalić tylne i sprawdzić z 10-15m czy to bezpośrednie wali w oczy czy "da się patrzeć" - tyle wystarczy. A do jazdy poza miastem lekko w górę i widać Cię z 500m ...
  15. Tu https://lexlege.pl/prawo-o-ruchu-drogowym/oddzial-6-wyprzedzanie/2620/ masz przepisy tyczące wyprzedzania - ogólnie prawo o ruchu drogowym także obowiązuje na ścieżce rowerowej z tym że w zasadzie 2/3 osób korzystających z roweru nie ma zielonego pojęcia o przepisach obowiązujących na jezdni a tym samym na ścieżce. najważniejsze z powyższych to: 1. rower za tobą powinien zasygnalizować wyprzedzanie - ty jeśli nie musisz wyprzedzać NIC nie musisz robić po prostu jedziesz i przyspieszasz 2. zasuanym obowiązkiem rowerka za TWOIMI plecami jest zachowanie dystansu - oficjalnie jest to metr ale dotyczy jezdni, na ścieżce nikt na to nie patrzy ale bezpieczny oznacza bez zahaczania o cokolwiek Twojego Dodatkowe wymogi typu: nie możesz przyspieszać jak CIe ktos wyprzedza - w zasadzie NIE musisz o tym wiedzieć gdy nie masz lusterka i nie zobaczysz rowerka cudzego na wysokości Twojej głowy czyli jadącego obok ciebie - no ale to bardziej intuicja i kultura jazdy niz przepisy na ścieżce które wiekszość rowerzystów na w toopie. Ogólnie jak wyprzedzam dzwonię dzwonkiem i krzyczę "lewa wolna" - w zasadzie 95% ludzi w tym kobiety zjeżdża w prawo - czasem jakas kobieta zjedzie w lewo 😉 no ale ZANIM wyprzedzę sygnalizuje to. Wniosek - poniosło was i podjęliście tę sama decyzję w niewłaściwym momencie z tym że on kompletnie nie przestrzegał przepisów - jeśli czułeś się na siłach trza było gościa udupcyć siłowo i po sprawie, jeśli żałujesz naucz sie karate, krav magi czy innego tajiczi i naucz się przepisów co do joty - jeśli argumenty perswazj słownej i merytorycznej nie zadziałają to powalisz następnym razem kola argumentem siły. Tyle w temacie 😉 - tak to działa w realu - jeśli nie masz kamerki a nie chcesz dostać batów MUSISZ znać życie lepiej niż Twój oponent ... A poważniej - jeśli nic poza duma sobie nie nadwyrężyłeś to odpuść dywagowanie i kup se lusterko jak ja.
  16. Szczerze powiedziawszy to po mojemu sprzęt klasy X-pulsera 3.9 jest - czyli 1500 zł co najwyżej, w cenie 3 tysi jest XP 5,9 o co najmniej 2-3 klasy wyższych komponentach od tego czeskiego wynalazka ...
  17. Mociumpel

    Sigma bc 14.16 sts cad

    Wg https://www.sigmasport.com/pl/images/pdf/081416-2_Manual_BC1416_Montagebogen_SP1.pdf zakres wskazywanych temperatur to -20 do +70 st. stąd jeśli na dowolnej baterii wyświetlacz nie działa prawidłowo reklamuj. jeśli jesteś po gwarancji i niekoniecznie chodzi o wyświetlacz ale o cokolwiek to na dworze pościskaj w ruchu obudowę (w sensie dwoma palcami od dołu i od góry jakbyś ściskał monetę) - jeśli zacznie działać to problem jest w złączu wyświetlacza - trzeba toto rozebrać, popsikać czymś co wypiera wodę (czasem wystarczy przedmuchać paszczą) i podokręcać śrubki wszystkie aby styk "wszystkiego w obudowie" był lepszy - w tym przypadku chodzi o wilgoć która prawdopodobnie dostała się do środka - nie mylić z wodą 😉 Sama bateria to nie wszystko. No i dodatkowo sprawdź montaż magnesów na lagach czy na ramieniu korby - możliwe że są źle osadzone - za wysoko/za nisko, nie w osi ... (tutaj https://seltrade.pl/kiedy-sigma-nie-dziala gdzieś na dole jest "dla modeli STS" i czynności serwisowe aby poprawnie działało) Jeśli to nie pomaga ... kup nową 😉
  18. pierwszy lepszy suchy w spreju https://allegro.pl/oferta/k2-suchy-smar-do-lancuchow-motocyklowych-quadow-9517826807 co do przecierania - jak wyżej - sam łańcuch to mało jak na zębatkach jest piasek to będzie "zgrzypieć" - stąd przydałoby się dodatkowo "przepsikać" woda z czymś zębatki np. https://www.top-growshop.pl/product-pol-223-Spryskiwacz-Ogrodowy-Kwazar-Mercury-0-5l.html uzywam do mycia roweru 😉 - najpierw z ludwikiem a potem woda regulując szerokość strumienia.
  19. Mociumpel

    Jaki spryskiwacz?

    W warunkach domowych ekonomicznie i oszczędnie (choć wolno) myje sobie czymś takim na balkonie https://www.top-growshop.pl/product-pol-223-Spryskiwacz-Ogrodowy-Kwazar-Mercury-0-5l.html - ustawiam na szeroki "rozbryzg" aby "pokryło" rower" i spenetrowało, najpierw woda z ludwikiem, odczekać kilka minut aż spenetruje i spłynie, potem czysta woda na średni rozbryzg aby brud zlazł i ewentualnie poprawka na silnym strumieniu 😉 1,5 litra i rower umyty ...
  20. Typowe oświetlenie rowerowe NIE NADAJE się do jazdy po lesie po zmroku/nocą w tempie szybkim - bo w tempie wolnym powinno sie nadać. Typowe oświetlenie to zazwyczaj - bateryjki AA sztuk kilka, zakładając pewien profesjonalizm wydajność na poziomie 200-300 lm, ograniczone pole oświetlania obszaru ("jakaś" plama światłą o niewielkich rozmiarach z przodu) i max godzina jazdy z takim zestawem ... Do dłuższej 2-5h jazdy po lesie potrzebny jest albo zestaw szerokoświecącego reflektora z podpinanym zestawe ogniw litowo jonowych lub latarka "przerobiona" na zestaw rowerowy - tylko takie coś zapewnia EKONOMICZNE i zasadne długotrwałe i bezpieczne uzytkowanie w lesie - nic z typowych rowerowych do 200 zł sie nie nada - latara za 200 zł tak. Moja wydumka to takie coś szczegóły tutaj - https://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=24223 Przy czym obecnie to nieco inna latarka (inne bebechy i S21B z inna soczewką) i generowane wartości inne (wyższe - 1600 lm przez 2h) na jednym ogniwie 21700/5000mAh. DO jazdy w terenie zabudowanym dodatkowo https://allegro.pl/oferta/czarny-daszek-do-convoy-s21b-10191107865 - jest odcięcie i nie ma olśnienia.
  21. Jakie masz na tym gravelu opony? Może tu warto rozważyć podmianę na max co ci wejdzie w widelec plus bieżnik np. https://www.rowerystylowe.pl/p-8700/opona-rowerowa-coninental-double-fighter-iii-28-x-200-50-622 - trochę grubawa i ciężkawa ale przy odpowiednim ciśnieniu powinna znacznie podnieść komfort jazdy i znacząco nie zmniejszyć prędkości na asfalcie.
  22. po co odkurzasz temat sprzed roku i przy okazji trolujesz ubrankami ? Stwórz osobny temat odpowiednio oznaczony jako ciekawostka i "sprzedaj" umiejetnie te ubranka - napis artykuł sposnorowany" nie musi miec wprost miejsca ale zaznaczenie że o tym będziesz pisał/a znacznie podnosi zrozumienie i ewentualnie póxniejsze linkoanie - w każdym razie bardziej niż bezsensowne wciskanie ubranek w przypadkowym temacie... uwierz sosobie która pracowała w dziale kreatywnym wprawdzie nie z branzy ubranek ale umiejetność wciskania klientom opanowałem w stopniu na tyle duzym że z marszu rozpoznaję prymitywne próby nagniania na cokolwiek. Wniosek - troluj umiejętnie.
  23. Ogólnie schodzace powietrze to norma ale zejście z 5 na 2,5 to za szybko - mi z 46 PSi zlazło po 3 miesiacach wiosennych na 40 PS (koło poza rowerem trzymane w domu 20 st C) - jeśli masz wentyl samochodowy to sprawdx zawór czy jest dokręcony - jesli jest OK to zapomniałbym o sprawie i po prostu uzytkował, co najwyżej raz wtygodniu sprawdzaj.
  24. Powyżej cytat od którego zacząłeś temat - wszystko co do tej pory napisano NIE JEST PRZECIWKO Tobie i Twoim przekonaniom, to tylko szersze spojrzenie innych na problem jazdy rowerem "niezgodnie" z przeznaczeniem sugerowanym klasą sprzętu (MTB w mieście, szosówka w lesie, składak na szosie). Nikt nie kopie Cie po jajach że masz "tradycyjne" poglądy - może inni maja je bardziej swobodne lub "nie znajo sie". Clou w tym wszystkim - pomóż tym którzy pytają lub uświadamiaj choćby przez podpowiedzi na forum. Chętnie bym Cie zobaczył jak nawiedzasz ludzi jadacych niewłaściwymi rowerami w czasie jazdy - i reakcje tych ludzi, rodziców z dziećmi, a zwłszcza matki którym usiłujesz coś wytłumaczyć 😉 i Ciebie klnącego pod nosem uciekajacego przed rozdygotanym tłumem "gupich" niewłaściwie jadących ... Czytając to co do tej pory napisano powinienes po mojemu zrozumiec to tak - sa ludzie którym zwisa na czym jeżdżą, sa ludzie którzy jeżdża na czyms czego nie znasz i o dziwo chwala sobie, sa ludzie którzy celowo wybieraja konkretny rower (np. kurierzy ostre koło choc z punktu widzenia Kowalskiego to cudactwo) i to im pasuje do "imidżu", sa tez co sami robia sobie rowery (wszlkiej maści cruisery hand made czy rowery towarowe czy składaki elektryczne) - moja podpowiedź - uszanuj to, ale nie krzycz że nie tędy droga. Wielu ludzi ceni sobie wolność wyboru i często dla samego uporu wyboru niewaściwego pojazdu "prostestuje" tym wyborem wobec konieczności jazdy np. MTB TYLKo w terenie ... Jak widzisz każdy z nas wniósł cos w temat co może ci rozszerzyć nieco horyzonty co do rowerów w ogóle - na tym polega doskonalenie się - wsysanie wiedzy, ewentualne próby i decyzja czy warto było czy nie - albo zostaniesz twardym betonowym klocem w poglądach że MTB to TYLKO teren albo sobie uświadomisz że rower może nawet latac lub pływać. Tyle moich wniosków z niepotrzebnego trzepania czy cos MUSI czy NIE MUSI byc zgodne z przeznaczeniem bo tak przewidział producent... Poza tym - roweru nie dobiera sie do wzrostu tylko to wybór wieloczynnikowy - dobry handlowiec/sprzedawca ZAWSZE zwróci uwage na wszelkie mu znane a istotne dane do prawidłowego wskazania kokretnego roweru. Może do tej pory nie spotkałeś dobrego sprzedawcy 😉 Co do wyboru "kolarzówki" wypowiedziec może sie @jajacek - jest specem - oprócz samego wzrostu dostaniesz info co do przekroku, ustawienia wysokości siodełka, odlegości róznych części od różych części ciała aby było ergonomicznie - oczywiście nie zapyta cie o to sprzedawca z hipermarketu bo nie ma najcześciej takiej wiedzy lub czasu na "cackanie sie" z klientem który chce raptem wydac 1200 zł na cokowiek co jeździ - bo to zawracanie tzw. oka. No ale to spór o fachowości i doradztwie sprzedawcy/handlowca a nie temat o tym czym sie gdzie powinno jeździć - jak widac można jeździc leżąc 😉
  25. Oj to strzeliłeś sobie w kolano - nawet tutaj na forum co bardziej rozsadni ludzie szukający roweru zadaja pytania jaki rower do danej wagi - zazwyczaj knedle to sa i pytaja o cos dla 120-130kg plus - jeśli po raz pierwszy tak realnie i nigdy wczesniej nie miałes z tym do czynienia to jestes zielony w kwesti wyborów rowerowych - stąd zapewne po mojemu taka młodzieńcza zgryźliwośc i zasdniczośc - że WIEKSZOŚĆ nie ma racji - odpowiem delikatnie - to TY nie masz racji - i to jest pierwsza zasadnicza sprawa, potem możemy dyskutowac czy zsadna i czy sa wyjątki. Zapewne po rozpoznaniu problemu jak wyżej uznasz że TYLKO TY masz racje a wszyscy czyli my pitolimy jakies androny z gumiaka wyciagana rodem z PRL-u i osądy wiekiem Ukrainom wiejskim odpowiadające. Odpowiem po sobie - od 8 lat jeżdze rowerem poziomym - łączy on w sobie cechy składaka, fulla, mini fat bajka i wyścigowej leżanki- jazda po płaskim, po mieście z paskudna nawierzchnia czy kostce czy nawet po ostrych szutrach (pagórkowatych nie górskich) nie jest dla mnie wyzwaniem, nawet podjazdy do 15% po lekkim podniesieniu "leżadła" z płaskiego na bardziej pionowe i stosowaniu sprytnej techniki "kociego grzbietu" (znacznie poprawiają jakość oddychania) pozwlaja mi może nie "nadanżać" (nie jest to rower wybitnie wspinaczkowy) ale wspinać się - wolniej bo wolniej, za to z góry - ŻADEN, ALE TO ŻADEN "kolarzysta" (chyba tylko naprawde odwazny lubnie bojacy sie szybkiej jazdy z góry z dociskiem) nie pojedzie szybciej niz ja. Dodatkowo wypad z gruchy jako kaprys 230km (Wrocław -Wieluń-Wrocłąw - 28/h - niecałe 8h - bo tyle jednorazowo wynosi mój "rekord" - potem zasypiałem z nudów) i potem jazda z Wrocka do Katowic samochodem do znajomych nie sprawiły mi żadnego problemu - zero bólu tylko nuda bo nie ma mnie co bolec gdy leżę a nogi "samese jadom". A z boku wygladam jak jakis oszołom pasjonat i do tego inwalida wiecznie usmiechnięty jadacy na czyms co wygląd jak skrzyzowanie wózka inwalidzkiego z blatem od stołu. I powiedz mi jeszcze że to rower nie nadający sie do niczego bo wygląda jak "nierower" i nijak sie nie da tego czegoś nazwać - to cie wysmieje publicznie - wskaz tylko miejsce i czas 😉 . Tutaj masz relację od kogos kto "uprawia se" wyścigi na wyczynowym Cruzie https://cruzbike.com/blogs/blog/race-report-jeffrey-ritters-2019-12-hour-world-time-trial-championship Historia gościa który z wyczynu motorowego ostatecznie skonczył jako kolarz poziomy https://cruzbike.com/blogs/blog/jason-perez-cycling-s-bravest-champion i jego wspinaczka i zjazd z pomiarem mocy https://www.youtube.com/watch?v=rAqRsZ4UjOI Ktokolwiek powie że TE "rowery" do niczego sie nie nadaja a szczególnie zaś do jazdy 😉 niech kilkukrotnie przeczyta tksty lub 2-3 x obejrzy film ... To że czegos nie widziałes, nie słyszałeś i nie wiesz nie oznacza że tego nie ma, że nadaje sie i czasem jest lepsze od tego co znasz. Co zas do MTB i skuterów - to dobre pojazdy na miasto 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...