Skocz do zawartości

Mociumpel

  • Ilość treści

    183
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Mociumpel

  • Ranga
    Forumowicz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wrocek
  1. Acta 2, Rodo, Deklaracja Praw Człowieka, Psa i Muchy, Prawa Autorskie do Ziewania i Drapania się po Nosie i Opłaty Klimatyczne w Zakopanem (szczególnie zimą gdzie smog niewidoczne robi się szare) - w takich żyjemy czasach gdzie aby wyrazić siebie musimy się obejrzeć przez lewe ramie, spytać czy można i splunąć mówiąc brzydko "kuźwa" ...
  2. Mociumpel

    Koła karbonowe czy miernik mocy?

    Nie sądzę aby koła dały Ci taki pałer, że wyciśniesz kilka sekund więcej na minutę. Miernik wskaże Ci jak dysponować mocą w czasie rzeczywistym plus planować jak ją rozwijać.
  3. Mociumpel

    Koła karbonowe czy miernik mocy?

    Miernik - na kołach nie zmierzysz swoich postępów na mierniku zobaczysz od razu kim jestes i gdzie Twoje miejsce ;)
  4. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Rower jak każdy widzi jest budowany na bazie rombu (no może poza miejskim i składakiem) - pozycja jest jednakowa dla każdego typu roweru, jedynie mniej lub bardziej jeździec jest pochylony lub wyprostowany - głowa ogólnie jest dość wysoko i nie zależy od rozmiaru kół. Poziomki nie są nijak unormowane - pozycja jest od półsiadu, lekko pochylona do tyłu (jak na choperze) gdzie wysokość głowy jest mniej więcej na ramieniu siedzącego na turystycznym rowerze, przez półleżące na dużych 28 calowych czy 20 calowych kół, aż do leżących 60 cm nad jezdnią do bicia rekordów prędkości. Turystyczne rowery mają głowy na wysokości lusterek samochodowych i uważa się taka pozycję za bardzo widoczną - nie dość że nie będąc pochylonym CAŁE przedpole w zasięgu ok. 240 stopni jest widoczne z lekkim skierowaniem głowy w bok, to lusterka lewe konieczne i prawe jako opcja pozwala widzieć 360 i reagować szybko - argument MOJEGO postrzegania wkoło zdarzeń za upośledzony uważam za chybiony 😉 wręcz przeciwnie widząc wszystko w zasięgu 240 stopni PRZED sobą i na boki jedynym WAŻNYM elementem dla pełnego pola jest precyzyjne ustawienie lusterka/rek aby to co jest wadą LEŻĄCYCH ale nie półsiedzących czyli spoglądanie w tył. Jazda w zakrętach nawet ostrych jest uzależniona od "krótkości osi" i jeśli jest zbliżona do szosowej to pokonywanie zakrętów jest identyczne - oczywiście wchodzi kwestia wytrenowania ostrej jazdy w mocno pochylonym zakręcie ale to "małpia zręczność rowerzysty" która powstaje wraz z nawykami na tym co się jeździ. W praktyce nie mam problemów z jazdą po mieście szybko/wolno i jedynie na co bardzo uważam to podłużne nierówności typu tory trawmajowe czy szczeliny wzdłużne w kierunku jazdy. Jako że mam z tyłu na bagażniku płócienny kufer z jaskrawozieloną płachtą to jestem widoczny, poza tym jeżdżę uważniej rozsądnie wybierając zjazdy z chodnika czy wjazdy na posesje. Dodatkowo dla utrudnienia jeżdżę w SPD więc dla osób niezorientowanych jest to dodatkowy argument utrudniający jazdę 😉 PS - zakręty podobnie jak motocykle na lepkich gumach bierze się ostro i bez wywrotek 😉
  5. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Nie umniejszałbym roli poziomek w przyszłości ale dzisiaj to raczej niszowa kategoria i trochę na wyrost to 2 miejsce. Oczywiście dla tych którzy raz spróbowali pozostaje w pamięci że wygoda i radość jazdy jest inna niz na pozostałych typach rowerów. Oczywiście dalej uważam że kolarzówka w obecnym kształcie to szczytowe osiągnięcie myśli rozwijania prędkości w ramach regulaminu UCI, ale są inne wygodniejsze metody ich osiągania. Każda z metod wymaga jednak zmiany sposobu myślenia i pewnej alienacji - poziomali widocznych i praktykujących jest mało więc są uważani za dziwaków i nie każdy chce być postrzegany jako wycieniowany samotny dziwak z "kukiemnamuniowym" skoro można to samo ale na szosie ... ale mniej wygodniej 😉. Moim zdaniem podstawowa wyższość pozioma tkwi w wygodzie a nie w prędkości bo ta jak w szosie wymaga odpowiednich predyspozycji i chociaż średnio-wytrenowany zawodnik w porównywalnej klasie szosy i poziomki osiągnie na poziomce nieco wyższa prędkość (nie2x a kilka km wyższą) to jest to aspekt DRUGORZĘDNY choć dla niektórych istotny - ale to moje zdanie, bo się nie ścigam i wolę turystykę rowerową, aczkolwiek znam kilka osób które pozamiatałyby mocnych zawodników na szosówkach - ale to są ludzie pokroju triathlonista, czy były zawodnik pewnego klubu kolarskiego z betonową nogą.
  6. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Chińczycy wypuścili już bliźniaki genetycznie wspomagane - odporne na HIV ... więc w zasadzie wyścig cyborgów to wcale nie taka daleka przyszłość ... Pech że naukowiec który tego dokonał gdzieś zaginął hehe ... A teraz wyobraź sobie Terminatora na szosie wspomaganej elektrycznie ... prawda że śmieszne? 😉
  7. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Akurat kula w płot - widać, że to wózek napędzany pieszo 😉 - idąc tym tropem podpowiem że Wrocław pełen jest niespodziewajek w stylu Definicja napędu mięśniowego dotyczy także kajaka i nawet samolotu choć to wymaga giga techniki lotniczej - no ale żart żartem ale wiadomo o co chodzi. Nie mam nic do Jajacka i Jego potrzeb ganiania za synem 😉 - toż to dla Ojca duma że przerósł Go i stał się lepszy. Mi bardziej chodzi o moralny aspekt i trochę techniczny: - coś co nosi miano szczytu wydolności wytrzymałościowej za sprawą dopału elektrycznego wtacza się na płaski jak stół dostępny dziecku ... stołek - czyli upadek szosy jako roweru najszybszego z szybkich - klęska wizerunkowa panie klęska ... - technicznie 20 kg szosa niczym aluminiowy Kands sprzed 5-7 lat bez "resorów" to jakaś pomyłka - nie lepiej właśnie 23-25 kg rower full suspension któremu z racji częstych wjazdów pod górkę owe ograniczenie do 25/h w niczym nie przeszkadza wizerunkowo 😉 (bo 45-50/h dłużej niż kilka minut to raczej nie utrzyma - chyba, że jakaś giganogą) a dodatkowo rzeczywiście pomaga słabym - bo wiadomo góra to góra, nie to co płaska jak stół równa szosa 😉 Podsumowując króciutko - mówta co chceta - poziomki elektryczne na szosie i tak Was zjedzą prędzej czy później 😉 - póki co jednak ja używam jak ortodoks "mięśniuf" używam jedynie własnych.
  8. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Oczywiście że wprowadzam w błąd świadomie - technicznie każdy pojazd napędzany siłą mięśni jest rowerem - tyle że nie w każdej świadomości całkowanie to wyższy rodzaj dodawania 😉 - czyli nawet w "mięśniatym" napędzie sa duże możliwości jedynie nie dostrzega tego UCI nie równoważąc zawodów kolarskich czymś podobnym promującym inne rodzaje kolarstwa - tu jest problem. Nie musi to być od razu wyścig ale promocja czegoś co naturalne ale wykorzystującego prawa fizyki. Szosa elektryczna to wg mnie ślepy zaułek - szybkość można osiągać inaczej, a elektryki idealne to mtb czy miejskie - no ale to moje zdanie. Problem leży w unifikacji zasad i tego co się wkoło tego zbudowało - UCI ma swoje przepisy i w ich ramach kolarze sobie "wyścigują" - efektem tego są emocje i giga pieniądze zarówno dla reklamiarzy jak i producentów rowerów bo każdy Kowalski "chce taki" mieć. Słyszy się gdzieś i około, że jakiś kolo elektrykiem się wspomaga ale ani nikt tego nie widział ani nie sfilmował, no może poza jakimiś mało istotnymi zawodami gdzieś komuś koło samo się kręciło a rower robił ósemki. Realnie to każdy znaczny zawodnik wchłania po prostu dragi aby być co najmniej w pierwszej setce - czyli inny rodzaj dopału. A tu nagle synonim sportu wyczynowego i ... elektryczny silniczek w szosie jako przepis na "lepszego Ciebie" - no sorry ale to denne jest wg mnie. To nie tak że mi szybciej i wygodniej to nie doceniam Kwiatka czy nawet Armstronga - kupę wysiłku trza było włożyć aby nawet na haju, ale organizm wyćwiczyć do takich osiągnięć - stąd elektryka w szosie to taka żenua dla mnie. Powtórzę: są inne możliwości ale giga pieniądze blokują te alternatywne możliwości jak nafciarze postęp w elektrykach swego czasu czy nawet producenci żarówek trwałość tychże przez dziesiątki lat.
  9. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Mój rower - mój wybór 😉 - a to że już na starcie mam drobne bonusy "nieelektryczne" - na mnie tez "paczają" jak na wykolejeńca - no bo jak można tak inaczej - można i zachęcam chociaż spróbować - fakt że to zmiana światopoglądu ale to jak ze wszystkim co "po drugiej stronie lustra" 😉 W moim przypadku działa głównie komfort - reszta jest dopełnieniem.
  10. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Oświadczam że jazda 20 kg rowerkiem z prędkością 34-36 przez godzinę jest możliwa 😉 i to bez doładowania ...
  11. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Moralne czynniki w zawodach nie maja miejsca i racji bytu - o uczciwości wiele się mówi a mało osób w praktyce ja stosuje - nie ma sensu mamić komukolwiek honorem, uczciwością czy obyczajnością na głos jeśli w nas samych tego nie ma. Zresztą nawet Ci uczciwi nie powinni się odzywać 😉 bo świata nie zmienią - w rodzinie w niewielkim społecznym kręgu gdzie te wartości mogą mieć znaczenie bo łatwo je egzekwować (o ile tatuś/mamusia ma kręgosłup moralny odpowiednio) to w świecie pozbawionym skrupułów warto jedynie samemu sobie takie wartości udowadniać.
  12. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Podobnie jak odpowiednio przystosowanymi szosami dotychczasowi inwalidzi też mogą spróbować ścigać się - no właśnie z kim? z innymi inwalidami? 😉 Ja wiem że istnieją szosowcy ortodoksi co to nawet nie pomyślą o założeniu bagażnika typu torba na ramę bo linia roweru ulega zaburzeniom estetycznym i wypacza sens i ideę posiadania szosy jako roweru wyczynowego, a już jazda w nieodpowiednim stroju czy nawet skarpetkach nie pod kolor majtek to już krecha na wizerunku. Mnie to rybka bo i tak jeżdżę na rowerze który łączy w sobie cechy roweru wygodnego szybkiego i mobilnego nawet po bezdrożach ale łączę to przede wszystkim jednym słowem WYGODA, a ta w dużej mierze zależy nie tylko od pozycji ale i od zawieszenia - jego brak staje sie kontrowersyjnym pomysłem w sztywnym było nie było rowerze szosowym. Może gdybym pojeździł tobym się przekonał - nigdy nie miałem do kolarzówek serca to i wspomaganie tego nie przywróci.
  13. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Idąc dalej tym tropem niedługo zrobią sportowe wózki elektryczne dla inwalidów z upośledzeniem ruchowym dolnych kończyn i będziemy oglądać i emocjonować się "Paraolimpiadą" jazdy bez trzymanki na jednym kole w ciasnych zakrętach bez kierownicy - dalej to już tylko wyścigi zwłok na stołach elektrycznych na cmentarz ...
  14. Mociumpel

    Elektryczna szosa

    Biznes je biznes - teraz grubaski w lajkrze o zerowej kondycji będą mogły nawiązać równorzędną walkę z superhirołsami równiez na szosie 😉 Krótko mówiąc - nie ma odwrotu Panowie i panie - elektryczność jest wszędzie 😉 A ode mnie prywatnie - rybka mi to bo o ile elektryka wspomagająca jazdę ale współpracująca z wygodą KAŻDĄ w tym pod górę czyli w rowerach z odrobiną "górski" w nazwie lub w przeznaczeniu ma racjonalne uzasadnienie (plus mieszczuchy dla staruchów rzecz jasna) - bo trzeba jednak mocnej nogi aby pod górkę wjechać, to w rowerze nie amortyzowanym typowym do płaskiego na szybkość i raczej na wyczyn (niech mi nikt nie mówi że szosa to taki wycieniowany mieszczuch dla zgarbionych łaknących lżejszej jazdy - od tego są lepsze rowery - jak mój chociażby) wspomaganie ma sens taki jak czapeczka Mikołaja dla świnki morskiej.
  15. Mociumpel

    cisnienie powietrza

    Teoria berta opiera sie w dużej mierze na obserwacjach i doświadczeniach własnych autora i cudzych - wybrano 15% bo pasowało do średniej "odczuć" że jest to "dobra wartość" - stąd potem odpowiednia matematyka tworząca liniowa zależność ciśnienia w oponie o określonej objętości od wagi na kole. Nie jest to złota wartość ciśnienia i stała w czasie a pewna średnia która pozwala "nadmuchać" wstępnie oponę i potem sprawdzić jak się na tym jeździ. Zauważyłem że dużo zależy od sposobu jazdy - dynamiczna jazda i ciągłe "mieszanie własną masą" między kołami wymaga nieco mocniejszego ciśnienia niz wyliczone dla stabilnej statycznej jazdy.
×