Exim-Bike, czyli moja opinia o „fachowcach”

Oddając rower do serwisu oczekujemy fachowości. Dokładności, skrupulatności i poświęcenia w 100% temu co się robi. Z braku czasu oddałem rower mojej mamy do serwisu Exim-bike przy ulicy Łagiewnickiej 121 w Łodzi. Rower wymagał prostych regulacji oraz sprawdzenia dokręcenia śrub. Gdy pojawiłem się po odbiór roweru, młody serwisant z uśmiechem na ustach przyprowadził rower, pokazał „na sucho” na stojaku, że wszystko działa.

Wyszedłem z serwisu i coś mnie tknęło, aby sprawdzić jak się jeździ na „sprawdzonym” rowerze. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że super wyregulowany rower trzeszczy jak stary składak. Zdziwiony szybko wróciłem do Exim-bike z pytaniem czemu tak się dzieje. Chłopak na moje pytanie, czemu nie przejechał się po przeglądzie roweru, ze szczerością w oczach odpowiedział, że nie miał czasu. 

Minuty! Jednej minuty czasu by szybko wykryć, że jednak coś jest nie tak! Na sucho rower chodził dobrze, ale jak wiadomo, sam rower to trochę za mało – potrzebne jest mu jeszcze obciążenie w postaci rowerzysty.

Okazało się później, że zużył się już łańcuch i kaseta na dwóch trybach (swoją drogą gratulacje należą się Giantowi, za wypuszczenie takiego roweru miejskiego w którym po 1500 km lekkiej jazdy wyciągnął się łańcuch). „Fachowcy” z Exim-Bike jednak nie mieli już szansy się „wykazać” w tym temacie – zabrałem rower stamtąd bardzo szybko i więcej już się tam nie pokażę. Nie interesują mnie serwisy rowerowe, w których żałuje się minuty na dokładne sprawdzenie efektów swojej pracy.

 


 
  • Mike

    Ja oddaje rowery do FR shopu i nienarzekam na jakosc serwisu, niestety jest tam troche drogo. Wogole zastanawiam się czy nie robić przeglądu samemu. Wacham sie nad zakupem ksiązki, którą Pan polecał ” Zinn i szytuka…”, może zaryzykuje ;)

  • Książkę polecam z ręką na sercu, jest bardzo szczegółowa – a jednocześnie napisana przejrzystym językiem okraszonym wieloma rysunkami.

  • nikt

    gdy tylko mam czas staram się wszystko zrobić samemu przy rowerku, ale przy odkręceniu supportu (lekko zorany gwint w ramie) rower zostawiam w serwisie należącym do kolegi, zawsze testują rower no i zawsze poradzą :)

  • Anonymous

    Kilka dni temu w jednym z poznańskich serwisów rowerowych dowiedziałem się, że łańcuch czyści się tylko wtedy gdy skrzypi… :) raczej już tam nie wrócę :)

  • kosmos

    Z Warszawki.

    Classic Sport Ostrobramska.

    Byłem dwa razy, już po pierwszym miałem nie wracać, ale los zmusił mnie… Za pierwszym razem, zajrzałem z powodu trzasków ramie. Serwisant obejrzał rower, ścizkał, wyciskał i ugniatał. Stwierdził, że rama źle zespawana i muszę koniecznie kupić nową… prawie do tego doszło, szczęśliwie nie miałem kasy. Później byłem w innym serwisie, gdzie też o to spytałem. Tam serwisant wyjął sztycę, przetarł i po sprawie. Piach w sztycy.

    Druga wizyta była z konieczności.
    Zużyły mi się klocki w tylnym Juicy, nigdzie indziej nie było. Pomyślałem, że wymiana klocków to nie takie halo. Czekałem 30 minut aż wymienią. W końcu serwisant wyprowadził rower, tylna blaszka rozpierająca pogięta i wystaje, przedniej brak. Serwisant wytłumaczył, że ciężko wchodzą, więc się gną przy tym, a przednią musiałem gdzieś zgubić w trasie. Nie znałem się i musiałem uznać jego rację. Teraz wiem, że ta blaszka sama nie może wypaść. Serwisant musiał najpierw zniszczyć tylną i w końcu jakoś podołał zadaniu korzystając z przedniej, po czym zasłonił się kłamstwem….

  • Anonim

    Serwis to mieli dobry do lipca 2010 roku, a potem jak zobaczyłem już ktoś inny prowadzi serwis jakość bardzo spadła

  • Anonim

    nie polecam serwisu na Łagiewnickiej strasznie pitolom a na dodatek wciskają części z górnej półki

  • Hmmm… „wciskają” części z górnej półki? Pierwsze słyszę by gdziekolwiek sprzedający nie słuchał się klienta :)
    Wiadomo, że sprzedawca chce sprzedać jak najdroższe produkty, w końcu z tego żyje. Ale przecież kupujący powinien mieć swój rozum i portfel, by się ich słuchać :]

  • Łukasz

    Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony. Ja już któryś raz specjalnie zabieram rower na drugi koniec miasta do Exim-bike w celu napraw i przeglądów. Zawsze mogłem liczyć na profesjonalizm i widoczna pasję do rowerów, czego niestety nie mogę powiedzieć o innych, popularnych serwisach w centrum miasta. Musiałem się tam wręcz prosić o naprawę, a na pytanie na kiedy rower będzie do odbioru słyszałem „jak się zrobi, to będzie”… To tego tanie materiały i wszystko zawsze dokręcone i dopasowane byle jak.

  • „Fachowców” nie brakuje. I jest z pewnością wiele serwisów gdzie idą na ilość, a nie jakość.
    Dlatego wolę większość rzeczy robić w rowerze sam, do czego zachęcam i staram się przekazywać na Rowerowych Poradach trochę takiej potrzebnej wiedzy :]

  • Mr Big T

    http://www.AleRower.pl
    Swego czasu częto kupowałem u nich osprzęt, części i tak dalej, jeszcze za czasów gdy stacjonowali na Annopolu.
    Po jakimś czasie weszli w serwis, a że sytuacja mnie zmusiła – miałem ważny wyjazd, po powrocie z którego byłem umówiony na nieco dłuższą trasę, zdecydowałem się skorzystać z przeglądu rozszerzonego.
    Niestety najczęściej gdy odbiera się samochód czy rower z serwisu, człowiek mocno się gdzieś śpieszy, więc wsiadłem, przejechalem się do okoła sklepu, zapłaciłem i odjechałem.
    Odjechałem na zawsze :)

    Powód ? Pierwszy zauważyłem kolejnego dnia, gdy okazało się że nie działa wskaźnik biegów tylnej przerzutki, przy próbie odkręcenia dekla, okazało się że jest przyklejony „na ślinę”, tak aby tylko się trzymała. Wcześniej pękła gdyż serwisant próbował skręcić ją na pałę i na siłę. Klamkomanetka do wymiany… Na szczęście to rower miejski, więc dodatkowy zip wizualnie krzywdy mu nie zrobi, ale jakby nie patrzeć, teraz wilgoć ma się jak dostać do środka, więc może MAX sezon jeszcze wytrzyma – koszt koło 70-80 zł.

    Drugi – od początku łańcuch wydawał mi się dziwnie mocno pobrudzony (w opozycji do nasmarowany), na co Pan serwisant zareagował żebym go przetarł po powrocie do domu, tak aby jego nadmiar pod wpływem siły odśrodkowej sam się usunął. Ok, tak zrobiłem, a właściwie próbowałem zrobić, gdyż ni cholery nie dało się go wytrzeć, co najwyżej rozetrzeć. Zresztą gdyby nie był to złoty KMC to może bym specjalnie nie zauważył. Dobra, wygląd wyglądem, ale jeśli ma przez to lepiej jeździć to trudno, przeboleję. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt że łańcuch za 90zł, który wcześniej miał nalatane 100-150km, dosłownie kilku dniowy, po kolejnych 250km miejskiej jazdy wyciągnięty był tak że miarka do łańcucha wchodziła z luzem :|

    Pomyślałbym że to wina samego łańcucha, gdyby nie to że mój znajomy jeździł na takim samym przez rok, do dziś, robiąc już pod 1000km i wyciągnięcie ma mniejsze niż mój po 300, mimo że to z Niego większy szarpak ;)
    Trzy – zostawiając rower WYRAŹNIE PROSIŁEM aby pamiętał, a nawet zapisał, że u mnie przedni hamulec jest z lewej strony, a tylny z prawej, tak żeby mi się nic nie myliło po przesiadce z moto. Co zrobił ? Oczywiście zamienił, i jeszcze doliczył 7zł zdaję się za fajkę 90 stopni, bo po zamianie ta 135 stopniowa miała zły kąt…

    Daje to już razem rachunek 150zł + 90zł za serwis + parę dych za klocki i fajkę.
    Wynik – organizuj sobie czas, nie rób nic na ostatnią chwilę, a kasę zamiast do serwisu zanieś do sklepu gdzie kup sobie zestaw narzędzi.

  • MArcin

    …a własnie miałem jechać kupić kolejny rower …. więc może „Piasta” na Widzewie….

  • Ooooo, ze sto lat tam nie byłem :)
    Zresztą kupić trzeba po prostu tam gdzie taniej.

    Za rowerami rozejrzyj się też w Gold Sporcie na Kopernika + również w Gold Sporcie na skrzyżowaniu Kopernika z Żeromskiego.

  • Marcin

    Gold Sportu nie znam, ale własnie ostatnio przyglądałem mu się „z bliska” , z wysokości zaparkowanego samochodu. Z zewnątrz nie zachęca, ale nie można się zniechęcać.
    W każdym razie na pewno wejdę do nich. :-)

  • monsun

    Byłem w exim bike. Zaopatrzenie całkiem dobre, doradztwo i pomoc nawet ok. Ceny są jednak z kosmosu, do tego absolutnie ZERO możliwości udzielania rabatu. Po raz pierwszy spotkałem się jadnak z tym, że kupując części i akcesoria za kilkaset złoty sklep domagał się dodatkowych pieniędzy za montaż, który zajął kilkanaście minut. Wciskanie droższego towaru „bo tan tańszy nie wejdzie”. W ten sposób klientów ubędzie niż odwrotnie.

  • m.b.

    Przydało by się utworzyć stronę z poradnikami jak zrobić samemu, bo z tego co widzę to na serwisach nie można polegać :-(

  • @M.B. A na jakim blogu jesteś? Przecież to Rowerowe Porady :) Trochę poradników dotyczących serwisowania rowerów tutaj znajdziesz i staram się by co jakiś czas coś nowego przybywało.

  • monsun

    Ja po wielu doświadczeniach z serwisami w końcu zakupiłem komplet narzędzi i za pomocą super serwisu youtube praktycznie naprawiam wszystko sam. Robię to dla siebie a więc powoli i dokładnie, a nie na odwal się. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne jak może się wydawać.

  • m.b.

    Hahahha wiesz sęk w tym, że jestem atechniczny i gdy nie zobaczę czegoś na filmie (a i to nie zawsze gwarantuje sukces) to jest kiepsko ;)

  • Po głowie chodzi mi cały czas kręcenie filmów poradnikowych na Youtube, ale jakoś nie mogę się za to zabrać. Dużo łatwiej jest mi przekazywać wiedzę w formie pisanej. Moje pierwsze poradniki były co prawda kiepskie i bez zdjęć, ale teraz staram się każdy poradnik przygotowywać tak, by z opisu i zdjęć można było wszystko spokojnie samemu zrobić.

  • m.b.

    To połączmy siły!
    Ty do blogu dodaj vlog – kanał na YT, a ja chętnie to sfilmuję i zmontuję i akurat na tym się znam :)

  • Dzięki za propozycję, ale ze sfilmowaniem i zmontowaniem też dałbym sobie radę. Bardziej chodzi o gadającą głowę, która będzie pokazywać co i jak. To nie jest takie hop-siup, włączyć kamerę i nagrać co ktoś gada :) Łatwiej przychodzi mi pisanie, niż gadanie do kamery.

  • Justyna Wołkowska

    a jaki serwis w łodzi polecacie? póki co wymaga porządnego przeglądu przed wiosną :D
    w zeszłym roku korzystałam z serwisu na skrzyżowaniu narutowicza/wschodniej i nie byłam zadowolona- za każdym razem miałam wrażenie jakby zajmowali się moim rowerem na odczepnego, bylebym nie zawracała już im głowy.

    • Ja jeżeli muszę oddać rower do serwisu, to zaprowadzam go na Kopernika 33 i zawsze jestem zadowolony.

      • Justyna Wołkowska

        Dziękuję za cynk :)
        Wczoraj odkryłam Twój blog i jestem nim zachwycona. Jest ciekawie, zwięźle i na temat :D

    • Krzysztof Gol

      Polecam pan Rysia Kasińskiego za zakrętem na Legionów.

  • Pejot

    Witam wszystkich czy ktoś miał jakiś kontakt/doczynienia z serwisem MC Sport na Piłsudskiego czy warto do nich oddać sprzęt na przegląd ,tu mam najbliżej ew jeszcze Piasta wchodzi w grę .Dzięki za informację.

  • maciek

    omijacie cyklistę na lutomierskiej nie dość że niekompetentni to oszuści dokładne info pod socteaucirque@poczta.onet.pl

  • Sylwii

    Sklep z tragiczna obsługa ! Rower dla dziecka zamówiliśmy 16.03 i sprzedawca zapewniał ze będzie do tygodnia czasu w sklepie. Przed weekendem po tygodniu dzwoniliśmy , powiedzieli ze w piątek na weekend będzie. Wyjeżdżaliśmy i po wielu tel powiedziano ze trudno roweru na weekend w piątek nie ma. W poniedziałek dzwonimy ( piękna pogoda dziecko chce wyjść na rower ) mówią ze roweru nie ma. Na pytanie kiedy będzie , prosimy o dokładna datę , bo kończy się cierpliwość brak odpowiedzi, bo nie maja listu przewozowego. Proszę o sprawdzenie tej informacji i oddzwonienie. Brak reakcji. Kolejny tel do sklepu z pytaniem o datę przyjazdu roweru.. usłyszałam od pana sprzedającego :” widzi pani jaka pogoda , nie maja czasu sprawdzić listu przewozowego ” i ten chamski ton głosu , ja na to, ze widzę jaka piękna pogoda i widzę ze moje dziecko od ponad 1,5 tyg czeka na rower a my jesteśmy olewani. Moja cierpliwość skończyła się, zamówiliśmy rower przez internet 80 zł taniej, darmowa dostawa i wysłka 24 h. Dziękuje i nigdy więcej ! Tragedia…