W co się ubrać na rower? Ubrania przeciwdeszczowe

Temat ubrań przeciwdeszczowych, nie jest najprostszym z jakim przyjdzie się nam zmierzyć. W warunkach rowerowych różne są nasze wymagania. Jedni potrzebują czegoś do ochrony przed krótką mżawką, inni przed całodniowymi ulewnymi deszczami. Dodatkowo, podczas jazdy w deszczu, nie chodzi tylko o to, by deszcz nie dostał się pod ubrania, ale także o to, by pot wydostawał się na zewnątrz. W przeciwnym wypadku, po jakimś czasie, pod takim przeciwdeszczowym pancerzem zrobi Ci się sauna. Tak więc mój tekst będzie jedynie bazą do własnych poszukiwań. Jeśli szukasz czegoś, co będziesz wozić w plecaku lub sakwie podczas dojazdów do pracy – spokojnie możesz kupić prostszy model kurtki czy spodni. Ale jeżeli planujesz wyprawę rowerową w miejsca, gdzie pogoda jest kapryśna i często pada, lepiej zainwestować w coś porządnego, co da więcej przyjemności z jazdy.

Lekka kurtka przeciwdeszczowa
Accent Aqua i Endura FS260-Pro

Na pierwszy ogień idą kurtki rowerowe. Tutaj mamy dwie główne ścieżki do wyboru. Albo cieniutka i lekka kurteczka/płaszczyk przeciwdeszczowy, albo tradycyjna kurtka. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by w swojej rowerowej garderobie mieć oba typy kurtek. Kurteczki mają tę zaletę, że po złożeniu zazwyczaj zajmują tyle miejsca co dwa wafelki i ważą niewiele. To moim zdaniem bardzo dobry wybór na kurtkę awaryjną, którą można wepchnąć na dno plecaka i po prostu o niej zapomnieć, przynajmniej do momentu gdy będzie potrzebna.

Niestety sporym minusem takich kurtek jest ich oddychalność. A w zasadzie jej brak. Producenci oczywiście chwalą się, że ich kurtki są oddychające, ale jeśli nawet, to w niewielkim stopniu. Sam mam kurtkę Nalini Kea, którą sobie bardzo chwalę. Ale nie należy zapominać, że tu jest coś za coś – kurteczka jest leciutka, ale nie ma membrany, która pomaga w odprowadzaniu potu. Niestety, trzeba liczyć się z tym, że pod taką kurtką dość szybko zaczniemy się gotować. Jest to bardzo dobry wybór na awaryjną kurtkę, albo np. na jakieś zawody rowerowe.

Jaka kurtka przeciwdeszczowa na rower
Endura Laser II i Viking Farana

Drugi typ to „tradycyjne” kurtki. Trochę grubsze i cięższe od cienkich przeciwdeszczówek. Plusem takiej kurtki jest fakt, że może być z powodzeniem używana nie tylko na rowerze. Warto przy zakupie jednak zwrócić uwagę, by z tyłu kurtka była lekko przedłużana – uchroni Cię to przed mokrymi plecami. Kurtka powinna mieć również stójkę oraz fajnie jest, gdy ma kieszenie, nawet jeśli nie zewnętrzne, to chociaż jakąś małą wewnętrzną na drobiazgi.

Na rynku znajdziemy całą masę takich kurtek. By móc je porównać ze sobą, producenci często podają ich wodoodporność w milimetrach słupa wody oraz oddychalność w gramach na metr kwadratowy na dobę. Tutaj trzeba mieć dużą dozę nieufności, odnośnie deklaracji producenta. Często różnice mogą wynikać z różnych sposobów pomiaru, dokonywanych przez producentów. Jeśli chodzi o te parametry, traktowałbym je jako przybliżone.

Membrana która znajduje się w kurtce, jednocześnie stanowi barierę dla wody oraz pozwala na oddychanie skóry. Tu musisz pamiętać też o tym, że jeśli zależy Ci na dużej oddychalności, nie możesz liczyć jedynie na kurtkę. Wszystkie warstwy ubioru, które masz pod kurtką, również powinny być oddychające, tak by pot jak najszybciej mógł wyparować ze skóry. Kupując kurtkę, warto również zwrócić uwagę na takie dodatki jak odblaskowe przeszycia czy elementy. W deszczu możemy stać się kiepsko widoczni i takie dodatki na pewno trochę poprawią nasze bezpieczeństwo.

Zapraszam do obejrzenia odcinka Rowerowych Porad, w którym opowiadam o kurtkach przeciwdeszczowych na rower. Będę także wdzięczny za subskrybowanie kanału :)

Jakie spodnie przeciwdeszczowe najlepsze
Rogelli Baltimore i Accent Aqua

Kolejny podpunkt to spodnie rowerowe. Tutaj również możemy się spotkać z cieniutkimi, niezbyt dobrze oddychającymi spodniami, jak i spodniami z membraną, które choć troszkę cięższe i grubsze, będą odprowadzać pot. Warto by spodnie miały na dole wszytą gumkę, która zapobiegnie ich podwiewaniu i podciąganiu. Miłym dodatkiem są również ekspresy na nogawkach, które ułatwiają założenie spodni, gdy mamy już buty na nogach.

Większość uwag odnośnie spodni jest w zasadzie identyczna, co w przypadku kurtek. Kupując spodnie, warto przymierzać je na spodnie/spodenki w których na co dzień jeździmy na rowerze. Nie zawsze jest czas i ochota, by podczas opadów zmieniać je na przeciwdeszczowe, dlatego dobrze jest by zmieściły się na wierzchnie spodnie jako druga warstwa.

Kurtka i spodnie ochronią przed deszczem zdecydowanie największą powierzchnię naszego ciała. Pozostanie jeszcze głowa, stopy i dłonie. Nie są to może miejsca pierwszej potrzeby, ale jeżeli nie lubisz moknąć lub nastawiasz się na jazdę w niesprzyjających warunkach, pomyśl również o zabezpieczeniu tych części ciała.

Buty rowerowe górskie Gore Tex
Shimano SH-MT91 i SIDI Hydro Gore

W przypadku stóp masz dwie opcje do wyboru, albo ochraniacze na buty, albo buty z membraną (np. Gore-Tex). Takie membrany bardzo często można znaleźć w butach rowerowo-trekkingowych. Do takich butów często można również zamontować bloki SPD. Jeśli planujesz poruszanie się po bezdrożach i górach, takie buty na pewno będą dobrym wyborem. Ale udało mi się znaleźć także buty szosowe z membraną. Warto by takie buty miały trochę wyższą cholewkę, utrudni to dostawanie się wody do buta. Każdy kto miał kiedyś trekkingowe buty z dobrą membraną potwierdzi, że woda nie jest im straszna. W przypadku rowerowych butów – również nie będzie.

Jakie ochraniacze na buty rowerowe?
Chiba Superthermo i SIDI Tunnel

Drugi sposób na ochronę stóp przed wodą to ochraniacze na buty. Ich dużym plusem jest dodatkowa ochrona przed wiatrem i chłodem. Ochraniacze mogą być wykonane z różnych materiałów, albo ze zwykłego, nieoddychającego neoprenu, albo np. z membrany, która umożliwia oddychanie stóp.

Jakie rękawiczki na rower przeciwdeszczowe
Chiba Trans Alp i Endura Luminite

Więcej o rękawiczkach rowerowych przeczytasz w czwartym odcinku cyklu „W co się ubrać na rower„. Tutaj napiszę jedynie, że na rynku są dostępne rękawiczki, które są znowu albo tylko wodoodporne, albo wodoodporne i oddychające. Wszystko zależy od tego, czy to mają być rękawiczki awaryjne, które założymy np. na drugie, czy pełnoprawne rękawice w których będziemy jeździć cały czas. Takie rękawiczki moim zdaniem sprawdzają się głównie jesienią i zimą, w lato, gdy jest ciepło – nie ma potrzeby stosować ochrony dłoni przed deszczem.

Pokrowiec na kask rowerowy
Pokrowiec Vaude i Chiba Raincover Pro

Ostatni podpunkt to pokrowce na kask. Chronią one głowę nie tylko przed wodą, ale także pyłem, kurzem, owadami. W sumie tutaj wiele do dodania nie mam. Jako ciekawostkę pokazuję pokrowiec Chiba Raincover Pro (na zdjęciu to ten po prawo). Jest on przedłużany z tyłu i oprócz głowy, dodatkowo chroni również kark.

Czy ochraniacze na buty, kask i rękawiczki są potrzebne – to już wszystko zależy od Ciebie. Tak naprawdę, gdy pada ciepły letni deszczyk, moim zdaniem lepiej jechać w krótkiej koszulce i spodenkach, niż ubierać się w kurtkę i spodnie przeciwdeszczowe. A zostawić je na duże deszcze i ulewy. W każdym razie, dobrze dobrane ubrania, pozwolą nam dojechać „suchą stopą” do celu, czego każdemu i każdej z Was życzę :)

 

Wszystkie planowane wpisy z cyklu „W co się ubrać na rower?”:

1. Potówki i koszulki

2. Spodnie i spodenki

3. Bluzy rowerowe

4. Rękawiczki i skarpetki

5. Ubrania przeciwdeszczowe

6. Ubrania na jesień i zimę

7. Buty rowerowe

8. Kaski

9. Okulary

10. Porady od blogerek modowych

11. Ceny rowerowych ciuchów