Skocz do zawartości

Rower pod sakwy. Cube czy Unibike?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prawie wszystkie v-brake w miarę przyzwoicie wykonane hamują tak samo. Mam teraz w jednym rowerze jakieś XLC albo Tektro i na suchym hamują znakomicie. Więc nie warto za v-brake XT zapłacić. Natomiast za dobre klocki dwufazowe lub trójfazowe tak.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Rower mam już w chatce ? będę wdzięczna za jeszcze jedną poradę. Opona siedzi w nim 700x38C. Myślę o blotnikach SKS blumels. I zastanawiam się nad szerokością. Czy powinnam kupić 38 czy może szersze 43? Czy to się przyjmie? Na to jeszcze będzie bagażnik i sakwy. 

@Oskarr @jajacek @Greg29

Opublikowano

Pod sakwy chciałbym mieć najszerszą oponę jaka wejdzie. Miałem Błotniki podobne do Bluemels, SKS Chromoplastics. Niezłe błotniki ale delikatne i nie wytrzymały złego traktowania :)
Ja jeżdżę w gravelu z błotnikiem doczepianym do sztycy Zefal Swan. Taki mi wystarcza. Ale to nie jest chyba rozwiązanie pod sakwy. Kolega sakwowiec pod bagażnikiem ma jakiś długi plastikowy błotnik doczepiany do tylnych widełek.

244563428_4393445077357513_5783888444095

Opublikowano

Ja nie pomogę, zupełnie nie znam się na błotnikach bo ich generalnie nie używam. Mam tylko w commuterze, który jest taką niby szosą na jesień i zimę błotniki sks raceblade pro xl, takie niepełne dochodzące tylko do zacisków hamulcowych i używam je tylko i wyłącznie w najgorszym opadowo okresie jesienno-zimowym i już chyba z miesiąc temu stwierdziłem, że jest wiosna i je z radością zdemontowałem ?

Opublikowano

@Arinko Ja bym wziął najszersze błotniki, jakie wejdą. Raz, że blotniki 38 przy oponie o tej samej szerokości nie dadzą Ci pełnej ochrony, jadząc zimą po błocie pośniegowym brud będzie się wznosił po ściankach bocznych opony, więc część i tak ochlapie Ciebie (sprawdzałem to w praktyce). Dwa, bardzo możliwe, że jeżdżąc z sakwami za jakiś czas będziesz chciała włożyć szerszą oponę i wtedy błotniki 38 będą bezużyteczne.

Opublikowano
18 godzin temu, sl66 napisał(a):

jadząc zimą po błocie pośniegowym brud będzie się wznosił po ściankach bocznych opony

Mając założone pełne błotniki, to jadąc zimą po błocie pośniegowym błoto to będzie się klinowało pomiędzy oponą i błotnikiem i będzie działało jak wielki hamulec wielkości błotnika, na pół koła ? 

Pełne błotniki nadają się tylko na deszcz, na błoto pośniegowe nadają się tylko takie mocowane do sztycy, coś w tym stylu (nawet do szosy):

foto001_37333.jpg.e8322d51da900d338d1e9b37f4afd3c2.jpg

Opublikowano

Zapewniam że bez błotnika błoto pośniegowe zakleja cały napęd a szczególnie włazi między przednią przerzutkę i tylne koło jak ktoś ma napęd z przerzutka. Ćwiczyłem to w tym roku. Ale "normalni" ludzie nie jeżdżą w takim warunkach :)

Opublikowano
W dniu 17.04.2023 o 08:01, Oskarr napisał(a):

@Arinko (...) Pochwal się co ostatecznie kupiłaś i jak Ci się jeździ. 

@Arinko No właśnie! Przeczytałem całą 8 stronicową epopeję i nie wiem co w końcu kupiłaś!

Zaciekawiła mnie też mała wojenka o 1x vs 3x. Trochę mnie też zdziwiła... Jasne że czasem się zagapię, czy zagadam i jadę na przekosie, się zdarza się tak bardzo rzadko. Może to dlatego że mam "monitorki", a może dlatego że prawie od dziecka miałem przednią przerzutkę (2 w szosie czy jak to się wtedy mówiło w kolarzówce i 3 w góralach bez amora) i jestem do niej przyzwyczajony. Często też redukcja z przodu ratuje mnie gdy się zagapię i nie zauważę ostrego podjazdu na trasie za zakrętem. Lubię moje 3x9 choć pewnie 2x10 też by starczyło, nie jeździłem nigdy na 1x12, ale myślę że też by było ok, gorzej z 1x10..

Opublikowano
7 godzin temu, Bonnum napisał(a):

@Arinko No właśnie! Przeczytałem całą 8 stronicową epopeję i nie wiem co w końcu kupiłaś!

Zaciekawiła mnie też mała wojenka o 1x vs 3x. Trochę mnie też zdziwiła... Jasne że czasem się zagapię, czy zagadam i jadę na przekosie, się zdarza się tak bardzo rzadko. Może to dlatego że mam "monitorki", a może dlatego że prawie od dziecka miałem przednią przerzutkę (2 w szosie czy jak to się wtedy mówiło w kolarzówce i 3 w góralach bez amora) i jestem do niej przyzwyczajony. Często też redukcja z przodu ratuje mnie gdy się zagapię i nie zauważę ostrego podjazdu na trasie za zakrętem. Lubię moje 3x9 choć pewnie 2x10 też by starczyło, nie jeździłem nigdy na 1x12, ale myślę że też by było ok, gorzej z 1x10..

Napęd 1x jest właśnie najlepszy na sytuację gdy się zagapimy albo jedziemy w ciężkim terenie, gdzie trzeba nagle zmienić biegi pod dużym obciążeniem. Jak będziesz jechał ciężki podjazd na bardzo małej kadencji z np. 2 biegiem z przodu, to nie dasz rady zrzucić biegu z przodu. 1x takich problemów nie ma. 2x i 3x są fajnymi napędami jeśli ktoś jeździ dużo turystycznie, z sakwami albo ciągnie przyczepkę. Wtedy możliwość wybrania niskiego biegu i małe różnice w twardości biegów na niższych prędkościach jest bardzo pomocne. Ewentualnie w momencie, kiedy jesteś trochę cięższy to 2x i 3x też są super, 2x i 3x wygrywają też jeśli chcemy mtb dużo jeździć po asfalcie z większymi prędkościami. Ciężko pojechać na ustawkę szosową mtb z korbą 32 i napędem 11-50 z tyłu, po prostu zabraknie nam przełożeń aby jechać powyżej 40km/h w grupie, mając 26/36 z przodu i 11-40 z tyłu już możesz jechać 5 km szybciej niż na rowerze z jednym blatem. Super rozwiązaniem są napędy z kasetą 10-50/10-52. Masz tam 520% różnicy między minimalnym i maksymalnym biegiem, w zasadzie 1x1 oddaje możliwości napędów 2x10 albo 3x9 ale jest niestety droższy w zakupie i droższy w eksploatacji. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...