Skocz do zawartości
Kuba10088

Przepisy rowerowe w Niemczech.

Polecane posty

Witam,

Mieszkam w Szczecinie, a więc przy niemiecko-polskiej granicy. Chciałbym wybrać się rowerem do naszych zachodnich sąsiadów, ale nie wiem jak wygląda sytuacja z przepisami, czy wystarczy mi dowód osobisty, czy potrzebuje jakieś dodatkowe dokumenty? Co w razie wypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu

Jeżeli jedziesz do Unii to koniecznie załatw sobie EKUZ, czyli kartę ubezpieczeniową w NFZ. Dostaje się ją od ręki. Warto też wykupić jakieś turystyczne ubezpieczenie, to nie są duże pieniądze.

 

A z dokumentów dowód osobisty w zupełności wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu

Jeżeli jedziesz do Unii to koniecznie załatw sobie EKUZ, czyli kartę ubezpieczeniową w NFZ. Dostaje się ją od ręki. Warto też wykupić jakieś turystyczne ubezpieczenie, to nie są duże pieniądze.

 

A z dokumentów dowód osobisty w zupełności wystarczy.

Dzięki. Na pewno załatwię EKUZ. Jeśli potrzebny jest tylko dowód osobisty to w najbliższym czasie wybiorę się ma wycieczkę do Niemiec.

Udostępnij ten post


Link to postu

Nie włączaj z tyłu światełka na miganie bo tam można jeździć tylko ze stale świecącym światłem. Trochę to bez sensu ale za migające światła można dostać mandat.

Udostępnij ten post


Link to postu

Nie włączaj z tyłu światełka na miganie bo tam można jeździć tylko ze stale świecącym światłem. Trochę to bez sensu ale za migające światła można dostać mandat.

Dzięki za radę, trochę to dziwne.

Niemcy to umieją skomplikować życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Faktycznie trochę to bez sensu, ale chociaż w jednej dziedzinie muszą nas dogonić. Pamiętam jak kiedyś mój znajomy dostał mandat za trzecie światło stopu, którego jeszcze wtedy nie można było u nas montować w samochodzie, pomimo że znacznie poprawia bezpieczeństwo. Teraz takie światło to standard w nowych autach, ale wtedy polskie przepisy nie pozwalały na ich montaż. Może Niemcy też w końcu dojdą do wniosku, że migające światełko poprawia bezpieczeństwo rowerzysty i zmienią swoje przepisy, tak jak i u nas się zmieniły ;)

Udostępnij ten post


Link to postu

Faktycznie trochę to bez sensu, ale chociaż w jednej dziedzinie muszą nas dogonić. Pamiętam jak kiedyś mój znajomy dostał mandat za trzecie światło stopu, którego jeszcze wtedy nie można było u nas montować w samochodzie, pomimo że znacznie poprawia bezpieczeństwo. Teraz takie światło to standard w nowych autach, ale wtedy polskie przepisy nie pozwalały na ich montaż. Może Niemcy też w końcu dojdą do wniosku, że migające światełko poprawia bezpieczeństwo rowerzysty i zmienią swoje przepisy, tak jak i u nas się zmieniły ;)

 

Czyli, że migające światełka są jednak legalne?

Udostępnij ten post


Link to postu

Czyli, że migające światełka są jednak legalne?

Tak, w dzień (przynajmniej tak było do niedawna). Ale zabij mnie, nie wiem w 100% czy tylko dotyczy to tyłu, czy przodu. Unikam migających lampek, więc się tym przepisem nie przejmowałem.

 

Do tego rower musi mieć dwa hamulce (co najmniej :-))

 

Zwróć uwagę, że pojazd w ruchu międzynarodowym obowiązują wymagania techniczne kraju jego pochodzenia. Podobnie jak wysposażenie np. w kamizelkę czy apteczkę (w przypadku samochodu). Wynika to z konwencji genewskiej.

 

Generalnie policja na zachód od nas jest bardziej przyjazna niż nasza, więc wyluzuj. :-)

 

 

Dygresyjnie.

 

 

W Niemczech np. oświetlenie na baterie nie jest traktowane jako główne, bo to musi być zasilane z dynama. To w kwestii dyskusji z ichnim policjantem jak Ci się bateria wyczerpie w lampce.

 

Wbrew pozorom ich przepisy odnośnie bezpieczeństwa i zalecenia są o niebo lepsze i zapewniające widoczność niż nasze pomysły z migającymi lampkami. Zwróć uwagę na jakość oświetlenia skierowanego na rynek niemiecki: tył to zazwyczaj nie jedna, czy dwie diody, tylko listwa świetlna o sporej szerokości (100mm), jako kierowca auta wolę takie coś od migających wynalazków: mogę bez problemu ocenić odległość do roweru. Przy migających diodach (niezależnie od ilości) nie mam szans. Zwróć też uwagę na ich normę StVZO, podtrzymanie oświetlenia z dynama na postoju itp. To są rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo, zaś migające lampki są tylko u nas legalizacją tego co mamy na ulicach.

 

A migające pozostawmy pojazdom uprzywilejowanym i robotom drogowym. :-)

 

Koniec dygresji

Udostępnij ten post


Link to postu

Tu się zgodzę z Maćkiem, że w nocy lepiej jeździć na stałym świetle, zresztą z przodu miganie w nocy byłoby bez sensu.

Ale w dzień mimo wszystko lepiej rzuca się w oczy migające światło, a na tym nam przede wszystkim zależy podczas jazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu

Heh, wczoraj wracałem samochodem z miasta, było około 21, więc już mocno zmierzchało... przed nami wypatrzyłem, na tle świateł pojazdów przed nami, ehm... kolarza (chyba właściwe słowo na gościa na szosówce?), który jechał bez świateł po Radzymińskiej w Warszawie. Dopiero jak byliśmy 5 metrów za nim, zobaczyłem, że jednak jakaś piździwka mu pod siodłem mruga... Hmmm... Chyba właśnie nie o to Niemcom chodzi...

 

Mi się podoba zestaw wmontowany standardowo w mojego trekkera - właśnie dynamo w piaście, wspomniana wyżej listwa z tyłu i "inteligentna" lampka z przodu - obie z "pamięcią" kondensatora / dynama - świecą 4 minuty po zatrzymaniu roweru - super do jazdy po mieście. Jakby ktoś był zainteresowany są to lampki od BUSCH & MULLER (brzmi niemiecko :-P) :

- LUMOTEC IQ CYO T SENSO PLUS

- TOPLIGHT VIEW PLUS

Udostępnij ten post


Link to postu

W Niemczech np. oświetlenie na baterie nie jest traktowane jako główne, bo to musi być zasilane z dynama. 

Trochę łatwiej jest w przypadku rowerów szosowych do 11 kg. Może być aku. :-)

 

-- 

Marcin Trzaska /czach/

Udostępnij ten post


Link to postu

Trochę łatwiej jest w przypadku rowerów szosowych do 11 kg. Może być aku. :-)

 

-- 

Marcin Trzaska /czach/

 

Ja niestety mam rower trekingowy, a razem z sakwą waży przeszło 11 kg :(

Udostępnij ten post


Link to postu

 

A migające pozostawmy pojazdom uprzywilejowanym i robotom drogowym. :-)

 

 

 

Kontunuując dygresję na skutek przemyśleń z wczorajszego nocnego przejazdu rowerowego w Gdyni. Nie ma nic bardziej męczącego jak jedziesz w grupie powyżej kilkudziesięciu osób i 1/3 ma migające tylne lampki. Większość przy okazji źle ustawionych. Poddałem się i włączyłem przednie światło na maksimum aby zmniejszyć kontrast. Właściciele takich lampek: pomyślcie czasem o innych.

 

A wczoraj było (według policji) 2000 rowerzystów, sporo z migającymi lampkami. Fajna impreza, ale nie chciałbym patrzeć w takie lampki co wieczór. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...