Skocz do zawartości

Paraliż palców


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wczoraj miałem okazję  "ścigać się" we Wrocławiu na odcinku Krakowskiej od Niskich Łąk do zjazdu ze ślimaka Z Armi Krajowej na Opolską - długi asfaltowy miejski odcinek - on chyba ostre koło ala "szosa" ja na swoim po DDR-ce i za mną ktoś jeszcze ale to potem.

Ostre koło mocno darło (nawet pewnie nie wiedział, że się z nim "ścigam" ;) ) - kole 40/h ale po ścieżce choć chodniczki i poprzeczne jakieś nierówności były upierdliwie to dzięki zawieszeniu dało radę nie zwalniać a równo jechać z "asfaltowym pomykaczem" - niestety ostre zwolniło a ja musiałem wjechać na ślimaka w górę więc zrobiłem sobie postój pitny. Dogonił mnie ... rower elektryczny ;) - Pan mocno zdziwiony że tak sobie pomykam w ogóle nie zwracając uwagi na nierówności gdzie dodatkowo on swoje elektryczne 350W na maxa i wspomagał nogami.

Po wyjaśnieniach stwierdził że dobre zawieszenie rulez i chyba częściej będzie jeździł drugim elektrykiem MTB z 1000W silnikiem - przynajmniej będzie w stanie doganiać ludzi na rowerach ;)

Tak więc szosy na szosy a reszta rowerów na DDR-ki ;)

Opublikowano

Ech, żeby taki przepis istniał, byłabym szczęśliwa :D A najlepiej taki, jak kiedyś napisał rowerowy365 - aby była dowolność wyboru: chodnik/DDR/szosa (w granicach rozsądku ma się rozumieć).

Do zawieszenia może wrócę na stare lata, na razie mnie nie przekonuje. Twoja racja, tak jak i moja, jak i zresztą nas wszystkich, to po prostu różne wersje prawdy. W tej kwestii nie bardzo wierzę w istnienie jakiejś obiektywnej, a już na pewno nie na podstawie tego, że wyprzedziłeś tego czy owego (w dodatku nawet nieświadomego jakiegoś wyścigu).

Opublikowano

A to jakaś ustawa? Spoko, nie podniecam się nawet, bo Tarnów oraz okoliczne wiochy postawią znak CPR (najlepiej ten z poziomą kreską) i będzie cacy. U mnie DDR-ów w zasadzie i tak nie ma. W tej chwili kojarzę jeden, ale matki (i ojcowie) z wózkami mają to gdzieś, bo po co przechodzić na drugą stronę ulicy, gdzie jest chodnik, skoro ich dom jest po tej?

Opublikowano

We stolycy powoli to następuje. Stare kostki są wymieniane na gładkie jak tafla lodu w upalne 35st, asfalty.

Opublikowano

Ciekawe, czy w Tarnowie nasze dzieci, czy dopiero wnuki tego doczekają :D Bruk-Bet trzyma się świetnie. Znów pod miastem nowe zafoliowane palety leżą. Tak czuję, że jest to część Velo Metropolis, co nie zdziwiłoby mnie specjalnie, skoro takie samo cosik stanowi część osławionego i stosunkowo młodego Green Velo.

Opublikowano

No trzeba lobbowac :) w Warszawie dużo grup rowerowych więc i presją spora. W Mieście jest osobą która zajmuje się tylko i wyłącznie tematami około rowerowymi.

Opublikowano

W niedziele nieopodal mojego miasta w Sanktuarium Maryjnym w Krośnie jest zakończenie sezonu rowerowego. Będzie msza święta, przejażdżka po lesie i ognisko z grochówką. Pieczywo i kiełbaski we własnym zakresie :)

Opublikowano

Matko Boska, zakończenie sezonu rowerowego. Już teraz ?

To po co kupowałem dwa komplety opon na zimę z kolcami ? Że o ubrankach Endury na niskie temperatury nie wspomnę ?

Opublikowano

Bo msza jest na zakończenie letniego sezonu rowerowego - zimowe zaczyna się zaraz potem - przecież wszyscy wiedza że  "koniec czegoś jest początkiem czegoś innego" - nie ma mszy na początek sezonu ...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...