Skocz do zawartości

MARIUSZZZ

Użytkownicy
  • Ilość treści

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O MARIUSZZZ

  • Ranga
    Stały bywalec

Ostatnio na profilu byli

932 wyświetleń profilu
  1. Zamiast rogów możesz poszukać kierownicy tego typu:
  2. Ludzie bardzo często jeżdżą na rowerach o niewłaściwym rozmiarze. Tylko po co się męczyć skoro można jeździć wygodniej dobierając prawidłowo rozmiar.
  3. Skoro masz już fotelik, to najlepszym rozwiązaniem będzie wyprawa z fotelikiem do sklepów rowerowych i sprawdzenie do jakich rowerów ten fotelik będzie pasował.
  4. Box jest jakimś rozwiązaniem. Jednakże rodzą się pytania: 1. Czy taki boks jest jakoś przymocowywany do podłoża? 2. Czy administrator budynku pozwoli Ci na instalację czegoś takiego? 3. Jakie zabezpieczenia ma sam boks?
  5. Zawsze ciekawiło mnie jak oni zsiadają z tych tallbików. Wsiadanie mogę sobie wyobrazić, ale ja z tego zejść? Ten Kirgistan można pewnie przejechać na czym tylko dusza zapragnie. Pytanie tylko czy jesteś obcykana w kwestii serwisowania roweru? Im rower prostszy tym mniej z nim problemów. Pomijając zasadność amortyzatora, który jest nim z tylko z nazwy, to zastanawiam się co zrobisz jak padnie Ci dynamo w piaście lub lampy? Te trekingi mają najtańsze dynamo i lampy. Jeśli znasz kogoś komu udało się przetrwać taką wyprawę, to pogadaj z nim szczerze i niech Ci opowie ile problemów miał z rowerem po drodze.
  6. Skoro właściciel pisze, że "spawany", to lepiej placem nie dotykać ;)
  7. Może coś z Isla Bike, ale drogie to strasznie i trzeba sprowadzać z zagranicy.
  8. W sumie chodziło o koła 24 cale, ale ten artykuł o dziecięcych rowerach MTB ciekawy. Przypomniał mi również o kilku markach, które mają w swoim asortymencie lekkie dziecięce rowery i są na naszym rynku, np. Orbea, Cannondale, Scott, Kona czy Trek.
  9. Amortyzatory marek RockShock, Manitou czy RST. Żadnych uginaczy Suntour czy Zoom. Najlepiej wersje powietrzne, bo łatwo dostosować do wagi dziecka. Jednak powietrzne amortyzatory to i cena wyższa i droższa eksploatacja. Generalnie samo posiadanie amortyzatora nie powinno być priorytetem. Bez też będzie mu się dobrze jeździło. Jakby co to zwróć się do użytkownika @Mociumpel - on ma jakieś pojęcie o amortyzatorach na małe koła.
  10. Warto przejrzeć ofertę takich marek jak: Woom, Superior, Serious, Frog, Squish, Dawes Academy, Ogólnie zwróć uwagę na: 1. brak amortyzatora - większość amortyzatorów rowerach dziecięcych to zbędny balast. Nie działają tak jak powinny i udają że istnieją. Rowery z prawdziwymi amortyzatorami, to koszt ponad 3 tys. zł. 2. niska waga roweru. Na lżejszym rowerze będzie łatwiej pokonywać wzniesienia. Aczkolwiek trzeba być świadomym, że za lekkość trzeba dopłacić. Takie rowery kosztują ok 2 tys. 3. lepiej kupić rower z jedynie tylną przerzutką. Łatwiej dziecku to ogarnąć. 4. jeśli przerzutka, to najlepiej manetka typu Rapid Fire. Nie każde dziecko radzi sobie z manetkami typu Revo Shift (obrotowe), bo często chodzą dość ciężko. 5. Dobrze celować z w rowery, które są wyposażone w kasetę, a nie wolnobieg. Jednakże nie jest to priorytet, a chyba większość rowerów dziecięcych ma nadal wolnobieg. 6. skoro planujesz zakup na następny rok, to nie czekaj do przyszłej wiosny. Porozglądaj się teraz i kup rower zimą. Zimą są największe promocje, można zaoszczędzić kilka stów. Do tego skoro syn lubi szaleć, to może zimą rowery z prawdziwymi amortyzatorami będą łapać się w Twój budżet. Córce proponowałbym rower marki Woom. Może nie ma takich gięć jak typowe mieszczuchy, ale geometria tego roweru jest typowo miejska.
  11. Wszystkie te kaski mają certyfikaty więc powinny być bezpieczne. Kask powinnaś przymierzyć, bo z kaskiem jak z siodłem - kwestia indywidualna. Każdy ma "swój" kształt głowy i puki nie założysz, to nie przekonasz się czy pasuje. Możesz pochodzić po sklepach, poprzymierzać. Jeśli znajdziesz coś co Ci pasuje, a cena w sklepie nie będzie cię satysfakcjonować, to zamówisz przez internet. Jednak najważniejsze to przymierzyć.
  12. Nie wiem czy nie warto jednak podnieść nieco budżet. Za 300-320 zł można teraz kupić kask z technologią MIPS. Zawsze to inwestycja w bezpieczeństwo.
  13. Z całym szacunkiem, ale to jeszcze dziecko, więc powinno poruszać się na rowerze dziecięcym. Przeglądałem co oferuję w internecie. Oczywiście nie przejrzałem wszystkiego. Wg mnie jeśli już to powinnaś szukać roweru na 26 calowych kołach z małą ramą (nie większą niż 15 cali). Niestety ja takiego nie znalazłem. Tzn. takiego lepszego. Jest np. Romet Angel 26, ale ma tylko 3 biegi. Widać, że producenci nastawili się w tym rozmiarze koła na bardziej sportowe wersje rowerów. Mamy przeskok między miejskimi rowerami na kołach 24' do mieszczuchów z kołami 28'. Rower na kołach 28 calowych będzie za duży i może być po prostu niebezpieczny. Przekonywałbym do roweru Woom 6. To jest mieszczuch. Pozycja na tym rowerze jest wyprostowana. To, że górna rura jest wyżej nie ma znaczenia. Na prawdę zrobiłbym na Twoim miejscu wiele żeby ją do niego przekonać. Nie wiem czy masz taką możliwość, ale może powinna spróbować się na nim przejechać. Masz budżet 2,5 tys. zł, a możesz jeszcze go podnieść. Proponowałbym pójść na kompromis czyli niech będzie Woom 6 (5 wersji kolorystycznych), ale będzie mogła dobrać do niego dodatki wg własnego uznania np. błotniki, koszyk i inne bibeloty. Czyli przerobić go nieco tak by był taki "jej". 🙂 W poprzednim roku również kupowałem rower na komunię. Ja podszedłem do tego tak, że najpierw sam wybrałem kilka modeli, które uważałem za OK i taką listę pokazałem dziecku. Z tym, że rozumiem, iż z chłopcem (mój przypadek) może być łatwiej.
×
×
  • Utwórz nowe...