Skocz do zawartości

jajacek

Użytkownicy
  • Postów

    15 475
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jajacek

  1. Jak się nie znasz i nie masz budżetu to kup nowy. Kands, Spartakus, Lazaro. Jeden pies. One wszystkie takie polskie jak i Romet czy Kross. Wszystko kupione u skośnych. Kup najlepszy na jaki Cię stać. I im lepszy rower tym jego utrzymanie droższe. Trekkingowy, crossowy same shit different day. W jednym błotniki w komplecie, w drugim sam dokupisz. Jeśli zależy Ci na całodziennym oświetleniu to kup trekkinga z dynamo w przedniej piaście. Ale za 2k może być trudno.
  2. Kross to nie jest dobra firma. Dobra firma to dla mnie taka, która sprzedaje dobrej jakości produkty i ma dobrą obsługę pogwarancyjną. O ile pierwszy warunek jest spełniony w rowerach ze średniej i wyższej półki o tyle drugi nie. Ten Trek rzekomo nowy to jest sprzed jakich 7 lat. I nikt na nim nie jeździł? Ha, ha Ten drugi to podobny żart. Co do pytania to do tanich rowerów szosowych, a mówimy tu o takich, producenci dają najtańsze koła. Tak jest w Tribanie, Krossie, Jamisie i Fuji. To są koła warte ok. 300 zł. Przyzwoite koła zaczynają się gdzieś od 600-700 zł. Kross nie jest złym rowerem. Osprzęt Shimano Sora 3000 też nie jest zły. Z wieloletniej praktyki wiem jednak że ktoś kto się zaszczepi na szosę szybko dostrzeże wady tego roweru i będzie chciał jeździć na lepszym. Nie jest to też rower wygodny a rama jest taniutka i nienowoczesna. Gdybym miał jeździć głównie sam na szosie, chcą poprawiać średnie i być może z czasem wybrać się na jakieś kultowe kolarskie trasy to kupiłbym któryś z modeli na tarczówkach. Natomiast Triban mam na pozostałymi zdecydowaną przewagę w tym że ma najlepszy osprzęt i ramą pozwalającą założyć dużo szersze opony niż w innych rowerach z hamulcami obręczowymi. Tak jak kolega napisał powyżej o ile model Triban 520 jest na kiepskich kołach to 540 jest na Mavic Aksium. Są to koła ciężkie, 2kg, ale porządnie wykonane i niesprawiające problemów. Mavic Aksium są to koła za 600 zł.
  3. http://www.bdc-bike.com/meskie/4939-432-jamis-ventura-race-700c-0000020136.html#/52-rozmiar-48cm/57-kolor-brushed_aluminum
  4. https://www.centrumrowerowe.pl/rower-fuji-sportif-1-5-d-2016-pd10790/
  5. Sportif widziałem w różnych miejscach. Kto szuka ten znajdzie. Oczko lepszy Sportif 1,3 jest na 105. Gdzieś tu na forum przewijał się jeszcze jeden sensowny model. Chyba jakiś Marin. Wrzućcie w wyszukiwarkę triban i sportif to pewnie wyskoczy.
  6. Co masz na myśli "dla początkującego kolarza"? Jak i gdzie zamierzasz użytkować rower? Vento nie ma geometrii endurance. Nikt normalny nie kupi Vento 3 za 3200 na Sorze jak za 3300 może mieć Tribana 540 z Decathlonu na 105 Za 3500 możesz kupić Fuji Sportif Disc 1,5 na oczko niższej grupie Tiagra 4700 ale za to na tarczówkach z geo i przełożeniami endurance https://www.runexpert.pl/product-pol-7826-Rower-szosowy-FUJI-SPORTIF-1-5D-2017-478.html?gclid=CjwKCAiA7JfSBRBrEiwA1DWSG1frYnb2GkMo30RbwZuPzFC97i5oy-xbsx94APaAmGaXnyzEQTN1TBoCw0gQAvD_BwE
  7. Z błotnikami w rowerze MTB sprawa wygląda tak że pełne błotniki z drutami mocowanymi do tylnego trójkąta ramy nie nadają się do jazdy po lesie. W lesie często wsuwają się w koła patyki/gałęzie po których przejeżdżamy i jeśli trafią na opór w postaci mocowania błotnika mogą połamać szprychy. Niedawno jechał ze mną jeden koleś, który miał dokładnie taka sytuację że patyk zaczepił się o mocowanie błotników i wyrwał mu 2 szprychy. Musiał wracać z buta wiele km do Warszawy. Z kolei tanie błotniki typu ass saver/flash za kilkanaście zł, np. z Decathlonu jakie sam używam, dają znikomą ochronę w mieście ale wystarczającą w lesie żeby błoto nie chlapało nam na plecy. Mam też błotniki SKS Shockblade i X-Blade i używa ich mój młody, który jeździ rowerem do szkoły. Dają one niepełną ale rozsądną ochronę. Można też ich używać w lesie. Jak jest bardzo mokro i błotniście to młody albo nie jedzie do szkoły rowerem albo zakłada na jeansy ortalionowe, nieprzemakalne spodnie. Jeśli chodzi o wskazany rower to miałem swego czasu rower podobnej klasy. Specialized Hardrock. Nie miałem żadnych zastrzeżeń do samej ramy. Cała reszta była nędzą podobnie jak w tym rowerze. Nie wiem jakie dystanse zamierzasz pokonywać w Kampinosie. Dla mnie średnio jest to dystans ok. 50 km. 50 km na takim rowerze w terenie to męczarnia. Przede wszystkim jeśli chodzi o amortyzator. Zalecam przy ograniczonym budżecie zakup roweru na amortyzatorze olejowo-sprężynowym. Najtańszy taki amortyzator to Suntour XCM z hydrauliczną blokadą skoku. Znacznie lepszy jest trochę droższy Suntour XCR. Amor we wskazanym Kellysie to podły uginacz ze stalową sprężyną, który nie amortyzuje tylko ugina się w niekontrolowany sposób. Szczerze odradzam. Hamulce v-brake mają jedną zaletę że są bardzo tanie w obsłudze. Po wymianie klocków hamulcowych na takie z miękkiej mieszanki będą one hamować nawet zimą. Jazda w śniegu po lesie będzie mniej lub bardziej kontrolowanym ślizganiem się bo hamowanie na śniegu na takich hamulcach jest bardzo kiepskie. Kupno roweru podłego przełoży się na kiepskie zadowolenie z jazdy i rzadsze jego użytkowanie. Teraz można prawie wszystko kupić na raty. Więc zalecam ciut dołożyć bo to jest zwykle zakup na wiele lat. Nie znam się na ofercie cenowej takich taniutkich rowerów ale tak na szybko znałazłem coś co można uznać za obsolutne minimum mające pozory sensu: http://rowerykands.pl/sklep/rowery/kands-comp-er-29-alivio-2017/
  8. Tak, do pracy błotniki to podstawa. Najlepiej z chlapaczami. Typu SKS Longboard albo Bluemels. Ale tańsze Orion też całkiem dobre. Błotniki zawsze można dokupić. Z montażem też nie ma problemu.
  9. Jeśli Kampinos to tylko rower MTB. Jednak za tę cenę nie ma przyzwoitych rowerów MTB. Minimum 2500 a raczej 3000. Na dojazdy do pracy trekkingowy jak najbardziej. Im prostszy tym tańszy w utrzymaniu.
  10. Jeden z rowerów z początkowych linków przypomina mi taki, który wypożyczałem w Turcji na ulicy za parę groszy. Lewą manetkę SRAM trzeba było cały czas trzymać w odpowiedniej pozycji palcem żeby łańcuch nie skakał po kasecie. Na zjeździe cały widelec chodzi bo stery nie trzymały i bałem się żeby nie pękł. Dali mi klucz do korby bo co jakieś 30 km się odkręcała. Jakieś minimum przyzwoitości to manetki Altus i trochę Altusa i Tourneya. Albo najtańszego SRAMa i Suntoura.
  11. No i w takim jak rama jakaś niepękająca to dużo się nie popsuje. Więc za 900 nie kupowałbym z tarczówkami bo jest z nimi często problem i koszty. Chyba że korba z plasteliny a takie bywają i pękające sztyce i kiery.
  12. Ogłoszenie handlarza. Zdalnie bym z pewnością nie kupił. Rower w rozmiarze 23 cale czyli na osobę ok. 200 cm wzrostu. Trochę się nie znam na cenach rowerów z tej półki cenowej. Po zużyciu korby oceniam że za chwile trzeba będzie wymienić łańcuch i kasetę. Koszt ok. 100 zł. Może też koronki korby 100 zł. No i duża szansa na przeciekające hamulce 100-200 zł. Reszta wygląda ok. Może dałbym 1000 zł jakby był w pełni sprawny ale jeśli się nie znasz to będzie ciężko to ocenić.
  13. Dobrze mieć odpowiednią perspektywę. Średnia półka cenowa to jest tak ok. 4000 zł. 900 zł to jest tuż powyżej dna. Nie poczuj się urażony ale nie ma przyzwoitych rowerów za te pieniądze. Tyle kosztuje sam napęd do roweru ze średniej półki). Nowy rower za 900 będzie jechać i ma dużą szansę że w przeciwieństwie do roweru z marketu za 500-600 nie rozpadnie się w ciągu pierwszych 3 miesięcy.
  14. To już wolałbym rotować łańcuchy. Znam takiego co na szosie na jednej kasecie i 3 łańcuchach ma 120 tys km. A do zajechania to łańuch kaseta i blaty korby do wymiany. Chyba że blaty wychodzą tak drogo że za niewiele więcej się całą korbę kupi. Ostatnio interesowałem że blatami 48/32 do korby Praxis Works Zayante. Cena 150 Euro. Korba z tymi blatami SRP 240 Euro ale idzie ją dostać za ok. 200 Euro. Swoją drogą bardzo ciekawa korba z BCD 110, pasująca do BSA, BB86, BB30, PF30 i Specialized OSBB. Zaprojektował ją gość pracujący wcześniej dla Speca, Treka i Santa Cruz.
  15. O widzisz. I ja również w rowerze młodego mam takowy. Jakieś 5 lat jeżdżone :)
  16. Polecam lekturę: http://www.bikeradar.com/road/gear/article/bicycle-chain-wear-explained-46015/
  17. Obstawiam ze po pół roku zaczniesz z nim chodzić po serwisach a po roku okaże się że to shit i nic nie pomaga i trzeba wymienić na Hollowtech :) Ale może jesteś w czepku urodzony i jakimś sposobem Cię to nie dotknie. Miałem GXP w dwóch Specach i w obu trzeszczenie i hrobotanie. Ale może są jakieś wyższe modele. Zaprzyjaźniony serwis Speca powiedział żebym sobie odpuścił szukanie bo lepiej nie będzie i żebym oszczędził czas i nerwy i zmienił korbę wraz z suportem na Shimano. Tak zrobiłem i już drugą zimę jeżdżę bezproblemowo :)
  18. W rowerze z hamulcami v-brake jest możliwość montażu tarczówek jeśli rama i amor mają odpowiednie mocowania. Jest to jednak kompletnie nieekonomiczne w rowerze za tę kwotę. Oprócz hamulców trzeba zmienić oba koła bo koła pod v-brake nie pasują pod tarcze. Przy tej kwocie celujesz w rower trochę powyżej standardu z supermarketu. Kolega rowerowy chyba taki miał więc opisze jak się taki sprawuje. W każdy rower używany będziesz musiał włożyć pieniądze żeby dało się nim jeździć. Więc jak masz budżet 900 to kup za 700. W Decathlonie masz rower kiepski ale nowy i na gwarancji. Jak nie masz wiedzy na temat rowerów, a wnioskuje że nie, to jest to najlepszy wybór.
  19. Odpowiedź krótka: Bo to strucel roweropodobny Odpowiedź długa: zapoznaj się z grupami osprzętu i różnicami miedzy nimi oraz amortyzatorami i różnicami miedzy nimi. Zapoznaj się też z kosztami serwisowymi rowerów amortyzowanych. Wiele z tych informacji znajdziesz na stronie rowerowe porady. Więc masz dwa wyjścia. Czytać, zdobywać wiedzę i się podszkolić co zajmie 1-4-52 a może więcej tygodni albo komuś zaufać że wie co pisze.
  20. W Decathlonie masz jakby co nowy, na kołach 27,5, który do jeżdżenia na niezbyt długie dystanse się nadaje: https://www.decathlon.pl/rower-mtb-st-100-rr-id_8400335.html Jak zbierzesz kasę na coś lepszego to jest szansa zareklamować i otrzymać zwrot kasy
  21. Poszukaj na OLX bo na Allegro jest dramat. Ten co podlinkowałeś się nie nadaje.
  22. Kup rower na kołach 29 cali. Rozmiar ramy 19 albo 20 cali.
  23. Tomek, jak wiesz szanuję Twoje opinie bo masz dużą wiedzę i doświadczenie. Ale tu się w dużej mierze nie zgodzę. Materiał, materiałowi nierówny. Są lepsze i gorsze. Takie, które śmierdzą po jednym użyciu i takie, które można użytkować kilka razy bez prania. Takie, które mają dużą wytrzymałość i takie które jej nie mają. Natomiast wszystko zależy od częstości użytkowania i ilości godzin spędzonych w siodle. Jak ktoś jeździ sporadyczne wycieczki po 2h to nie odczuje znaczącej poprawy komfortu po przejściu ze spodenek za 100 zł na takie za 400. I tu się zgodzę. Natomiast jak ktoś jeździ dużo i często to niektóre inwestycje mają dla mnie sens. Ale to 100 zł to jest zwykle ta dolna granica od której dostaniesz spodenki z dobrą wkładką. A ta jest kluczowa. Nie użytkowałem ciuchów z najwyższej półki typu Rapha czy Assos więc się nie ich temat nie wypowiem. Ale mój kolega, ultramaratończyk, za namową innego znanego ultra, Remka Siudzińskiego, kupił spodenki Assosa za 150 Euro i jechał w nich nonstop maraton dookoła Polski 3140 km i twierdzi że właśnie na takim dystansie pokazała się ich wyższość nad Decathlon, czy Quest, które wcześniej używał. Zero problemów, zero obtarć, idealne dopasowanie. Mój młody ma z kolei dużą gamę różnych koszulek i spodenek klubowych, kupionych i wygranych w wyścigach. Ale są jedne spodenki z których jak może to praktycznie wychodzi. Są to Specialied RBX Pro. Są z jakiegoś takiego dziwnego materiału, który jest bardzo miły w dotyku, świetnie oddychający a jednocześnie ciepły. Wkładka też jest bardzo dobra. Ich cena SRP to ok. 150 Euro. Z pewnością tyle bym nie dał. Ale znalazłem na wyprzedaży za 2 stówy i były warte każdej złotówki. Intensywniejsze jeżdżenie zaczynałem od spodenek bez szelek z bardzo kiepską wkładką z GoSport. Potem były już tylko spodenki z szelkami. Najpierw Nowatex z bardzo kiepską wkładką, potem z jakiejś polskiej firmy ze znacznie lepszą. Parę lat temu jeździłęm w spodenkach Specialized SL. Były fajne i wygodne ale cholernie cienkie i nie wytrzymywały więcej niż sezon. Ostatnie lata jeździłem w Decathlonowych. Miałem problemy z obcieraniem krocza ale dopiero gdzieś po 150 km. W tym roku udało mi się dopaść Specowe RBX na wyprzedaży i na razie jestem z nich bardzo zadowolony. Zanim się nie ułożyły, coś mi nie do końca pasowało, po kilku jazdach i kilku praniach jest idealnie. Uważam że podobnie jest z koszulkami. Jest pewna granica poniżej której ciężko dostać coś sensownego. Jest też pewna granica powyżej której nie dostanie się czegoś dużo lepszego. Dziś widziałem dyskusję na FB na grupie "Kolarskie Aliexpress" a dotyczącą ciuchów z Ali. Część pisze że poleca fimę Racmmer a część pisze że nic nie poleca bo jakość beznadziejna. Ktoś poleca firmę BXIO ale ich koszulki kosztują już trochę drożej. Ktoś pisze że dobra koszulka polskich producentów takich jak Vitesse, Raso czy Contour jest znacznie lepsza. Opinie dotyczące ciuchów z Ali na zagranicznych forach są niezbyt pozytywne.Przede wszystkim problemy z rozmiarówką. Po za tym kiepska oddychalność i zamki. Więc generalnie jakość lidlowa i bawimy się w sapera z rozmiarówką.
  24. Jeszcze nie dopisałem co używam na dół. Więc podwójne spodenki. Jednek krótkie siatkowe z żęlową wkładką z Deca. Drugie, krótkie na szelkach. Obojętnie jakie. Na zimę korzystam z takich co w nich w środku padła już wkładka ale z zewnątrz jeszcze dobrze wyglądają. Do tego nogawki. Mam dwie pary z Rogelli. Jest to chłam w którym dawno powyrywały się zamki i się porozpruwały. Ostatnio je reaktywowałem. Zaniosłem do krawcowej, które mi je poszyła i wymieniła wszystkie zamki na YKK. Jeżdże w nich bo są tylko bardzo lekko ocieplane ale trochę przewiewne. Drugie mam Endury niedawno kupione za 120. Jak dla mnie trochę za ciepłe i za mało oddychające. Używam w okolicy zera i ciut poniżej. Spodnie długie Nie za bardzo lubię w takich jeździć. Miałem jedne BCM Nowatex, lekko ocieplane i były dobre ale załatwiłem podczas upadku. Mam też pancerne Biemme z membraną ale tych używam poniżej -5. Na szosę podwójne skarpetki i letnie buty szoswe z ochrnaiaczami z neoperenu Shimano H2O. Do MTB mam ocieplane, zmowe buty XLC.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...