Skocz do zawartości

Szwedacz

Użytkownicy
  • Postów

    628
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Szwedacz

  1. @jajacek Jakiś bajzel mają z tą outletówką. Zimą próbowałem kupić namiot z bardzo dużą przeceną (ostatnia sztuka) i na etapie zlecania płatności wyrzuciło błąd związany z brakiem dostępności, więc przerwałem zamówienie. Spróbowałem następnie z czystej przeglądarki bez żadnych cookiesów i plików w pamięci podręcznej powtórzyć zakup, skoro namiot dalej miał status dostępny (1 sztuka) i powtórka. Odpuściłem, a dzień później oflagowali już jako niedostępny. Przy wszelkich takich zakupach karta z dobrym wsparciem klienta to podstawa. Jeśli nie boli nas bardzo zblokowanie kasy, to najprościej zamiast wozić się z tym, że sprzedawca oszukuje czy odmawia sprzedaży, podjąć próbę kontaktu (żeby się liczyło, że się kontaktowaliśmy z nimi i mamy zarchiwizowane maile), a potem od razu zgłaszać brak doręczenia towaru. Wtedy nie ma żadnej dyskusji, po przekroczeniu limitu czasu oczekiwania na towar (2 tygodnie?) niemal z automatu pośrednik obsługujący płatność zwraca kasę. Natomiast we Francji zauważyłem w branży outdoorowej kilka taki kompletnych, ale starannie dopracowanych krzaków-scamów. Ktoś kto tam działa na tyle się stara przy robieniu przekrętów, że potrafią nawet robić strony ze sklepem internetowym podszywającym się pod lokalne sklepy w małych miasteczkach, które nie działają w sieci za bardzo. Na mapsach istnieje punkt ze sklepem na mapie, czasem aktualizują mapę o link do swojej lewej strony. Na zdjęciach ze street view widać witrynę sklepu albo posesja została ocenzurowana w Google po zgłoszeniu uwag odnośnie prywatności. Strona oszustów ma podlinkowane social media fizycznego sklepu jaki faktycznie działa i jedyne po czym idzie się zorientować, że to oszuści (pomijam amatorów, gdzie cały sklep ma promocje -70% na wszystko), to brak sensownej bramki płatności. Jak jest tylko karta lub PayPall i nic innego (na zachodzie), to na 99% to szwindel. @rbellic Za chargeback niektórzy kasują prowizję. Najlepiej jak jest to coś ze wsparciem klienta, gdzie zgłaszasz problemy z transakcją (uzasadnione), a nie jedynie żądasz chargeback, "bo tak". Tak samo, dobrze by to była wielowalutówka, żeby uniknąć podwójnej wymiany walut z opłatami. Tradycyjne banki potrafią cię skasować na prowizji i kursie przy wymianie PLN -> EUR, tylko po to, by przy anulowaniu / chargebacku zrobić dokładnie to samo przy wymianie EUR -> PLN.
  2. https://www.1enduro.pl/pojezdzone-kona-ouroboros-cr-2025/ Biorąc pod uwagę, że w promocji, jest w półce cenowej Eksera 6 i podobnych, to wygląda ekstra! W sam raz do dysput czy dokładać amortyzacji w gravelu, czy iść w lemondki i obniżanie pozycji w lekkim XC 😉
  3. Oczywiście, że to bardziej złożony problem. Kiedyś linkowałem podcast, gdzie jeden z inżynierów, współzałożycieli Kony gościnnie o tym opowiadał. Wszystko jest kwestią potrzeb i ceny. Zależnie od przeznaczenia, inne cechy ramy stają się priorytetem. Z dowolnego materiału mogą zrobić rewelacyjną ramę, tylko po nałożeniu tego na realia produkcyjne, cena będzie astronomiczna.
  4. Gdyby tak było, to wszystkie aluminiaki by wyglądały jak stalowa i tytanowa konkurencja. Jednak trochę pola do popisu z grubością ścianek, przekrojami i gięciem jest.
  5. Oj nie ma mowy. Tam w paśmie Grzybowca jest trochę miejsc, gdzie bez tylnego zawiasu to już nawet nie masochizm, a wręcz niemożliwe przejechać w miarę płynnie. Chyba, że ktoś ma doświadczenie w trialu 😉 Rowery jakie linkował Veriv są świetną bazą do wszędołazu, w szczególności Roscoe 3. generacji, który nie ma aż tak stromej podsiodłówki. Znajomy już kilka sezonów ujeżdża takim na węższych kołach i szybkich oponach do XC połowę imprez XCM, a czasem nawet jakieś graveliady, a w ogonie raczej nie kończy. Jeśli ten rower nie widzi wyłącznie nizin, to problematyczny pojawia się kompromis przy oponach. Już widzę jak w bloku ktoś co chwila zmienia zamleczone opony między zestawem na niziny i wyjazdowym, górskim. (Z kołami trochę prościej, ale zaraz zaczyna się zabawa z nierównym zużyciem kasety, dopasowaniem łańcucha, najlepiej różnych zębatek na korbie, a więc i różnej długości łańcuchów itd) Przy nie za agresywnym zestawie opon, obserwowałem jakieś 10% spadku średniej na trasach po asfaltach i lasach wokół stolicy względem ATB/XC. Do rekreacji swobodnie obleci. Dopiero po wrzuceniu na front Mazzy o szerokości 2.6" odechciało mi się tym jeździć po płaskich, ale też nie demonizujmy ich przesadnie. Nie jest to przyjemność, ale w te ~6h można wymęczyć takie 100km dojazdu między lotniskiem / pociągiem, a górami. Paradoksalnie, przy zachowaniu minimum serwisów, taki rower jest bardzo bezawaryjny. Nawet jak jedziesz w dłuższą podróż, to całkiem prawdopodobnie możesz na trasie gdzieś zajechać do serwisu i zrobić "mały serwis" amortyzatora w połowie podróży. Pomijając moją osobistą niechęć do shimanowskiego 1x12, które wiecznie nie działa, to reszta jest projektowana pod takie obciążenia, że "po prostu" jeżdżenie tego nie ruszy. Taki rower ma prześwit na szerokie opony, rama i widelec przyjmą duże tarcze. Producenci powoli zaczynają i do takich ram dokładać punkty montażowe pod bagażnik. Na takie Mazury i Suwalszczyznę, pełne piaszczystych lasów, wydm i tarki na gruntówkach, taki rower na największych Peyote jakie wejdą może być naprawdę niegłupi, jeśli ktoś nie jeździe z przelotową pod 30km/h średnio.
  6. To jak już tak z offtopem uciekamy, to może ktoś ma pomysł co w Europie da się dostać, w cenie strawniejszej niż kanadyjski Mica Rat Tail (więc tym bardziej Tailfin odpada), żeby nieco ponad seatstayami dało się umieścić dodatkowe butelki wody (bo na seatstayach zdecydowanie z piętami będą przy kręceniu kolidować)? Potrzebny prześwit na 29"x2.6", a idealnie jeśli jeszcze błotnik między to i oponę wejdzie. Platformy w zasadzie by mogło nie być, żeby zbić masę. Zwykły bagażnik z przywiązanymi po bokach torbach na mostek to ~1kg, a coś takiego powinno się w okolicach 400g zamknąć. Chyba tylko samoróbka zostaje?
  7. Tylko wybór modeli z prostą rurą sterową 1 1/8" coraz mniejszy w ofercie sklepów. Z resztą w najnowszej Unity chyba tak samo pozostali przy prostej sterowej.
  8. Spokojnie da się i stalowe, jeśli koniecznie musi być stalowy. El Roy, ESD czy ewentualnie wszelkie customy i egzotyczne brandy. Byle rura podsiodłowa nie była za stroma - wtedy taki progresywny HT z prześwitem na opony rzędu 29"x2.6", widelcem 140+-10mm będzie cholernie uniwersalny, w zależności od tego jakie opony wrzucimy. Wszystko się sprowadza do definicji "bardzo ciężkiej trasy". Najczęściej jest ona mocno indywidualna.
  9. Dlatego równolegle podlinkowałem wyliczenia z testów Karrascha. Dokładniej opisuje jak próbuje zestandaryzować i uzyskać jak najlepszą powtarzalność swoich pomiarów tu: https://www.johnkarrasch.com/articles/91r4i2zatv4c86444ubl0hw4wx02l0 W tym właśnie porównuje wyniki "z walca" z zebranymi na rzeczywistych trasach. Kolejna sprawa w terenie to kwestia przyczepności - im gorsza, tym więcej hamujemy, a więc przepalamy więcej swojej energii na ciepło, tylko po to by potem z powrotem przyspieszyć na prostej. Vittoria w tym roku pozmieniała opony - chwalone trail są teraz robione z innym oplotem.
  10. Vittoria w swoich oponach MTB (przynajmniej w starej linii Trail - z szarym bokiem) bardzo fajnie zbalansowała niskie opory z żywotnością i przyczepnością łącząc nacięcia na kostkach z odpowiednim doborem aż 4 mieszanek gumy (zarówno na środku jak i na bokach były po 2 warstwy z różnej gumy). Alternatywne opcje to nowe Dubnitale czy Thunder Burty. Skrajną opcją będzie G-One w rozmiarze dla MTB - ale to raczej jedynie jako napędówka. BRR robi pomiary na bębnie stalowym, które powinny dobrze odpowiadać warunkom w jakich opona pracuje na przednim kole podczas jazdy po równej drodze: https://www.bicyclerollingresistance.com/ Jak interesują cię bardziej osiągi w terenie, to John Karrasch powoli poszerza swój katalog opon gravelowych i XC, ale z racji czasochłonności testów, lista jest dużo uboższa: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1DfeSw0IISbcN1nn9Id_ovxiioIuemJle9sC0nuDa6WA Zaletą oczywiście są wyniki zbierane w warunkach rzeczywistych, terenowych, więc nie ma takiego biasu na osiągi na nowych, unijnych asfaltach 😉 Żeby przeliczyć współczynnik oporu Crr na opór w watach musisz go przemnożyć przez całkowitą masę (ty + rower + akcesoria), przyspieszenie grawitacyjne (9.81 m/s^2) oraz prędkość jazdy. BRR standardowo testuje opony przy prędkości bodaj 8m/s i obciążeniu w okolicach 42kg.
  11. Jedno, to statyczna próba, jakie odkształcenie jest w funkcji obciążenia (niemal szkolny przykład na Prawo Hooke'a), drugie to tłumienie wibracji w funkcji ich częstotliwości. Dobrym pytaniem by było, co przy dłuższej jeździe ma kluczowe znaczenie - tłumienie wibracji w sensie takim, że w czasie jazdy przenoszona na nas jest jak najmniejsza energia, a może samo sprężynowanie, które wydłuża w czasie i obniża impuls od każdego uderzenia na nierówności (niczym ochraniacz)? Jakie jest widmo wibracji podczas jazdy dobrymi szutrówkami? Na ile te drobne wibracje są problemem, a na ile "zmęczenie" to jednak kwestia akumulacji kolejnych "dużych" uderzeń na kolejnych dziurach, korzeniach, które dominują nad "zwykłymi" wibracjami? W jakim paśmie częstotliwości musimy się przejmować wpływem wibracji na komfort jadącego? Mechanika to nie moja działka, więc za dużo się tu nie pomądrzę. Gdyby to była tylko kwestia sprężynowania, to bierzemy 2 pierwsze wykresy z wyników, patrzymy która linia bardziej nachylona i koniec dyskusji. Strzelam jednak, że po dorzuceniu największego źródła problemów w modelach matematycznych, jakim jest człowiek, wszystko się znacznie komplikuje i całkiem obszerne badania by z tego wyszły. Co do samego wysunięcia, to raczej powinno to być prawdą dla każdej sztycy. Eskery mam wrażenie, że wychodzą na niemal losowych częściach, zależy co tam na magazynie u Krossa zalega. Od GRX po "KRX" (brandowany przez Krossa OEM chińczyk), sztywny widelec lub Rudy 30mm; kierownice w rozmiarze L czasem 42cm, czasem 44cm, przez pewien czas nawet zrobili "premium" wariant (Esker TR) który chyba się sprowadzał do Esker 6 z Thunder Burtami 29x2.1" (przy jednoczesnym specyfikowaniu dopuszczalnej opony max 50mm), Rudym 30mm + krótszym dropperem od TranzX. Na zdjęciach promocyjnych nie widać manetki, ciekawi mnie czy nie wykorzystali lewej klamki jako manetki od droppera?
  12. Tu wszystkie 3 (a nawet więcej) kiedyś porównywali: https://www.bikeradar.com/features/five-soft-riding-road-seatposts-tested-in-the-lab-and-on-the-road
  13. Nie napalałbym się na tego droppera. PNW od dłuższego czasu ma taki na rynku i w testach wypada fatalnie, realnie amortyzując nieco większe uderzenia oraz nie pomagając nijak na mniejsze drgania. Jak ma być wygodnie, to Canyon/Ergon ze swoimi karbonowymi sztycami, które są przecięte na pół, by mogły lepiej pracować. Jak ma być dropper, to na wertepach siodło w dół i jazda na stojąco. Do tego jak zawsze - względnie szerokie opony i względnie niskie ciśnienie, to jedyna namiastka tylnego zawieszenia.
  14. A frajdę ma sprawiać jazda czy ważenie roweru? 😉 Chcesz bezobsługowy, to wrzucisz pancerniejsze opony, a więc i cięższe - swobodnie z pół kilo różnicy na komplecie, jak nie lepiej. Pamiętaj, że jak zaczniesz wrzucać wymagane prawnie akcesoria albo to, co praktycznie uznasz na niezbędne, to zaraz się okaże, że wszystkie lampki, odblaski, błotniki, uchwyty na butelki, torebki i inne nawigacje ze 3kg do tego roweru dokładają. Wątpię, że w ślepej próbie bym podczas jazdy (a nie noszenia) wyczuł ten 1kg różnicy w wadze roweru. Pod 5kg? Bez problemu widzę w tym, jakie maksymalnie nachylenia będę podjeżdżać nim zacznę prowadzić, ale nie 1kg. Jak chcesz się przekonać, czy ty wyczuwasz tą różnicę, to zrób sobie testową pętlą raz z butelką 1L wody, raz bez i porównaj wrażenia 😉 Z amortyzatorem, zależy o jakie zjazdy ci chodzi. Przy takiej wadze 32mm lagi wystarczą na przeciętne leśne drogi, ale jakbyś chciał uciec na kamieniste, piesze szlaki po sąsiedzku, w Beskidzie Śląskim, to może się okazać, że dojedziesz do maksymalnego ciśnienia w komorze, a wciąż dobijasz na pierwszym lepszym stopniu z kamieni. Zdecydowanie bym się rozglądał za 34+mm. Natomiast wszystko zależy od tras i od prędkości na nich. Lift ma rację, że niemal wszystko objedziesz na plusowych oponach, ze sztywnym widelcem (pomijając cuda typu Lauf) - po prostu będziesz potrzebował zwolnić na tyle, żeby dało się jechać. W zamian odejdzie ci serwisowanie amortyzatora.
  15. Skoro to taka pestka, to czemu dalej nie dorobili się realnej konkurencji? Coros czy Trimm de facto są jedynie bezprzewodowymi wyświetlaczami nakładkującymi na Google Maps chodzący na komórce w tym czasie. Zostają Hammerheady, Wahoo czy inne Magene, które radzą sobie różnie i nawet się nie zbliżają do czasu pracy dużych Edge'ów. Co do ograniczeń technicznych, to częściowo zwracam honor. Z tego co widzę, w 530/830 siedział i.MX 7ULP - pewnie dalej siedzi. Z resztą nazwa pewnie wzięta właśnie z tego, że jadą na platformach NXP EdgeVerse 😉 1 rdzeń A7, drugi M4 i 2 koprocesory w roli GPU. Choć wciąż jest to mocno ograniczone i daleko temu do tego czym dysponuje smartfon, to na A7 mogą sobie już dużo więcej policzyć niż na typowych MCU ("1/4 Raspberry Pi sprzed dekady") - a dynamiczny rerouting to naprawdę solidny kawał roboty, żeby to zrobić w miarę przyzwoicie (i to jeszcze na ograniczonych zasobach). Tym bardziej robi wrażenie uzyskany przez nich stopień oszczędzania energii. Ekosystem czy wirtualnego trenera nie oceniam, bo dla mnie to zbędny bloatware, który mnie nie obchodzi.
  16. To teraz porównaj zasoby sprzętowe jednej i drugiej platformy oraz pobór mocy (czas pracy!), to podyskutujemy. Przy całej mojej niechęci do fuszerki spod znaku wielkiego G - jak myślisz, czemu nikt nie ma podjazdu do nich w kategorii czas pracy na 1 ładowaniu? Koszt dewelopmentu od 0 drastycznie przewyższa koszt ewolucji starszego brata, a do tego rozpatrujemy względnie niewielki rynek.
  17. Długi myk-myk ma swoje zastosowania na Mazowszu - pozwala się jeszcze niżej położyć kiedy przelatujesz pod zwalonymi drzewami, a więc rzadziej schodzisz i przeprowadzasz 😉 Opis mi zalatuje południowym, lewem brzegiem w W-wie, a więc trasy pod MTB (nawet XC) trzeba specjalnie, na siłę pod MTB rysować, bo zaraz się okaże, że dojazd do fajniejszego singla czy sektora lasu powoduje, że 50+% dystansu robimy drogami (zwłaszcza jak zniknął prom z Gassów). Poza brukowanym zjazdem w GK, praktycznie wszystko to kopne piachy, dobrze ubite drogi/single albo zasypane gruzem i rozwalone sprzętem rolniczym drogi (gdzie najwygodniejszy by był jakiś full do XC). Czy tu wykorzysta się przewagę takiego SIDa nad Rebą? Jednocześnie, jedyne podjazdy to wjazd na wydmy lub skarpę - mówimy o czymś rzędu 300m na 100km trasy, więc dobrze jakby rama przyjęła zębatkę 36T na korbie albo wręcz jakiś 2x.
  18. A mnie w tym wszystkim najbardziej zastanawia taki komentarz od sprzedającego. Przecież właśnie w płaskim zakręcie będziesz miał wewnętrzny pedał w górze, żeby zminimalizować szansę zahaczenia nim o ziemię!
  19. A ja wręcz przeciwnie, chodzi mi po głowie kilka ostatnich gadżetów, ale generalnie cieszę się tym, że zestaw się na tyle wykrystalizował, żeby nie czuć potrzeby większego uzupełniania 🙂
  20. Używam wycofywanej obecnie, poprzedniej generacji trailowych opon od Vittorii (z szarym paskiem na boku) - żeby nie dziurawiły się za łatwo. Najszybsze combo jakie od nich miałem to było nieśmiertelne Barzo 2.35 na przedzie i Mezcal 2.25 z tyłu - ale to wciąż zakładało również wypady w góry. W tym roku zmienili projekt opon (inny oplot), więc zostaje pytanie co im z tego wyszło. Barzo to na mazowieckie warunki i tak overkill. Mezcal raczej też nie zobaczy mokrej gliny, która by mogła zapchać bieżnik. Spokojnie bym kombinował coś z najszybszymi wariantami o najmniej agresywnym bieżniku i w miarę twardej mieszance, żeby jak najdłużej pożyły.
  21. Teraz to zupełnie inna historia 🙂 Geometria musi współgrać z twoimi proporcjami, komentarze tu zostawię kompetentniejszym od siebie. Podobnie, uparcie utrzymuję, że na Mazowsze nie potrzeba specjalnie super osprzętu - byle wrzucić dobre opony i amortyzator przyzwoicie pracował. Najwyżej trzeba pamiętać, że nie jesteśmy na rowerze z tarczami 200+ i dwoma 4-tłoczkami.
  22. Ja bym zaczął od upewnienia się co do wyregulowania i dopasowania roweru pod siebie. Regulacja amortyzatora, dobór swojej pozycji. W drugiej kolejności sprawa opon - na Mazowsze śmiało wpakujesz szerokie i szybkie kapcie do XC, może wręcz zakrawające o semislicki, a rower od razu o wiele lepiej będzie się toczyć. Jak się nie ścigasz, to rewolucji tu nie uzyskasz. Co prawda nie jeżdżę na Roscoe, ale mój Bonero odstaje w zasadzie tylko stromszą podsiodłówką (czyli nieco gorzej przy dłuższych i nudno-płaskich jazdach). Znam też gościa, który wszystkie XCMy, głównie na Mazowszu, oblatuje właśnie na Roscoe i sobie go chwali.
  23. Po nieco ponad sezonie z RideNow (nie tymi super wylajtowanymi) w gravelu brak negatywnych doświadczeń. Ani nie złapałem snejka, ani nic na mrozie się nie pokruszyło. 0 problemów z wentylami, ale używam pompki z wężykiem, więc nie ma okazji za bardzo do ich wyłamywania.
  24. Tu bym się zastanowił, czy aby na pewno. Jakie punkty są typowo pod bikepacking, których nie ma szosa? Jak się chcesz pakować i z czego korzystać? Wór na kierownicę czy uprząż + wór mocujesz do dowolnego roweru i nie wymaga to niczego szczególnego (choć sposób prowadzenia linek może to komplikować lub ułatwiać). Podobnie torby na górną rurę ramy. Trójkąt w ramę generalnie i tak bierzesz na rzepy i sobie dopasowujesz do konkretnych wymiarów ramy i ew. rozmieszczenia butelek. Uchwyty na bidony w wewnętrznym trójkącie mają i szosy. Opcja przykręcenia butelki pod ramą brzmi jak coś, co niekoniecznie musi być w rowerach celujących w sport, a faktycznie dobrze się sprawdza (zwłaszcza w większych ramach) do przewożenia dodatkowego zapasu napojów (warto dodatkowo zwykłym trokiem zabezpieczyć). Punkty montażowe pod bagażnik? Jak chcesz jeździć z dużą podsiodłówką, to cię to nie obchodzi. Jak nie trawisz jej bujania, to bierzesz bagażnik typu Ibera IB-RA17 albo w karbonach, gdzie chcesz mocować do osi, a nie seatstayów - Ortlieb Quick Racka + zamiennik osi z mocowaniami i już masz platformę pod mały plecak czy worek. Punkty montażowe na widelcu? Pamiętaj, że to ma zazwyczaj w karbonowych widelcach limit 1kg na punkt montażowy. Realnie zapakujesz w porywach do 2.5kg na stronę. Albo bierzesz malutkie sakwy, które ci oferują 4-6L/szt i będą mocowane przez wsunięcie na prowadnicę z zatrzaskiem, albo się wozisz z koszykami z paskami. Zabawa z paskami to ok wyjście na coś co zamocujesz i najchętniej nie będziesz ruszał do końca wypadu - apteczka, narzędzia itd. Ja uważam za dość upierdliwe w obsłudze. Podobnie dodatkowa woda w koszykach - musisz paskami pozabezpieczać by nie wyskoczyła na wertepach. Przede wszystkim rower ma pasować, by te długie dupogodziny na siodełku były do wytrzymania. To jest przecież najważniejsze. Pytanie gdzie tym będzie latał. Gravele oferują bardziej miękko skonfigurowane przełożenia prosto z fabryki. Niektórym zależy na przerzutce ze sprzęgłem. Gravele raczej przyjmą większe tarcze, a to zawsze znaczna poprawa ich chłodzenia na zjazdach. Większa szansa na znalezienie czegoś z normalnymi mocowaniami na błotniki, choć przy jeździe głównie drogowej cuda na rzepy typu Speedrocker powinny wytrzymać w miejscu. Większa szansa na znalezienie czegoś na mocniejszych kołach. Jak szuka ramy XL i jeszcze dorzuci trochę wagi w torbach, to bez problemu będzie oscylował wokół maksymalnej, deklarowanej przez producenta wagi systemowej.
  25. Strzelam, że styki są pokryte ENIGiem (cienko naniesione złoto na powierzchnię niklu) lub czymś podobnym. Powiedz mi, jakie cudowne środki trzeba kupić i aplikować, żeby złoto się nie utleniało (w standardowych warunkach)? 😉 Jak często to chcesz szorować? Zabrudzi się (co będzie pewnym wyczynem, to jest generalnie osłonięte przecież), to wtedy IPĄ machniesz. Nie będziesz miał cudownych chusteczek, to użyjesz jakiegoś miękkiego wacika kosmetycznego czy "patyczka do uszu" i też styknie. Jeśli nie będziesz testował cały czas żywotności złącza, ani czyścił papierem ściernym, to pewnie kilkukrotnie przeżyje ono akumulatory w środku. EDIT: Sprawdziłem opis tego cuda w sprayu: Aluminiowo-karbonowy rower, złocone styki, plastikowa obudowa z wtryskiwanego ABSu, ale "WD-40 premium" cudownie ochroni je wszystkie przed rdzą 😄
×
×
  • Dodaj nową pozycję...