Skocz do zawartości

wino

Użytkownicy
  • Postów

    177
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wino

  1. W Canyonie mogli chociaż dorzucić przerzutkę XT, a resztę zostawić Deore. Ale oferta nadal ciekawa. Może się skuszę i któryś sprzedam. Ostatecznie kupiłem tego Scotta. Na żywo wygląda lepiej niż w Internecie. Skręca lepiej niż Scale. Do regulacji klamki hamulców, żeby dało się hamować jednym palcem. Jedna rzecz bardzo mi przeszkadza - manetki XTR. Chodzą topornie, trzeba włożyć dużo siły, a jak za mocno naciśniesz, to niechcący zbijesz od razu kilka (więcej niż w Deore / LX), a to wpływa na czas, w jakim zmienisz przełożenie. Kultura pracy XT wydaje się znacznie lepsza od XTR. A odnośnie przerzutek, to słyszałem tyle, że od Deore w górę są niezawodne (np. zmiana biegu pod ociążeniem), a ktoś to może potwierdzić? Pozostaje uczyć się na błędach. Jazdy testowe przed zakupem to konieczność. Druga kwestia to montaż Garmina na karbonowej spłaszczonej kierownicy, na gumki może mi się uda przypiąć do mostka, a czy to bezpieczne? Trzecia kwestia oryginalnie opony Maxxis Rekon Race, nie są to opony w ciężki teren ani w piach, a nie wiem, jak się zachowają w górach na beskidzkiej rąbance. Dobre dla doświadczonych zawodników ze świetną techniką. W Canyonie domyślnie są solidne terenowe opony Wicked Will. Edit 1: w tym sezonie zamykam stawkę, więc skupię się na testach, co mi odpowiada i co się sprawdza. Pod koniec roku kilka maszyn będę miał na sprzedaż (chyba Scale, drugiego HT i crossa), bo dojdzie szosa, a na różne warunki lepiej mieć 2 zestawy kół (kaseta musi być kompatybilna). Edit 2: duży bidon + mały bidon to mało na takie temperatury. Zawsze się odwadniam i są problemy. Uzupełniam wodę w bufetach, lecz to za mało. Tutaj opcje są dwie, albo jakiś adapter na trzeci duży bidon (gdzie?), albo bukłak nerka i też chcę coś wypróbować. Tradycyjny plecak z bukłakiem odpada, bo nie mogę obciążać kręgosłupa, chyba że z pasem biodrowym i żeby biodra przyjmowały cały ciężar. Oczywiście plecak lepszy o tyle, że wężyk puścisz i masz go blisko ust, a w biodrowym musisz poświęcać więcej uwagi. Edit 3: Jeśli nie rzucę tego wszystkiego w kąt, to w zimie nawiążę współpracę z trenerem. Samemu już próbowałem i nawet jakieś efekty były, ale jak ktoś będzie pilnował treningów, suplementacji, diety, to będą jeszcze lepsze. Edit 4: Docelowo chcę mieć 1 rower na maratony (raz w góry, raz w lekki suchy teren, raz w ubitą ziemię i błoto, heh). Porównując Scale 930 do Spark RC Pro, to manetki i klamki hamulców bym wolał ze Scale (Deore), może docelowo przejdę na elektronikę, geometria ze Sparka zdecydowanie, dropper przyda się większy niż 100 mm zwłaszcza w miejscówkach typu Bielsko, a poza tym to trzeba trochę pojeździć i będzie wiadomo więcej. Do manetek po lewej stronie też trzeba się przyzwyczaić i pewnie jutro będą mi się mylić. Chyba lepiej jak manetka od droppera jest w zupełnie innym miejscu. Ale to kwestia wyrobienia sobie nawyków.
  2. @Oskarr Sugerujesz, że AXS łatwiej uszkodzić podczas ścigania? Jeśli nie, to bardziej interesują mnie kwestie praktyczne. Koła karbonowe w Scottach są znacznie lżejsze od tych, co oferuje m.in. Bontrager (Trek). Poszukam, jak jest z ich wytrzymałością. Znam osoby, co ścigają się na rowerach 30-50k, ale to czołówka. @Veriv Ten Canyon dobra cena do jakości. Przyoszczędzili na kołach i na napędzie. Kiedyś w szosie naszło mnie na elektronikę. Tylko że w Di2 komunikacja idzie po kablu. W AXS bezprzewodowo. A wracając do Scotta, to jutro rano do nich idę i się wciąż zastanawiam. RC Pro osprzęt ma super, ale porównajcie: Opcje mam 3 - wywiązać się z umowy, zmienić model lub zrezygnować (zadatek może przepaść, ale coś mówili, że oddadzą). Czy ktoś pamięta, jak było z obniżkami przed pandemią u topowych producentów? Sprzedać rower w sensownej cenie teraz też będzie ciężko. W tym roku zostało 5 maratonów, z czego na 3 nie mam dojazdu (w tym 2 górskie), a 1 koliduje z innym wydarzeniem. Muszę przez noc przemyśleć temat. Edit: Kwestia 2 bidonów. Obecnie używam 2x Camelbak Podium. Pod siodłem w fullu chyba tylko mały bidon z bocznym wkładaniem.
  3. Kusi mnie jeszcze wyższy model, gdzie już nie trzeba nic kombinować, a wygląda też ciekawie, ale nie ma opcji mechanicznych przerzutek. ? Może mieli rację ci, co twierdzili, aby poczekać, bo może Scott jeszcze zejdzie z cenami. U nich rabat to 10% cen katalogowych. Nawarzyłem piwa, to muszę je wypić. Sezon i tak już się kończy i sam nie wiem, na ile maratonów pojadę. Na te łatwiejsze może wezmę HT. Ale w sumie to zagadam, czy taka zamiana (np. na tańszy RC Team lub na ten z elektroniką) to duży problem.
  4. Spróbuję z nimi pogadać. Śpieszyło mi się, bo zaczynają się maratony. Ale z drugiej strony RC Pro poza niezbyt ciekawym wyglądem ma kilka plusów.
  5. Zdecydowałem się jednak na Scotta, ale nie do końca przemyślana decyzja, znów pod wpływem czasu. Wszystkie były dostępne w magazynie: RC Team (bez droppera, na XT, z ciężkimi kołami) RC Team Issue TR (z elektroniką Eagle AXS i lżejszymi kołami) RC Pro (na XTR i lżejszymi kołami) Wszystkie widoczne tutaj: https://www.scott.pl/produkty/1623 Ostatecznie namówili mnie na RC Pro, że do ścigania najlepsze ze względu na niższą wagę. Ale w domu na spokojnie obejrzałem zdjęcia i mi się nie podoba. Chyba lepiej było zostać przy tańszym RC Team, koła wywalić, wrzucić karbonowe i dodać dropper (z większym skokiem niż 100 mm). Problem w tym, że RC Pro już dotarł na sklep i czeka złożony. Wkurzą się nieźle. Dopóki nie zrobią tubeless, to może da się zamienić. Z tych trzech scottów który byście wybrali (uwzględniając modyfikacje)? Karbonowe koła (lekkie) są dopiero od RC World CUP TR, ale cena powyżej 30k. No i tu też elektronika. Czy elektronika sprawdza się podczas ścigania? Sprawdziłem w sklepie, lekkie opóźnienia są, poza tym nie da się zrzucić jednocześnie o kilka biegów.
  6. Z tym pałąkiem też wydaje mi się dziwne. Ale jeśli dobrze widzę, to Lapierre ma podobnie. W wątku przewinął się jeszcze Trek Fuel, są duże przeceny, ale to bardziej enduro niż XC, waży więcej i nie wiem, czy to dobry wybór na maratony. Jeszcze się zastanawiam, gdyby były lekkie koła, a całość ważyła nieco więcej, czy nie wyszłoby na plus. Bo jak wiele osób zauważyło, te 1-2 kg w praktyce może mieć marginalne znaczenie, a dobre koła i opony dodadzą prędkości. W tych rowerach standardem są obręcze 30 mm i opony 2.4". Na niskim ciśnieniu pod górkę też ciężko się jedzie. Za 20-30k dostajemy osprzęt wyższej klasy, nawet elektronikę, ale koła z niskiej lub średniej półki. Poczytam jeszcze recenzje i coś wybiorę. Jak jutro rano nie złożę zamówienia, to już nie ma sensu, bo nie dojdzie. Spec minimum tydzień, Scott szybciej, Trek miesiąc lub dłużej. Może to nie najlepszy pomysł testować rower na maratonie, ale podobnie było ze Scottem, po zakupie zabrałem go na maraton. Pierwsze wrażenie to właśnie że pod górę coś ciężko idzie i czemu wszyscy mi odjechali, jeśli z moją formą nie jest tak źle? W tym roku zostały 2 górskie maratony i 2 lokalne. Nie wiem, czy na wszystkie pojadę. Kilka już odpuściłem ze względu na pogodę, brak dojazdu lub inne sytuacje. Forma startowa leży, ale postaram się poprawić na następny sezon. Edit: jeszcze Superior, modele z zeszłych lat są mocno przecenione, tylko wybór między skok 100 mm a trailowymi 140 mm.
  7. Który konkretnie KTM? Skok amortyzatorów 100 mm, rama mieszana karbon-alu, waga 13 kg, nie wygląda to konkurencyjnie. Priorytety to tak jak pisałem: dobre zawieszenie, dobre geo pod maratony, 2 bidony obowiązkowo (chyba do każdego z omawianych rowerów da się zamontować), dobre koła (stockowe w rowerach z tej półki są średnie).
  8. Scott Spark RC Team https://www.scott.pl/produkt/1623/11969/Rower-Spark-RC-Team-Black Tu są wszystkie: https://www.scott.pl/produkty/1623 Możecie popatrzeć jeszcze na wyższe modele, chociaż moim zdaniem nie ma sensu dopłacać i raczej nie zejdą z ceny więcej niż 10%. Dostaję trochę lepsze koła, XTR lub GX AXS, lepszy widelec, karbonową kierownicę i od razu myk-myk. Elektroniki raczej nie potrzebuję i dodatkowy kłopot? Stockowe koła ważą 1840g, 1850g, 1900g, niewielka różnica. Karbonowe kosztują 15 000 zł. Porównania: https://99spokes.com/en-EU/compare?bikes=scott-spark-rc-pro-2023%2Cscott-spark-rc-team-issue-tr-2024%2Cscott-spark-rc-team-2024%2Cspecialized-epic-8-comp-2024%2Cspecialized-epic-8-evo-comp-2024 https://geometrygeeks.bike/compare/scott-spark-rc-team-black-2023-l,s-works-epic-8-2025-l,scott-scale-930-2022-l/ Różnice w geometrii są duże, chyba Epic bardziej nastawiony na ściganie, bo agresywniejszy. Ale to chyba trzeba mieć mocnego pecha. Mi jeszcze żadna rama nie pękła. Seria Expert przekracza budżet. Niestety w tym roku wyboru dużego nie ma. Czyli największą wadą tutaj są koła? Do tych opon obręcz 30 mm by się przydała. Jeśli skuszę się jeszcze na koła, to kolejny wydatek, więc może na początek zostaną stockowe. A co do myk-myka, to też do zmiany? Ma ktoś jeszcze ten sam i może się wypowiedzieć? Muszę coś zdecydować, bo nie będzie odwrotu. Skupiłbym się jednak na geometrii i amortyzacji. Sam koszt serwisu, jeśli jest to wydatek raz na rok lub raz na dwa lata, to ujdzie, natomiast który lepiej się sprawdzi na maratonach? Czy w ogóle nie ma to znaczenia? Moja forma startowa w tym roku jest zerowa i na maratonach będę się wjeżdżał w nowy rower. Odkładanie zakupu na później to na nigdy. Co najmniej 5 startów, podczas których można by się wjeździć w nowy rower.
  9. Odświeżam. Do jutra muszę podjąć decyzję, bo zbliża się miesiąc startowy. Odpada Lapierre, bo trzeba by go doinwestować. Odpada Kross Earth TE, bo niewiele o nim wiadomo, a dużo osób skarży się na problemy, choć z wyglądu mi się podoba, cena atrakcyjna i specyfikacja też mocna. Odpada Mondraker ze względu na nietypową geometrię. W grze pozostają: Scott Spark RC Specialized Epic 8 Comp - jest też wersja EVO i różni się tym, że ma Foxa? Orbea Oiz-M Pro TR - jutro pojadę do sklepu i się dowiem, do jakiej ceny zejdą Najbardziej przekonuje mnie Scott. Pozycja i tak będzie bardziej do przodu (więcej mocy na pedały) niż w Scale 930 2022. Cenowo taniej, bo zamknę się w 20k z myk-mykiem i dodatkami. Jednak więcej osób przekonuje mnie do Epica, że to bardziej wyścigowy model. Z kwestii praktycznych. Montaż 2 koszyków na bidon. W Sparku nie będzie problemu. W Epicu też. Problem byłby w Krossie i Mondrakerze. Jeśli chodzi o wygląd, widziałem na mieście białego Epica i niczym się nie wyróżnia. Ale to sprawa drugorzędna. Chyba nikt tutaj nie ma porównania obu rowerów. Każdy poleca to, czym jeździ. Możecie porównać specyfikację i geo, gdzie oczekuję lepszego przełożenia mocy na pedały, gdzie ma się dobrze wspinać i dobrze czuć się na zjazdach, no i jeszcze kwestia skrętów - moja technika nadal do bani. Ważne są koła - jeśli stockowe są ciężkie, to czeka mnie wymiana na coś lżejszego. Edit: Nie będzie stopniowego upgrade. Teraz jak rower przyjdzie do sklepu, to wszelkie zmiany mają zostać wprowadzone od razu. Czyli jak trzeba coś wymienić (np. koła), to teraz. Jak trzeba dokupić myk-myka, to też teraz.
  10. Aktualnie jestem na etapie zakupu fulla, ale widziałem przecenione Superiory i tak się zastanawiam... https://wmbikes.pl/superior,c380,pl.html Ale ze zdjęć to żadna szosa mi się nie podoba. Pewnie na wyprzedażach są modele, które się nie sprzedawały.
  11. Odnośnie blokady, to z mojego doświadczenia: Na asfalcie: na niskim ciśnieniu w oponach nie czuję różnicy, jedzie się wolno i tracę dużo energii na wysokim ciśnieniu różnica jest zauważalna (szczególnie jak już jesteś zmęczony) przy jeździe na stojąco blokada widelca to konieczność W terenie: na podjazdach zazwyczaj mam odblokowany, bo inaczej wybija i źle się prowadzi przy jeździe na stojąco trzeba zablokować (Scott ma też blokadę pośrednią) Blokada manetką musi być i to warunek konieczny. Będę musiał pozbyć się części rowerów, bo zabraknie miejsca. Zastanawiam się, czy zostawić sztywniaka na mniej techniczne maratony, czy full zastąpi wszystko. Dojdzie jeszcze szosa, na razie jakaś podstawowa.
  12. Wstrzymam się do poniedziałku, tylko ograniczmy już wybór, chyba że będzie jakaś faktycznie okazja: Scott Spark RC Team - 18 000 zł - chyba jedyny mankament to brak myk-myka Lapierre XRM 6.9 - ale został XL, który może być lekko za duży - skok 110 (tył), 120 (przód), SID, Eagle GX - wg Internetów ten rower waży 13 kg - sytuacja podobna jak w Scale 930, czyli mniej istotne komponenty z niższej półki KTM Scarp MT Elite AXS - kolejny rower z tego samego sklepu, geometria trochę nietypowa, widelec Fox Rhytm (mogli dać chociaż SID), koła chyba dobre, ale waga też blisko 13 kg wg Internetu Specialized Epic 8 Comp - 21 000 zł - 120 mm przód, SID, osprzęt GX, koła chyba dobre, waga prawie 12 kg, w standardzie myk-myk Kross Earth TE - muszę kupić online i wybrać wysyłkę na sklep Mój wzrost ok. 180 cm. A tak w ogóle to mógłbym wrócić do dyskusji karbon / aluminium, bo wtedy wybór się poszerzy, np. Spec ma aluminiowego fulla na dobrym osprzęcie. W hardtailu być może sztywność karbonowej ramy powoduje, że mnie wybija na najmniejszej nierówności, a to oznacza straty energii. Pewnie zwrócicie uwagę na jakieś mankamenty, których teraz nie dostrzegam, no i na geometrię, która da dużo mocy na podjazdach i będzie dobra amortyzacja w górach i w technicznym terenie. Jeśli Spark jest ok, to wezmę Sparka, jeśli inny rower z listy spełni lepiej oczekiwania, to wezmę inny.
  13. https://www.scott.pl/produkt/1271/8594/Rower-Spark-RC-Team-Black Brak myk-myka w standardzie, poza tym wydaje się OK. https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-górskie/rowery-cross-country/supercaliber/c/B314/?sort=price-asc&pageSize=24&q=%3Arelevance Najtańszy model Supercaliber ponad 13 kg z dość budżetowymi komponentami. Kolejne to już z elektroniką powyżej 25k. Jak ma być tanio, to chyba zostaje Lapierre lub podobne marki. Może coś jeszcze wpadło wam w oko? Rzuciłem jeszcze okiem na polskiego Krossa. Jakieś opinie? https://kross.eu/pl/rowery/gorskie/mtb-xc/earth-te-czerwony-czarny-srebrny-polysk Edit: Nie wróciłem do propozycji z poprzedniej strony, a więc tak: Spec Epic - jutro pogadam, za ile by ściągnęli, ale pewnie będzie to kwota powyżej 20k za fulla o podobnych parametrach. Podsumowując: Spark RC na XT za 18k do zamówienia (muszę już, żeby mieć gwarancję, że w przyszłym tygodniu będzie gotowy) Trek - tu raczej nic nie ma w rozsądnej cenie (ewentualnie poszukać używki) Lapierre - też trzeba ściągać Kross Earth TE - mało jest opinii, a patrząc na specyfikację, to co sądzicie? Spec Epic - jutro się dowiem, ile za nówkę NS Bikes - jeden sklep tym handlował, ale już nie handluje, ale skoro odradzacie, bo za długi... Rose - czy może się więcej osób wypowiedzieć? Mondraker - jak padła tu marka Rose, to z podobnych niszowych marek często można spotkać tanio rowery te marki. Czy ktoś może spojrzeć na ofertę, czy brać pod uwagę? Jest sklep, który handluje rowerami tej marki. Mój styl jazdy: byłem kiedyś świetny na podjazdach i może uda mi się wrócić do takiej formy waga ma być poniżej 12 kg, to warunek konieczny będą górskie edycje (np. Piwniczna), będą też te lokalne (np. maraton po lesie, który przypomina XCO) technika nadal słaba i to wciąż zamierzam poprawiać (może na szkolenie się trzeba zapisać) XCO nie planuję, chcę się skupić na XCM, który coraz bardziej przypomina inne dyscypliny musi być możliwość pełnej blokady obu amorków co do geometrii, to w hardtailach mniej więcej już kojarzę, a na fullach się nie znam tylne amorki są umieszczone w różnych miejscach, inaczej skonstruowane, np. Scott ma z tyłu, Lapierre i Kross pod górną rurą, a czym się tak naprawdę różnią, to też nie wiem - pewnie ma to duży wpływ na zachowanie roweru (inny środek ciężkości, itd.) Jeśli Spark będzie najlepszym wyborem, to jutro zamawiam, a jak jest coś lepszego w tańszych pieniądzach, co bardziej będzie odpowiadać mojemu stylowi jazdy i osiąganiu celów, to nie muszę się spieszyć. Tylko przesiadka ze Scotta na Scotta... Scott Scale nie do końca spełnił moje oczekiwania. Na podjazdach przydałby się większy kąt sztycy (bardziej pionowy). Może powinni wymyślić jakąś technologię w sztycach regulowanych, żeby zmieniał się także kąt siodełka i kąt sztycy (albo siodełko wysuwało się do przodu), bo sporo watów się traci na złym ustawieniu. Zastanawiam się, co zrobić z hardtailem, czy się go pozbyć, czy odchudzić i zostawić na mniej wymagające zawody. Edit 2: Odnośnie wypożyczania roweru. Z jednej strony tak. Z drugiej strony jeśli wypożyczany rower jest znacznie wyższej klasy, w sensie że wybaczy więcej błędów, to wypożyczenie może być lepszą opcją. Rower do XC typu Spark - raczej trzeba się ograniczyć do tras zielonych i niebieskich. Edit 3: Co do Krossa, to też zapytam, czy ściągną, ale dużo ludzi się skarży na wady ukryte i nie wiem. Najważniejsza jest rama, a gdzie je obecnie produkują? Rometa nawet nie sprawdzam, o ile szosy i gravele mają dobre, to w MTB są do tyłu.
  14. A więc tak - pytałem, mogą ściągnąć Sparka RC (waga ~12 kg), ale cena po rabacie 18k. Musiałbym na 100% wiedzieć, że to odpowiedni wybór. Bo oprócz maratonów górskich są też te lokalne, gdzie dużo jest technicznych elementów, ale zjazdy nie są jakieś strome, tzn. dobrze się czuję ze zwykłą sztycą. Sezon już się kończy, więc trudno powiedzieć, co będzie w przyszłych latach. Być może problem leży w doborze ciśnienia i na sztywniaku da się górskie maratony objechać nie mając super techniki. Ale jeszcze jedna kwestia, bo jak już mam kupować fulla, to czy taki Spark RC lub podobny nada się też na trasy zjazdowe dla początkujących, czy wtedy lepiej wypożyczać na miejscu rower enduro (chcę przynajmniej spróbować, a jakaś odskocznia od maratonów musi być)? Jeśli chodzi o podjazdy, co kiedyś było moją mocną stroną - czy full mnie tutaj nie spowolni? Niby jest blokada amora, niby waga podobna będzie, ale jednak te 1-2 kg różnicy odchudzony hardtail vs full z wyższej półki. Wieczorem lub jutro dam znać, co jest na miejscu lub do sprowadzenia. Podsumujcie, na co zwracać uwagę: skok, geometria (jakieś szczególne aspekty), typ/położenie amortyzatora. Lapierre i KTM są na 100%, Scott Spark na zamówienie, jeszcze do Treka muszę się przejść (jakiś konkretny model warto brać pod uwagę?).
  15. Uzupełniając temat, to od ludzi startujących w zawodach usłyszałem wiele ciekawostek: Karbonowe koła tak, ale znanych producentów, np. Bontrager, Specialized i 32H (32 szprychy) - ale te ważą więcej niż lekkie aluminiowe. "Po płaskim mój rower jedzie wolno, bo ma kąt główki 69°, a kolega jedzie szybko, bo ma kąt główki 67°". A może dlatego, że masz fulla? Może twój rower jest cięższy? Nie, bo to geometria. Czynników może tutaj być wiele. Prawdopodobnie przesiadam się na fulla, ale żeby to miało sens, to muszę szybko ogarnąć temat. Nie wiem, czy ciągnąć ten wątek, czy założyć osobny, najwyżej moderator przeniesie. Przed przesiadką chcę wiedzieć, czy rozwiążą się problemy, czy jednak technika do poprawy: Tylne koło na byle nierówności podskakuje jak piłka. Na korzeniach tylne koło wybija w bok, a jak są wąskie zjazdy, a wkoło przepaście, to jest niebezpiecznie. Dużo pojedynczych korzeni pod rząd. Zjazdy kamieniste i po luźnych kamieniach. Pola uprawne i bezdroża zorane przez ciągniki z poprzecznymi fałdami. Kupiłem hardtaila, bo lżejszy, bo mniej energii stracę, bo będzie szybszy na podjazdach, ale może to nieprawda. Na ostatnim maratonie większość na fullach, a nie był to typowo górski maraton. Kilka ważnych rzeczy: Waga nie może być wyższa niż mój obecny rower, czyli max 12 kg. Amortyzatory są umieszczane w różnych miejscach. Od czego to zależy i co się najlepiej sprawdzi na maratonach MTB oraz w XC? Jak będę mieć fulla, to może wybiorę się na jakieś łatwe trasy zjazdowe (ale może lepiej na miejscu wypożyczyć rower enduro). Jest teraz dużo promocji, np. Lapierre (ostatnio popularna marka), raczej za granicą, ale wolałbym kupić coś stacjonarnie. Polecacie jakieś konkretne modele? Edit: Wcześniej wytłukłem na maratonach aluminiową crossówkę i zdaje się, że nie było aż tak dużego problemu z podskakiwaniem tylnego koła, przedni amortyzator pochłaniał nierówności także z tylnego koła, a w karbonowym tak już nie jest. Edit 2: Za niskie ciśnienie w oponach i na podjazdach większość watów idzie w koła.
  16. Dobrze, że nie włożyłem 32 mm, bo ktoś tak zrobił i donieśli na niego. Kilka wniosków z dzisiaj i nie tylko: Kluczem do sukcesu są lekkie koła i lekkie dętki, dopiero potem szybkie opony. Kendy są lżejsze, a objeżdżali mnie na ciężkich i szerokich Racing Ray/Ralph, X-Kingach i innych popularnych oponach terenowych. Z mojego doświadczenia też nie zawsze po wyglądzie da się ocenić, czy opona jest szybka. RR to podobno szybkie opony i być może postawię na nie w MTB. W innym rowerze (aluminiowym) mam Crosskingi i po asfalcie zasuwają. W starym rowerze oryginalnie były opony z bieżnikiem jak w starych Smart Samach 27x2,1". Po napompowaniu do pełna ciągły styk z podłożem. Potem mechanik zmienił je na Kenda Kontact 27x2.0" oraz CST Fast Seven, obie z cienkim bieżnikiem. Było znacznie szybciej. Być może wielkość bieżnika tu robiła robotę, może trochę waga, inna mieszanka gumy i mniejsza szerokość opony. Niestety w teren się słabo nadawały. O ile na oryginalnych oponach (bieżnik jak w starych Smart Sam) zimę jakoś przejeździłem, to na nowych nie dało rady jeździć po śniegu. Powierzchnia i ciągłość styku, jak się okazuje, nie ma kluczowego wpływu na szybkość. Zatem co? W takim razie nie wiem, czy kupowanie superszybkich asfaltowych opon do crossa ma sens, co mnie ograniczy tylko do asfaltu i ewentualnie do ubitego równego terenu. Na pewno jakiś zysk będzie, ale jak duży? Nieserwisowany rower = straty energii Teraz na spokojnie możemy podyskutować o oponach do crossa, bo mnie czas nie goni, ale nie chcę przeciągać tematu w nieskończoność. Small Blocków mam już dość. W 2017 roku potrzebowałem zrobić z crossa MTB. Wybór takich opon był wtedy niewielki, bo to jeszcze przed epoką graveli. Miałem do wyboru Kendy 1.9" oraz Smart Sam 1.65" i 1.75" (nowa wersja). Ostatecznie wybór padł na pierwsze. Dziś już nie są produkowane w tym rozmiarze i zalegają w magazynach. Ślizgają się na piachu, wymiękają w ciężkim terenie, ale dobrze sobie radzą w lekkim terenie. Czego tak naprawdę potrzebuję? Albo jednej opony, albo dwóch. Po zakupie szosy crossówką raczej nie będę już jeździł na wyścigi, tylko ewentualnie na rekreację, a podczas rekreacji różnie bywa, czasem tylko asfalt, czasem głównie teren i bezdroża, ale zazwyczaj asfalt i szutry, lasy, trawy, itd. Może lepsza będzie jakaś szybka gravelowa opona?
  17. Można znaleźć GP5000 znacznie taniej, ale zawaliłem temat i teraz nikt nie wyśle na wczoraj rano. Ktoś ma inny pomysł? W sklepach jest mnóstwo CST i Continental, same ciężkie i do elektryków. Nie wiem, na ile waga będzie spowalniać, a na ile mieszanka gumy, bieżnik, szerokość, itd. Jeszcze coś takiego, ale raczej nie jest to najszybsza opona: https://szosowe.pl/pl/products/opona-specialized-sawtooth-6131.html Chyba że wezmę GP5000 32 mm i nikt nie zwróci na to uwagi ?
  18. Teraz szukam pod wyścigi, ale więcej jeżdżę treningowo i turystycznie, więc może warto kupić coś uniwersalnego, aby nie żonglować oponami. Wydaje mi się, że lekka szosowa lub szutrowa opona 35-42 mm nawet z wkładką antyprzebiciową będzie szybsza od Small Block 1,9" (48 mm). Temat do dyskusji, czy kupować dwa osobne zestawy (jeden na wyścigi i treningi po asfalcie, drugi do wszystkiego). Oryginalnie miałem opony Silk Road 42 mm z drobnym bieżnikiem, bardzo lekkie, bo tylko 420 g. Mega prędkości nie rozwijałem. Zmieniłem, bo źle trzymały na piasku. Ale po lesie po ubitym i po ściółce dało się jeździć. Small Blocki 1,9" na początku fajne, znacznie lepiej na piachu trzymały i w ogóle w terenie, ale coraz bardziej mam iść dość, bo z przyczepnością w terenie jest słabo. Nie są już produkowane i zalegają w magazynach. Natomiast na asfalcie 29" (choć niepełne) pozwalały mocniej pocisnąć niż 28" (gdzie często kończyły się biegi). Grand Prix 5000 trochę droga. Zwijana, 35 mm, 430 g. Jest też jeszcze lżejszy model Urban. https://www.centrumrowerowe.pl/opona-continental-grand-prix-5000-allseason-tr-pd34966/?v_Id=198880 Strada Bianca Pro też trochę droga, bardziej pod szuter, 36 mm, 395 g. https://www.challengetires.com/shop/products/strada-bianca-6/230708 Ale jeśli mocno polecacie, to mogę wziąć którąś z powyższych na próbę. Kilka opon mi wpadło w oko i zaraz wrzucę linki. Jutro popatrzę, co jest lokalnie. Może gravelowe Pirelli z gładkim wierzchem to też dobra opcja? Chodzi o te stąd, co są na miejscu https://velopoint.pl/49-gravelowe a resztę sklepów jutro obczaję.
  19. Potrzebuję opon do roweru crossowego do jazdy po asfalcie. Cele: wyścigi - zwiększenie osiągów treningi po szosie - zwiększenie średniej prędkości Wymagania: szerokość min. 34 mm (częsty wymóg, aby rower nie został sklasyfikowany jako szosowy) niskie opory toczenia na asfalcie (chyba najlepsze będą slicki) dobra przyczepność do podłoża (zwłaszcza w zakrętach, a także na gorszej nawierzchni, podczas deszczu i przy hamowaniu awaryjnym) co do wkładki antyprzebiciowej, to może być, ale nie musi (zależy, czy znacznie zwiększy opory toczenia i jak duża ochrona przed kapciem) Rower: obręcz 19 mm (622x19 / 700c) obecnie mam opony 1,9"x29 (Small Block 8 Pro) zwijane o wadze 510 g i od 2017 cały czas na nich jeżdżę, są szybkie, kilka wyścigów nimi zaliczyłem (m.in. TDP Amatorów), ale gdybym miał jakieś szybkie slicki, to prawdopodobnie średnia prędkość byłaby większa inna kwestia to zużycie łożysk, ale nikt się nie umie do nich dobrać i raczej trzeba wymienić Kupiłem kiedyś w sklepie Continental Contact 37 mm z wkładką antyprzebiciową (właśnie na TDP Amatorów), ale ostatecznie ich nie założyłem i się ich pozbyłem. Przejrzałem, co jest dostępne na Centrum Rowerowe dla rowerów crossowych. Trochę tego jest, dlatego wolę się poradzić, bo może macie jakieś sprawdzone. Inna opcja to lokalnie są, ale gravelowe, pewnie wolniejsze, ale też do rozważenia https://velopoint.pl/49-gravelowe TL;DR: Jakie opony slick do crossa (34-42 mm), które będą się szybko toczyć, ale zapewnią podstawowe bezpieczeństwo?
  20. Czyli Synapse odpada. Raczej zdecyduję się na Orbea Orca. Nie spotykam tych rowerów na mieście i sama marka Orbea kojarzy mi się z dziadkami na triathlonie, ale może to błędne spostrzeżenie. Czy u was w grupach i na ustawkach są te rowery popularne? Spróbuję się dowiedzieć, co z tym Rometem, kto produkuje ramy i czy jest szansa, że te rowery jeszcze będą dostępne. Pozostałe opcje: Kross Vento 8.0 - jest rozmiar, producent wysyła na sklep, więc pytanie, jak ten rower wypada na tle Orbea, chodzi głównie o koła. Charakterystyczną rzeczą są odchylone klamki jak w gravelach, ale widziałem już takie w szosach u zawodowych ekip. https://kross.eu/pl/rowery/szosowe/vento-dsc-8-0-czarny-szary-polysk Inne dostępne Cannondale - musiałbym dopłacić do modelu SuperSix (i raczej też na zamówienie, bo na stanie nie ma) https://velopoint.pl/19-szosa TCR na zamówienie, ale jakiś nowszy niż ten z 2022 roku Tarmac SL7 od razu z elektronika, gdyby mocniej zeszli z ceny Trek Domane / Emonda, gdzie płaci się za markę i w podobnych cenach dostajemy aluminiową ramę https://bikeshop24.pl/38-rowery-szosowe?order=product.price.asc Biorę pod uwagę endurance lub race. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. Aero odpada. Może być endurance, ale by był zachowany w miarę współczesny wygląd oraz dobre koła, bo oprócz jazd rekreacyjnych będą jazdy grupowe, ustawki, potem jakieś wyścigi. Jeśli mnie nie przekonacie do innego roweru, to biorę jutro Orbea Orca.
  21. W sobotę otworzyli nowy sklep z podziemną ścieżką rowerową ? i tam zrobiłem kilka kółek TCR-em. Pozycja niby jest ok, ale nie wiem, jak po dłuższej jeździe. Jest inny problem, po prostu nie mam wyczucia szosy i mam wrażenie, że się wywalę przy najbliższym zakręcie. Dziwne, bo kiedyś były testy rowerów, wziąłem Domane (endurance) oraz S-Works (aero), na oba ciężko było wsiąść, ale wyjechałem na miasto i poszło. Rozważałem kilka opcji, w tym elektronikę (ale to można później zmienić) i zostały 2 do wyboru: https://velopoint.pl/szosa/1352-rower-szosowy-endurance-cannondale-synapse-carbon-4.html https://velopoint.pl/szosa/2391-3288-rower-szosowy-orbea-orca-m30-vulcano-black-2024.html#/33-rozmiar-55 Oba mają ten sam zakres przełożeń. Synapse endurance z 2022 roku na Tiagrze 10rz. Orbea podobno najlepszy stosunek jakości do ceny. Chciałbym, żebyście ocenili koła i inne podzespoły, czy nie przepłacam za coś i jaka jest później możliwość odsprzedaży. Ewentualnie coś innego z tego sklepu, bo nie chce mi się nigdzie indziej łazić. Bliżej mam Speca, ale tam ceny to kosmos. Może coś ugram na cenie, bo we wszystkich sklepach sprzęt zalega w magazynach. W sumie to miałem ochotę na nasz polski Romet, lecz nigdzie go nie idzie dostać. Recenzję znalazłem tylko jedną, być może sponsorowaną. https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/19619/test_romet_jaguar_2_wyscigowa_szosa_z_carbonu
  22. Zostały jeszcze koła i już się pogubiłem, bo słabo orientuję się w częściach rowerowych. Podsumowując wszystkie podpowiedzi: NOLIMITED oraz EVANLITE omijać szerokim łukiem (ale mają w ofercie karbon 30 mm microspline) DT SWISS X1700 - 300 gramów mniej, ale nadal 25 mm (nie mam porównania z 30 mm, ale to dziś standard w XC) https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-dt-swiss-x-1700-spline-pd22203/ DT SWISS XRC1200 oraz XRC1501 - karbon, 30 mm, ale drogie, domyślnie bębenek XD i trzeba adapter do Microspline https://www.dtswiss.com/en/wheels/wheels-mtb/cross-country/xrc-1200-spline Bontrager - te podane na forum są ciężkie, ale karbonów mają kilka (trzeba włączyć filtry: presta, 148mm, karbonowe, 29 cali) https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/części-rowerowe/komponenty-rowerowe/koła-rowerowe/koła-i-komplety-kół-mtb/c/E418/ Lemonbike - składane https://lemonbike.eu/mtb-wheels/ Fitwheels - składane https://fitwheels.eu/kola-dt-swiss-240-exp-straightpull-notubes-crest-mk4-29-1480g-p-335.html Ze składanymi to tak naprawdę działa na zasadzie: wybierz sobie piastę, obręcze i szprychy. Mój wymóg jest taki, że piasty muszą być uszczelniane i nie gorsze niż mam obecnie jeśli chodzi o opory, szybkość... Dla przypomnienia obecne piasty: Formula CL-811 / 15x110mm (przód), Shimano FH-MT410-B CL / Boost 12x148mm / Micro Spline (tył). To mam takie pytania: 1. Jak ktoś się przesiadał z 25mm na 30mm czy znacznie ciężej podjeżdżać pod górę i czy warto dla większej stabilności roweru np. na zjazdach, w zakrętach, po obniżeniu ciśnienia w opinie (mam 2,25" i dziś standard to 2,35")? Bo jak nie warto, to się nie upieram na 30mm i kupię X1700. 2. Czy te piasty DT SWISS (np. 350) są lepsze od tych, co mam teraz? Może wystarczy zmienić szprychy i obręcz?
  23. Byłem u innego mechanika i chyba do niego pójdę, bo mam blisko. Z tego, co pamiętam: Polecał koła karbonowe, ostro jeździ i jeszcze żadne mu nie pękły, ale sam muszę dokonać wyboru. Twierdzi, że trzeba przeciąć pancerz, żeby zamontować nowe hamulce. Nie do końca rozumiem. Do przerzutki i do hamulców idą osobne pancerze. Manetki nie są zintegrowane z klamkami. Może o coś innego chodzi. Przetnie pancerz i jaki później będzie efekt? Nie znam się na mechanice, ale może ktoś ogarnia temat wymiany hamulców w tych rowerach. Do oficjalnego serwisu za bardzo nie mam kiedy podjechać, a w sobotę nieczynne. Nie mają na miejscu części z wyższej półki i wszystko trzeba im dostarczyć. Nie zapytałem, czy jest potrzeba zmiany tarcz, czy obecne dadzą radę. W weekend skompletuję części i może się uda w przyszłym tygodniu wszystko skończyć. Oczywiście mógłbym niczego nie zmieniać, ale coś nowego i wypróbować, czy faktycznie będą jakieś korzyści. Obawę mam co do hamulców i potencjalnych gleb OTB, bo stare nawyki zostały i mogę odruchowo wciskać klamki do oporu np. w górach na szybkich zjazdach. Obecnie musiałem zacząć hamować odpowiednio wcześniej. Scott Scale 930 model z 2022 roku, rama karbon, rozmiar L http://geometrygeeks.bike/bike/scott-scale-930-2022
  24. Niekoniecznie musi być karbon. Przez kilka lat nie miałem większej wywrotki na maratonach, nie musiał po mnie przylatywać helikopter, nie musieli mnie składać na stole operacyjnym i chciałbym, aby tak zostało. Dlatego nie do zaakceptowania jest sytuacja, kiedy przy agresywniejszej jeździe koła pękają i jest wypadek. To stopniowy proces czy podczas wyścigu mogą się złamać i DNF? Skoków z 50 cm nie będę uprawiał, ale jeśli to spowodowało złożenie się kół, to są niebezpieczne i to je dyskwalifikuje. Może to był wadliwy egzemplarz. Producenci bronią się przed tym, np. w instrukcji Scotta jest napisane, że nie można nim skakać, a koła cały czas mają mieć styczność z podłożem. W obecnych kołach jest duży problem z rozcentrowywaniem, a nie przejechałem nawet 1000 km. Tylko wyścigi i kilka treningów. Ociężałość tego roweru skutecznie mnie zniechęcała i na treningi brałem crossa. Nie umiem powiedzieć, czy to wina kół/opon, czy geo i mięśnie inaczej pracują. To nie jest mój pierwszy rower MTB. Dawniej miałem taniego górala do miasta, koła 27,5", opony z bieżnikiem typu Smart Sam, ale jak włożyłem tam CST Cabarello 2.25", to nie odczułem dużej różnicy. Do Scotta jak dam obręcz 30 mm, opony 2.35", to może być jeszcze gorzej. Tak duży balon lepiej się sprawdzi w górach. Natomiast single w lasach, wąskie koleiny na bezdrożach, tutaj łatwiej manewrować cieńszą oponą. Kto jeździ po wioskach, to wie, o czym mówię. - - - - - Ok, to sytuacja jest następująca: 1. Dzwoniłem do serwisu Scotta i kazali się spieszyć, bo dostają coraz więcej rowerów do roboty. Wydaje mi się, że nie muszę tego robić w oficjalnym serwisie, bo bliżej mam mechaników, którzy ścigają się w maratonach i pewnie podpowiedzą lepiej. 2. Treningi w terenie zacznę w kwietniu, więc jest jeszcze trochę czasu. Nie dałem rady w sobotę obskoczyć sklepów. Dalej biorę pod uwagę zmianę, bo może wyjść taniej z rabatem. Lokalnie to Trek, NS, Orbea i... Scott ? No i Spec, ale z cenami to przegięcie. Pewien rabin obiecał załatwić taniej BMC, ten sam, co mi zalecił sprzedać Scotta i kupić nowszy sprzęt. Przejrzałem ofertę BMC i mnie nie przekonuje, ale może ktoś ma inne zdanie. 3. Może uda się pojeździć łatwe trasy zjazdowe (nie wiem, czy hardtailem to dobry pomysł) i rekreacyjnie po górach. W pobliżu nie ma zbyt wiele miejsc, gdzie mogę ćwiczyć technikę. A więc trochę więcej skatuję ten rower. 4. Skupmy się na tym, co jest celem tych zmian, czyli: Zbicie wagi - koła i hamulce nieco obniżą wagę, a co jeszcze da zauważalny efekt? Obniżenie masy rotującej kół - to koła i opony powinny załatwić temat. Oczywiście 30 mm będzie kręcić się wolniej niż 25 mm, ale idziemy na kompromis, bo dostosowujemy sprzęt do jazdy po górach, większa stabilność, itd. Poprawa skuteczności hamowania - hamulce SLX lub XT, a czy jest potrzeba zmieniać tarcze? 4. Przy okazji zlecę montaż droppera na linkę, a bezprzewodowy będę miał na sprzedaż. Myślę nad zmianą na więcej niż 100 mm, bo na technicznych zjazdach jednak mi brakowało opuścić niżej. Słaba technika, pewnie tak, ale na początku bym czuł się pewniej. 5. To ostatecznie jakie koła brać pod uwagę? Wszelkie komponenty raczej muszę zamówić online, bo w sklepach stacjonarnych nic nie ma. Jeszcze jeden szczegół, to na piastach nie chcę oszczędzać, muszą być uszczelniane, bo wiadomo, jak maratony wyglądają, często są przeprawy przez jeziora w lesie, błoto, itd. z drugiej strony im mniejsze opory, tym lepiej, bo w końcu po to robię upgrade. 6. Dalej nie zdecydowałem co do opon, pewnie wybór między Racing Ralph/Ray, Vittoria Barzo a agresywniejszymi Wolfpackami.
  25. Reynolds już nie ma. Są Accent. https://dobresklepyrowerowe.pl/czesci/kola/kola-mtb-29/evo-carbon-boost Wrzucałem kiedyś linka do NoLimited: https://nolimited.pl/kola-mtb-no-limited-elite-race-29er/ Więc za koła wyjdzie 4000-5000 zł. Napiszcie, które polecacie, a których na pewno nie kupować. Dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo. Nie wiem, na ile łamanie się kół karbonowych to legendy, a na ile częsta przypadłość. W tym roku na pewno będzie więcej jazd w terenie, w tym po górach (beskidzka rąbanka, itd.), może wybiorę się poćwiczyć technikę na łatwe trasy zjazdowe i trzeba pod uwagę potencjalne kraksy. W hurtowni, gdzie kupiłem rower, za bardzo nie ma z kim gadać na temat upgrade, a zbliża się okres komunijny, to już w ogóle. W tamtym roku w sezonie mieli tak dużo rowerów do roboty, że nie przyjmowali już wcale. Tak więc możliwe, że będę to zlecał innym mechanikom. To podsumowując: koła - 4000-5000 zł (może uda się wyrwać taniej) hamulce - 1000-1200 zł (jeśli cały zestaw SLX lub XT) opony - 500 zł (nadal mam dylemat, a każdy rabin poleca co innego) sztyca - 1000 zł (już jest) inne modyfikacje - 1000-2000 zł (tarcze, suport, manetki, korba, itd.) (?) robocizna Wychodzi od 6000 zł do 10 000 zł za sensowny upgrade, rower kosztował wtedy 9500 zł, czyli całkowity koszt 15 000 - 20 000 zł. Edit: Patrzę ten Superior, nawet w wysokich modelach są koła aluminiowe, ale znacznie lżejsze. W tygodniu postaram się zajrzeć do sklepów i popytam o rabaty. Jeśli taniej wyjdzie zakup nowego, to się przesiadam. Jeśli nie, to robię upgrade.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...