Opona drutowa czy zwijana

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Czym różni się opona rowerowa drutowa od zwijanej? Różnica tkwi w rancie opony – stalowym drucie w pierwszym przypadku i kewlarowych włóknach w przypadku drugim. Często mamy do czynienia z sytuacją, że ten sam model opony występuje w dwóch wariantach – zwijanym (folding) i drutowym (wired).

Zalety opon zwijanych

Zwijane opony zwykle są lżejsze w porównaniu do drucianych braci. Jeżeli zwijana opona waży tyle samo, zwykle oznacza to, że producent zastosował w niej dodatkowe warstwy antyprzebiciowe. Zrobiło tak np. Schwalbe w modelu Marathon Mondial.

Dodatkowo, tego typu opony daje się bez przeszkód zwinąć – co daje możliwość łatwego zabrania jej, na przykład jako zapasową oponę, na długi rowerowy wyjazd rowerowy. Plusem jest również mniejsze ryzyko odkształcenia rantu, które występuje przy oponie z drutem. Czasem modele zwijane danego producenta są również wykonane z lepszej jakości gumy, mają gęstszy oplot, co sprawia, że są bardziej odporne na przebicie, jednak wiele zależy od konkretnego modelu opony.

Opona zwijana czym się różni od zwykłej

Minusy opon zwijanych

Jest to cena (30-50% wyższa od drucianych odpowiedników) oraz większa wrażliwość na za niskie ciśnienie w oponie, ale osoby regularnie sprawdzające ciśnienie w oponach nie mają się czego obawiać :)

Zapraszam do obejrzenia odcinka Rowerowych Porad w formie wideo, w którym opowiadam o rodzajach opon rowerowych.

Czy warto kupić zwijane opony?

Jeżeli stawiasz na niską masę roweru, to zwijana opona jest jednym z punktów obowiązkowych. Jeżeli wybierasz się na daleką wyprawę w bezludne miejsca, to taka opona może uratować Ci życie, ponieważ zabranie ze sobą zapasowej opony z drutem może być bardzo trudne. Zapakowanie jej do sakw rowerowych praktycznie oznacza jej zniszczenie. A jazda z oponą dyndającą gdzieś z tyłu roweru, z pewnością nie należy do najwygodniejszych. Jeżeli jeździsz rekreacyjnie – to lepiej kup oponę drutową, a zaoszczędzone pieniądze wydaj na jakąś inną część rowerową.

Rozwieję jeszcze pewien rowerowy mit, który niektórzy powtarzają. Drut i kevlar odnoszą się jedynie do rantu opony, nie określa on czy sama opona jest czymś wzmocniona lub wykonana z jakichś materiałów.

 

Zapraszam Cię do lektury innych wpisów o oponach. Znajdziesz tutaj informacje, których nie wymieniłem w tym tekście.

1. Rodzaje opon rowerowych

2. Ciśnienie w oponach rowerowych

3. Dobieranie opony do obręczy

4. Opona drutowa czy zwijana

5. Opór stawiany przez opony rowerowe

6. Ciśnienie w oponie, a droga hamowania

7. Co zrobić gdy opona chowa się w obręczy

8. Schwalbe CX Comp – test opony

9. Schwalbe Kojak – długodystansowy test

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

17 komentarzy

  • Łukasz co to znaczy ze minusem opon zwijanych jest większa wrażliwość na za niskie ciśnienie?
    Tzn ze przy niskim ciśnieniu szybciej sie wycierają czy mogą ulec przebiciu czy cos innego? 🙂🙂

    • Chodzi o ZA niskie ciśnienie, tzn. jeżeli będzie się przez dłuższy czas jeździć na ciśnieniu sporo niższym niż zalecane przez producenta (niektórzy mają taką tendencję, że sprawdzają ciśnienie w oponach raz w roku ;)
      Moim zdaniem przy dużo za niskim ciśnieniu, opona bez druta, który będzie ją usztywniał, będzie się szybciej niszczyć. Ale może to tylko moja spekulacja :)

  • Witam,
    Wybieram się na Garde rowerem i tutaj moje pytanie co do wytrzymałości opon. Aktualnie mam założone Schwalbe Rocket Ron 29x 2.1 Performance dual (zwijane) czy lepiej kupić drutowe? Nie wiem które są bardziej wytrzymałe. Czy może różnica między zwijana, a drutowa pomijając wagę jest taka, że że jedna ma drut, a druga kevlar do okoła, a wytrzymałość gumy jest podobna.
    Proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam

    • Cześć, z mojego doświadczenia wynika, że materiał zastosowany w tym miejscu drut/kevlar nie ma większego wpływu na wytrzymałość opony. Ja przynajmniej nie miałem nigdy problemu w tym aspekcie z oponami obu typów.

      Niektóre modele Schwalbe różnią się od siebie zastosowaną technologią gumy, w zależności od rodzaju linki. Ale jest to wyraźnie zaznaczone na ich stronie oraz widać to po wadze samych opon. Tak jest np. w przypadku Schwalbe Marathon Mondial (to miejsko-turystyczne opony), gdzie obie wersje ważą tyle samo, ponieważ wersja z kevlarem ma dodatkową warstwę antyprzebiciową.

      W przypadku Rocket Ronów widzę, że dostępne są trzy rodzaje gumy. Performace, LiteSkin, SnakeSkin.

      Twoje Performance mają wytrzymałość na przebicie 3/6, co już nie jest złym wynikiem. SnakeSkin mają 4/6 dzięki lepszej warstwie antyprzebiciowej (są ciut cięższe). W każdym razie na samą wytrzymałość rodzaj linki nie ma wpływu.

  • akurat z tą przyczepnością na błocie przy tak gęstym bieżniku to nie prawda, ale generalnie klawe wideo :) a opony uniwersalne jakie mogę polecić to Smart Sam 2,10. sprawdzają się w miarę dobrze wszędzie

    • Jeżeli napompowałeś do zbyt wysokiego ciśnienia, to jak najbardziej realne. Po coś producent opon te ograniczenia wymyślił.

      • Ale rozumiem ze najsłabszym elementem koła jest opona a nie obręcz i to ona powinna mieć ślady pęknięcia

        • Aaach, obręcz strzeliła. Wszystko zależy od ciśnienia w oponie, o ile było za duże (a ile być powinno). Ale to też możliwe, może to była jakaś słaba obręcz. Za mało informacji piszesz, żeby coś więcej powiedzieć.

          Tak czy owak, obręcze zazwyczaj nie pękają ot tak sobie. Więc albo było duże uderzenie, albo duże ciśnienie. A najpewniej jedno i drugie.

          • albo obręcz wytarta od hamulca. Tył już mi strzelił, a z przodu też już safety line na obręczy nie widać po przejechaniu 6000km – ale warunki miejskie – częste hamowanie klocki co 1000km. Dlatego nowy rower tylko z tarczami będzie.

    • Śmiało możesz zamienić na zwijane. Funkcjonalność mają dokładnie tę samą, tylko tyle, że da się je zwinąć :)