Jaki rower dla ciężkiej osoby?

Jeśli Twoja waga przekracza 100 kilogramów, musisz liczyć się z tym, że nie każdy rower będzie dla Ciebie odpowiedni. Dostaję sporo pytań od czytelników – jaki rower kupić dla osoby ważącej: 120, 130, 140, 150 kilogramów? I na tak zadane pytanie – nie ma jednoznaczniej odpowiedzi. Może zacznę brutalnie, jeśli ważysz 120 kilogramów i więcej – powinieneś zapomnieć o rowerach szosowych. Zwłaszcza tych bardzo lekkich. Oczywiście, nikt Ci nie zabroni na takim rowerze jeździć, ale dość szybko mogą pojawić się problemy z kołami czy na przykład odchudzoną kierownicą, wspornikiem siodełka. Zdecydowanie odradzam również wszelkie rowery marketowe, myślę tu zwłaszcza o najtańszych modelach w cenie do 800 złotych. Być może niektóre z nich, nadają się do rekreacyjnej jazdy, ale nie dla Ciebie. Rower wykonany z najtańszych, mało wytrzymałych materiałów – szybko się rozpadnie.

Jaki rower dla grubej osoby
Rower typu „fat bike” – u nas ciekawostka, w Stanach sporo ich jeździ

Bezpieczeństwo jest najważniejsze

I nie chodzi tylko o kwestie finansowe, chociaż jak wiadomo – kto tanio kupuje, dwa razy kupuje. Ale również o bezpieczeństwo. Nie chciałbyś przecież, by rower podczas szybszego zjazdu rozpadł się na kawałki. Jaki zatem rower kupić, by być zadowolonym?

Ja postawiłbym na rower górski. Co by o nich nie mówić, mają najmocniejszą konstrukcję wśród typowych rowerów, szerokie opony, amortyzator. To wszystko sprawia, że są w stanie wytrzymać większe obciążenia. W tym wypadku najlepiej zadziała też zasada złotego środka – nie patrz na najtańsze rowery, ale również niekoniecznie na te najdroższe, które wykonane są z bardzo odchudzonych części.

Na co szczególnie zwrócić uwagę

Koła

To (oprócz ramy) podstawa roweru. Warto postawić na obręcze wielokomorowe (trzeba dopytać sprzedawcy, albo sprawdzić w internecie jakie są w danym rowerze), koniecznie oczkowane/kapslowane w miejscach gdzie wchodzą w nie szprychy. Do tego przydałyby się porządne piasty. Jeśli usłyszysz o takich markach jak Shimano, Novatec, DT Swiss – śmiało możesz dać plusik takim piastom.

Warto również postawić na szersze opony. Dwa cale (50 mm) w rowerach MTB to minimum, ale nie bój się szerszych opon, np. 2,25 cala (57 mm). Szersza opona co prawda będzie stawiać większy opór toczenia, ale ważniejsze jest to, że rower będzie stabilniejszy. Szersze opony wytrzymują również większy nacisk oraz będą lepiej amortyzować nierówności.

W przypadku opon, bardzo ważne jest, by utrzymywać w nich odpowiednie ciśnienie. Na boku każdej opony podany jest zakres ciśnień, pod jakimi najlepiej pracują. Trzymaj się górnej wartości, dzięki temu ograniczysz ryzyko dobicia opony do obręczy.

Hamulce

Jestem Byłem zadeklarowanym zwolennikiem, starych, dobrych hamulców typu V-brake (###Aktualizacja 2018 – jednak przekonałem się do hydraulicznych tarczówek i do hamulców szczękowych nie chcę wracać) . Przy większych ciężarach, bardziej skłaniałbym się ku hamulcom tarczowym. Koniecznie hydraulicznym (wyjątkiem są mechaniczne Avid BB7 i BB5) i z tarczami o średnicy co najmniej 180 mm. Takie hamulce będą skuteczniej zatrzymywać rower, a dodatkowo nie zawiodą podczas gorszej pogody.

Napęd

W napędzie, moim zdaniem najważniejsze są dwa elementy: korba oraz pedały. Łańcuch czy kasetę zawsze można później zmienić na lepsze. Pedały czy korbę również, ale jeśli na starcie będą porządne – to posłużą dużo dłużej. W korbach warto zwrócić uwagę na ich mocowanie do suportu (łożyska, które łączy jedno ramię z drugim). W tańszych rowerach stosuje się rozwiązanie na tzw. kwadrat. Nie jest on tak wytrzymały, jak konstrukcje montowane w droższych rowerach, takie jak Octalink (okrąg z wcięciami) czy Hollowtech II (zewnętrzne łożyska). Dzięki wytrzymalszemu suportowi, będziesz dłużej cieszył się bezproblemowym kręceniem, bez dziwnych dźwięków dochodzących z korby.

Pedały

Pedały są równie ważne, w końcu to na nie, w pierwszej kolejności jest przekazywana Twoja energia. Koniecznie muszą być całe aluminiowe, ze stalową osią. Żadnego plastiku, czy nawet metalu oblanego plastikiem. Takie pedały nawet lżejsza osoba jest w stanie połamać. A nie muszę chyba mówić, czym to się może skończyć podczas jazdy.

Jaki rower dla ciężkiej osoby
Cube Analog

Wspornik siodełka oraz siodełko

Siodełko to rzecz gustu. Szersze, węższe, twardsze, bardziej miękkie – jakie kto woli. Tutaj wpis o tym, jakie siodełka polecają blogerzy rowerowi. Postawiłbym na coś o mocnej konstrukcji, raczej nic typu lekka deseczka.

Ale o wiele ważniejszy jest wspornik siodełka, na który będzie działała znaczna część Twojej masy. Absolutnie żadnych amortyzowanych wsporników! Jeśli widzisz taki w rowerze, od razu pytaj – czy sprzedający wymieni Ci go na sztywny model. Takie wsporniki (myślę tutaj o tanich, wartych kilkadziesiąt złotych) bardzo szybko się wyrabiają, zaczynają skrzypieć i przestają amortyzować. A im większa masa na nie działa, tym dzieje się to szybciej.

Taki wspornik daje odrobinę więcej komfortu, ale tylko przez pierwsze kilka tygodni/miesięcy. Lepiej już mieć siodełko z większą ilością żelu (jeśli nie planujesz długich tras) i szersze opony, niż amortyzowaną sztycę.

Rama

Szkielet roweru i oczywiście istotny element. Warto unikać super-odchudzanych ram, ale takie występują jedynie w rowerach z wyższej półki. Jeśli tylko nie planujesz szaleństw po górach, to każda rama markowego producenta powinna wytrzymać Twoje obciążenie. Wiele osób jeździ rowerem na wyprawy, gdzie zabiera się sporo sprzętu, ważącego niejednokrotnie kilkadziesiąt kilogramów i ramy wytrzymują.

Technika jazdy

Zawsze podczas jazdy rowerem, a ważąc trochę więcej już w szczególności – należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Dobrze jest odciążyć przednie koło przed wjechaniem na krawężnik. Na wyższe krawężniki można nawet lekko podrzucić przednie koło. Tylne koło odciążamy po prostu podnosząc się z siodełka. Przy szerokich oponach tak tego nie czuć, ale mimo wszystko warto ulżyć trochę kołom i ramie.

Dobrze jest również omijać większe dziury, uskoki. Porządny rower górski spokojnie wytrzyma takie uderzenia, ale ważąc więcej, działa się na niego większą siłą. Polecić mogę też niejeżdżenie siłowo. Muszę zrobić kiedyś o tym wpis. Chodzi mi o jazdę na takich przełożeniach, by pedałować lżej, a szybciej. Jazda na „ciężkich” przełożeniach i wkładanie większej siły w pedałowanie, nie jest zbyt efektywna. A przy okazji obciąża się niepotrzebnie napęd.

Jeśli masz swoje przemyślenia, porady, pytania – śmiało pisz w komentarzach. Jeśli ważysz 120+, napisz jakim rowerem jeździsz i czy się sprawdza, fajnie byłoby oprzeć dyskusję na osobach, które od praktycznej strony znają ten temat. A ja zapraszam do lektury moich wpisów, w których polecam rowery do konkretnej kwoty. Sugeruję skupić się na tych, które mają co najmniej dwójkę z przodu w cenie.



Aby napisać komentarz pod wpisem, nie musisz się rejestrować! Wystarczy, że podasz swoją nazwę i e-mail oraz zaznaczysz ptaszkiem "Wolę pisać jako gość". Trzeba odhaczyć jeszcze dwa okienka od góry, gdzie zgadzacie się na przetwarzanie Waszych danych. Zapraszam do komentowania - odpisuję na wszystkie pytania, nawet w starych wpisach.