-
Postów
15 561 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
-
Warszawa Bemowo
Ostatnie wizyty
79 895 wyświetleń profilu
Osiągnięcia jajacek
Wytrawny forumowicz (4/4)
-
jajacek obserwuje zawartość Szosa endurance, Allroad , Używane mtb ? , MTB do 4000zł? i 1 inny
-
Miałem dwa różne Spece Chisel Expert 2018. Jeden na GX 1x, drugi na SLX 2x. Świetne rowery. Mega komfortowe. Teraz mam Speca Epica Hardtaila na Foxie, XT/XTR, z myk-mykiem Speca na dobrych kołach alu. Jest to rower deczko lżejszy i dużo sztywniejszy. Bardziej ścigancki. Co bardziej odpowiada moim obecnym potrzebom. Robi u mnie też za gravela na innych kołach i oponach, bo uważam gravela ze sztywnym widelcem za nieporozumienie. Lapierre MTB i Ghost nie miałem do czynienia. Zbankrutował ich właściciel, więc będą wyprzedaże w dobrej cenie. Rockrider Race 540 ma tu na forum sporo ludzi. Taki rekreacyjny MTB. Amor Manitou Markhor moim zdaniem do max 80 kg. Heble i tarcze do wymiany.
-
Jak za 400 są SLX to nie ma tematu.
-
Nie ma za co.
-
Hamulce MT500 hamują dobrze. Są to zaciski od MT 400, przewody od MT400 i klocki od MT400 Klamki są natomiast od Deore. Jeśli różnica w cenie znikoma to warto dopłacić do Deore. Ponieważ mają lepsze przewody i pełną kompatybilność z tarczami SLX czy XT. A takie stosuję i zalecam. Której to kompatybilności MT400 nie mają.
-
Rozmiar? 17-17,5 cala. W 90% przypadków będzie to M. Dropper? Zależy od terenu czy się go użyje. Byłem teraz w pofałdowanych Borach Tucholskich 2 tygodnie. Nie użyłem ani razu. Czy rower typu trail czy XC? XC będzie lepszy do jazdy po szutrach i w bardziej płaskim terenie. Trail będzie lepszy w bardzo nachylonym terenie. Rower MTB ma mieć obowiązkowo: Ramę ze sztywnymi osiami. Sztywna oś jest niezbędna żeby prawidłowo układały się tarcze w stosunku do klocków hamulcowych i żeby o nie nie tarły. Obecnie standardem sztywnej osi jest Boost czyli 110 mm z przodu, 148 z tyłu. Amortyzator powietrzny. Tylko taki wybiera terenowe nierówności. Dobre hamulce, które zatrzymają cię w sytuacji awaryjnej. Tarcze do tych hamulców, które nie są z gównolitu. Minimum jeśli chodzi i hamulce to Shimano MT500. Reszta jest drugorzędna. Ten Talon to śmieć Muzealna oś 100/142 Atrapy hamulców. Amortyzator śmieć. Merida ma ramę ze sztywną osią w standardzie Boost. Ma powietrzny amor, który jest ok. Ma atrapę hamulców i i tarcze z gównolitu i trzeba będzie je wymienić. Koszt jakieś 600 zł. Inne alternatywy to: Rockrider Racer 540. Z grubsza to samo co Merida. Ale Merida ma koła śmieć a tu są dobre koła Sunringle Duroc 30 i bardzo dobre opony. Heble nadal do zmiany. Jeśli rower typu Trail to ten: CRAGGER 7.0 - RADON Bikes
-
Serwisujemy od lat nasze rowery na elektryce i mechanice w CozmoBike na Kasprowicza. Jak amor lub myk-myk to CozmoBike Izabelin. Ale u Grzeska w Serwis Bajka jak bym nie miał po drugiej stronie miasta też bym serwisował. Dużo rowerów czołowych zawodników serwisuje Bartosz Borowicz w Ożarowie i Profesjonalny Serwis Rowerowy w okolicach Falenicy.
-
Zazdraszczam 😉 Ale jak dla mnie wizualnie to najładniejsze było Super Record 11
-
Przy tym wzroscie brałbym XS. Mój rower Spec Roubaix, ma w rozmiarze 54 stack 564 i reach 380. Mam 175 wzrostu, przekrok 85 i długie ręce, zasięg 182 cm. Mam po bike fittingu mostek 90 mm. Wolałbym jakby był rozmiar mniejszy na długosć.
-
Zależy jakie masz trasy. Ja mieszkam na Bemowie. Kumple z którymi jeżdżę na Bielanach, rzut beretem od mnie. Nie ma lepszej trasy na zachód niż na Zaborów i Żelazową Wolę. Więc w kółko tam jeździmy na szosie i nam się nie nudzi. Albo na MTB do KPN. Więc gravel mi niepotrzebny.
-
Zawsze możesz kupić przełajówkę taką jak moja. Kosztowała 1300. Upgrade kół 350, plus 100 za nowe łożyska. Możesz mieć dwa w jednym.
-
Jakbym dziś miał kupić jakieś nowe, gotowe aluminiaki do XC/Trail to byłyby to Newmen Beskar 30 Light. Waga ok. 1650. Albo złożone na tych obręczach. Cena sugerowane 650 Euro ale jak poszukać to pewnie za ok. 500 Euro się znajdzie. Miałem DT Swiss X1700. Nie podobały mi się te koła. Miałem wgniotki obręczy i w kółko się rozcentrowywały. Zamówiłem w fitwheels.eu czyli Bikestacji, Newmen Evolution SL A.30 na piastach DT 350 i szprychach Sapim. Waga 1800 gramów. I jestem z nich mega zadowolony. Żadnych wgniotek, ani razu nie centrowałem od 3 lat. Mam też ok. 200 gramów lżejsze Newmen Evolution X.A.25 na piastach DT Swiss 350. 25 mm wewnętrznie. Nie odczuwam żadnej różnicy w wadze ale ważę 84 kg. W sumie to mi chyba niepotrzebne. Jakby ktoś był zainteresowany to może byłbym skłonny sprzedać. Cena 1200.
-
Po to się zarabia pieniądze, żeby móc je odpowiednio wydawać. I po to się kupuje rower żeby jazda nim sprawiała przyjemność. Ja się kompletnie nie wkręciłem w gravela. Mój syn też nie. Nasz karbonowy gravel został sprzedany. Nie nasza bajka. Rower do wszystkiego jest niestety do niczego. Lubię jeździć dynamicznie. Jeździłem wiele lat w ustawkach szosowych. Opony 38 mm nie są mi kompletnie do niczego potrzebne. Po gładkim szutrze jeżdżę od lat na oponach 28 mm. Gdyby mi weszły do ramy szosowe 32 mm, to może być jeździł na takich. Natomiast na pewno nie na szerszych ponieważ są po prostu wolniejsze. A robię wszystko żeby mój rower był szybki a nie wolny.
-
Miałem dokładnie taki sam. Był to zajebisty rower. Kupiłbym go chętnie jeszcze raz. Miał świetną geometrię do jazdy po płaskopolsce, był mega lekki jak na alu. W tym samym rozmiarze L, ważył 11,0 kg na dętkach. Nie jestem wielkim fanem SRAM GX ale wszystko działało dobrze. Hamulce też były niezłe. Aczkolwiek SRAM Level TL to nie oferuje takiej siły hamowania jak Deore. Opony też dobre. No i był zajebiście wygodny.
-
No nie da się ukryć. Jeśli dobrze kojarzę podatność na odkształcenie aluminium zanim pęknie wynosi ok. 10% a laminatu karbonowego ok. 1%. Czy karbon pęka w praktyce? Owszem. A już chińskie badziewia szczególnie. Znam kilka przypadków że ktoś wjechał na dużej prędkości w głębszą studzienkę i po obręczy. Ale lekkie markowe też się łamały. Jeśli chodzi o ściganie się na kołach karbonowych w MTB, to każdy kogo znam miał połamane przynajmniej jedno koło. Z drugiej strony jeżdżę od paru lat na kołach karbonowych na szosie i żyją. Ale nie są to super lekkie koła. Bo i ja nie jestem super lekki (ok. 85 kg). Jest prosta zasada. Im lżejsze koło tym bardziej podatne na uszkodzenie. Dlatego np. taki Zipp latami nie robił kół lżejszych niż 1500 gramów. Ale z perspektywy czasu uważam, że najlepszym zakupem dla amatora były koła z aluminiową obręczą i doklejaną karbonową owiewką. Moje koła Roval CL 50 (50 mm) ważą ok. 1500 gramów.
-
@sl66 Jako właściciel Silexa i Roubaix najlepiej je porównasz. Gdzie się natomiast nie zgadzam to zakupem kół karbonowych. Dają one wyjątkowo słaby stosunek jakości do ceny jeśli chodzi o wzrost prędkości. Zamiast kupować koła kupiłbym: - szybkie opony na dętkach TPU - wąską kierownicę aero żeby zmniejszyć opór czołowy, nawet jakiegoś chińczyka za 200-300 zł Wyjdzie dużo taniej a zyski nie mniejsze.
