Skocz do zawartości

[MTB] Do maratonów do 10 000 zł


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U nas fitness stoi na balkonie od paru lat. Nikt nim już po miescie nie jezdzi. Wolimy na gravelu. Crossa sprzedalem dawno temu. Wolę jechać na MTB niz na crossach. Wiec dla mnie taki Unibike do miasta, po  bulki i na zime mialby sens zamiast crossa i gravela.

Generalnie tez lubie pojechac po miescie na karbonowymi hardtailu. Ale nie chciałbym go nigdzie na dłużej zostawiać. 

Wyglada ze masz o jeden karbonowy hardtail MTB za duzo.

Opublikowano

Ciekawe obserwacje - u nas (też Warszawa) - po mieście rowery miejskie (bo zamknięcia, lampki, błotniki), na wycieczki po Mazowszu - fitness/gravel (co kto ma), a MTB wyłącznie w góry, choć też są wyjątki - ostatniej jesieni córka i żona pojechały na Glacensis. Żona na eMTB i to fullu, córka na gravelu (z oponą 2.1 i korbą 32t) - dlaczego - żeby nie było z mamą nudno, żeby były wyzwania i żeby się wydawało, że jest szybciej niż jest. Tylko na dzień w Srebrnej Górze córka wzięła enduro, bo jednak Polish Whistler na gravelu to już by było za dużo. Sam przestałem jeździć na fullu po Mazowszu i jest ciekawiej - na drodze szybciej, w lesie - aktywniej. Stąd nie mam już przestrzeni na HT MTB - na nizinach mi nie potrzebny, w górach wolę fulla. Nie ścigam się w maratonach - może wtedy bym miał inne zdanie.

Opublikowano

Jesteśmy teraz z kumplem na urlopie w Ustce. Obaj na HT. Jazda po klifach, wymagająca wytrzymałościowo i technicznie. Cały czas gora-dol, korzenie, piachy. Wiec z grubsza tak jak u nas w Kampinosie tylko trochę bardziej intensywnie. 

Jedyny rower jaki jest mi jeszcze potrzebny to full. Nawet na takie wyjazdy jak ten.

 

Messenger_creation_17D88CD4-4174-47FD-A258-D60E54C7FD1A.jpeg

Messenger_creation_9F5FC7CA-4FEC-4A93-855B-4ECC87BCDE6D.jpeg

 

Messenger_creation_419E5C61-6F9D-4CC0-9E31-E8B894C4A7B8.jpeg

Opublikowano

Wertepy wzdłuż Wisły (z pominięciem odcinka z dobrą ścieżką szutrami Zawady - Siekierkowski - prawym brzegiem pod pałacyk w Jabłonnie), niekończące się piaskownice w MPK, Chojnowskich i w okolicach Legionowa, pętle XC rozsiane po okolicznych lasach, ewentualnie Kazurka. Sporo znajdzie się takich miejsc, gdzie w gravelem się pchać to masochizm poza wybranymi dobrymi drogami lub asfaltami (których nie brak) o ile nie było na tyle mokro, by te piachy się zbiły (a to głównie późna jesień i przedwiośnie). Zostają lasy pod Podkową, okolice rezerwatu Obory i Kabacki, single wzdłuż Mieni i Świdra.

Najciężej z głową połączyć to wszystko i najprzyjemniej jednym rowerem obskoczyć 😉 

Opublikowano

Na tych terenach tutaj użyłem 90% skoku amora. Czyli 9 cm. Z tym ze SAG mam ustawiony na maksimum. Jakieś 25%. W Kampinosie zwykle jakies 5-6 cm. Oczywiście zalezy czy się go otworzy na maks czy jezdzie się w trybie Trail. Tu jezdzilem na w pełni otwartym.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Wyjąłem z piwnicy fulla i pierwsze wrażenie - jak niestabilnie się nim steruje. To nie jest dobrze, kiedy masz kilka rowerów i do każdego musisz się przyzwyczaić. Już w zeszłym roku mało jeździłem w terenie. Jakieś 400-500 km. W tym roku będzie podobnie. Rower po serwisie + pomiar mocy.

Natomiast Scale 930 - zabrałem go na wyścig - i zaczęło się od poważnej usterki. Narzekałem na opony WTB Ranger, ale były bardziej przewidywalne i szybsze niż Vittoria Barzo. Złotego środka nie ma. Porównałem także jazdę na wysokim i na niskim ciśnieniu po lesie, gdzie jest dużo piachu. Na wysokim ciśnieniu muszę uważać i ślizgam się po piachu, a na niskim opona lepiej się wgryza, ale tracę na łatwych odcinkach. Czasy wyszły podobne.

Rocky Mountain pojedzie na 2 wyścigi i potem nie wiem, co z nim zrobić. Tak lekki rower nowy koszt 20 000 lub więcej.

Szosa na ten sezon zostaje. Może niedługo zmienię kółka na karbony. Na razie dojeżdżam stockowe.

Unibike - wleci konwersja, ale docelowo na ten cel jakiś rower z grubszymi oponami i dobrą amortyzacją.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Za nami połowa sezonu. Po chłodnej i deszczowej wiośnie, gdzie wiele zawodów odpuściłem, przyszły upały i maraton wyścigów w wysokiej temperaturze. Chyba zrobię sobie przerwę i będę celował w TDP Amatorów. Wiem, można szukać ciekawych imprez w całej Polsce, ale jeśli cię to nie rozwija ani nie masz korzyści ze startu, to nie ma sensu tylko po to, aby skończyć pod koniec tabeli wyników. Lepiej odpocząć i budować formę na TDPA.

Muszę zredukować liczbę rowerów najlepiej do 2. Kiedyś miałem tylko 1 rower i startowałem w nim zarówno w maratonach MTB jak i w wyścigach szosowych.  Szkoda, bo to były lata potężnej motywacji, mocnej formy, ale ograniczał mnie sprzęt. Ale czy to by coś zmieniło?

Stan obecny:

  • Scott Scale 930 (1200 km) 
    • To mój pierwszy rower MTB XC kupiony w 2022 roku i od razu skatowany na maratonie MTB. 🙂
    • Pierwsze odczucie to „czemu tak wolno idzie pod górkę”, bo na crossie wymiatałem na podjazdach, za to zjazdy po szutrze to była bajka, lepsze hamulce, lepszy amortyzator Fox. Na asfalcie ciężko. Skończyłem pod koniec tabeli.
    • Dwa sezony temu chciałem go odchudzić i wymienić połowę osprzętu. To byłby błąd. Kolejne zawody pokazały, że potrzebuję fulla.
    • W zeszłym roku zmieniłem koła na DT Swiss. Rower miał zostać na mniej techniczne maratony i chciałem lecieć szybciej. To bez sensu. Jest trochę szybciej, ale tym rowerem już prawie nie jeżdżę nigdzie. Opony włożyłem 2xBarzo, aby lepiej radzić sobie w piachu i błocie. To są ciężkie i toporne opony nawet w wersji wyścigowej, więc wyszło combo, gdzie mam szybkie koła, ale spowalniają mnie gumy.
    • Chyba nie ma sensu trzymać, skoro planuję ścigać się fullem, a płaskich szybkich maratonów jest mało.
  • Rocky Mountain Vertex 990 (650 km) 
    • Wyczaiłem używkę na OLX z uszkodzonym zaczepem hamulca.
    • Topowy osprzęt SRAM X01 i świetne hamulce XT.
    • Lżejszy od szosy, waga katalogowa 9,4 kg.
    • Kaseta 11-42 już niedzisiejsza, ale wystarczy na mniej strome trasy.
    • Wcześniej kilka razy pojechałem nim maraton, a w tym roku pośmigałem trochę po mieście i jestem pod wrażeniem, jak szybko przyspiesza i osiąga prędkość bez dużego wysiłku. Mam w nim pedały platformowe Dartmoor, które świetnie trzymają stopy.
    • Szkoda mi go sprzedawać ze względu na wagę i topowy osprzęt. Dałem 4000 zł, a za nówkę o podobnych parametrach trzeba by dać 20 000 zł lub więcej. Przyda się też zapasowy rower. Używałem, gdy inne rowery były w serwisie. Z drugiej strony jest na mnie lekko za mały.
  • Scott Spark RC Pro 2024 (800 km) ✔
    • Jeżdżę nim sporadycznie - maratonów MTB jest mało, a na co dzień trenuję na szosie.
    • Zostaje na ten sezon i może na kolejne, jeśli będę dalej się ścigać.
    • Stockowe koła są dość lekkie, choć nie najlżejsze.
    • Opony Maxxis Rekon Race. Różne są o nich opinie. Są to jedne z szybszych opon, ale średnio sprawdzają się w piachu i błocie. Tu jest ten problem, że nie ma uniwersalnych opon. 
    • Czy warto coś ulepszyć?
  • Orbea Orca M30 (7000 km) 
    • To moja pierwsza szosa, kupiona dokładnie rok temu.
    • Nic jeszcze nie zmieniałem, bo zastanawiam się, czy jest sens ulepszać ten rower, czy kupić szybszą szosę. Na największych wyścigach ludzie mają naprawdę topowy sprzęt, być może odkupiony od zawodowych ekip (ale to trzeba mieć dojścia). No a u mnie bieda. W środku stawki pod górkę odlecę, na płaskim ledwo utrzymam koło, a na zjazdach mnie wyprzedzają.
  • Unibike Fusion 2022 (12 000 km) 
    • Potrzebowałem rower do miasta i znalazłem używkę w dobrej cenie. Wcześniej pozbyłem się taniego roweru MTB.
    • Obecnie przerobiony na e-bike, ale od czasów konwersji rower co chwilę wymaga serwisu - klocki hamulcowe zużywam w moment, łapię kapcie, rama wpada w wibracje i nie bez powodu na takie rowery mówi się "ulepy" - po prostu obciążenia są większe i za tym musi pójść mocniejsza konstrukcja, lepsze hamulce, większe tarcze, pewnie też inna geometria.
    • Niedługo planuję go sprzedać, a na dojazdy lepsza hulajnoga?
    • Też mi go szkoda, bo po mieście najbardziej lubiłem nim jeździć. Progresywna geometria, szybkie opony, w miarę dobry osprzęt, znacznie lepszy niż poprzedni Bottecchia 107. Przeżył 2 łagodne zimy, a po ostatniej pół roweru do wymiany.
    • Taka ciekawostka przed elektryfikacją 9500 km, a te kilka miesięcy jako e-bike wyszło 2500 km.
  • Author Codex 2015 (30 000+ km)
    • To mój pierwszy rower. Potrzebowałem wtedy sprzęt wyłącznie do rekreacji. Niektórzy radzili MTB, ale większość crossa. Miałem do wyboru tańszy Unibike Crossfire i droższy Author Codex. Wybrałem drugą opcję i jak się mocniej wkręciłem w rower, to doceniłem wybór.
    • Obecnie nie jeżdżę nim wcale.
    • Czemu nie używałem go do miasta i dojazdów do pracy? Było kilka powodów:
      • był to mój rower do treningów i do startów - bałem się go narażać na deszcz, słońce, itd.
      • żeby go nie ukradli, nie zniszczyli, itd.
      • w tamtych czasach to był drogi rower
      • nie nadawał się do jazdy w zimie i unikałem tego, aby nie wymieniać pół roweru, bo części drogie
    • Jak coś jest do wszystkiego, to...
    • Można go zostawić do turystyki lub do miasta.

To, co musi zostać, to na pewno szosa i full. W fullu chyba nic nie trzeba ulepszać. Co do szosy, to będę kontynuować w tamtym wątku.

Opublikowano

Wino, Ty wiesz najlepiej jakie są Twoje potrzeby o gruncie czysto utylitarnym

Jesli chodzi o fun i mtb, to pisalem, tak na oko w 2022-2023, ze potrzebujesz fulla 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...