Skocz do zawartości
krzysiekw

Lżejsze koła do szosy

Polecane posty

Dzięki Jacek za garść info o kołach MTB. Mam Speca Epica i te same koła Specialized Stout. Pochwal się kołami, które sam w końcu wybierzesz. Dla mnie to będzie jak rekomendacja.

Udostępnij ten post


Link to postu

Więc wychodzi na to  że na placu boju zostają Fulcrumy vs kółka od Daveo; różnica wagowa między nimi to 250g i się zastanawiam czy warto dopłacać prawie 300zł.

 

Jeśli ważysz 65kg to weź pod uwagę koła Jagu. Wbrew pozorom nie są takie słabe. Obręcze ważą po 415g i są oczkowane.

Udostępnij ten post


Link to postu

Jeśli ważysz 65kg to weź pod uwagę koła Jagu. Wbrew pozorom nie są takie słabe. Obręcze ważą po 415g i są oczkowane.

A jak się sprawują u Ciebie? Najbardziej się boję właśnie tych kiepskich asfaltów, właśnie wróciłem z szybkiego kółka przed robotą i naprawdę nie da się u mnie uniknąć jazdy po takich drogach.

Udostępnij ten post


Link to postu

A jak się sprawują u Ciebie? Najbardziej się boję właśnie tych kiepskich asfaltów, właśnie wróciłem z szybkiego kółka przed robotą i naprawdę nie da się u mnie uniknąć jazdy po takich drogach.

 

Co do trwałości nie mogę wydać jakiejś mocnej opinii, gdyż kółka mam od tygodnia i przejechałem na nich niecałe 500km. W każdym razie jechałem po asfaltach różne jakości i póki co nie mam uwag. Szerokość wewnętrzna obręczy to 15,5mm, więc nie ma co ukrywać, że obręcz jest trochę przestarzała. Jeśli chciałbyś używać szerszych opon niż 25mm to dużo lepsze byłyby koła z obręczą o szerokości wewnętrznej 17-18mm. Cały świat idzie w kierunku szerszych obręczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu

Jacek, załóżmy że decyzja o dodatkowej parze kół jest podjęta. Jak więc dobrać opony do nich? Jakie kryteria stosować? Na suche warunki, na deszcz, na niedziele i od święta? Kiedy zakładać te koła, czy może traktować nowe koła z fajną oponą jako podstawowe a fabryczne z roweru (sam mam w Focus Cayo M  Fulcrum CEX 7.0) na wypadek awarii? Napisz w wolnej chwili jak to sam organizujesz, sam masz 3 pary kół i jak tym zarządzasz?

Udostępnij ten post


Link to postu

Pytałem o koła szosowe, więc trzymam się dalej tego wątku. Widziałem odpowiedź, dzięki! Ciekawy ten patent ze smarowaniem opon cytryną, może ktoś na forum obeznany w chemii wyjaśni naukowo taki zabieg?

 

Stożki to na teraz dla mnie cena zaporowa. Wszystko w okolicy 4 tys. No i jak na razie jeżdżę sam tempem raczej bez napierania, rehabilitacyjnym po operacji kolana ze średnimi prędkościami 25 - 26 km/h. Mijają mnie czasami z przeciwka przedstawiciele lokalnej koniny - jak ich nazywasz. Na oko widzę,że ich prędkości są jeszcze poza moim zasięgiem. Poza tym pewnie mają ze 20 lat mniej. Wczoraj zrobiłem 30 km w 70 minut i padłem w domu jak nieżywy. Mam jeszcze trochę czasu, aby zgromadzić sprzęt, taki, który będę naprawdę używać. Stąd moje pytania o dodatkowe koła. Nie widziałem nikogo z mijających mnie kolarzy na stożkach, natomiast prawie każdy film z zawodów na YT pokazuje jak one są popularne wśród zawodników nawet amatorów.

 

Te koła aluminiowe, które wymieniłeś wcześniej (Campagnolo, Fulcrum i Vision Team) są do zaakceptowania przez mój budżet i nawet wysokość 35mm to prawie jak stożek 40mm.

Jak na razie cieszę się każdą jazdą na karbonowej szosówce i sprawia mi to po prostu dziką radość. Czekam na wiosnę, gdy odbuduję mięśnie czworogłowe i dwugłowe uda które zaniknęły w okresie unieruchomienia nogi po zabiegu, po to by dołączyć do jakiegoś stada.

Udostępnij ten post


Link to postu

Ciekawy ten patent ze smarowaniem opon cytryną, może ktoś na forum obeznany w chemii wyjaśni naukowo taki zabieg?

 

Chyba chodzi o to, żeby opona nie przetłuszczała się , a co za tym idzie była bardziej przyczepna na mokrym. Aczkolwiek żadnego naukowego poparcia tej tezy nie mam. Powtarzam co zasłyszałem :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Jacek, jak często łapiesz gumę na rowerze szosowym? Właściwie jak często łapiecie kapcia w swoich szosówkach wszyscy użytkownicy forum? Pytam, bo zupełnie nie chce mi się wozić ze sobą tej całej masy sprzętu ze sobą. Nie lubię mieć zapchanych kieszeni a torebka podsiodłowa w szosie nie pasuje mi w ogóle. Psuje efekt smukłej szoski. Jeżdżę więc "na golasa" wierząc, że mam zbyt nowe dętki (100km), żeby je jakoś zniszczyć w normalnym użyciu. Jadę tylko po drogach asfaltowych omijając wszystko co nie podoba mi się na trasie przede mną. Może się to kiedyś zemści - znaczy takie podejście - i będę miał kłopot ale jak na razie ryzykuję. Dajcie proszę znać o Waszych doświadczeniach na szosie.

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...