Skocz do zawartości

Suplementacja


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli jeździsz na poziomie wyścigowym lub jesteś na jakimś długim zgrupowaniu to ma to sens. Na poziomie amatorskim na co dzień sens jest znikomy.

 

Wysłane z mojego SM-T235 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Jako kompletny amator popijam sobie jedynie izotoniki z Isostara w czasie jazdy, a na trasach powyżej 100km tak gdzieś na 30km przed końcem jady zjadam jakiegoś żela energetycznego.

Opublikowano

Jako rowerowy amator popijam domowe izotoniki (woda,sól,sok z cytryny,miód), do tego suplementacja jabłkowo/bananowa :). Czasami wleci jakiś baton energetyczny z biedry.

Jednak na co dzień trenuję kalistenikę (wielorakie ćwiczenia wielostawowe), po treningu często wspomagam się BCAA zawartymi już w odżywce białkowej.

Opublikowano

Ja piję izotonik z Decathlonu (ISO+) w proporcjach zbliżonych do tych z opakowania. Bardzo chwalę sobie jego skład (brak aspartamu, syropów, barwników identycznych z naturalnymi itp.; w zasadzie trudno znaleźć jakikolwiek zarzut), a i smak całkiem w porządku.

Co do jego właściwości, wydaje mi się, że znacznie lepiej znoszę długie dystanse. Nawet po intensywnym wysiłku jestem mniej odwodniona, nie łapią mnie żadne mrowienia lub bardzo późno (najwcześniej około 80-90km, w ogóle jednak dość rzadko), no i nigdy jeszcze nie miałam zakwasów, które bez izotoniku potrafię raz na czas zaliczyć. Nie wiem, może zbieg okoliczności, ale jeśli coś mi służy, nie widzę potrzeby, aby to zmieniać. Jedyna wada, to jak wycieknie woda, ma się jedynie przez moment mokro, a jak izotonik, to potem cały syf świata zaczyna się lepić ;)

Jeśli chodzi o jedzenie, biorę pudełko suszonych daktyli. Równie wydajne jak banany, a mniej się babrzą i nawet największy upał im niestraszny.

  • 1 rok później...
Opublikowano

Jacek,

a czy kolarze z klubu Młodego używają jakichś suplementów, jak magnez, potas czy kreatynę? Nie mówię o tych najmłodszych, ale już np. ci co się golą ;) czy wspomagają się czymś całkowicie legalnym.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Iso+ kupiłem ostatnio, ale jak dla mnie to saszetka na dwa bidony, czyli na 1.4l wody jest ok. Lubię też oshee niebieski cytrynowy (z Lewandowskim). Skład pewnie gorszy ale nie mam zgagi jak po iso+

Opublikowano

O, a jaki kupiłeś smak? Bo ja zgagę mam od byle czego (od Lewandowskiego też ;)), a przy ISO+ (cytrynowy, pomarańczowy, a obecnie brzoskwiniowy) mnie zawsze omijała. Natomiast zgadzam się odnośnie proporcji - również sypię na dwa bidony 750ml tyle proszku, ile jest zalecane do jednego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...