Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zobacz przecenionego Big Trail 600 w CR po 4.5k (nowszy rocznik ma lepszy osprzęt, a rama dostała mocowania do bagażnika ale chodzi za prawie 2-krotność ceny) - jeśli L'ka na ciebie pasuje oczywiście. W miarę zajeżdżania napędu, upgrade'uj z Cuesa na wyższe grupy. Bonero czy Laufey H10 w podobnej cenie od dawna nie uświadczysz, a w zachodnich Beskidach czy Świętokrzyskich, w hardtailu, chcesz jak najszerszą, zamleczoną oponę na te rąbanki.

Cragger będzie najfajniejszy z tego co zalinkowałeś. Osprzęt w cenie jest świetny, ale ma większe ograniczenia na szerokość opon i maksymalny rozmiar tarcz (a przy tej wadze zdecydowanie bym 2x200 chciał mieć na pokładzie).

EDIT: Merida ma podobne ograniczenia szerokości opon niestety - chwilowo wszystko co przyjmuje 2.6" i ma rozsądną cenę wymiecione z rynku.

Opublikowano
17 godzin temu, Szwedacz napisał(a):

Zobacz przecenionego Big Trail 600 w CR po 4.5k (nowszy rocznik ma lepszy osprzęt, a rama dostała mocowania do bagażnika ale chodzi za prawie 2-krotność ceny) - jeśli L'ka na ciebie pasuje oczywiście. W miarę zajeżdżania napędu, upgrade'uj z Cuesa na wyższe grupy. Bonero czy Laufey H10 w podobnej cenie od dawna nie uświadczysz, a w zachodnich Beskidach czy Świętokrzyskich, w hardtailu, chcesz jak najszerszą, zamleczoną oponę na te rąbanki.

Cragger będzie najfajniejszy z tego co zalinkowałeś. Osprzęt w cenie jest świetny, ale ma większe ograniczenia na szerokość opon i maksymalny rozmiar tarcz (a przy tej wadze zdecydowanie bym 2x200 chciał mieć na pokładzie).

EDIT: Merida ma podobne ograniczenia szerokości opon niestety - chwilowo wszystko co przyjmuje 2.6" i ma rozsądną cenę wymiecione z rynku.

Ten Big Trail śrdnio mi się podoba. A już wymienianie czegokolwiek po zakupie to zupełnie odpada. Rower nie będzie używany na codzień. Raczej kilka wypadów rocznie w te góry. Dookoła komina to mi cross i szosa wystarczy. Generalnie nie jeździłem nigdy po górach więc cięzko mi określić jakie te trasy będą. Raczej trzymałbym się wyznaczonych szlaków rowerowych, chociaż np taka korona gór świętokrzyskich to już jazda po szlakach pieszych (ostatnio zjeżdżałem z Fajnej Ryby na pseudogravelu na oponach 35 - nie polecam). Na tą chwilę waham się między Kellys Gate 70 a Radon Cragger 7.0 lub Jealous 8.0. Jak tak wstępnie sobie planuję to widzę że np. w świętokrzyskim czy na jurze będą spore przerzutu po polach i asfaltach między terenm. Zastanawiam się czy te Cragger to nie będzie overkill z takimi dupnymi oponami. Jak tak czytam forum to chyba pierwsze na co powinienm zwrócić uwage to amor i hamulce - cała reszta to chyba w tym budżecie będzie mniej więcej na podobnym poziomie. Na plus tego Kellysa jest to że jest dostępny właściwie od ręki 🙂

Opublikowano

Jak jeździsz tylko przy dobrzej pogodzie, to nic nie stoi na przeszkodzie by wrzucić względnie szybkie opony ale wciąż szerokie. Zobacz, że nawet w XC 2.4" zaczyna być standardem.

Dopiero opony, które umożliwiają jazdę w konkretnym błocku na stokach zaczynają być absolutnymi kotwicami (bynajmniej nie znaczy to, że są dupne). Nawet na takich da się jeździć większe dystanse, ale jak do ciebie dociera, że czeka cię 100km prawie płaskim asfaltem ze średnią <20km/h, to zdecydowanie to demotywuje 😉

Natomiast wciąż będę twardo się upierał, że nawet Procaliber / Grand Canyon to może być za mało, bo celujesz w konkretne rąbanki, gdzie tylne zawieszenie lub szerokie opony to podstawa.  Velkej Fatry nikomu przedstawiać nie trzeba, to dla odmiany łap coś z Małej (tak wyglądają stoki Mincola i chyba podejście na Uplaz):

https://dgtzuqphqg23d.cloudfront.net/JZOpOPIFTPB5W99rGkmayfbJWU0wOaRavWiJlCzpg9s-1532x2048.jpg

Z przełęczy Javorina na południa oraz pomiędzy Hnylicką Kycerą i przełęczą pod nią czekają cię stoki o nachyleniu lokalnie przekraczającym 50%, a okolice Skalky to mix kamulców, trawy i błota. Ostra Skala - Klak bym z góry odpuścił, bo to noszenie roweru po skałkach, przez gęste krzaki. Dzikusami na Martinske Hole nie zjeżdżałem, ale patrząc po zdjęciach na trailforks, jest to enduro pełną gębą. Zdecydowanie stoi to w sprzeczności z "żadne single, żadne zapierdalanie po korzeniach z góry" - chyba że drogą serwisową do nadajników koło schroniska na Krizavie 🙂

W Świętokrzyskich i Beskidach trochę więcej różnorodności, ale rąbanek na szlakach również nie brak, zwłaszcza na zachód od Krynicy.

Opublikowano

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. To co pokazałeś na zdjęciu to dla mnie sygnał do odwrotu. To ma być turystyka rowerowa w górach a nie chodzenie po górach tylko z rowerem :). Jak bym planował trasę to z miejsca po obejrzeniu takich zdjęć wyeliminowałbym taki kawałek.  Na znakowanych szlakach rowerowych też takie kwiatki są? 

Opublikowano

Na Słowacji szlaki rowerowe są ciut ciekawsze niż u nas, bo u nas to spokojnie wiesz, że gravelem czy autem przejedziesz jak masz wyznakowany szlak 😉 Mnie bardziej ciągnie na piesze szlaki, niż leśne drogi, stąd pewien bias. W przypadku Małej Fatry, to znakowane jako szlaki (w rzeczywistości, bo na mapach bazujących na OSM masz trochę dzikusów pod typowy downhill zaznaczonych jako 2-kierunkowe szlaki!) powinny być faktycznie leśnymi drogami - głównie przez przełęcze, w poprzek grzbietu. Fragment od Krizavy, po Horną Lukę to fajne beskidzkie hale, gdzie nawet jak jest to węższa ścieżka, to będzie to całkiem przyjemna jazda, potem w stronę Hnylickiej Kycery robi się z tego przyjemna leśna ścieżka, ale 2 lata temu było świeżo zawalone masą wiatrołomów - nie wiem na ile oni sprzątają je na szlakach. W północnej części możesz sobie zrobić podjazd drogą do schroniska pod Chlebem i potem na piechotę się pokręcić po grzebiecie (ogólnie północna połowa Małej Fatry to takie świetne Karpaty w pigułce na 2 dni łażenia!).

W Velkej masz Dedosovą Dolinę, na końcu której możesz przepchnąć rower pod Kralovą Studnę (rezerwat ścisły i park!) żółtym jakieś 2km / 450m w górę, a potem wskoczyć na rowerowy szlak - w dół droga, na Kriżną pod radary polna droga. Szlaków rowerowych nad Donovalami nie znam, ale wyglądają na niezłą sieć leśnych dróg. Północna część wokół Malino Brdo to mniejsza lub większa rąbanka. Najmniej rąbanki chyba uświadczysz robiąc pętlę Sidorovo - Malinne - Vtacnik - zjazd Cutkovską Doliną. Grzbiet do Skrekovicy dalj też jest OK, skąd masz zjazd drogą.

U nas, rowerowe szlaki są dużo mniej terenowe. Poza kilkoma stokami w Gorcach, na szybko nie przychodzi mi do głowy żadna rąbanka na rowerych, raczej zdecydowanie pod sakwiarzy są wymalowane. No dobra - modernizacja górnego wyciągu na Skrzyczne i stoku narciarskiego kompletnie przecięła szlak rowerowy schodzący wzdłuż bikeparku - jak tam byłem chyba 3 lata temu, to była dosłownie w poprzek drogi usypana parumetrowa skarpa i nikt nie przerobił oznaczeń. Za to jest kupa świetnych tras takimi leśnymi drogami, które kompletnie nie są znakowane. Choćby droga z Korbielowa na Halę Miziową i drogi wokół Rysianki, przełęcz pod Radziejową - Przehyba czy cały grzbiet od Jaworzyny Krynickiej po Cyrla (z krótkim fragment rąbanki do przepchania na górę jeśli od Rytra podchodzisz). Im bardziej na wschód, tym więcej.

Pod takie rowerowanie to faktycznie GC / Procaliber wydaje mi się najfajniejszym kierunkiem, ale i czymś bliższym typowemu XC jak te Jealousy czy Gate 50 spokojnie to opędzisz - byle rower pasował do twoich proporcji 🙂 

Opublikowano

Jadąc ostatnio po Suwalskim Parku Krajobrazowym natknęliśmy się na szlak rowerowy wschodnią stroną jeziora Czarna Hańcza, który jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia użytkujących go. Kamule, korzenie, totalna masakra. Kolega wywrócił się i rozciął nogę. Mimo noszenia roweru przez 2 km. Nawet się zastanawiałem czy nie napisać gdzieś w tej sprawie bo jest to skandaliczne. 

Takie coś ze zdjęcia NIGDY nie powinno być szlakiem rowerowym.

Opublikowano

Spokojnie Jacku, to akurat jest pieszy. Dorzuciłem, bo kouczan wspominał o jeździe nowym rowerem po Fatrach. Choć w Beskidach chętnie bym zobaczył w tym stylu szlaki rowerowe wyznaczone, bo tylko nimi wolno legalnie po parkach jeździć, a na przeważającej większości, jak nie prawie wszystkich szlakach rowerowych w Polsce, MTB to overkill.

Przy okazji, jak jezioro, to raczej po prostu Hańcza 😉 Lata tam mnie nie było, ale chyba tam tylko pieszy był, a nie rowerowy.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

  Dzieki za odpowiedzi, troche mnie bylo ale z powrotem biore sie za wybor roweru. 

W dniu 31.05.2026 o 14:42, jajacek napisał(a):

Przy 98 kg żeby mieć komfort związany z prawidłową pracą amortyzatora potrzebujesz amor z goleniami 32 mm i mający pokrętło kontroli powrotu, którym można regulować rebound.
Żadne Judy czy Markhor i żaden Suntour nie wchodzą w grę.
RockShox Recon, RockShox Reba, RockShox SID (raczej nie w tym budżecie), Fox Rhythm 34, Fox 34 (raczej nie w tym budżecie), Manitou Machette.
Jeśli to ma być jazda po płaskopolsce i maratony MTB to geometria gdzie główka ramy będzie zbliżona do 70 stopni.
Główka 67 stosowana obecnie w wielu rowerach MTB XC jest beznadziejna do szybkiej jazdy turystycznej po płaskopolsce i maratonów. Jest przeznaczona do górskich zjazdów.
Za 5k to nie masz za dużego wyboru.
Masz Romety w Media Expert. Masz może coś w Decathlonie. Radona z Niemiec. Jakąś Sense. I może coś z Centrum Rowerowe na wyprzedaży.

Co do wagi to w tym budżecie są raczej same ciężkie rowery. 
Mój Chisel Expert 2018 w rozmiarze L, na RockShox Reba ważył 11,0 kg.
Cube Reaction C:62 Race, który byłby prawie idealnym rowerem pod to zastosowanie, na Fox 32 StepCast Performance ważył 10,2 kg. Dla Ciebie byłoby jednak lepiej żeby był na Fox 34.

Używany Spec Chisel Expert 2018 w wersji 2x byłby idealny pod to zastosowanie.

Co do opon to są szybkie opony MTB, które są szybsze niż większość opon typu gravel. Ale kosztem wytrzymałości i przyczepności.
Taki złoty środek to koszt rzędu 200 zł za oponę.
 

Mam pytanie do ciebie @jajacek co do amora - piszesz ze zaden Judy nie wchodzi u mnie w gre ale zakladam, ze to tyczy sie tylko jesli chodzi o intensywne ambitne jezdzenie, sciganie XC/zjazdy/wymagajacy teren? Do wolniejszej turystycznej jazdy juz roznicy duzo nie robi? Bo moje priorytety sie troche zmienily, chcialbym przede wszystkim wygodny rower - (pozycja nie sportowa, im prostsza tym lepsza ale tez bez przesady) do jazdy przede wszystkim po plaskopolsce 50-70 km, moze sporadycznie czasem do stowki lub wiecej jednorazowo by sie dobilo. A jeszcze w dalszej przyszlosci moze nawet kilkudniowa wycieczka, moze Eurovelo wzdluz morza (sakwy niekoniecznie ale bickepacking raczej na kazdy rower sie nadaje)? Jestem z pomorza, nie ma u mnie gor ani zbyt wymagajacych terenow za wiele. Scigac sie nie zamierzam jednak lecz lubie od czasu do czasu przygazowac po prostu, zrobic maly trening taki sam dla siebie by sie wymeczyc porzadnie, nawet na zwyklej plaskiej sciezce rowerowej czyli tam tego amora bym nie musial zbytnio katowac na super szybkosciach. 

Widzialem w jakims osobnym temacie z przed 2 lat, ze pisales o CUBE Attention SL miedzy innymi czy STORM Torpado, ze nada sie wszedzie praktycznie tylko trzeba wymienic pare elementow. Że to taki crossowy/trekkingowy rower na kolach MTB, nie wiem czy cos w tym stylu nie byloby rozwiazaniem? W gre w chodzi tylko raczej takie polaczenie albo po prostu MTB-ek ale bez sportowej pochylonej pozycji. Teoretycznie moglbym wydac zamiast 5 to moze i z 7 tys na rower z lepszym amorem ktore wymieniles ale po prostu obawiam sie, ze nie bede w stanie wykorzystac jego potencjalu w wystarczajcym stopniu. Moge skoczyc od czasu do czasu do Trojmiasta czy gdzies tam maja gorki czy single ale na takie porzadniejsze trasy to wydaje mi sie, ze mam o wiele za daleko. Tak na codzien to nie wie ogolnie troche mija sie z celem taki zakup? Dopoki nie zaczalbym jezdzic regularnie weekendowo na specjalne wymagajace trasy albo rzeczywiscie scigac sie po trasach XC?

 

A co do Kellys, to mam okazje u siebie na miejscu sprawdzic te rowery takze zobacze z ciekawosci je.

 

Opublikowano

Powoli staczając się z ~półmetrowego stopnia potrafiłem dobić 100mm Recona o goleni 32mm, ważąc w ciuchach nieco poniżej 90kg. Nawet jeśli w komorę nabiłem maksymalne dopuszczalne ciśnienie. Z Judym będzie tylko gorzej. Recon Gold / Reba spokojnie powinny na polne nierówności i korzenie w lasach wystarczyć jak nie będziesz szalał (słyszałem że sporo hopek tam na trójmiejskim Footworksie macie).

Do kręcenia po lasach i wydmach taki Storm bardzo fajnie się sprawdzał z napędem 2x11, choć po sezonie czy dwóch wymieniłem na bardziej agresywnego hardtaila z racji górskich ciągot i chęci możliwości przykręcenia okazjonalnie bagażnika. Tylko trzymać go z dala od serwisu Media Expert, bo takiej fuszerki jaką ich centralny serwis rowerowy wykonuje to nie widziałem.

Opublikowano

Uważam że Judy to tragedia. Jeżdżąc po kilfach koło Ustki w tym roku regularnie prawie dobijałem mojego Foxa 32 przy wadze 85.
Sądzę że Judy jest projektowany na ok. 75 kg. 
Więc zdecydowanie polecam Recona lub Rebę.
Co do roweru to Cube zawsze oferował bardzo wygodną, turystyczną pozycję. Podobnie Torpado Storm. Mają chyba jeszcze jakieś X9 na wyprzedaży. Można też spojrzeć na Canyona.
Kellys to już bardziej agresywna geometria.
Byliśmy w tym roku zimą w Rzucewie koło Pucka na urlopie i trochę się kręciliśmy po klifach, po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i po Puszczy Warlubskiej. Zajebiste tereny na rower MTB.

Opublikowano

@Szwedacz ale półmetrowy drop, jeszcze lądowany na płasko to juz konkret.

By oba amortyzatory zachowywały się znacząco inaczej w takich warunkach, musialyby się różnic liniowością pracy.

Moze ten najprostszy Judy się różni od Recona bo jest prostym amorem - ale jak porównać judy rl do recon rl to efekt będzie ten sam.

@byke bralbym judy ale w wersji rl - wersja tk ma tłumik turnkey który jest bardzo podstawowy i słabo amortyzuje. To główne zadanie amortyzatora i mozna je znacząco poprawic wybierając nieco lepszy model

Opublikowano

 

Spoko dzieki, widze, ze jest u mnie w Mediaexpert dostepny ten rower Torpado Storm X9 i to jeszcze na dodatek przeceniony o 1200 zl , 3500 zl teraz cena super 😮

https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-mtb/rower-gorski-mtb-torpado-storm-x9-m23-29-cali-meski-czarno-niebieski?srsltid=AfmBOopKIcl2MVRSryfZsuz-PKB2akboDAFspA6GN5FGtEAGNRtdpydJ

Zawsze wole na miejscu sprawdzic, najblizsze Canyony czy Cube'y to w Gdansku ale to kawalek wiec jesli juz to zostawiam je na potem. Przetestuje go jeszcze dzis, skoro tu amor bedzie git to jak tam z reszta osprzetu? Cos tam bedzie do wymiany w razie gdyby chcialo sie wlasnie troche poszalec czasem troche typu te klify itd.?

I jeszcze takie pytanie na sam koniec, sa jakies minusy wyprostowanej pozycji na goralach? Pewnie nie nadaja sie do ostrego scigania ale to raczej mi nie grozi 😛Ale jesli chodzi o taka sama jazde po fajnych terenach mtb, czy te klify czy jakies mniej wymagajace single?

W ogole wiadomo jaka tu jest geometria? Nie moge znalezc jaki kat glowki ramy? 

 

 

Opublikowano

Zobacze jak bardzo ta pozycja bedzie wyprostowana bo z tego co czytam to zbyt bardzo wyprostowana obciaza kregoslup przy nierownosciach. Przesadzac z ta pozycja tez nie mozna. Tak czy inaczej cos wykombinuje byleby z lepszymi amorami, o ktorych piszecie.

Opublikowano
7 godzin temu, Veriv napisał(a):

@Szwedacz ale półmetrowy drop, jeszcze lądowany na płasko to juz konkret. (...)

Ale nie mówimy tutaj o lataniu go, tylko o naprawdę powolnym stoczeniu się. Jak zjeżdżasz z progu skalnego czy z uskoku za korzeniem, to nie walisz na dole z całym impetem, jak przy dropie, kiedy zjeżdżasz z konkretniejszą prędkością.

@byke Canyon to marka wysyłkowa ze sprzedażą D2C, sprawdzić najwyżej używki możesz. Nie wiem czy mają jakichś resellerów w Polsce (np. Rosem mocno handluje przez OLX jakaś firma z Podhala).

3 godziny temu, byke napisał(a):

to jak tam z reszta osprzetu?

Egzotyczna kombinacja z tą kasetą 🙂 Miło widzieć, że przestali pakować w te rowery najtańsze Rapid Roby, to była tragedia - opona zarówno nie trzymała się niczego, jak i toczyła się dość ciężko. Smart Sama dobrze wspominam z epoki jazdy na bodaj 26"x1.95", choć poza nazwą i może wzorem bieżnika to na pewno nie ma nic wspólnego. Zatem pewnie szybko zachce ci się zmienić opony i potencjalnie przejść na mleko, ewentualnie dętki TPU (zależnie od tego na ile będziesz chciał go katować w terenie, a na ile ma być to bezobsługowy cross na sterydach). Zdecydowanie polecam zainteresować się tematem droppera, na tyle na ile długość rury podsiodłowej pozwoli (a w Stormach nie jest krótka). Hamulce po dotarciu powinny spokojnie być wystarczające na tamte tereny.

3 godziny temu, byke napisał(a):

I jeszcze takie pytanie na sam koniec, sa jakies minusy wyprostowanej pozycji na goralach? (...) Ale jesli chodzi o taka sama jazde po fajnych terenach mtb, czy te klify czy jakies mniej wymagajace single?
W ogole wiadomo jaka tu jest geometria? Nie moge znalezc jaki kat glowki ramy? 

W terenie, na zjazdach i tak lecisz na stojąco. To jest kwestia podjazdów i dłuższych, płaskich odcinków. Wiadomo, że na stromych podjazdach wszystko zależy od położenia wypadkowego środka ciężkości względem osi ewentualnego obrotu z tyłu. To, że on ma bardziej kwadratową geometrię, nie znaczy od razu, że będziesz na nim wyprostowany jak na mieszczuchu jeździł, po prostu mniej pochylony.

Tu masz odtworzoną tabelę geometrii dla Storma na podstawie pomiarów użytkowników drugiego forum rowerowego (cały wątek o Indianie Storm )

https://forum.szajbajk.pl/uploads/monthly_2020_09/25971.jpg.15595666158c4be838e98b5f5fab18c0.jpg.572d43399ef39527e1e8e93b74629823.jpg

https://forum.szajbajk.pl/uploads/monthly_2020_11/1767816336_Indiana-porwnanie.jpg.4fd592307d89f68ba52e3b123199947d.jpg.ab2a891e4fc07263826a0e2baabb8f57.jpg

Zakładam, że przy rebrandingu zmieniło się malowanie, osprzęt ale rama jest dalej ta sama. Główka jest stroma, w sagu jeszcze bardziej, to będzie na stromszych zjazdach odczuwalnie ograniczać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...