jajacek Opublikowano 29 Kwietnia Opublikowano 29 Kwietnia Tak ale w bardzo ograniczonym stopniu. Wszystkie ramy z alu 6061 na jakich jeździłem, cross, fitness, szosa, MTB uważam za kiepskie na pograniczu beznadziejne. Miałem jedną ramę z alu 7005. Totalnie pancerna i bardzo sztywna ale mega niewygodna. Miałem na niej problemy z kręgosłupem i przepukliną pachwinową. Drgania przenosiły się wszędzie. Ramy Speca z jakiegoś drogiego alu nazywanego przez nich E5, ci podobno oznacza stop pięciu metali, cholernie mi się podobały. Dwie ramy MTB, ultra lekkie, ultra cienkie, bardzo mocno pracujące, bardzo dobrze tłumiące drgania. Mam też przełajówkę z tego, też dobrze mi się jeździ. Miałem też crossa z E5 i też się dobrze jeździło. Ale do dynamiki i sztywności ram karbonowych nie miały podejścia. Natomiast zależy co kto potrzebuje. Dużo ludzi bardzo chwaliło ramę szosowę Specialized Allez E5. Dużo też chwali Diverge E5. Ale jako człowiek z podejściem naukowym wiesz że wpływ ma tu wiele czynników.
Szwedacz Opublikowano 29 Kwietnia Opublikowano 29 Kwietnia Oczywiście, że to bardziej złożony problem. Kiedyś linkowałem podcast, gdzie jeden z inżynierów, współzałożycieli Kony gościnnie o tym opowiadał. Wszystko jest kwestią potrzeb i ceny. Zależnie od przeznaczenia, inne cechy ramy stają się priorytetem. Z dowolnego materiału mogą zrobić rewelacyjną ramę, tylko po nałożeniu tego na realia produkcyjne, cena będzie astronomiczna.
jajacek Opublikowano 29 Kwietnia Opublikowano 29 Kwietnia Fakt że na specjalnie zaprojektowanej ramie alu, niedawno pobito rekord świata w jeździe godzinnej na torze. Ale ona kosztowała chyba z 50 tys USD jak nie więcej 🙂
Tomasz777 Opublikowano 29 Kwietnia Autor Opublikowano 29 Kwietnia 5 godzin temu, jajacek napisał(a): Są to konkretne, policzalne wartości. A doświadczony użytkownik je wyczuwa. Czyli, według ciebie, moje 14 lat na rowerze, prawie 75 000 zrobionych kilometrów, 5 różnych rowerów oraz własny serwis rowerowy to niedoświadczony użytkownik... Ja znacząco odczuwalnej różnicy pomiędzy karbonem, a aluminium nie odczułem i raczej żaden średniozaawansowany amator tego nie wyczuje. Tak samo jak odchudzenie roweru o 0,5 czy 1kg nie jest odczuwalne przez zwyczajnych użytkowników. Takie rzeczy to Pogacar może wyczuwa, a nie my.
jajacek Opublikowano 29 Kwietnia Opublikowano 29 Kwietnia Nie bierz tego do siebie. Ja nie twierdzę, że nie masz wiedzy ani że nie masz doświadczenia. Po prostu albo nie trafiłeś na odpowiednie ramy albo tego nie czujesz. Mogę podać Ci przykłady z mojego doświadczenia. Wyjeżdżam na trening na szosie. Rozcinam oponę w okolicy zaprzyjaźnionego sklepu. Zostawiam im moje koło alu-carbon FFWD 58 mm i biorę Vision 35 mm. Zatrzymuję się trzy razy bo mam wrażenie że mam kiche albo mi hamulec ociera. Ale nic nie ociera ani nie mam kichy. To koło z tą oponą jest po prostu o tyle wolniejsze że od razu to czuję. A jaka to była różnica? 5 wat? Pętla testowa MTB Rower alu, 11,0 kg. Specialized Chisel Drugi Rower Specialized Epic, carbon, 10,5 kg Te same koła i opony. Epic szybszy o ok. 5%, 1 km/h Robiłem kilka przejazdów. Wynik zawsze ten sam. Koła karbonowe Zipp 404 Firecrest i Roval CLX 64 i CL 50. Od razu czuję różnicę miedzy nimi. Zipp dużo sztywniejsze. Jak idę w sprint to Zipp odchodzą znacznie lepiej. Sama struktura jest sztywniejsza i są zbudowane na sztywnych szprychach Sapim Sprint. Roval zbudowane na szprychach aero DT Swiss Aerolite, które są bardziej wycieniowane i uginają się bardziej podczas sprintu i trą mi o klocki hamulcowe. Test dwóch ram. Rama moja, Specialized Tarmac SL6 Pro z karbonu 10R i rama testowa Specialized Tarmac Sport SL6 z karbonu 9R Od razu czuję różnicę w sztywności. Sport jest bardziej komfortowy. Od razu czuć że ogon nie jest tak sztywny i widelec nie jest tak sztywny. Tak więc ja to po prostu wyczuwam. Ktoś inny może nie wyczuwa. Nie wiem czy wynika to z tego z iloma miało się do czynienia rowerami czy z czego innego. Trudno mi powiedzieć. Mamy syna wyczynowego kolarza i mieszkał u nas jego kolega. Oni tak samo wyczuwali te różnicę. Więc nie trzeba być od razu Pogacarem. Co do ilości różnych rowerów. Myślę że miałem ze 30. A testowałem pewnie kolejne 30
bzyk69 Opublikowano 1 Maja Opublikowano 1 Maja W dniu 29.04.2026 o 16:40, Tomasz777 napisał(a): Czyli, według ciebie, moje 14 lat na rowerze, prawie 75 000 zrobionych kilometrów, Sorry kolego, ale jak przez 14 lat nabiłeś tylko 75kkm, to albo wszystkiego nie liczyłeś, albo jeździsz tylko po bułki. To wszystko jest kwestia danego modelu, i czasu jaki na nim spedzamy (w siodle). Ja w tej dyskusji wierzę raczej jajackowi. Oczywiście może trafić na kiepskiego chińczyka w karbonie, a potem np. przesiąść się na speca w alu i tutaj nie ma dyskusji, alu wygrywa. Ale zrób tak z 300km trasę - na strzał, i porównaj jak to się będzie jechało w np. ramie z canyona, a jak na jakimś aluminiaku z marketu.
jajacek Opublikowano 1 Maja Opublikowano 1 Maja To nawet nie jest tyle ilość kilometrów, bo ja nie jeżdżę za dużo, ale różnych doświadczeń i testów. Nigdy nie przejechałem 300. 200 przejechałem raz. Ale 100 setki razy. Jeździłem też w bardzo różnych warunkach. Jeździłem ustawki ze średnią 40 z byłymi kolarzami. Przejechałem większość naszych czołowych podjazdów. Potem czeskich i słowackich a potem wiele czołowych alpejskich. Zjazdy z prędkościami 70-80 km/h. Jeździłem na szosie, crossach, fitnessach, MTB, gravelu. Miałem doświadczenie z rowerami za 1000 zł i doświadczenie z rowerami za 60 tys zł. Tu kiedyś prowadziłem bloga: jajacek.BIKEstats.pl jajacek - blog rowerowy Zwykle jeździłem jakieś 8-10 tys km rocznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się