Skocz do zawartości

Amortyzator powietrzny nie tapered


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Bonnum napisał(a):

Czyli podsumowując Judy, nawet Silver biorąc pod uwagę jej cenę 700 zł mogę wziąć żeby prawić komfort na małych nierównościach, a Gold lub coś lepszego jeśli będę jeździł po singlach (Gold jeśli wolno, inne jeśli szybko). 

 

Edit: aha jeszcze jedno, jaka jest w zasadzie różnica między Judy Silver a Judy Gold? Czy ktoś mi to może prosto wytłumaczyć?

Jeśli masz dobrze dobraną sprężynę w xc30 to będzie on pracował nawet lepiej niż judy.

Judy gold ma golenie górne alumniowe anodowane, silver ma stalowe powlekane czymś co odłazi (mówią na to czarny chrom), stosunkowo szybko pojawiają się przetarcia. W środku sprężyna powietrzna ma daleko posunięte uproszczenia konstrukcyjne. Gold występuje też z lepszym tłumikiem kompresji (coś a'la motion control z wyższych modeli czyli poza tłumieniem odbicia możliwa regulacja kompresji).

Opublikowano

Ogromne dzięki! Teraz już wszystko jasne! Chyba ?

@mike21  @BrudnyHenryk

Ostatnie pytanie, jakbym jednak kupował nowy rower, a w moim budżecie są tylko takie z Judy Silver, albo z RockShox Judy Silver TK AIR albo niewiele taniej z  RockShox Judy Silver TK Coil, to z dwojga złego który brać?

Opublikowano
21 godzin temu, mike21 napisał(a):

Jednak nikt normalny nie jedzie na czołówkę z krawężnikiem 40kmh a nagle one nie wyrastają. W przypadku kłody i tak jest LPR (lotnicze pogotowie ratunkowe) chyba że mówisz o jakimś patyku o średnicy nie większej niż te 15cm - taki można przeskoczyć  ?

Oczywiście że nikt normalny tak nie jeździ. Zwłaszcza w terenie, w górach nikt nie jeździ z zablokowanym amortyzatorem.  To tylko hipotetyczny prxykład (ten krawężnik i kłoda) i konkluzja, że lepiej tę funkcję mieć niż żeby jej było brak.

Opublikowano

No, tutaj pozostanę przy swoim zdaniu czy jest wadą, czy nie. Brudny Henryk chyba też wypowiedział się jako praktyk działania amortyzatora i nie pod,ielaTwonego zdania. Progresja to układ, jak naczynia połączone. Cała sztuka,  jak zresztą zauważyłeś, polega na precyzyjnym  dostrojeniu amortyzatora tak aby go nie dobić i zostawić przestrzeń, bufor, do odbicia. Dostosować sap do rodzaju trasy i.... obniżyć masę ciała ?

Opublikowano

Ja nie zamierzam przekonywać nikogo do zmiany nawyków. Poza tym jak wspomnialem na początku w przypadku powietrznych amortyzatorów mamy jedynie ograniczenie (nie wyeliminowanie) progresji.

Druga sprawa, że prawdziwa amortyzacja sprężynowa (czyli prawie bez progresji) zwykle ma niezależne onbwody regulacji szybkiej i wolnej kompresji więc można ustawić, że pracuje komfortowo a jednocześnie nie będzie dobijał przy uderzeniu. Miałem okazję spedzić kilkanascie h w bike parkach enduro na sprężynowym damperze i osobiście wolę bardziej liniową pracę (wymaga przyzwyczajenia ale pożniej nie chce się wracać).

Nie demonizowałbym też dobijania. Ludzie na ht'kach jeżdżą i żyją.

Opublikowano
13 minut temu, mike21 napisał(a):

 

Nie demonizowałbym też dobijania. Ludzie na ht'kach jeżdżą i żyją.

Właśnie jestem tego przykładem. Jeżdżę obecnie na Marzocchi Bomber Z2. Najlepsznny jakikolwiek miałem powietrzny w HT sztywnym El Roy.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

W sprężynie powietrznej tylko komora pozytywna jest powietrzna a negatywna to zwykła stalowa/zwojowa - fabrycznie amortyzator jest dostosowany do masy użytkownika w okolicy 80kg. Suntour oferuje negatywną sprężynę twardą i miękką ale nie są w stanie określić dla jakich przedziałów masy one są zalecane. Trzeba sobie eksperymentować.

Suntour słynie z marnej jakości uszczelnień i dot. to zarówno uszczelek przeciwkurzowych (potrafią po pewnym czasie puszczać do środka np. wodę) ale również są trefne uszczelniacze na tłoku sprężyny powietrznej (trzeba stosować trick z olejem przekładniowym, żeby wyeliminować podwijanie się kołnierza tych uszczelek co niestety ogranicza płynność działania całości ze względu na lepkość tegoż oleju).

Tłumiki we wspomnianych amortyzatorach nie są rozbieralne - ew. zużycie/uszkodzenie = wymiana modułu tłumika. W poważniejszych amortyzatorach przewidziany jest serwis tłumików połączony z wymianą oleju oraz elementów narażonych na zużycie - tutaj nie ma takiej opcji.

Smarowanie ślizgów goleni odbywa się za pomocą smaru stałego. Smar w takim układzie ma tendencję do przemieszczania się poza obszar roboczy = brak smarowania. Inne rozpoznawalne marki stosują smarowanie olejem (który dodatkowo ma znacznie mniejszą lepkość niż smar co wpływa m.in. na płynność działania i czułość na niewielkich nierównościach).

Przeglądy serwisowe są proste ale cholernie upierdliwe ze względu że wszystko wewnątrz uwalone smarem pomieszanym z błotem i wymycie wewnątrz dolnych goleni wymaga naprawdę sporo zachodu (szorowanie specjalną szczotką w kąpieli z benzyny ekstrakcyjnej) w porównaniu do amortyzatorów smarowanych olejem, gdzie wystarczy przepłukać wewnątrz golenie izopropanolem.

Koszty robocizny serwisów okresowych są porównywalne do serwisu prostych amortyzatorów RockShox (np. Reba). Części zamienne są stosunkowo drogie (dla przykładu komplet uszczelek kurzowych z gąbkami do Raidon/Epixon to ~80zł, komplet do RockShox ~60zł, uszczelniacz tłoka sprężyny powietrznej do SR to ~30zł do np. Reby ~2zł, koszt modułu tłumika Raidon/Epixon ~250-300zł, komplet do odbudowy tłumika do np. Reby ~100-120zł wraz z kompletem uszczelek kurzowych i gąbek). 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...