Skocz do zawartości

Veriv

Użytkownicy
  • Postów

    787
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Veriv

  1. Podjedź z rowerem do sklepu który sprzedaje przyczepki bo są różne rozwiązania. Samo Thule ma całą paletę przeróżnych rozwiązań.

    Ja mam przyczepkę nordic cab, która ma zamiast dedykowanej osi ma uchwyt przez który przechodzi oś boost tylnego koła. Trzyma się świetnie, jedynie przyczepka nie jest najwyższej jakości. Mimo wysokiej ceny zakupu. https://nordiccab.com/product/explorer-bike-trailer-3in1-stone-gray/

    Thule to dobra firma, jak tylko będzie pasować to na pewno nic się nie zerwie. A jeśli jednak coś uszkodzisz, to masz 5 lat gwarancji.

  2. To ma być jeden rower czy 2 rowery dla Ciebie i partnerki?

    Im większy i silniejszy jest rowerzysta tym mniej znaczy masa roweru. Najlepiej jakbyś sam potestował bo można tutaj pisać długo i intensywnie a dalej się nie zrozumieć. 

    https://beastiebikes.pl/trail-party/

    to jest dobra opcja do potestowania. Rowery zgrubsza wielokrotnie przekraczają Twój załozony budżet ale zrozumiesz lepiej o co chodzi i jakie są różnice, zobaczysz jak podjeżdżają i jak zjeżdżają nowoczesne rowery. Nie byłem, mój kolega był i zachwalał organizacje eventu. Ty masz potencjalnie do wydania dużą kwotę, wiec lepiej sie dobrze przygotować.

    Jakbyś po testach wrócił z wrażeniami i kolejnymi pytaniami, to wtedy można na nie odpowiedzieć.

  3. Mam 2 rowery 20 cali. Jeden z decathlonu dla starszego dziecka(już nie ma go w ofercie decathlonu) oraz trochę mniejszego i lżejszego Canulla dla młodszego dziecka

    7.8kg 1800zł

    https://www.centrumrowerowe.pl/rower-dzieciecy-canull-air-20-7-8kg-pd36196/?v_Id=202222 Należy uważać czy to jest rzeczywiście wersja 7.8kg bo Canull ma w ofercie też bliżniaczy rowerek o wyższej wadze. U mnie pomylili i musiałem wymieniac.

     

    Jeśli chcesz kupić Wooma, to bym brał. Ja postanowiłem przyoszczędzić kupując lekkiego Canulla i to było trochę bez sensu, bo większy i cięższy Woom ma znacznie większe właściwości terenowe oraz lepszą rozpiętość napędu. Canull ma zwyczajnie twarde przełożenia, zupełnie nie na góry. Co z tego że jest lekki. Wąskie oponki zapewniają maleńką przyczepność a z ciśnieniem musiałem zejść prawie do zera by to zrekompensować. Ostatecznie założyłem szersze opony.

    Widzę, że też Orbea jest w dobrej cenie https://www.centrumrowerowe.pl/rower-dzieciecy-orbea-laufey-20-h30-pd31894/?v_Id=182658

  4. W dniu 29.04.2024 o 08:48, jajacek napisał(a):

    @Oskarr Zapraszam na stronę 1 tego wątku gdzie autor pisze tak:

    "...do tej pory jeździłem rowerem merida big nine 300. Ponieważ był dla mnie idealny (geometria, wygoda), chciałbym zadać konkretne pytanie o kilka modeli...

    ... Absolutnie nie interesują mnie odpowiedzi dot komponentów, moje pytanie dotyczy TYLKO geometrii i komfortu jazdy"

    A Ty mu proponujesz rower wyścigowy producenta znanego z gorszej jakości, mający niższy stack i dłuższy reach na karbonowych, sztywnych kołach...

    Ja również podobnie jak autor chciałem mieć rower, który jest stosunkowo komfortowy. Ale też stosunkowo lekki i szybki. Najlepszym wyborem byłaby rama Specialized Chisel z Foxem lub SIDem bo dopiero te amory dają komfort, na dobrych, stosunkowo szerokich oponach, na niskim ciśnieniu. Tylko że taki się nie sprzedaje. Taki rower z grubsza mam tyle że na karbonowej ramie. Jest ona oczywiście sztywniejsza niż Chisel na którym jeździłem. W połączeniu z dobrym amorem, kołami aluminiowymi i dobrymi szerokimi oponami i sztycy zmiękczającej ogon mimo moich 50+ lat i kręgosłupa z problemami jeździ mi się stosunkowo komfortowo. Kół karbonowych nie chcę bo się nie ścigam, nie potrzebuję dodatkowej sztywności i problemów z takim kołami, które mogą nie wytrzymać przypadkowego spotkania z wystającym pieńkiem drzewa. Koła Newmen Evolution SL X.A.25 w Cube mają taką podobną a czasem niższą wagę jak średniej klasy koła karbonowe. Dadzą one użytkownikowi bezproblemową eksploatację. A w testach zderzeniowych, które kiedyś publikowałem wypadły na pierwszym miejscu jeśli chodzi o wytrzymałość bijąc DT Swiss. Można też bez problemu dokupić do nich obręcze jakby jednak takową załatwił. Kupując Cube będzie miał rekreacyjną, wygodną geo, bardzo lekki rower ważący 10 kg, bardzo dobry, komfortowy i bezproblemowy amortyzator, świetne koła, świetne hamulce i stosunkowo dobry napęd. Koła Reynolds swoją drogą ważą 1665 gramów a Newmeny 1485 gramów. Wsiądzie, pojeździ i oceni czy cokolwiek jest do zmiany. Jak będzie jeździł rekreacyjnie, to zapewne nic. Jak mu hamowanie nie będzie odpowiadać to kupi lepsze tarcze. Komplet tarcz SM-RT66 to 100-160 zł w zależności od źródła. Sam na takich teraz jeżdżę. Nie ma potrzeby kupować lepszych. Tym bardziej że tarcze IceTech potrafią się rozwarstwiać.

    Jacek, jeszcze chwile temu pisałeś jaki to Chisel nie jest wyścigowy. Ten Cube to tak samo nietrafiona diagnoza, nawet jeśli sie przejechałeś 50km po lesie pod Warszawą to nie czyni nagle to jakkolwiek komfortowym rowerem. Moze nie miałeś przypadkiem rebounda skręconego na maxa i takie wrażenia odniosłeś

    Cube słynie z mega sztywnych rowerów, karbonowe szosy są tak sztywne jak tylko się da. Karbonowe XC są na bank takie same. 

    ...wklepałem w google test w bikeradar i dokładnie tak jest. "uncompromising ride feel" i opis jak to rower jest tak sztywny że traci trakcje w terenie od drgań. Z ramą która przyjmie max 2.25. Zabytek do ścigania się po autostradowych podjazdach na trasach xc sprzed lat.

    https://www.bikeradar.com/reviews/bikes/mountain-bikes/cube-reaction-c62-sl-review

  5. @manieksl bo troche bardziej wytrzymała konstrukcja. mykmyk, wiekszy amortyzator z wiekszym skokiem. To jest rower mtb z prawdziwego zdarzenia, wlasnie stworzony do rekreacji.

    @jajacek focus przychodzi z dedykowanym mostkiem przez które są puszczone kable. Ma nie wiecej jak 30mm. To jest 7cm roznicy wzgledem tego Cube reaction które ucieka od tak z tabelki. I tyle warte są te internetowe porównania. I rzeczywiscie, moze piszę kompletne bzdury, przynajmniej z Twojego punktu widzenia. No jakoś będe musiał z tym żyć, ale marnować tutaj czasu już nie mam ochoty. 

  6. 7 godzin temu, manieksl napisał(a):

    oczywiście, że wysłałem maila do sprzedawcy o rabat, znalazłem ten rower w innym sklepie i do niego się odniosłem...czekam

     

    https://www.fitstore24.com/de/cube-reaction-c62-race-bluehazenblack-2023

     

    Odnosząc się do tego co napisałeś, czyli geometria sprzed kilku lat, zachęcam do przeczytania początku tego wątku - poprosiłem o dobór roweru w geometrii bardziej rekreacyjnej niż agresywnej... nie uważam, że geometrię dzieli się na starą czy nową lecz odpowiednią do oczekiwań

    Widziałem co napisałeś. Kąt główki ramy to coś innego niż rekreacyjna/agresywna geometria. Jest wręcz odwrotnie, rowery o większym kącie główki(takie gdzie koło jest bliżej) zwykle mają dalej kierownicę a przez to mniej casualową, rekreacyjną pozycję. Ten rower to typowy rower do ścigania a do tego "staromodny" jest dość długi a w efekcie masz dość pochyloną i wyciągniętą pozycję a kolo bliżej. Tak się kiedyś ścigano w XC bo trasy były prostsze.

    Przykładowy karbonowy focus :

    https://www.tradeinn.com/bikeinn/pl/focus-raven-8.8-29-2023-rower-gorski/139458895/p

     

  7. @jajacek jest majowka, jezdze, nawet latam,  nie mam jakoś sposobności by pisać elaboraty na komórce.

    Tak, uważam że 69 stopni to mało i starodawne. W hardtailu każdy jeden stopień się liczy bo jak amor się złoży to będzie 79.

    Rowerów które można kupić w lepszych pieniądzach nie podawałem bo rozumiem że tu p rozmiar XXL chodzi a to jak z małym rozmiarem - trudniej trafić. A tak to bez wątpienia właśnie rockrider, radon, może superior czy focus. Radony i focusy mają teraz mega przeceny. I może nawet od razu kupisz z dropperem bo to teraz niezbędne. Jak się ścigasz, jak cokolwiek jeździsz w trudnym terenie to trzeba dropper

     

  8. Za 11k

    - podstawowy fox 32mm

    - geometria sprzed kilku lat

    - napęd ddeore/slx/xt. Wszędzie tam gdzie nie widać napisu wpakowali deore

    - brak droppera

    - duży koszt droppera bo sztyca 27.2mm

    - podstawowe opony serii performance

    Wniosek : troche przestarzały rower i nie w tak zajebistej specyfikacji. Raczej takiej covidowej.

     https://www.bike-discount.de/en/cube-reaction-c-62-race-bluehaze-n-black?number=20118330-40319169&__delivery=30&__currency=1&gad_source=1&gclid=CjwKCAjwxLKxBhA7EiwAXO0R0HHH9iUXHQyX9x84bGOs5FXemyjXh-_9x84NF8SzkWnuWeyniKo9ihoCh8IQAvD_BwE

    To samo 2.5k taniej. Minus przesyłka, kurs euro, powiedzmy 2k taniej. Jest sens zarządac rabatu w sklepie, niech wyjdą naprzeciw. Kupić ten rower za 10 799,00zł to jak udzielić bezzwrotnej dotacji sprzedawcy

  9. 2 godziny temu, Greg29 napisał(a):

    Też miałem kilka rowerów z linkami na wierzchu i nie neguję, że jest to dobre rozwiązanie, łatwiejsze w serwisowaniu na pewno. Ale może trasy pod zawody są po prostu przygotowane, ewentualne patyki i gałęzie posprzątane i dlatego nie było przypadków wyrwania przewodów przez gałęzie. Oficjalne single też na pewno są raz na jakiś czas objeżdżane i sprzątane. Ja jadąc z dużą prędkością z góry, po zwykłej leśnej ścieżce wyrwałem sobie, tak jak pisałem, przewód tylnego hamulca gałęzią na którą najechałem i która po najechaniu wpadła między przewód a ramę i go wyrwała. Stąd moje pytanie

    Po pierwsze to zgadzam się z Oskarem.

    Po drugie, to miałeś solidnego pecha. Lepiej urwać przewód niż szprychy, przerzutkę czy rozwalić ramiona widełek z tyłu. Nie wyeliminujesz takiego ryzyka nawet z przewodami puszczonymi wewnątrz ramy. Gdzieś te przewody muszą być wyprowadzone na zewnątrz i to raczej newralgiczne miejsce.

  10. Skonsultowałem z kolegą który tworzy modele dla hedge fundów i tak, rzeczywiście to wygląda jak gruba spekulacja na Meridzie i Giancie (bo ich wykresy są zbieżne) gdzie spekulanci grają na mocne spadki Gianta i Meridy zaraz po opublikowaniu wyników za pierwszy kwartał roku. No to wygląda bardzo słabo jak na szczyt sezonu rowerowego. 

    @Oskarr mysle ze ma to sens, ale taki rower nie przeżyje wiele. Niech tylko kolega nie zakłada lepszych hamulców bo będą robić mu problemy z realizacją gwarancji. Przynajmniej, niech nie zakłada sam, tylko zleci serwisowi decathlonu. Mi uznali dzięki temu.

  11. Też byłem ciekawy co to jest ten SID Base. Wychodzi, że to SID SL z damperem Rush RL (nie mam pojęcia co to za damper)

    SID Ultimate nie pasuje do tego roweru, bo nie jest nawet dostępny ze skokiem 120mm.

    Generalnie, dla mnie to są 2 trochę inne rowery, gdzie Spec jest wyścigową zabawką. Rockrider również ale jest tak "terenowy" jak "terenowy" może być rower do ścigania sie w XC. 

    Trochę dziwią mnie aż tak grube wyprzedaże jak spec z 40 na 20k i chyba coś dziwnego się dzieje na rynku. Akcje meridy która ma 49% udziałów w Specu wystrzeliły a jednocześnie sprawozdanie finansowe całe na czerwono. To chyba jest shortowanie przed wynikami za q1 2024

     

    Screenshot_20240423_215050_Chrome.jpg

    Screenshot_20240423_215214_Chrome.jpg

  12. Komicznie wygląda przecena z 40k na 20k

      

    W dniu 22.04.2024 o 08:31, Oskarr napisał(a):

    @Veriv mnie najbardziej w XC500s wkurza brak mocowania pod drugi koszyk. Na warunki wyścigowe jest to w mojej opinii nieporozumienie. Zastanawiałem się ostatnio nad zakupem i to mnie odwiodło, ale do zastosowań for fun, super rower. Nie wiem tylko na ile sztywny jest Manitiu Machete. Ja bym się mocno zastanawiał między XC500s a XC900s, tam jest 1500 zł dopłaty, dostajemy za to rebę, lepsze, lżejsze koła i kasetę GX zamiast NX. Ja jestem jednak spaczony przez wyścigi, znajomi Manitou wymieniali na Rebę a sunringle durocki na Mavicki crossmaxy, ale jeśli ktoś mieszka w górach i jeździ dla funu to taki XC 500s będzie wystarczający, choć ja bym kupił 900s. 

    Trochę mnie cena Race900s rozczarowała, tam jest już karbonowy tylny widelec, obecnie najlepiej wygląda tam opcja na karbonowych kołach i elektronicznej przerzutce, ale to już 13,5k i dalej tylko jeden koszyk na bidon 😕 

    Moi znajomi się przesiedli ostatnio na Canyony, w ekipie mamy Luxa, Luxa Traila i 3 Neurony. Kolega startując 2 tygodnie temu w Pucharze Polski w maratonie mtb w Koronowie na 94 km i 1000 metrów przewyższenia mając do wyboru Rockridera Race 740 (karbonowy hardtail, 11 kg na rebie, GX i crosmaxach) a Canyonem Neuronem 9 (fox 34, fox float, karbonowa rama i koła DT XMC 1700 - 13 kg) wybrał Neurona. Koronowo było stosunkowo płaskie, tylko 1000 metrów na 94 km, za to sporo singli po sporych korzeniach i nierównej powierzchni. Najlepszy na takie warunki byłby lekki full XC np. taki spec albo canyon lux. Neuron na tej trasie to jak strzelanie z armaty do ziomka z nożem, ale fulle tracą mniej energii na wyboistym terenie. Założyłbym się, że na tej trasie od Neurona i Race 740 byłby też szybszy tańszy XC 500s. 

     

    Widziałem ze pojawił się nowy model, żywcem wyjęty z teamu/druzyny XCO sponsorowanej przez decathlon :

    https://www.decathlon.pl/p/rower-gorski-mtb-xc-rockrider-race-940s-karbonowa-rama/_/R-p-350265

    Ma już 2 koszyki na bidon. Aż dziwnie wygląda z tym enduro kątem główki ramy 66.5 stopnia. Generalnie śmieszna maszyna, rower do XC który udaje enduro.

  13. Niie rozumiem tego na tyle by móc wyciągać jakieś ogólne wnioski typu które rozwiązanie jest najlepsze, ale napisze to co wiem : 

    Sprawa sie tyczy wielu aspektów,  od aspektu wagi : (jednozawias jest raczej lżejszy bo to najprostsza konstrukcja), 

    Przez  przez trajektorię po której porusza się koło ( VPP to wirtualny punkt obrotu - dołozone jest kilka łozysk które powodują że oś obrotu koła jest w innym miejscu. Dzięki temu trochę mniej buja, troche lepiej działa i mozesz pewnie uniknąć bicia po nogach bo nie szarpie łańcuchem

    az po sprawność dzałania różne wariacje systemów wielowahaczowych(tak zwany czterozawias) które są najcięższe ale i najbardziej czułe czy niezależne od hamowania.

     

    Pewnie, każdy system może mieć jakieś ograniczenia ale dopiero solidna praca inżynieryjna może z tych rozwiązań stworzyć dobrze działające zawieszenie w rowerze. 

     

    Edit : tu masz bardzo fajny filmik od Dirt it More gdzie (pewnie przy okazji prac nad nowym Dartmoorem) zwymiarowano nowego Santa Cruz Megatower i wrzucono dane do programu obliczającego pracę zawieszeń. Tona bardzo ciekawych informacji

    https://www.youtube.com/watch?v=uRtuFd1PptI&t=1s

  14. Ale ja przecież nikomu nie liczę pieniędzy, tylko mówię że coś się na prawdę sprawdza. 120/120 i vpp dają świetnie radę właśnie do takich zastosowań pomiędzy ściganiem a rekreacją.

    A co do pękających tylnych trójkątów, to myślę tak jak @ram. To po prostu kwestia dużych obciążeń, uderzeń mechanicznycb. Jak już ma coś rozwalić to lepiej jedna z kilku rurek tylnego trójkąta bo to łatwiej i taniej wymienić. Jak coś pęka to w miejscu najsłabszym. Na przykład w spectralach często zamiast pęknięć tylnego trójkąta urywa mocowanie tylnego amortyzatora w przednim trójkącie. Bez sensu bo rama do śmieci.

    Są firmy gdzie nawet w najdroższych modelach dostaniesz karbonowy przedni trójkąt i tylny aluminiowy, np w Whyte.

  15. Najlepszy rower to taki który odpowiada zastosowaniom, przecież użytkujesz rekreacyjnie, prawda?

    Sprawnie to to jezdzi po flowowych trasach, w Trutnovie dobiłem do pierwszego 6% czasów, na Srebrnej na redline do chyba top 3%? To dowod że na takim rekreacyjnym fullu xc da się jeździć. Wiadomo, że pod górę będzie nieco wolniej bo to jednak 2kg wiecej.

  16. @jajacek Nie mam pojęcia jak wyglądają single w Kampinosie, ale pewnie są mega lajtowe. Na single, także single w górach taki fullik jak Epic pro będzie świetny, ale zgadzam się, że szkoda tyle kasy wywalić. Za 7500 mozna kupić nowego rockridera xc500s którym oblecisz wszystko zgrubsza tak samo szybko jak na 2.5x droższym Epicu. Może stracisz kilka minut przez te 3h. XC500s to mega dobry rower, idealnie mi sie lata nim po glacensisach. I jestem przekonany ze byłoby swietnie w Kampinosie.

    A te Rychleby 🙂 Na superflow fullik do xc będzie OK, ale na resztę tras to jazda rowerem do xc jest jak lizanie lizaka przez papierek. I nawet na superflow, trzeba ten rower cisnąć niemiłosiernie, a tu delikatne jest wszystko bo to rower do XC, tak lekki i delikatny jak tylko sie da.  Wydawało mi sie inaczej (że trasy enduro są osiągalne dla roweru XC), do tego stopnia ze w zeszłym sezonie kilka razy byłem na Dolni Morava i latałem rowerem do XC po trasie czerwonej. W lajkrowych gatkach i orzeszku. Było to mega głupie, bo niepotrzebne ryzyko. I roweru szkoda, dobrze ze nie połamałem. Już rozumiem różnicę.

  17. 19 godzin temu, jajacek napisał(a):

    No nie wiem. Ja na MTB na mniej niż 3h raczej nie wychodzę. Jakbym jeździł regularnie tylko na MTB to pewnie byłoby to 2 razy w weekend po 4h jak ciepło i jakieś szybkie 50 2 razy w tygodniu po 3h. Powiedzmy 10-14h tygodniowo, 40h miesięcznie. 200h bez najmniejszego problemu w samych ciepłych miesiącach dla kogoś jeżdżącego regularnie. A tu mamy maszynę wyścigową, która się kupuje żeby ją regularnie poupalać i zapewne nie użytkownik 50+ rekreacyjny jak ja tylko młodszy.

    Ja ciepło to jeździmy z kumplami co drugi dzień albo polując na pogodę, np. 3 dni jazdy i 1-2 odpoczynku po 3-4h bez względu na to czy to na szosie czy na MTB. A jak była dobra noga to i 6h bywało.

    Kolegę serwisanta pytałem, Potwierdził że serwis Braina w widełkach 800-1400h. Więc to się z grubsza zgadza z tym co pisałem. 800 to już było przed inflacją i pandemią.

    To kwestia sposobu eksploatacji, miejsca eksploatacji etc. Generalnie zawsze trzeba dodać znaczną wartość czasu do czasu jazdy. Np dziś spędziłem niespełna 2h na mini bikeparku w Strzegomiu, a łącznie musiałem poświęcić znacznie więcej h. Ktoś kto kupi drogi rower niekoniecznie będzie miał sposobność czy możliwości by tak dużo jeździć na samym MTB. Wtedy byłoby to rzeczywiście drogie, przy czym skoro Brain nie wymaga serwisu co 50h( trochę nie wierze), wcale jego eksploatacja nie jest droższa niż innych zawieszeń.

  18. Bez obaw, +2mm odległości pomiędzy punktami mocowania osi nie będzie miało żadnego znaczenia dla użytkowania roweru. Widełki są bardzo plastyczne w tym miejscu.

    Dla przykładu, tak mogę łatwo wygiąć widełki łapiąc je 3 palcami kilka cm przed szczytem. Znacznie ponad 2mm. I nie włożyłem przesadnie dużo siły :

    https://youtu.be/7VyHN9SOH6A?feature=shared

    Pomiar odległości pomiędzy srodkiem obręczy a widełkiem jest obarczony błędem bo centrując koło niekoniecznie obręcz będzie ustawiona dokładnie w środku piasty. Szprychy mają na tyle gwintu że pozostawia to trochę dowolności.

    Co jest istotne, to czy rower jezdzi prosto po puszczeniu kierownicy. Jeśli tak, to nie ma się czym przejmować zupełnie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...