Czy opłaca się kupić rower na firmę?

Z roku na rok popularność rowerów wzrasta. Coraz więcej osób zaczyna doceniać to, że są niedrogie w eksploatacji, nie wymagają tankowania oraz opłacania drogiego ubezpieczenia, no i nie stoją w korkach. Jakiś czas temu pisałem o tym, że zaczynają się w Polsce pojawiać firmy, które płacą swoim pracownikom za dojeżdżanie rowerem do pracy. Za granicą są też pracodawcy, którzy sami kupują rowery dla personelu. Dzięki temu ludzie zatrudnieni w takiej firmie są zdrowsi i mają więcej energii do pracy – czysty zysk :) A czy zakup roweru/rowerów można wrzucić w koszty prowadzenia firmy? Postanowiłem uważniej przyjrzeć się tej kwestii. Zaznaczę tylko, że nie jestem doradcą podatkowym ani księgowym. Wszelkie decyzje zakupowe najlepiej przedyskutować z własną księgową, która najlepiej zna realia, zwłaszcza te panujące w Twoim Urzędzie Skarbowym.

Jak wrzucić rower w koszty VAT
fot. Ines Njers

Odliczyć od podatku w firmie można naprawdę wiele rzeczy. Wystarczy by miały one związek z prowadzoną działalnością oraz miały wpływ na powstanie, zachowanie albo zabezpieczenie źródła przychodów. Słyszałem kiedyś historię o mężczyźnie, który miał magazyny w których trzymał worki ze zbożem. Na potrzeby prowadzonej działalności kupił kilka kotów, które zajmowały się łapaniem myszy w tych magazynach. Koty oczywiście kupione na fakturę i później karma dla nich również. Może to brzmieć jak anegdota, ale zwróć uwagę na to co napisałem wyżej o „zabezpieczeniu źródła przychodów” – wszystko się zgadza.

Rower jest środkiem transportu jak każdy inny. Nadaje się również do dojeżdżania do pracy, klientów czy urzędów. Poza tym tak jak pisałem wcześniej, nie płacimy za paliwo czy za parkowanie, więc jest to czysta oszczędność, nie do przecenienia w żadnej firmie. Jeżeli myślisz o zakupie roweru na firmę, to w większości przypadków będzie można to uzasadnić.

Od zakupu roweru możemy odpisać cały podatek VAT i wrzucić w koszty. Tak samo jest w przypadku zakupu części czy serwisowania roweru. Jest to więc niebagatelna oszczędność podatkowa. Sprawa może być dyskusyjna przy zakupie akcesoriów, chociaż przy odrobinie kreatywności możesz wiele zdziałać. Błotniki, które chronią odzież przed ubrudzeniem czy bagażnik na którym przewozimy towary czy dokumenty, są moim zdaniem w pełni uzasadnione by móc zaliczyć je w koszty. Trochę inaczej może to wyglądać przy zakupie licznika rowerowego, profesjonalnej odzieży, butów, pulsometru. Takie wydatki na pewno są uzasadnione przez kolarza, dla którego rower i wszystko co jest z nim związane, jest mu potrzebne do wykonywania pracy. Jednak dla kogoś kto zajmuje się np. projektowaniem domów, do wizyty u klienta firmowy licznik czy sportowa koszulka potrzebne nie będą. Tak więc trzeba do tego podejść z głową.

Ciekawie sytuacja przedstawia się w przypadku blogerów rowerowych, a że akurat nim jestem, zastanawiałem się przez jakiś czas, co w takim przypadku można zaliczyć w koszty. Oczywiście zakup roweru jest uzasadniony, w końcu jeśli prowadzisz bloga/stronę/portal o rowerach, to ciężko żebyś fotografował się na tle Forda Mustanga czy Yamahy R1. Sama jazda na rowerze może nie jest jeszcze powodem do zaliczenia go w koszty, ale opisywanie swoich wyjazdów rowerowych jak najbardziej tak. Zakup odzieży czy sportowych akcesoriów też można uzasadnić – wystarczy je przetestować i opisać na blogu. Muszę pomyśleć o kupieniu roweru na fakturę, ponieważ nadal używam prywatnego. Tylko jeszcze przydałoby się mieć za co go kupić :) (Aktualizacja: rower na firmę już kupiłem)

Ostatnia sprawa – czy można mieć w firmie jednocześnie samochód i rower? Tak, można. Samochód może przecież nam służyć do dalszych wyjazdów, przewożenia cięższych ładunków czy kilku osób. Natomiast rower wykorzystujemy na krótszych trasach. Jeżeli tylko jesteś w stanie to logicznie uzasadnić, to nie ma przeciwwskazań do zaliczenia w koszty obu pojazdów.

Jeszcze raz przypomnę, że nie jestem doradcą podatkowym i warto tę kwestię przedyskutować ze swoją księgową. Nie namawiam również do tworzenia sztucznych i niepotrzebnych kosztów, by na siłę zmniejszyć płacone podatki. W końcu część pieniędzy na taki rower i tak pójdzie z naszej kieszeni. Ale jeśli rower się przyda – to zachęcam do takiego zakupu. Będzie zdrowiej i taniej.