Co zrobić w razie kradzieży roweru

Jeżeli czytasz ten wpis, zapewne gorączkowo poszukujesz sposobu na odzyskanie swojego roweru. Pozwól, że najpierw napiszę jednak kilka porad, jak „przygotować się” do kradzieży, a dopiero potem podam kilka sposobów na poszukiwanie roweru. Niestety żadne, nawet najlepsze zabezpieczenie nie jest w stanie uchronić nas od kradzieży. Oczywiście kupując porządnego U-Locka czy łańcuch (na blogu pisałem już, jak zabezpieczyć rower), zmniejszamy ryzyko kradzieży. Ale i tak znam sporo historii, w których złodziej „polował” na konkretny rower i potrafił wyciągnąć go z piwnicy, mimo dobrego zamka w drzwiach oraz przypięcia roweru dwoma U-Lockami do solidnych uchwytów w ścianie. Już nie mówię o kradzieżach rowerów, które nie były niczym zabezpieczone, albo zostały przypięte linką (a jak dobrze wiadomo, każdą linkę w 3 sekundy sforsuje nawet kilkuletnie dziecko).

Gdzie zgłosić kradzież roweru
fot. Chris Dustin

W każdym razie trzeba zawsze się liczyć z kradzieżą roweru. Bo nawet jeżeli używamy najlepszych zabezpieczeń, a rower nocuje tuż przy łóżku, zawsze ktoś może Cię po prostu z niego zepchnąć i odjechać w siną dal. Jak się do tego przygotować?

  1. Trzymaj w bezpiecznym miejscu dowód zakupu roweru.
  2. Spisz numer ramy (znajduje się najczęściej od spodu, w miejscu w którym schodzą się wszystkie rurki ramy.
  3. Jeżeli nie masz numeru ramy, może oznaczyć ją np. Straż Miejska
  4. Zrób sobie zdjęcie z rowerem. Dzięki temu łatwiej będzie Ci go potem opisać czy wskazać charakterystyczne cechy. Będzie to też „dowód”, że to był Twój rower. Nie jest to może szczególnie twardy dowód, ale zawsze lepszy niż nic.
  5. Spisz wszystkie części, jakie jesteś w stanie zidentyfikować. To również pomoże w udowodnieniu, że Twój rower jest naprawdę Twój.

W internecie można natknąć się na firmy oferujące dodanie roweru do specjalnej bazy danych oraz znakowanie go naklejką identyfikacyjną. Szczerze mówiąc, kompletnie nie wierzę, by coś takiego odstraszyło złodzieja od kradzieży czy później pomogło w odzyskaniu roweru. Autorzy takiego rozwiązania podają, że po zerwaniu naklejki, zostanie po niej trwały ślad. Jeżeli nawet ktoś miałby się przejmować takim śladem na ramie, to po prostu naklei w to miejsce inną naklejkę.

No dobrze, co w takim razie zrobić gdy ukradną mi rower?

Po pierwsze – nie panikuj. Upewnij się, że rower na pewno został ukradziony. Może wziął go ktoś z rodziny bez skonsultowania tego z Tobą.

Po drugie – zgłoś się na Policję. Oczywiście nie będzie tak, że wszystkie patrole rzucą się w poszukiwaniu Twojego roweru. Ale zgłosić zdecydowanie warto, ponieważ gdy policjanci rozbiją dziuplę rowerową, jest szansa, że odzyskasz swoją własność. Wybierz się na najbliższy komisariat i zabierz dowód zakupu roweru, numer ramy, zdjęcie, dane techniczne – czyli wszystko co może się przydać w późniejszym ustaleniu właściciela.

Po trzecie – nie licz na to, że Policja znajdzie Twój rower. Być może przypadkiem tak się stanie, ale warto samemu jeszcze trochę poszperać.

Po czwarte – wybierz się na pobliską giełdę samochodową czy rynek. Czyli najpopularniejsze miejsca, gdzie ktoś może stanąć i próbować opchnąć Twój rower. Oczywiście inteligentny złodziej sprzeda rower paserowi, który wywiezie go gdzieś dalej. Ale ja nie przeceniałbym rozumu takich szkodników, więc wcale nie jest wykluczone, że spotkasz swoją maszynę na giełdzie.

Po piąte – rozglądaj się na Allegro, OLX, Gratce, być może trafisz na swój rower. Jest też opcja, że złodziej rozebrał rower na części. Jeżeli miałeś w rowerze jakieś nietypowe, unikalne elementy, rozejrzyj się także za nimi.

Po szóste – nie jestem do tego przekonany, ale możesz puścić informację o skradzionym rowerze w internecie. Dobrze wiem, że jesteś cały/cała w nerwach, ta małpa złodziej ukradł Ci rower, zrobisz wszystko, żeby go odzyskać. Ale jakoś nie widzę tego, żeby teraz Twoi znajomi czy nieznajomi rozglądali się po ulicach za Twoim rowerem. Zwłaszcza jeśli był to zwyczajny i niewyróżniający się. Ale napisać o tym można, nic to nie kosztuje, a szczęśliwe trafy się zdarzają.

Jeżeli będziesz odpowiednio przygotowany do kradzieży, przynajmniej będziesz mógł wrzucić prawdziwe zdjęcie swojego roweru, podać numer ramy, cechy szczególne. Zobacz ogłoszenie o kradzieży poniżej. Takich Unibajków jeździ po Warszawie na pewno sporo. Jak ktoś chciałby wytypować złodzieja? Śledzić każdego kto jeździ na Flashu? Wybacz złośliwy ton, ale takie informowanie o kradzieży roweru, to trochę jak strzelanie kulą w płot i jedynie uspokajanie sumienia, że zrobiłeś wszystko, by go odzyskać.

Co zrobić gdy ukradli rower

Co mogę jeszcze zrobić? Tak naprawdę niewiele więcej. Jeżeli dotąd przypinałeś rower linką, kup porządnego U-Locka albo łańcuch, co najmniej klasy Kryptonite Evo 4. I nie daj się omamić mitem, że zabezpieczenie powinno kosztować 10% wartości roweru, bo do roweru za 300 złotych i tak nie ma sensu kupować linki za 30 zł. Mam nadzieję, że uda Ci się odzyskać rower, gorąco w to wierzę.