Oświetlenie roweru – przepisy

Oświetlenie to obowiązkowe wyposażenie każdego roweru (w nocy). Nie każdy o tym pamięta i niestety wieczorami czy w nocy(!) można na naszych ulicach czy ścieżkach rowerowych spotkać sporo „batmanów„, który myślą, że jeżeli oni widzą, to ich też widać. Oczywiście takie podejście jest bardzo niebezpiecznie. Brak oświetlenia to jeden z grzechów głównych rowerzystów. I ja nie rozumiem tłumaczeń, że zapomniałem lampek, że baterie się wyładowały, że miałem wyjść z domu na chwilkę, ale się przeciągnęło, że lampki są drogie (bo nie są, przyzwoity komplet lampek kupi się już za 100 złotych). Trzeba dbać o oświetlenie roweru i już. Wokół oświetlenia roweru narosło również wiele mitów i niedomówień. Dlatego postaram się przedstawić najważniejsze przepisy dotyczące tego tematu.

Oświetlenie roweru w dzień
fot. Richard Masoner

Oświetlenie roweru według przepisów

Rozporządzenie Ministra Transportu z 6.06.2013 w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia, Dz. Ustaw 2013 poz. 951

Art. 53, ust. 1. Rower oraz wózek rowerowy powinny być wyposażone:

1. z przodu – co najmniej w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
2. z tyłu – co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej.

Oba światła mogą być migające:

Art. 56, ust. 1, punkt 1. W przypadku roweru i wózka rowerowego dopuszcza się migające światła pozycyjne.

Dodatkowo, przepisy regulują kwestię zamocowania oświetlenia. Nie musi być ono założone do roweru, jeśli jest jasno. Wiem, że są osoby, które np. skaczą na rowerach i zamontowane oświetlenie bardzo szybko by się urwało. Ale nawet w takich przypadkach zalecam wożenie lampek w plecaku, ponieważ nigdy nie wiadomo jak potoczy się dzień i może nas zaskoczyć noc.

Art. 53, ust. 5, p. 1a Dopuszcza się aby światła pozycyjne roweru były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy.

Jak nie widać rowerzysty bez oświetlenia, bardzo dobrze widać na nagraniu poniżej. W tym filmie porównałem widoczność rowerzysty bez lampek, z tym, który włączył oświetlenie, a nawet założył kamizelkę odblaskową poza terenem zabudowanym. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

Kamizelki odblaskowe dla rowerzystów

Oglądając to nagranie, przypomina mi się gorący ostatnio temat kamizelek dla pieszych, poruszających się w terenie niezabudowanym. Rowerzyści nie mają obowiązku jazdy w kamizelkach odblaskowych. Wystarczy przepisowe oświetlenie. Ze swojej strony mogę jedynie poradzić, że jeżeli planujesz jechać po takiej drodze jaką widać na drugiej części nagrania (nieoświetlona ulica) – dobrze jednak taką kamizelkę założyć. Lampki sporo dają, ale w światłach nadjeżdżających z naprzeciwka pojazdów, mogą zginąć. Tym bardziej, że nie musi to być samochodowa kamizelka-fruwajka, tylko można kupić jakąś sensowną, dobrze skrojoną i wyglądającą kamizelkę. Warto tylko zwrócić uwagę na liczbę odblasków, bo to one są najistotniejsze.

Czasami w rowerowych dyskusjach pojawia się pytanie, czy trzeba mieć zapalone lampki przez całą dobę (tak jak kierowcy samochodów i motocykli). Tę kwestię reguluje Prawo o Ruchu Drogowym.

Prawo o Ruchu Drogowym z dnia 30 sierpnia 2012

Art. 51, ustęp 1.

Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

ALE:

Art. 51, ustęp 6.

Przepisów ust. 1 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.

W rowerze nie mamy świateł mijania, drogowych czy do jazdy dziennej – zatem rowerowe oświetlenie należy mieć włączone jedynie w nocy oraz w podczas jazdy w tunelu (co jest całkowicie zrozumiałe). Do tego dochodzi kwestia złych warunków pogodowych. Reguluje to także Prawo o Ruchu Drogowym.

Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:

2)  kierujący innym pojazdem niż pojazd, o którym mowa w pkt 1, jest obowiązany:

a)  włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony,

b)  korzystać z pobocza drogi, a jeżeli nie jest to możliwe, jechać jak najbliżej krawędzi jezdni i nie wyprzedzać innego pojazdu.

Tak więc jazda w dzień, ale we mgle czy silnych opadach deszczu, także wymaga włączonego oświetlenia. Ale myślę, że to nakazuje także zdrowy rozsądek, a nie tylko przepisy.

Jakie oświetlenie wieczorem na rower
fot. Weichao Zhao

Inne warunki techniczne

Mam jeszcze dla Was garść innych przepisów z Rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów.

Art. 56, ust. 5. Światła czerwone nie mogą być widoczne z przodu, a światła białe (żółte selektywne) z tyłu.

Czasami zdarzy się zobaczyć takiego agenta, który zamieni przednią lampkę z tylną. Takie ustawienie świateł potrafi bardzo zmylić, zwłaszcza gdy będzie się dojeżdżać do skrzyżowania.

Artykuł 56 dopuszcza również stosowanie świateł odblaskowych barwy żółtej zamocowanych na kołach roweru i na pedałach. Można również stosować białe odblaski z przodu roweru. Dopuszcza się również stosowanie pasków odblaskowych na boku opony.

W artykule 56 możemy również przeczytać, że: światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego pojazdu, powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m.

To oznacza, że nie powinniśmy zakładać lampek, które ledwo co świecą. Niektórzy kupują takie malutkie lampeczki, z jedną, lichą diodką. Nie dają one za wiele światła i często są widoczne dopiero w ostatniej chwili. Technologia poszła do przodu i nawet jeżeli kupujesz malutką lampkę, warto wybrać taką, która będzie dawała mocniejsze światło. Całkiem nieźle radzą sobie pod tym względem lampki Author Shot. Oczywiście nie świecą tak, aby oświetlić drogę, ale jako błyskacze nieźle dają sobie radę.

Artykuł 56 mówi nam również: lampki w przypadku roweru i wózka rowerowego powinny być umieszczone nie wyżej niż 1500 mm i nie niżej niż 250 mm od powierzchni jezdni.

I muszą być trwale przymocowane do roweru. Czołówka na głowie, raz, że będzie za wysoko, dwa – nie stanowi wyposażenia roweru. Czołówką można oświetlać sobie drogę w lesie. Ale na drogach publicznych to bardzo mylące, ponieważ każde obrócenie głowy sprawia, że zaczynamy świecić gdzie indziej. No i dodatkowo jest dużo większe ryzyko oślepienia innych.

Świecące wentyle

Dość często pojawia się też pytanie, czy można stosować świecące nakrętki na wentyle. Według przepisów, takie nakrętki nie są legalne, ponieważ można stosować jedynie to, co znajduje się w Rozporządzeniu. Tutaj przyznam Wam szczerze, że jestem w kropce. Z jednej strony takie wentyle zwiększają widoczność roweru, z drugiej strony mogą działać myląco na kierowców. Do niedawna paski odblaskowe na oponach były niezgodne z przepisami, ale i tak życie pokazało, że bardzo dużo osób miało takie opony i nikt się tym nie przejmował. W końcu ustawodawca dostosował przepisy, by można było je legalnie stosować. Być może tak będzie ze świecącymi wentylami, choć powtórzę, że nie jestem specjalnie do nich przekonany.