Jak szybko sprzedać używany rower?

Szukanie używanego roweru (tak jak i innych produktów) potrafi sprawić, że na głowie pojawi się kilka siwych włosów. Przeglądając Allegro, Gratkę, OLX i inne serwisy ogłoszeniowe możemy utonąć w morzu rowerów, które sprawiają wrażenie jakby nikt tak naprawdę nie chciał ich sprzedać. Fatalne zdjęcia, lakoniczne opisy, sprzedający nie odpisujący na maile, a ceny bywają oderwane od rzeczywistości. Choć nie zajmuję się sprzedażą rowerów, mam spore doświadczenie w handlu, a i zakupy robiłem nie raz. Dlatego postaram się Wam pokrótce przedstawić kilka złotych zasad, jak przygotować ogłoszenie sprzedaży roweru/telewizora/samochodu/mieszkania*, tak by szybko znaleźć nabywcę. Sprzedawałem już różne rzeczy i nigdy nie czekałem dłużej niż kilka dni, by pojawił się kupujący.

(*niepotrzebne skreślić)

Tak zresztą było w przypadku roweru, który niedawno sprzedałem. Okej, kupił go czytelnik bloga :) Ale mimo wszystko uważam, że gdyby nie porządnie przygotowany opis, nie sprzedałbym go tak szybko. Zresztą pokażę zaraz wszystko na przykładzie mojego roweru.

1) Zdjęcia – to pierwszy i najważniejszy punkt programu. Bez przyzwoitych zdjęć Twoje szanse na szybką sprzedaż mocno spadają. Pamiętaj, że muszą one być wyraźne, robione na zewnątrz (a nie w ciemnej piwnicy) i przy dobrej pogodzie. Warto pokazać detale roweru, może bez przesady, ale jeżeli wrzucisz 10-15 zdjęć to nikt Ci głowy nie urwie. Sfotografuj to co może interesować nabywcę: przerzutki, manetki, siodełko, piasty, ramę, opony itd. Każdym aparatem da się zrobić niezłe zdjęcia, wystarczy je zrobić w dobrych warunkach oświetleniowych.

Przykład fatalnego zdjęcia:

Jak nie robić zdjęć rowerów
I jedno ze zdjęć mojego roweru:
Cube SL Cross Comp

Myślę, że na przykładzie tych dwóch zdjęć łapiesz różnicę. Jesteśmy wzrokowcami i przyciągają nas wyraźne, szczegółowe zdjęcia. Warto to wykorzystać.

2) Opis – także tutaj warto poświęcić chwilę i przygotować coś dobrego. Nie chodzi o to, żeby tworzyć wielkie historie i opisywać co się działo z rowerem kilometr po kilometrze. Ale opis typu „Rower Cube, osprzęt Shimano, stan jak na zdjęciach, godny polecenia, tel…” sugeruje, że sprzedający może nawet nie wiedzieć co to za rower! Warto wypisać przynajmniej podstawowy osprzęt jaki jest w rowerze, a już ideałem byłaby pełna specyfikacja.

Jeżeli w rowerze coś szwankuje – pisz o tym otwarcie. Jeżeli coś jest nowe – to pochwal się tym. Klikając tutaj znajdziesz opis jaki przygotowałem podczas sprzedaży mojego roweru. Starałem się by wszystko było czarne na białym. Pełna specyfikacja i wypisane wszystkie minusy oraz plusy tego roweru.

Kiepski opis aukcji

A to przykład kiepskiego opisu roweru. Nie dowiemy się z niego praktycznie nic ciekawego. Jeszcze raz odsyłam do mojego opisu roweru. Porównajcie sobie gdzie zostało przekazane więcej informacji o rowerze.

3) Zużyte części – trafiam czasami na ogłoszenia, gdzie rower jest w „idealnym stanie„, a sprzedający pisze, że jedyne co trzeba zrobić to np. wymienić łańcuch. Tyle, że później okazuje się, że do wymiany jest nie tylko łańcuch, ale także kaseta i zębatki na korbie. Jeżeli chcesz szybko sprzedać rower, wymień lub napraw w nim wszystko, co uniemożliwia normalną jazdę na nim. No chyba, że wyciągnąłeś zabytek z piwnicy i chcesz go sprzedać komuś, kto będzie robił renowację, to co innego. W przypadku rowerów na chodzie, warto zwrócić uwagę na takie detale jak: rozprute siodełko, brudne chwyty kierownicy, bardzo mocno popękane opony czy rozcentrowane koła. Ludzie wolą kupić rower, który prezentuje się dobrze i jest w przyzwoitym stanie technicznym. Nie chodzi o to, żeby wszystko wymieniać na nowe, ale by przygotować rower tak, by był po prostu sprawny.

Aaaa i bardzo ważna sprawa. Przed zrobieniem zdjęć i pokazywaniem roweru ludziom – wyczyść go choć trochę! Lepiej by łańcuch nie był porośnięty grubą warstwą smaru i brudu, a rama nie była oblepiona błotem. Ludzie kupują oczami.

4) Jak wycenić rower – co jakiś czas dostaję od Was pytanie odnośnie wyceny roweru. Nie jest to takie proste, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Pierwsze co musisz sprawdzić, to jak kształtują się ceny w serwisach ogłoszeniowych. Rozstrzał cenowy może być spory, ale po dokładnym przejrzeniu ogłoszeń, szybko się zorientujesz, jaka jest średnia cena rowerów podobnych do Twojego. Warto zerknąć też do zakończonych aukcji na Allegro, gdzie sprawdzisz nie tylko w jakich cenach sprzedawano dany rower, ale także jak długo ktoś się „bujał” ze swoim rowerem. Jeżeli widzisz ten sam rower, który ktoś próbował sprzedać przez dłuższy czas, powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza. Sprzedający albo przesadził z ceną, albo miał fatalny opis.

Jeżeli sprzedajesz rower, który ma dopiero kilka lat, możesz spróbować „triku”, który jest banalny, ale w wielu przypadkach dobrze działa. Sprawdź w jakiej cenie jest sprzedawany Twój rower obecnie (jako nowy) i napisz to w ogłoszeniu. Znów – ludzie kupują oczami.

5) Bądź miły – ta zasada działa nie tylko w przypadku handlu, ale ogólnie w życiu. Lubimy miłych ludzi i darzymy ich większym zaufaniem. Musisz być przygotowany na pytania od potencjalnych kupujących. A mogą pytać o naprawdę wiele rzeczy. I trzymaj się zasady, że lepiej już nie odpisać wcale, niż odpisać niemiło. Dobrym przykładem jest odpowiedź sprzedającego, jaką podesłał mi Jacek, czytelnik Rowerowych Porad.

Niegrzeczny sprzedający
fot. Jacek

Ręce opadają i wołają o pomstę do nieba. Ten „sprzedający” to prawdziwy Anioł Biznesu i Król Bazaru. Naprawdę lepiej ugryźć się w język i nic nie odpisywać, niż marnować czas na tak chamską odpowiedź.

6) Bądź gotowy na wysyłkę – to nie jest punkt obowiązkowy, sam wolałem osobisty odbiór roweru. Ale jeżeli masz taką możliwość, przemyśl udostępnienie opcji wysyłki kurierskiej. Będzie Ci potrzebny karton na rower i lektura wpisu na blogu o tym jak tanio i bezpiecznie wysłać rower :)

Tak naprawdę najważniejsze są dwa pierwsze punkty. Przyzwoite zdjęcia i szczery opis sprawią, że naprawdę szybko znajdziesz chętnego na to co chcesz. I sprawdza się to w każdym przypadku, od drobiazgów po mieszkania. Powtórzę jeszcze raz: ludzie kupują oczami.