Skocz do zawartości

Dylemat, kross esker 6.0 czy orbea alma m50


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, chciałbym kupic drugi rower. Obecnie posiadam szose orbea orca m30 , lecz w kiepskich warunkach pogodowych poprostu mi go szkoda oraz ryzykownie jezdzic na oponach 28mm. dodatkowo mam ochote czasami zjechać w drogi szutrowe , czasem leśne oraz z rodziną wybrać się na wycieczke.  Myśle tylko nad tymi 2 opcjami. Albo esker 6.0 2023 albo orbea alma m50. Do 8 tys obydwa są dostępne. Nie wiem czy odnajde się na mtb , jezdze sporo szosą i mi to pasuje. Esker z kolei boje sie ze kupie drugą jakby „szose” i bedzie to bezsensowny zakup. Co myslicie ??

 

Opublikowano

Gdzie mieszkasz? Bo od tego dużo zależy. Ja całe życie na szosie jeździłem i się wkręciłem w MTB. Gravel stoi niejeżdżony. Nie ma tras na niego koło mnie.

Kupiłem używaną przełajówkę która mnie kosztowała 2k i włożyłem do niej opony 42 mm.

Opublikowano

Mazowsze, okolice Warszawy. Przełajówka też jakieś wyjscie uzywana i mtb. Ale nie mam tyle miejsca w domu ?  orbea alma m50 jest na carbonie, hamulce wymienie i bedzie rower kto wie moze jakies starty xc. Z kolei moda na gravele jakoś też do mnie przemawia tymbardziej ze lubie kierownice z barankiem..

Opublikowano

Po Kampinosie tylko MTB. Najbliższe szutry znalazłem kolo Zalewu Zegrzyńskiego w stronę Radzymina. Jazda po Kampinosie ze sztywnym widelcem i barankiem to masochizm w czystej postaci.

Alma m50 mnie nie przekonuje. Słaby amor, hamulce tragedia.

Opublikowano

Jak pod wyścigi to faktycznie dobrze mieć carbon. Ale jak pod sporadyczne to i dobre alu ujdzie. Podstawa to dobra rama i dobry amor. Rozważyłbym XC 900 albo Race 740 z Deca albo Merida Big Nine Pro. Cube ma niesamowicie wypasiony karbon Reaction C:62 Race. Idzie go trafić za trochę ponad 9k. 

Opublikowano
3 godziny temu, Cybernetyk napisał(a):

chciałbym kupic drugi rower. Obecnie posiadam szose orbea orca m30 , lecz w kiepskich warunkach pogodowych poprostu mi go szkoda oraz ryzykownie jezdzic na oponach 28mm. dodatkowo mam ochote czasami zjechać w drogi szutrowe. Co myslicie ??

Myślę, że zakupiłbym drugi rower szosowy (używkę tym razem) do której dałoby się włożyć oponę 30mm . Taki domanek np. Taki sam dylemat mają posiadacze fulli, którzy chcieliby pojeździć w złych warunkach (przełom jesieni/zimy/wiosny) a szkoda amora i droppera, i czyszczenia roweru. 

Opublikowano
23 minuty temu, ram napisał(a):

Taki sam dylemat mają posiadacze fulli, którzy chcieliby pojeździć w złych warunkach (przełom jesieni/zimy/wiosny) a szkoda amora i droppera, i czyszczenia roweru. 

E tam. Jeżdżę fullem po każdym terenie i w każdych warunkach (obecnej zimy - 1-2x na tydzień, po kilkadziesiąt km). Moim zdaniem, do jazdy rekreacyjnej, MTB, a szczególnie full jest najlepszy. Zwłaszcza w złych warunkach pogodowych, kiedy wysoka prędkość jest ryzykowna. Miejskie trasy są pełne zasadzek (dziury, krawężniki, place budów, przegrodzone ścieżki, śnieg, błoto, itp.), więc na MTB jazda jest mniej ryzykowna. A czyszczenie roweru? Myjka ciśnieniowa, odpowiednio używana, naoliwienie napędu i po temacie.  

Opublikowano

Domane fajny, 38 mm wejdzie do tych co w ostatnich paru latach.

Co do zimowego roweru MTB. Kiedyś myślałem czy nie kupić jakiś Cube na amorze olejowym i Deore. Ale trzeba by wydać ze 3k. Musiałby być na heblach tarczowych mechanicznych żeby kasy nie krzyczał :) A najlepiej chyba na TRP Hy-RD

Opublikowano
2 godziny temu, jajacek napisał(a):

Jazda po Kampinosie ze sztywnym widelcem i barankiem to masochizm w czystej postaci.

Rozszerzyłbym tę tezę: jazda po Warszawie.... ?

Opublikowano
9 godzin temu, APZ napisał(a):

Rozszerzyłbym tę tezę: jazda po Warszawie.... ?

Nie wiem, może ja mieszkam w jakiejś innej Warszawie, ale startując na Mokotowie mam dookoła mnóstwo ścieżek rowerowych. Gravel bez problemu daje radę, a nawet road plus myślę że by wystarczył. Mam na myśli np. jazdę w stronę Starego Miasta wzdłuż Wisły albo na Śródmieście przez Górny Mokotów :) Trochę bardziej terenowo się robi gdy się pojedzie nad Jeziorko Czerniakowskie albo Augustówke, ale to lekki teren, tam gravel jest ok. Jeszcze łatwiej jest po Lesie Kabackim, tam to można i skladakiem jeździć. Na Błoniach Wilanowskich na płytach betonowych brakuje mi amora, ale to są raptem 2km takiej drogi. 

Więc nie bardzo wiem, gdzie po Warszawie mtb jest potrzebne. Pomijam jazdę po śniegu, bo to może 4 tygodnie w roku.

Opublikowano
21 minut temu, APZ napisał(a):

Poza centrum. 

A mógłbyś podać jakieś konkretne przykłady? Jeżdziłem na gravelu z Mokotowa na Wilanów Zawady i Błonia Wilanowskie, na Augustówkę, na Ursynów (w szczególności Kabaty i Natolin), na Okęcie, na Włochy i Ochotę, na Śródmieście, robiłem też trasy na Bemowo, Wolę Odolany, Bródno, Targówek Zacisze, Pragę Północ, Gocław i Saską Kępę. Trochę po Wawie już nakręciłem km ? W żadnej z tych tras mtb by mi się nie przydał na więcej niż może 5% trasy.

Opublikowano
11 minut temu, BrudnyHenryk napisał(a):

Gravel na oponach min 40mm i niskim ciśnieniu jest super na ulicę (nawet dziurawą), DDR, szuter.
Jak lubisz las to opona 2", czyli MTB, albo Gravel Monster emoji83.png

No ja jeżdżę właśnie na 40mm ?

Co do lasów, to bardzo lubię tam wjeżdżać. Ale w te, w które wjeżdżałem mtb nie było potrzebne - były to Las Kabacki, rezerwat Mosty Kalińskie (okolice Ossowa, bardzo fajne szutry!), Chojnowski Park Krajobrazowy. Tam są równe, ubite drogi gruntowe lub szutrowe. Gdzie jeździsz w okolicy po lasach na mtb albo Monsterze? ? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...