Skocz do zawartości

Trener rowerowy


niet

Polecane posty

  • Odpowiedzi 72
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Mój się do miasta nie nadaje. Silnik 3,8l benzyna. Spalanie miasto 17l benzyna, 20l gaz. W trasie 12l benzyna, 13,5l gaz. To już da się wytrzymać jak na gazie. Nissan Almera 1,8, który poprzednio miałem palił w mieście 11. Nie wiem jaki duży samochód, nadający się do wożenia rowerów i nie kosztujący majątek mało spala. Może Skoda Octavia albo Ford Mondeo?

Link to postu

Mam dużo znajomych, którzy mają Toyotę i na jakość nikt nie narzeka. Ewentualnie na spalanie w niektórych modelach. Sam chciałem kupić Priusa swego czasu. Pytałem o niego kolegę, który jest współwłaścicielem dużego salonu Toyoty w Warszawie. Mówił że był to dla nich najgorszy model bo nic na nim nie zarobili w serwisie. W ciągu 10 lat mieli dwie naprawy :)

Link to postu

Priusa sedana to nawet nie widziałem. Sąsiadka, która stała obok mnie w garażu miała Priusa hatchbacka. Po złożeniu tylnych siedzeń było mnóstwo miejsca. W mieście palił  jej 5,5 litra benzyny. Tylko cena zakupu zaporowa, nawet używanego. Ale wydaje się to świetny samochód. W Warszawie mnóstwo Priusów jeździ jako taksówki co jest dobrą rekomendacją bo znaczy że mało palą i są niedrogie w serwisowaniu.

Link to postu

W Yaris od 8 lat tylko jedna rzecz (pomijam żarówki), która wymagała względnie szybkiej naprawy: pęknięta sprężyna w zawieszeniu (na samym końcu, ok 5 cm), którą przypadkiem odkryliśmy. Reszta albo coś gwarancyjnie, bo wyszło podczas przeglądów, albo akcje serwisowe (organizowane przez Toyotę, wyłącznik szyby, jakiś czujnik itp.), ale takie sytuacje nie wymagały natychmiastowej naprawy.

 

No i łatwo o sprzedaż auta: właśnie dzisiaj znalazłem klienta na obecną. W zasadzie bez problemu i szukania chętnych. Jak widzę jak kolega sprzedaje swoją Alfę, to nie ma porównania. Nie wsiądę do czegoś innego niż "japończyka". Gdyby jeszcze powłoki antykorozyjne były lepsze w autach z tego kraju...

 

Kupując nową zastanawiałem się nad hybrydą: ale i ASO, i salon odradzają go jeśli się nie jeździ codziennie i głownie za miastem. W pierwszym przypadku, po kilku latach akumulatory będą w kiepskim stanie, w drugim -- nie wykorzystasz zalet napędu elektrycznego.

Link to postu

Alfa jest znana  z tego że trzeba mieć drugą na części i lawetę :) Kolega miał 156 i minimum 3 miesiące w roku spędzała w serwisie.

 

Dodaj dobrą znajomość serwisów w swojej okolicy. Ale za to jaki mały przebieg ma. :D

 

Kolega to nie wiem który już silnik ma, chyba przynajmniej już drugi. W ciągu roku więcej miał przygód z autem niż ja przez 8 lat. To są auta dla pasjonatów. Ja się nie znam i wolę coś mniej absorbującego uwagę -- ma jeździć. Stąd też bardzo lubię rowery miejskie: nie do zdarcia (ale ja się "rozkraczą" to na amen).

Link to postu

Ja mam samochód, którego wartość jest niższa od Waszych rowerów. 19-letni Civic. Prostota w każdym calu. Silnik to konstrukcja, która ma genezę w końcówce lat 80. Tam się nie ma co psuć. A jak już trzeba dokonać jakiejś bierzącej naprawy/wymiany to wystarczy do tego normalny mechanik, a nie fizyk kwantowy z NASA.

Link to postu

Nasze auto też ma niewiele mniej. Śmiać mi się chciało, jak w tym tygodniu odwiedziło nas znajome małżeństwo. Ostatnio po raz kolejny naprawiali swoją Skodę, w którą jedynie w tym miesiącu włożyli kilkaset złotych i ledwo wyjechali od mechanika, znów się zepsuła. No, ale jednak ten samochód ma aż 18 lat. Ich mina, kiedy zupełnie spontanicznie odpowiedziałam, że to tyle, co nasz, była bezcenna :D

 

Coś z tą Alfą jest na rzeczy. Chociaż najgorsze motoryzacyjne barachło, jakie widziałam, to Rover, na który kolega wywalił swoje półroczne stypendium od ministra. Wszyscy mu mówili, że głupi jest, ale chciał być głupi i potem poszło chyba drugie tyle na naprawy, a auto w zasadzie od mechanika prawie nie wyjeżdżało.

 

Mnie się również Prius szalenie podoba. Tylko właśnie nie hybryda - u nas jedynie benzyna, bo przebieg mamy niższy niż niejeden z Was na rowerze :D No i  koniecznie hatchback, ponieważ sedany mi się źle kojarzą, a poza tym straszne marnotrawstwo miejsca.

Link to postu

Ja mam octavie 1.4tsi od niedawna w kombi. Dwie szosy spokojnie można zapakować do bagażnika. Tyle że trzeba odkręcić przednie koło. Po złożeniu siedzeń wejdzie dużo, kiedyś sprawdzę czy na pionowo wejdzie szosa. Po obniżeniu siodełka i odkreceniu przedniego koła na bank. W mieście pali w normalnej jeździe w granicach 7l. W trasie poniżej 6.

Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...