jajacek Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Reba radę daje. Ja wymieniłem na Foxa bo chciałem lepszy komfort. Reba kompletnie nie wybiera małych nierówności ale jest sztywniejsza. Coś tam oszczędziłem też na wadze. Moja Reba ważyła 1630 a Fox 1470. AXS nie miałem do czynienia.
Veriv Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Ja mam zupełnie inne podejscie, wolę proste rozwiązania - bo proste zawieszenia mi najłatwiej ustawić. Szczerze nie potrafię ustawiac zawieszenia jak pokręteł jest za dużo. 3 to już zagwozdka, 4 to dla mnie jakaś czarna magia. Nie znam nikogo kto by w trakcie jazdy stwierdził "czas podkręcic high speed rebound" 😄 W damperze nie mam nawet blokady - i lepiej bo zdarzało mi sie zapomnieć odblokować i wlecieć od razu na jakieś hopy po starcie. @olwi0011 Reba mi nigdy nie doskwierała - jak nie będzie dawać rady to DEFINITYWNY znak że czas powiesić xc w garażu i wyjąć inny rower 😄
Przemeg Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia To jest pytanie ile chcesz wydać kasy na ten rower. Mnie ten Trek nie przekonuje, zapłacić tyle za obsługę po zakupie jednocześnie biorąc rower na tak marnym osprzęcie dla mnie nie miałoby sensu. Reba tu jest najmniejszym problemem, nie jest to idealny amor, słabo łapie mniejsze nierównosci, ale na mazowsze i do jazdy jaką chcesz da radę. Natomiast napęd to jest entry level srama i trochę wstyd, że coś takiego dali.
olwi0011 Opublikowano 10 Kwietnia Autor Opublikowano 10 Kwietnia 2 minuty temu, Veriv napisał(a): Reba mi nigdy nie doskwierała - jak nie będzie dawać rady to DEFINITYWNY znak że czas powiesić xc w garażu i wyjąć inny rower 😄 To jest słuszna uwaga 🙂
Szwedacz Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Długi myk-myk ma swoje zastosowania na Mazowszu - pozwala się jeszcze niżej położyć kiedy przelatujesz pod zwalonymi drzewami, a więc rzadziej schodzisz i przeprowadzasz 😉 Opis mi zalatuje południowym, lewem brzegiem w W-wie, a więc trasy pod MTB (nawet XC) trzeba specjalnie, na siłę pod MTB rysować, bo zaraz się okaże, że dojazd do fajniejszego singla czy sektora lasu powoduje, że 50+% dystansu robimy drogami (zwłaszcza jak zniknął prom z Gassów). Poza brukowanym zjazdem w GK, praktycznie wszystko to kopne piachy, dobrze ubite drogi/single albo zasypane gruzem i rozwalone sprzętem rolniczym drogi (gdzie najwygodniejszy by był jakiś full do XC). Czy tu wykorzysta się przewagę takiego SIDa nad Rebą? Jednocześnie, jedyne podjazdy to wjazd na wydmy lub skarpę - mówimy o czymś rzędu 300m na 100km trasy, więc dobrze jakby rama przyjęła zębatkę 36T na korbie albo wręcz jakiś 2x.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się