olwi0011 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Cześć, rozważam zakup Orbea Alma M20 jako drugiego roweru obok fulla enduro i chciałbym podpytać o opinie + ewentualne alternatywy. Jeżdżę głównie ścieżki rowerowe + mazowieckie lasy, czyli asfalt, szuter i lekki teren. Zdarzają się też dłuższe trasy 50–100 km. Gravel mnie nie interesuje. Aktualnie mam też Trek Roscoe i po dłuższym czasie mam wrażenie, że to trochę rower do wszystkiego, czyli do niczego. Nie zastępuje mi fulla enduro w trudniejszym terenie, a na dłuższe wyprawy jest po prostu męczący Dlatego szukam czegoś bardziej XC Zastanawiam się czy Alma M20 to dobry wybór do takiego miksu jazdy? Czy nie będzie zbyt agresywna/mało komfortowa na dłuższe dystanse? Jak wypada w praktyce na tle innych hardtaili XC? Co myślicie o osprzęcie? https://www.greenbike.pl/rower-gorski-orbea-alma-m20-carbon-xt-w-100-gotowy-gratis-p-8154.html?gad_source=1&gad_campaignid=23589260119&gbraid=0AAAAACvBgwxkiKWJD6K9GOHveZBnltWva&gclid=CjwKCAjw-dfOBhAjEiwAq0RwI781UBLMFrB81bdGQ8HP6M1-GiTV5u0afI6L_I3CObS7Klr7tFoi5hoCiDoQAvD_BwE I najważniejsze jakie alternatywy byście polecili w podobnym budżecie?
Szwedacz Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Ja bym zaczął od upewnienia się co do wyregulowania i dopasowania roweru pod siebie. Regulacja amortyzatora, dobór swojej pozycji. W drugiej kolejności sprawa opon - na Mazowsze śmiało wpakujesz szerokie i szybkie kapcie do XC, może wręcz zakrawające o semislicki, a rower od razu o wiele lepiej będzie się toczyć. Jak się nie ścigasz, to rewolucji tu nie uzyskasz. Co prawda nie jeżdżę na Roscoe, ale mój Bonero odstaje w zasadzie tylko stromszą podsiodłówką (czyli nieco gorzej przy dłuższych i nudno-płaskich jazdach). Znam też gościa, który wszystkie XCMy, głównie na Mazowszu, oblatuje właśnie na Roscoe i sobie go chwali.
olwi0011 Opublikowano 8 Kwietnia Autor Opublikowano 8 Kwietnia Genralnie chcę zmienić Roscoe z dwóch przyczyn, o których nie wspomniałem: rama w rozmiarze M/L fajnie sprawowała się przy bardziej grawitacyjnej jeździe, gdy nie miałem jeszcze fulla, przymierzałem się już do kilku rowerów i stwierdzam, że chciałbym coś większego. Druga sprawa mam poprzednią "generację" Roscoe z kołami 27,5. Myślałem o zmianie samych kół na większe ale z uwagi na standard tylnej osi jest to mocno ograniczone. Myślę, że też chciałbym po prostu przesiąść się na coś innego 🙂
Szwedacz Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Teraz to zupełnie inna historia 🙂 Geometria musi współgrać z twoimi proporcjami, komentarze tu zostawię kompetentniejszym od siebie. Podobnie, uparcie utrzymuję, że na Mazowsze nie potrzeba specjalnie super osprzętu - byle wrzucić dobre opony i amortyzator przyzwoicie pracował. Najwyżej trzeba pamiętać, że nie jesteśmy na rowerze z tarczami 200+ i dwoma 4-tłoczkami.
Przemeg Opublikowano 9 Kwietnia Opublikowano 9 Kwietnia Na 100 km po asfalcie i szutrze? Mnie ht z prostą kierownicą męczy na takich trasach, jednostajna jazda w jednej pozycji jest totalnie nie dla mnie. Ale jeśli tak lubisz to Alma ma dość agresywną pozycję, przy czym to co wklejasz to starszy model. Nowy ma taką ramę: https://www.greenbike.pl/rower-orbea-alma-m20-gorski-mtb-w-100-gotowy-gratis-pedaly-xt-p-9023.html?gad_source=1&gad_campaignid=2046572860&gbraid=0AAAAACvBgwx_ty9vRv5RzEwjVz9tyS0OD&gclid=CjwKCAjwnN3OBhA8EiwAfpTYeic5rxWmaoNcfVhuHCQv78H4MsG6z1FFWQzPSW-t3N8Nut0ncnYHyxoCD2YQAvD_BwE
olwi0011 Opublikowano 9 Kwietnia Autor Opublikowano 9 Kwietnia Co jakiś czas robię takie trasy, do tej pory robiłem je na Roscoe i jakoś dawałem radę 🙂 Na co dzień jeżdżę do 50 km w bardziej zróżnicowanym terenie. Głównie podwarszawskie lub kujawskie lasy. Sporadyczne wypady w góry, ale wtedy zazwyczaj biorę fulla.
olwi0011 Opublikowano 9 Kwietnia Autor Opublikowano 9 Kwietnia 1 godzinę temu, Przemeg napisał(a): https://www.greenbike.pl/rower-orbea-alma-m20-gorski-mtb-w-100-gotowy-gratis-pedaly-xt-p-9023.html?gad_source=1&gad_campaignid=2046572860&gbraid=0AAAAACvBgwx_ty9vRv5RzEwjVz9tyS0OD&gclid=CjwKCAjwnN3OBhA8EiwAfpTYeic5rxWmaoNcfVhuHCQv78H4MsG6z1FFWQzPSW-t3N8Nut0ncnYHyxoCD2YQAvD_BwE Dzięki za zwrócenie uwagi, rozważam nowszy model. Chętnie poznam polecane alternatywy, myślałem np o Procalibrze.
olwi0011 Opublikowano 9 Kwietnia Autor Opublikowano 9 Kwietnia 20 godzin temu, Szwedacz napisał(a): "byle wrzucić dobre opony i amortyzator przyzwoicie pracował." Jakie opony byś polecił?
Szwedacz Opublikowano 9 Kwietnia Opublikowano 9 Kwietnia Używam wycofywanej obecnie, poprzedniej generacji trailowych opon od Vittorii (z szarym paskiem na boku) - żeby nie dziurawiły się za łatwo. Najszybsze combo jakie od nich miałem to było nieśmiertelne Barzo 2.35 na przedzie i Mezcal 2.25 z tyłu - ale to wciąż zakładało również wypady w góry. W tym roku zmienili projekt opon (inny oplot), więc zostaje pytanie co im z tego wyszło. Barzo to na mazowieckie warunki i tak overkill. Mezcal raczej też nie zobaczy mokrej gliny, która by mogła zapchać bieżnik. Spokojnie bym kombinował coś z najszybszymi wariantami o najmniej agresywnym bieżniku i w miarę twardej mieszance, żeby jak najdłużej pożyły.
Przemeg Opublikowano 9 Kwietnia Opublikowano 9 Kwietnia Alternatywy: Scott scale 930 ale z zeszłego roku szukaj. W tym zmienili numerację i oznaczenia. Może też 920 z 2025 wyrwiesz w dobrej cenie. Giant xtc advanced. Najlepszy byłby specialized epic ht, bo nie ma już pressfitu a wkręcamy suport ale to nuż większy budżet. Odpuściłbym cannandale scalpel - ma specyficzny suport.
jajacek Opublikowano 9 Kwietnia Opublikowano 9 Kwietnia Jeżdżę od lat na hardtailach. Głównie po Kampinosie. Z moich doświadczeń najwygodniejszym rowerem był Specialized Chisel Expert 2018. I żałuję że sprzedałem. Do takiej jazdy, w trybie mieszanym, był idealny. Obecnie jeżdżę na Specu Epicu HT Comp Carbon. Na Foxie i na dobrych kołach alu. Sprawuje się znakomicie. Jest świetnym połączeniem sztywności i komfortu. Ale jest to jednak wyścigowy hardtail i dla niektórych może być za sztywny. Teraz kołu Ustki zrobiłem nim któregoś dnia 75 km po klifach i jakichś podłych drogach. Kręgosłup przeżył bez problemu. Testowałem w ostatnich latach Scott Scale i Cube Reaction C:62 Race. Scott był cholernie sztywny i niewygodny. Typowo wyścigowa maszyna. Po 50 km kręgosłup mnie napieprzał. Dla mojego leciwego kręgosłupa nie do przyjęcia. Cube był świetny. Idealny stosunek pomiędzy sztywnością i komfortem. Spolegliwa geo. Fox, XT, bardzo dobre kola. Niewiele ponad 10 kg. Szczerze polecam. Orbea Alma w wersji OMR to mocno niepewny wybór. Mój syn się ściga wyczynowo na rowerach szosowych Orbea. Niektórym zawodnikom te ramy OMR pękały trzy razy w roku. Orbea nie jest producentem zbyt wysokiej jakości. A modele OMR są ekstremalnie wycieniowane. Orbea ma też grubsze ramy, które nie są tak pękliwe. Z gwarancjami w Orbea też zawsze były problemy. Mój znajomy wycofał się z tego powodu ze sprzedaży ich rowerów. Przerzucił się na Focusa i Cervelo. Analogiczna sytuacja jest w Canyonie. Te najlżejsze ramy pękają co chwilę. Canyon je kiedyś wymieniał bez gadania. Teraz jak ma problemy finansowe nie jest już tak różowo.
Przemeg Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Jacek tylko Cube zmienił ramę w Reaction. Ty chyba jeździłeś na wersji do 2023. Od 2024 jest nowa rama. Orbea - nie znam osoby która narzeka. Kilku znajomych ma Oiz. Baaardzo sobie chwalą. Gwarancję na ramy Orbea ma dożywotnią, bez żadnych kruczków. Nie.ma co porównywać ramy dla ludzi z wyczynowymi.
jajacek Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Jeździłem na tej poprzedniej ramie Cube. Nie wiem jaką geo ma nowa. Trzeba by porównać. W kwestii Orbea Oiz znam gościa któremu w podwarszawskich lasach pękły tylne widełki na prostej drodze w lesie z korzeniami. Reklamował u dealera. Dealer przekazał do dystybutora. Dystrybutor olał gościa i napisał że wina użytkownika. Gość napisał do producenta, który też go olał i napisał że wina użytkownika. Dopiero jak gośc wziął prawnika i zaczął straszyć nim dystrybutora to dystrybutor wziął od niego ramę. I wysłał tylny trójkąt do producenta do eskpertyzy. Uznano że nie jest to wina użytkownika i że przysługuje mu wymiana tylnego trójkąta. Ale że nie mają i będzie kiedy będzie. Jak wyprodukują. Trwało to 4 miesiące. Takich kwiatków z Orbea było wiele. To jest hiszpańska firma. I jak to hiszpańska firma, customer service jest nędzny. Tak jak w naszym Kross.
Przemeg Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia Wwarto by to porównać. Na pewno od zeszłego sezonu jest nowy Cube Reaction — rama ma inną geometrię i w ogóle została przeprojektowana. Obecny model jest już bardziej współczesny i zgodny z linia innych producentów. Aktualny Reaction C:62 ma UDH, jest dropper-ready, ma semi-integrated routing i geometrię 68,5° główki / 74° rury podsiodłowe Jeśli chodzi o Orbeę, to – jak mówiłem – mam inne doświadczenia ze znajomymi. Natomiast patrząc szerzej, na mainstream i naszą dyskusję:, ale dla mnie numerem jeden jest Specialized. Miałem hardtaila Epica, jeździłem na Epiku full, bardzo dobry kolega ma Diverge. Sam miałem też Roubaix — świetna szosa. Moim zdaniem Spec ma najmniej wpadek, jest pionierem, jeśli chodzi o geometrię i rozwiązania, a jakościowo trzyma bardzo wysoki poziom. Jedyna rzecz, która mnie kiedyś zniechęciła do Epica full, to system Brain. Jeśli chodzi o resztę, to generalnie oceniam marki mainstreamowe dość podobnie — zbliżona jakość i podobna liczba „wpadek”. Niektóre traktuję bardziej wybiórczo. Na przykład Giant — bardzo go cenię. Sami projektuja, robią ramy. Gdybym dziś rozważał gravela, to Revolt Advanced jest naprawdę bardzo dobrym, chwalonym rowerem: dobry karbon, komfort, fajny design. Miałem kiedyś Defy Advanced — świetna szosa endurance. Kolega jeździ na TCR i jest bardzo zadowolony. Inna sprawa to Giant w mtb. Mnie akurat obecny XTC Advanced nie przekonuje (ani wizualnie, ani konstrukcyjnie), a dodatkowo Giant nie ma lekkiego fulla z miejscem na dwa bidony, więc dla mnie ta marka odpada w tym segmencie — ale ogólnie bardzo ją cenię. Scott — mam gravela Scotta, kiedyś miałem też Scale’a i byłem bardzo zadowolony. Natomiast temat gwarancji, szczególnie w Polsce, to już osobna historia. Cannondale — nie miałem, słyszę różne opinie, raczej dobre. Natomiast mają rozwiązania typu własny suport (np. w Scalpelu), co bywa problematyczne serwisowo. Kiedyś nawet dzwoniłem do Ninja, rozważając tego fulla — temat nie jest oczywisty. Szczerze mówiąc, gdybym dziś kupował nowy rower „do jazdy”, bez grzebania (bo ja mam zero problemu kupić używkę albo samą ramę i działać w garażu), to pewnie patrzyłbym na mniej oczywiste marki. Miałem kiedyś przełajówkę Stevens (model super prestige) i generalnie te firmę bardzo polecam: świetne ramy, bardzo dobrze złożone rowery, praktycznie gotowe do jazdy. To mniej popularna niemiecka marka, może nie najbardziej innowacyjna (np. gravel Camino pojawił się dość późno), a rozmiarówka w modelach typu Sonora bywa trochę oldschoolowa, ale jakościowo naprawdę bardzo solidny karbon i cały rower jest jak kupujesz na dobrych komponentach. Fuji — również bardzo dobre jakościowo ramy. Chociaż mnie akurat ich nowy pomysł na Fuji Jari i gravel z ramą tak zaprojektowaną wizualnie nie przekonuje. Na koniec dnia i tak najważniejszy jest konkretny rower, nie marka. Chociaż przy zakupie nowego sprzętu ze sklepu warto też sprawdzić, jak wygląda gwarancja i jej obsługa. Ja też zawsze wybiorę karbon zamiast alu - kompozyt naprawisz, spawanie aluminium jest bez sensu.
Veriv Opublikowano 10 Kwietnia Opublikowano 10 Kwietnia z opiniami(szczególnie takimi jakich nie da sie zweryfikować) jest jak z majtkami. Każdy ma, nie zawsze warto pokazywać wszystkim. Spec jest super, Chisela kupisz za kilka tysięcy i na pewno będziesz zadowolony. To fajny, mięciutki rower jak na hardtaila. Nada się i na ścieżki i na dłuższe trasy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się