Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Niestety, dopadło mnie myślę o kolejnym rowerze. Mam dwie szosy karbonowe i gravel Merida silex 200  pierwszej generacji gdzie jest napęd Sora i z moich modyfikacji korba Grx i koła dr Swiss 540 i piasty 370. Silex bardzo wygodny rower Myślę teraz o kolejnym gravelu. W całym tym gravelowaniu to rower nie ma lekkiego życia bo torby na ramię, bo się przewrócisz i rower poturbowany. Szukam roweru na ramię karbonowej. Napęd raczej Shimano grx. Myślałem nad esker 7.0 napęd 1x11 cena 6100 bądź Kellys soot 80 na grx 2 X10 cena 5500 zł  . Droższe opcje Giant revolt 2 napęd 2x12 cena 8000 zł, kolejno Bianchi Arcadex Comp GRX  za 8800 i  GT GRADE CARBON PRO napęd 1x11 za 7600 i jeszcze cannodale topstone 4 carbon napęd grx 2 X10.  Proszę napiszcie coś więcej o tych budżetowych  opcjach Kellys soot czy ma dobre opinie i Kross esker 7. Kupując budżetowy rower będę mógł pozwolić sobie na wymianę kół na jakieś chińskie karbonowe koła. Czy lepiej kupić coś z ekstra ramą. A może są jakieś fajne Gravele na aluminiowej ramię, komfortowe i dynamiczne. Mile widziane opinie. 

Opublikowano

Gravel nie moja bajka ale napiszę co wiem, może to coś pomoże.
Rowery karbonowe Kross, Romet i Kellys pochodzą albo z tej samej fabryki albo z tych samych źródeł ogólnie.
Przypuszczam że z fabryki Flybike.
Te ramy są sprzedawane też jako Carbonda i Flyxii ale moim zdaniem to są tylko pośrednicy.
Musisz poszukać opinii o nich.

Giant potrafi produkować zarówno wyjątkowo nędzne ramy jak i wyśmienite. Diabeł tkwi w szczegółach.
Np. w MTB Giant Talon to dno z alu 6061 a Giant XTC SLR świetna i lekka rama, cholera wie z czego.
Ani jedna rama z aluminium 6061 na której jeździłem nie była ani lekka ani dynamiczna ani komfortowa.
Najtańsze ramy Gianta, plus Romety, Krossy i Kellysy alu są z takiego aluminium.
Tu oznaczenia marketinowe stopów alu używanych przez Gianta:
Aluminium AluxX | Giant Bicycles Polska

Czy spotkałem dynamiczne, lekkie i komfortowe alu? Tak,
W MTB rewelacyjna rama Specialized Chisel, ważąca 1500 gramów. Gdzie Kellys Gate ważayła 2200 gramów.
A jakiego to stopu? Cholera wie. Tajne przez poufne.
No i podobnie się zachowuje rama Speca, którą mam w przełajówce Crux, która robi u mnie za gravela. Ma napisane E5 Alloy, cokolwiek to nie znaczy.

Merida Silex jest z innego alu niż 6061. Nie pamiętam jakiego. Mam dwie wady. Sztycę podsiodłową bodajże 30,9, którą idiotycznie usztywnia tył roweru. Taka samo jest w Bianchi mojej koleżanki. I chamskie spawy. Ale jeśli oceniasz że jest wygodna to jest jedyne co się liczy.

Miałem dwukrotnie do czynienia z Canondale Topstone Carbon. Raz kolega sprzedawał. Raz ktoś do mnie na nim przyjechał i był tym rowerem zachwycony.
To są ramy bardzo wysokiej jakości. Produkowane w tej samej fabryce co Specialized, Topkey na Tajwanie. To jest fabryka będąca najwyższą półką w karbonie. Produkowała też rakiety tenisowe Nadala, Federera i sióstr Williams, elementy samolotowe i do sportów motocyklowych.
Koledzy mechanicy zawsze w najwyższym rzędzie jeśli chodzi o jakość z popularnych producentów stawiają ramy Specialized, Cannondale, Scott. Scott jest chyba produkowany w fabryce Gianta.


 

Opublikowano

Pod względem komfortu to mogę polecić to co sam używam: https://www.biker-boarder.de/specialized/3102685.html - tylko warto dołożyć sztycę roval terra (która jest w wyższych modelach). Sztyca 27.2 + niska rura podsiodłowa i całość fajnie pracuje. Co prawda w tym modelu jest starszy i podstawowy Futureshock 1.5 - ale lepszy taki niż żaden 😉 (a można z czasem zrobić upgrade)

Natomiast jak to ma być rower do takiego przygodowego ciorania to ja bym brał stalową Konę Sutra LTD + szybkie opony 2.25 typu Conti Raceking.

https://www.bybikes.pl/pl/p/Rower-gravel-KONA-SUTRA-LTD-white-GRX-1x12-54cm/25428

Opublikowano
42 minuty temu, Szwedacz napisał(a):

Zaraz dojdziemy do tego, że najlepszy to będzie monstercross na bazie przymałego Chisela 😉

"Podium !!! Radek Gołębiewski dojeżdża na bardzo wysokim 3 miejscu w wyścigu ultra „ Atlas Moutain Race 2026 ”!!! Jest to jedna z najtrudniejszych imprez ultra na świecie , sięgająca blisko 25 tyś metrów przewyższenia na 1432 km trasy. Zajęło mu to 4d 05h 57m 00s Świetny wynik ! Ogromne gratulacje Radek !!!!"

Może być zdjęciem przedstawiającym rower i tekst

Opublikowano

Wiem o tym, nawet kiedyś tu dyskutowaliśmy właśnie przerabianie Chisela na takiego 'prawdziwego gravela' (w jego przypadku z tego co pamiętam ograniczeniem jest rozmiar zębatki na korbie i możliwa linia łańcucha). Na warunki typu Mazowsze może to być rower bliski ideału. Bardziej MTB nie zamulający nadto na drogach niż szosa, którą się wjedzie w teren.

Opublikowano
41 minut temu, Szwedacz napisał(a):

Wiem o tym, nawet kiedyś tu dyskutowaliśmy właśnie przerabianie Chisela na takiego 'prawdziwego gravela' (w jego przypadku z tego co pamiętam ograniczeniem jest rozmiar zębatki na korbie i możliwa linia łańcucha). Na warunki typu Mazowsze może to być rower bliski ideału. Bardziej MTB nie zamulający nadto na drogach niż szosa, którą się wjedzie w teren.

https://weightweenies.starbike.com/forum/viewtopic.php?t=174308 - niektórym udało się 38-40z wepchnąć

Opublikowano

Na 38x11 w Crave Pro czyli poprzedniku Chisela, zdarzało mi się 40 km/h poganiać po szutrach na ustawkach MTB 🙂
Ale to z dużą kadencją.
A jak ktoś chce to 38x10 założy. Czy nawet 40x10
W szosie mam korbę 52x39x30 i przy 39x11 przełożenia kończą się w okolicy 40 km/h.
Będę zmieniał tę zębatkę na 42 bo i tak jest już wyjechana. Ma z 10 lat i z 50k km przebiegu.
 

Opublikowano

Dzięki za odzew. Merida silex i jej sztyca w ogóle mi nie przeszkadza, dalej mam alu i w orginalne. A Radek to jakiś nadczłowiek 🙃. Ja uważam że baranek i zmiana pozycji rąk pomagają przetrwać długie dystanse, widzę że jest lemondka może ona jest niezbędna w kryzysie 😁. Spec diverge fajna propozycja mimo dobrej ceny, ja się bije z myślami po co tyle wydawać. A cannodale topstone carbon z kingpin nie stracił sztywności przez system kingpin? 

Opublikowano

40x10 to u mnie w gravelu się kurzy. To jest gdzieś 45-52 km/h. Nie do utrzymania dla mnie na dłuższą metę bez wiatru w plecy. Nawet przy nachyleniu nieco ponad -0.5%, to raczej 35 km/h na 10-20km solo po asfaltach. Na szturach jeszcze gorzej, bo jak nie jest idealnie równo czy pojawia się tłuczeń, to błyskiem się okazuje, że powyżej 30 km/h to tylne koło (przy oponie 40c, 2-2.5 bar dętce i 85kg docisku) tak podskakuje na nierównościach, że więcej czasu spędza w powietrzu niż na ziemi i nie ma mowy o efektywnym pedałowaniu. Ale konfiguracja napędu to temat na inny wątek i inną okazję 🙂 

Wracając do tematu - nie jeżdżę tak długich dystansów. Dzienny max na lekko to "tylko" nieco ponad 300km albo wyjazdowo tydzień i codziennie 100-120km załadowanym rowerem. Niemal wyłącznie korzystam z 'on hoods' w baranku, bardzo rzadko łapię na dole - gdy potrzebuję by siodełko uciskało w innym miejscu. Częściej, by lędźwiom dać odpocząć, łapię na środku kierownicę i się prostuję. Lemondki w końcu nie dobrałem - jak jest idealnie równo, to po prostu przedramionami (blisko łokcia), się od wewnątrz zapieram o klamkomanetki i tak się "kładę" na kierownicy. Ze sztywnym widelcem nawet z lemondką bym się chyba bał, że mnie niezauważona dziura może do rowu posłać. Zasadniczo, to wiele się to nie różni od tego jak trzymać mogę płaską kierownicę z wewnętrznymi rogami (odpada tylko opcja położenia się i zaparcia o klamkomanetki).

Opublikowano

Watpie. Majac hardtaila MTB i kumpli co maja to samo raczej poza asfaltem bedziemy glownie na nich jezdzic. Natomiast coraz bardziej interesuja mnie trasy na off road, co i zapewne bedzie rowniez Twoim udzialem,  na nowym fullu.

Dwoch z nas ma rowery przelajowe, ktore mozna uznac za gravele. I wykorzystanie jest znikome.

Zastosowanie gravela jest szalenie ograniczone. Jest to dobry rower do eksploracji niezanych terenow, do miasta, na te szutry Yeti, typu premium, co duzo ludzi o nich mowi ale malo kto widzial 🙂

Nasz partner treningowy siedzial w tym roku miesiac we Wloszech i miesiac na Cyprze. Mowil ze szuterki super. Tylko ze na pewno nie na rower ze sztywnym widelcem i na pewno nie na niewzmocnione opony. Natomiast zdecydowanie na hardtaila MTB.

Natomiast nauczylem sie ze nigdy nie nalezy mowic nigdy 🙂 I na pewno na gravelu z amorem sie przejade. Ale tymczasem poluje na fulla, uzywanego Epica Evo w jakis super niskiej cenie 😉 Od przyslowiowego Niemca co na nim w niedzele do kosciola jezdzil 🙂

Opublikowano
12 minut temu, jajacek napisał(a):

Watpie. Majac hardtaila MTB i kumpli co maja to samo raczej poza asfaltem bedziemy glownie na nich jezdzic. Natomiast coraz bardziej interesuja mnie trasy na off road, co i zapewne bedzie rowniez Twoim udzialem,  na nowym fullu.

Dwoch z nas ma rowery przelajowe, ktore mozna uznac za gravele. I wykorzystanie jest znikome.

Zastosowanie gravela jest szalenie ograniczone. Jest to dobry rower do eksploracji niezanych terenow, do miasta, na te szutry Yeti, typu premium, co duzo ludzi o nich mowi ale malo kto widzial 🙂

Nasz partner treningowy siedzial w tym roku miesiac we Wloszech i miesiac na Cyprze. Mowil ze szuterki super. Tylko ze na pewno nie na rower ze sztywnym widelcem i na pewno nie na niewzmocnione opony. Natomiast zdecydowanie na hardtaila MTB.

Natomiast nauczylem sie ze nigdy nie nalezy mowic nigdy 🙂 I na pewno na gravelu z amorem sie przejade. Ale tymczasem poluje na fulla, uzywanego Epica Evo w jakis super niskiej cenie 😉 Od przyslowiowego Niemca co na nim w niedzele do kosciola jezdzil 🙂

Zdjęcia z trasy Ursynów - G. Kalwaria w wersji przez Las Kabacki i Chojnowski (+ asfalty różnej jakości). Nie każdy ma w okolicy tylko piach i korzenie 😉.

IMG_7060.JPG

IMG_7064.JPG

IMG_7067.JPG

IMG_7075.JPG

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...