Osprzęt grawelowy Shimano GRX – warty uwagi?

Gdy Shimano zaprezentowało całą rodzinę (bo nie jest to jedna grupa, tylko kilka) GRX, czyli osprzętu dedykowanego rowerom grawelowym/szutrowym, moje serce przez chwilę zabiło szybciej. Japoński gigant długo kazał czekać na wprowadzenie napędów z jedną tarczą z przodu do rowerów z barankiem, oj długo. SRAM już dawno rozgościł się w tym segmencie ze swoimi grupami Apex 1/Rival 1/Force 1. No ale nic, usiadłem zainteresowany do przeglądania, co Shimano ciekawego przygotowało i szybko przyszedł pewien niedosyt…

Wersje Shimano GRX

Ale od początku. Jednocześnie zaprezentowano kilka grup: elektroniczną GRX Di2 w wersji 1×11 i 2×11, dwie mechaniczne GRX RX600 i RX800 (można je ze sobą mieszać) w wersji 1×11 i 2×11, oraz także mechaniczną RX400 w wersji 2×10. To co mnie zainteresowało na samym początku, to oficjalny dobór przełożeń w tych grupach. W rowerach grawelowych/szutrowych/wyprawowych/uniwersalnych według mnie, bardzo mile widziany jest dostęp do możliwie szerokiego zakresu przełożeń. Może niekoniecznie do biegów dających możliwość pojechania 50-60 km/h, bo bądźmy szczerzy, tyle to się pojedzie albo w dużej grupie szosowców, albo z górki, a jadąc z dużej górki nie ma aż takiej potrzeby dokręcać (choć kto co lubi oczywiście). Bardziej przydatne są lekkie przełożenia, zwłaszcza jeżeli planujemy obciążyć rower sakwami czy torbami, a dodatkowo wybieramy się w mniejsze czy większe góry (ba! Mazury w zupełności wystarczą, żeby zatęsknić za lekkimi przełożeniami).

Czy Shimano GRX spełnia te oczekiwania?

Shimano GRX Gravel
Shimano GRX, Fot. Shimano

Korby

Korba FC-RX810 (11. rzędowa) dostępna jest z tarczami 48/31 oraz 40T lub 42T dla napędów 1x. Korba FC-RX600 (także 11. rzędowa) dostępna jest z tarczami 46/30 oraz 40T dla napędów 1x. I 10. rzędowa korba FC-RX600-10 (dlaczego Shimano komplikuje nam życie i nie oznaczyło jej jako RX400?) dostępna jest w jednej wersji 46/30. Tarcze w korbach 1x są wykonane w systemie narrow-wide (nazwane Shimano Dynamic Chain Engagement), czyli mamy naprzemiennie grubsze i chudsze zęby (w dużym uproszczeniu), tak aby dopasowały się do kształtu łańcucha i lepiej się go trzymały. W innych napędach zdaje to egzamin, myślę, że tu też tak będzie.

Kasety

Drugim elementem odpowiadającym za przełożenia, są kasety. Tutaj Shimano postanowiło skorzystać z istniejących już kaset szosowych oraz MTB, co się bardzo chwali, bo nie wprowadza to dodatkowego zamieszania. W 10. rzędowym RX400 przerzutka obsłuży kasety od 11-30 do 11-36. W 11. rzędowym RX600 i RX800 przerzutka pod 1x ogarnie kasetę 11-40 i 11-42, natomiast przerzutka pod 2x będzie działać z kasetami od 11-30 do 11-34.

Przełożenia

Twardsze przełożenia są w tych napędach w zupełności wystarczające. Już 40/11 pozwala pojechać (przy kadencji 90) – 43 km/h, 42/11 – 45 km/h, 46/11 – 50 km/h, 48/11 – jeszcze 2 km/h szybciej. Ale co się do jasnej pogody stało z lekkimi przełożeniami? Dostajemy w zależności od konfiguracji zestaw 30/36 (w 10. rzędowym napędzie), 30/34 i 31/34 (w wersji 2×11) oraz 40/42 i 42/42 (w wersji 1×11).

Dlaczego przerzutki pod 1x nie obsługują kaset 11-46? Dlaczego przerzutki pod 2x nie obsługują kaset 11-42? Przecież to doskonale działa w rowerach górskich. Dlaczego mamy dostępne korby 1x tylko z tarczami 40/42, a nie ma 38 czy 36? Czemu nie ma korby 44/28 albo 42/26?

Shimano pokazując te konfiguracje, chyba nadal chce, aby napędy z 3 tarczami z przodu były uważane za najbardziej uniwersalne, a te z jedną tarczą były odsądzane od czci i wiary. Byle trekkingowy napęd z zestawem 26/34 daje dostęp do lżejszych przełożeń, niż te zaprezentowane tutaj. Okej, rower trekkingowy jest cięższy, więc niejako wymaga takich biegów, ale z drugiej strony, to rowerem typu gravel można wybrać się na bezdroża wykraczające poza ubitą leśną ścieżkę. I kilkunastoprocentowy podjazd, pokonywany na przełożeniu 40/42 niekoniecznie musi należeć do przyjemności, zwłaszcza jeżeli nie ma się wyrobionej nogi.

Pod kątem jazdy bez większego obciążenia albo z mocnymi kopytami – zestawy 1x przygotowane przez Shimano są okej. Ale do rowerów wyprawowych, turystycznych, czy uniwersalnych – moim zdaniem (oficjalnie) nadaje się tylko 10. rzędowy 46/30 + 11-36, choć miło by było, gdyby Shimano pokazało jeszcze korbę z tarczami 44/28 lub przygotowało przerzutkę działającą z kasetą 11-42. Napęd 11. rzędowy 46/30 z kasetą 11-34 (czemu nie 11-42???) zapewne będzie nieoficjalnie obsługiwać 11. rzędowe kasety 11-36 (których Shimano nie robi, ale są inni producenci), więc też będziemy mieli znośne lekkie biegi, ale kosztem zastosowania kasety nie od Shimano.

W napędach 1x warto pomyśleć o założeniu innej korby, jeżeli będziemy chcieli uzyskać lżejsze przełożenia. A brak obsługi kaset 11-46 to moim zdaniem zmarnowana szansa Shimano, na pokazanie naprawdę uniwersalnego napędu do rowerów tego typu.

Okej, pomarudziłem sobie, a co jeszcze znajdziemy w osprzęcie GRX?

Shimano GRX
Shimano GRX, Fot. Shimano

Klamkomanetki

Shimano GRX, Fot. Shimano
Shimano GRX, Fot. Shimano

Nowe, przeprojektowane klamkomanetki ST-RX815 (Di2) mają podniesiony o 1,8 cm punkt obrotu klamki hamulcowej, co ma poprawić chwyt podczas jazdy po bezdrożach. Wszystkie klamkomanetki działają z hydraulicznymi zaciskami hamulcowymi (nie ma wersji mechanicznych), dodatkowo dostępna jest lewa klamka do napędów 1x z obsługą regulowanej sztycy (ST-RX810-LA).

Dodatkowo dostępne będą także hydrauliczne klamki hamulcowe, montowane na wypłaszczeniu kierownicy, tak aby można było hamować trzymając ręce w tej pozycji.

Shimano GRX
Shimano GRX, Fot. Shimano

Przerzutki

Tylne przerzutki wyposażono w sprzęgło Shadow RD+, czyli system znany już od pewnego czasu z przerzutek górskich. Zwiększa on naciąg sprężyny wózka przerzutki, dzięki czemu łańcuch nie „lata” na wybojach i nie uderza o rurkę tylnego trójkąta ramy. To bardzo dobre rozwiązanie i świetnie, że pojawiło się w przerzutkach GRX.

Dostępna jest także wersja z elektroniczną zmianą przełożeń, czyli GRX Di2. Ciekawe czy będzie kompatybilna z przerzutkami MTB w tym systemie; jeżeli tak, otworzy się wtedy dostęp do kaset 11-46 w napędach z jedną tarczą z przodu :)

Koła

Pojawiły się także nowe koła w rozmiarze 28 i 27,5 cala, przystosowane pod sztywną oś, o powiększonej szerokości wewnętrznej obręczy, tak aby dobrze układały się na nich szersze opony.

Kompatybilność

Pozostaje kwestia zgodności Shimano GRX z innymi grupami osprzętu. O kasetach już pisałem, jeżeli przerzutka i bębenek w piaście to ogarnie, śmiało możemy założyć kasetę zarówno z grupy szosowej, jak i MTB. Przerzutki GRX możemy także połączyć z klamkomanetkami szosowymi: 10-rzędową Shimano Tiagra i 11-rzędową Shimano 105, Ultegra i Dura-Ace.

Niestety nie da się (lub będzie wymagało to kombinowania) połączyć korby GRX z przednią przerzutką inną niż GRX. Wynika to z przesuniętej linii łańcucha, korba jest odsunięta od ramy bardziej niż w napędzie szosowym, tak aby pomieścić szerszą oponę (Shimano podaje, że korba pozwoli na włożenie opony do 42C).

Shimano GRX
Shimano GRX, Fot. Shimano

Podsumowanie

Z tego co widzę, Japoński gigant cały czas trzyma się swojej taktyki, aby obserwować konkurencję i wprowadzać niektóre rozwiązania dopiero wtedy, gdy u innych się sprawdzą. Jednocześnie nie dając za dużo, żeby klienci się nie rozbestwili. Taką samą strategię prowadzi chociażby Canon z aparatami fotograficznymi, co nie przeszkadza mu być liderem, zgarniając 49% rynku aparatów z wymienną optyką (sam mam dwa ich korpusy :)

Niemniej nadal uważam, że Shimano niepotrzebnie zignorowało potrzeby osób, które chciałyby mieć w rowerze z barankiem bardzo uniwersalny napęd 1×11 czy 2×11. Być może receptą na to będzie mix GRX-XT Di2, ale jeżeli tylko będzie to działać, to i tak będzie to kosztowne połączenie.

A może ja się mylę? Może taki Trek 520 z napędem 3×9 (z lekkim przełożeniem 26/36) w zupełności każdemu wystarczy (to piękna pamiątka z czasów, gdy przerzutki MTB były kompatybilne z klamkomanetkami szosowymi). A może jednak nie i Trek 920 z napędem dla tęskniących za dwiema tarczami z przodu (z lekkim przełożeniem 28/36) jest ciekawszym rozwiązaniem, tyle, że opartym na napędzie SRAM-a?

Rynek pokaże, a ja jestem ciekawy Waszych komentarzy :)

PS Żeby nie było, że tak narzekam tylko na Shimano. SRAM też mógłby się bardziej postarać. W napędach 1×11 z klamkomanetkami mają korby z najmniejszą tarczą 38T i kasety maksymalnie 10/11-42, czyli tylko niewiele lepiej niż w GRX. Tak więc chcąc mieć dostęp do trochę lżejszych przełożeń, także trzeba kombinować z inną korbą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

33 komentarze

  • Jak gravel to baranek dający dostęp do pozycji bardziej aerodynamicznych i wtedy potrzeba twardszych przełożeń. Są ewenementy co jadą DK z blatami 56. Jak ktoś potrzebuje przełożenie 30/34 to niech kupi sobie hybrydę z szerokimi prześwitami na opony.

    • Co masz na myśli pisząc o hybrydzie? :) Jeżeli chodzi o przełożenia, to oczywiście każdemu według potrzeb. Ale jeżeli potrzebuje się twardszych przełożeń, to od lat są po prostu napędy szosowe i nie widzę przeciwwskazań, żeby założyć korbę 50/34, 46/36, 48/34, ew. coś trzyrzędowego + odpowiednio dobraną kasetę i po problemie.

      Natomiast jest spora grupa rowerzystów, w tym ja, którym zależy albo na większej uniwersalności, albo głównie na lżejszych przełożeniach. Jeżdżąc kadencyjnie, bez siłowych przepychanek i wyrobionej nogi, lżejsze biegi się przydają. Ja w swoim mam 38/42, czyli porównywalnie do przywołanego przez Ciebie 30/34. Jeszcze nie testowałem go w górach z sakwami, ale podejrzewam, że przydałoby mi się jeszcze chociaż 38/46 w razie czego.

  • Latami jeździłem, po mieście bez, a w terenie z sakwami, rowerem 28″. Kiedy zmieniłem obszar zainteresowań na góry, przesiadłem się na MTB z sakwami. Tak wiem, że brzmi to dziwnie, ale zjeździłem w ten sposób różne miejsca, których bez 26″ bym nie naruszył, a innego wyjścia nie było – nie było graveli. Artykuł przeczytałem z zaniepokojeniem, bo szykuję się do zakupu gravela i to najchętniej z dedykowanym napędem. Chciałbym na co dzień poruszać się po mieście, a w weekendy i urlopy także po górach i także z obciążeniem. Sięgnąłem więc jeszcze do strony Shimano i… znalazłem tam kasety: CS-M8000 oraz CS-M7000-11, które oferują: 11-40, 11-42 i 11-46. Dlaczego nie mogą działać z korbami: FC-RX810-2 (48/31) oraz FC-RX600-11 (46/30)? Jaka kombinacja byłaby wskazana dla takiego użytkowania? Jeżdżę od lat, ale na co dzień mam pracę siedzącą i na pewno nie mam takiej nogi jak koledzy z gór, potrzebują więc także lżejszych biegów, szczególnie z obciążeniem

      • Przecież pisałem o kasetach 11-40 i 11-42:

        „W 10. rzędowym RX400 przerzutka obsłuży kasety od 11-30 do 11-36. W 11. rzędowym RX600 i RX800 przerzutka pod 1x ogarnie kasetę 11-40 i 11-42, natomiast przerzutka pod 2x będzie działać z kasetami od 11-30 do 11-34.”

        Przerzutka pod 2 tarcze z przodu, z tyłu ogarnie maksymalnie kasetę 11-34 w przypadku 11. rzędowych napędów i 11-36 w przypadku 10. rzędowych napędów. Znając życie w przypadku jedenastki działałaby także z kasetą 11-36, ale… takich kaset Shimano nie produkuje :)

        I tak jak pisałem, Shimano mocno ograniczyło zakresy możliwych przełożeń, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie.

        • Tak, tak, czytałem. Jest więc jakiś uniwersalny zamiennik (wg preferencji powyżej) dla GRX, który da względną szybkość i elastyczność w górach?

          • Jedną z opcji jest zastosowanie Shiftmate’a 8, czyli adaptera zmieniającego ciąg linki. Dzięki niemu uda się połączyć klamkomanetkę szosową Shimano 11-rzędową z przerzutką MTB: www.jtekengineering.com/shift…s-choices/

            Dostajesz wtedy dostęp do kasety 11-42, co w połączeniu z korbą np. 46/30 daje już przyjemnie lekkie przełożenia, a i rozpędzić się można bez problemu do 50 km/h i więcej. Można też kombinować z korbą o jeszcze trochę mniejszych tarczach.

            Fajnym rozwiązaniem byłby także napęd 1×12 z kasetą 10-50, Shiftmate 2 jest w stanie połączyć szosową klamkomanetkę Campagnolo z przerzutką SRAM/Shimano 12-rzędową.

            Jeszcze inną opcją jest kombinowanie z elektronicznymi grupami napędu (Di2 i AXS), gdzie powinno dać się ożenić klamkomanetkę z przerzutką MTB, po prostu je programując. Tyle, że to będzie droga zabawa.

            Dla mnie ciekawym rozwiązaniem byłby (a może już niedługo będzie) napęd 1×12 SRAM Force/Rival (Shimano nie podejrzewam o tak śmiały ruch w najbliższym czasie) obsługujący kasetę 10-50.

            • Grupy elektroniczne odpadają ze względu na koszty. Bałbym się też wjechać z nimi na pustynię na przykład.
              Napęd x1 wydaje się idealny, jednak kłopoty z szybkim zużywaniem napędu oraz mniejszy zakres niż x2 również wykluczają i jego.
              Kaseta 11-42 w połączeniu z korbą 46/30 byłoby kombinacją świetną, tylko czy Shiftmate to rozwiązanie w 100 % pewne? Jak sprawdzić niezawodność tego rozwiązania w ogóle i dla konkretnych kompilacji?

              • „Napęd x1 wydaje się idealny, jednak kłopoty z szybkim zużywaniem napędu”

                Szczerze mówiąc – nie zauważyłem jakichś dramatycznych różnic na niekorzyść 1x. Łańcuch wymieniam może ciut szybciej niż przy napędzie 2/3x, ale w moim przypadku różnica to może 20%. Kasetę mam jedną i tą samą od początku jazdy na Bish Bash Boshu, przejechałem nim już jakieś 9000 km, kaseta nadal nadaje się do jazdy (a nie czyszczę jej zbyt często szczerze mówiąc). O tarczy na korbie już nie mówię – będzie działać jeszcze dłuuuuuugo.

                „oraz mniejszy zakres niż x2 również wykluczają i jego.”

                Przy 1×12 zakres przełożeń może być niemal identyczny co w przypadku 2×11. Przy 1×11 jeżeli chcemy mieć jak największy zakres, warto iść w stronę SRAM-a, który oferuje kasety 10-42 i dobrać sobie do tego odpowiednią wielkość tarczy na korbie. Kwestia przeliczenia, bo może się okazać, że jeżeli nie jest Ci potrzebne pedałowanie przy 50 km/h z górki, to i napęd 1×11 w zupełności wystarczy.

                „Kaseta 11-42 w połączeniu z korbą 46/30 byłoby kombinacją świetną, tylko czy Shiftmate to rozwiązanie w 100 % pewne? Jak sprawdzić niezawodność tego rozwiązania w ogóle i dla konkretnych kompilacji?”

                Niestety nie miałem okazji testować tego urządzonka. Ono w sumie w prosty sposób zmienia ciąg linki, więc nie jest to żadna zaawansowana technologia, ot małe „oszustwo” dla przerzutki :)

              • Jak czytałem, preferujesz napęd uniwersalny – taki, jaki mi jest potrzebny. Co możesz polecić, właśnie jako taki uniwersalny, o największym zasięgu, napęd? (Jeździłem z 3 zębatkami, więc rozumiem, że nic tak uniwersalnego nie znajdę wśród dwóch czy jednego blatu.)

  • Korba z tarczami 44/28 to aż się prosi, nie wiem dlaczego nikt na to jeszcze nie wpadł. Przy projektowaniu całej nowej grupy można było wypuścić korby z bdc umożliwiającym montowanie tak małych zębatek. Kasety zaczynające się od 12 lub 13 ząbków też byłyby mile widziane.

    Podejrzewam, że spokojnie do GRX-a będzie można zapakować korbę z MTB, dowolną dwurzędową. To pozwoli lepiej zestopniować kasetę i zastosować koronki zgodnie ze swoimi potrzebami.

    W swoim rowerze turystycznym mam następującego mix-a:
    – klamkomanetki Shi 105 3×10,
    – korba XT 44/32/22,
    – tylna przerzutka 9 rzędowa XT z długim wózkiem,
    – przednia przerzutka XT z dolnym ciągiem po modyfikacji dopasowującej mniejszy wyciąg linki, ale 3-rzędowa Ultegra też działała z tą korbą,
    – kaseta Ultegra 12-25 na płaskie trasy lub trasy z małymi sakwami,
    – kaseta Ultegra 12-28 na trudniejsze trasy lub z dużymi sakwami.

  • Czyli jednak niejako potwierdzasz moje poprzednie opinie, że napęd 3×9 oparty na grupie MTB jest najbardziej uniwersalnym napędem do jazdy po cięzkim terenie z dużym obciążeniem. Wszelkie modyfikacje w kierunku napędów 1xX czy 2xX współpracujących z kasetami 11x czy 12x są tylko na łatwe tereny albo na lekki rower.

    • Jeżeli mówimy o rowerach z barankiem, to jeżeli chcemy dostać całkiem lekkie biegi i napęd 1x, to w tym momencie dobrą opcją jest kaseta 10-42 SRAM-a i do tego jakaś korba z tarczą 34T. Na 34-10 pojedziemy 40 km/h, a przełożenie 34-42 to już przyzwoicie lekko.

      Czekam z utęsknieniem na 12. rzędowe klamkomanetki SRAM-a (nie elektroniczne) i możliwość założenia kasety 10-50 :) To będzie mega uniwersalny napęd bez przedniej przerzutki.

      A kto woli zostać przy 2-3 tarczach z przodu, ma trochę większe pole do popisu, ale też z pewnymi ograniczeniami lub koniecznością przeróbek.

      • Może być 11 rzędowa kaseta ethirteen 9-46 z SRAM Force z długim wózkiem. Zakres nieznacznie większy niż Eagle

  • E no korba 48/31 i przednia przerzutka do tego to coś na co czekam. Przy 11 rzędowej kasecie 11-30 lub 11-32 to daje i szybkie przełożenia i miękke i ciasne stopniowanie. Czekam aż stanieją i biorę!

  • Witam. Czy naprawdę potrzeba komuś zębatki 46 na kasecie w gravelu? Ja mam Sram Apex 1×11 z korba 42 i kaseta 11-42. Wg mnie jest tu wszystko co potrzeba, ewentualnie można założyć zębatkę 40 na korbę i będzie trochę lżej. Nie sądzę żeby ktoś w napędzie 1×11 potrzebował zębatki 36 w korbie bo wtedy jazda po prostej będzie strasznie powolna. Mieszkam w dość pagórkowatym terenie i taki napęd wg mnie jest bardzo dobry. Wiadomo że zakres przełożeń jest trochę ograniczony ale z czasem można przywyknąć. W mtb też mam napęd 1×11 więc od przedniej przerzutki dawno odwyklem 😉👍

    • No ale co im szkodzi dać możliwość zastosowania obsługi zębatki 46t z tyłu? To dodatkowo dało by na przykład możliwość założenia kasety e thirteen 9-46 (są takie custom buildy z napędem SRAM Force i działają świetnie) co znacząco zwiększyło by rozpiętość przełożeń. Sam mam w Gravelu 40 z przodu z kasetą 11-42. Ale jeżdżąc podjazdy, które robię góralem z Eaglem bezproblemowo trochę jednak się morduję (najtrudniejsze fragmenty na stojąco).
      Generalnie oczywiście zależy wszystko od upodobań, ale jednak fajniej samemu zadecydować, nie?

    • @Dryb1as

      W góralu też masz 42 + 11-42? Chyba nie :)

      Jest cała rzesza ludzi, którzy szukają w napędzie uniwersalności. Przełożenie 42-42 to tak jak w szosach endurace 34-34. Jechałem na takim przełożeniu w Bieszczadach rowerem grawelowym, załadowanym sakwami. Na większych podjazdach niestety brakowało mi lżejszych biegów. Pewnie bez sakw i z węższymi oponami dałbym radę.

      Tak jak zawsze powtarzam – każdemu według potrzeb. Po prostu myślałem, że Shimano zrobi ukłon w kierunku osób, które chcą mieć na maksa uniwersalny napęd do roweru bardziej wyprawowego.

      Sam z utęsknieniem czekam na wprowadzenie przez SRAM-a napędu 1×12 z kasetą 10-50. Wtedy taką kasetę można byłoby połączyć z tarczą 42 i miałbyś 50 km/h po płaskim, a jednocześnie lekki bieg praktycznie taki jak w trekkingowym 28-34, co już w zupełności by wystarczyło, żeby z sakwami się telepać :) Na razie SRAM ma elektroniczne grupy Force/Red AXS, które ponoć da się ożenić z przerzutką MTB AXS (więc pewnie i tak jak w Di2 od Shimano), ale to są mega koszty.

      • W góralu mam 32 i 11-46 ale to przecież MTB i zupełnie inny teren niż gravel. Masz rację pisząc że jeżdżąc z sakwami może być trochę za ciężko. Ja nie jeżdżę z sakwami więc ciężko mi powiedzieć jakby mi się jeździło, a jeśli chodzi o opony to używam Panaracer Rock and Road 650b x 43 i jest to dla mnie najbardziej uniwersalna opona.

    • Właśnie dostałem wiadomość na priv, czytelnik kupił Gianta AnyRoad, gdzie ma korbę 48/32 + kasetę 11-34, czyli najlżejsze przełożenie to taki odpowiednik 40-42. Napisał mi, że przesiadł się z górala, gdzie miał dostępne dużo lżejsze biegi, załadował się sakwami na AnyRoad’a i… jak sam napisał „już mu obrzydła jazda”. Teraz szuka rozwiązania, co można byłoby tam wymienić, żeby uzyskać lżejsze przełożenia.

      Większość producentów rowerów niestety idzie w tym kierunku. Przy dwóch blatach z przodu dają twarde przełożenia (na 48-11 pojedzie się 50 km/h – na cholerę to komuś w uniwersalnym rowerze? Chyba tylko do dokręcania podczas jazdy z górki), zapominając o lekkich biegach.

      • W swoim grawelu zastosowałem: korbę mtb 38/24 (z systemu 2×10) + przednią przerzutkę (z systemu 2x10rz) + łańcuch 10rz + kasetę 9rz 11/32 + tylną przrzutkę mtb 9rz + klamkomanetki Sora. Wszystko działa bardzo dobrze. Można pojechać 40km/h po szosie, co przy oponach szerokości 43-45mm dla amatora jest wystarczające. Zestaw z jednej strony przypomina napęd typu 1x (na płaskim i niewielkich pagórkach wystarcza tarcza 38z), a z drugiej strony na solidne wzniesienia w terenie jest rezerwa 24/32. Zaletą też jest dosyć ciasne zestopniowanie kasety i to, że przy tylko 9-ciu rzędach praktycznie cała kaseta jest wykorzystywana. Jeżeli w Anyroadzie jest Tiagra to tylko korba i przednia przerzutka do zmiany.

        • Ja poszedłem podobną drogą. W napędzie 10s zmieniłem korbę Tiagra 50-34 na XT 38-24 (z czasem zmieniłem blat na 40T). Kaseta 12-27 (z czasem zamienię na 11-28). Funkcjonalnie mam: ciasno zestopniowany napęd 1x (40×11-28) + bardzo miękkie przełożenia na strome podjazdy z bagażem (24×11-28). Na co dzień nie muszę majstorwać przednią przerzutką bo zakres z blatu pokrywa potrzeby.

          • Pablo, to między innymi właśnie Twój wpis (jeżeli dobrze pamiętam na podrozerowerowe.info) zainspirował mnie do połączenia korby mtb z manetkami Sora. Dzięki wielkie :-). Czy blat 40t dobrze współpracuje z 24t, nie masz problemów ze zrzucaniem/wrzucaniem łańcucha ?

            • Też się tego obawiałem, ale działa.

              Zbieram się jeszcze żeby założyć przerzutkę przednią 3s (oczywiście tak jak jest, czyli z manetką 2s). Wydaje się, że powinna mieć szerszy zakres wychyleń i nie trzeba by było przesuwać linii łańcucha korby MTB w stronę ROAD, poprzez kombinacje z podkładkami na suporcie.

              • A nie lepiej założyć przednią przerzutkę mtb ? Podkładki mam standardowo, korbę na środku, wszystko działa z klamkomanetką jak trzeba (przynajmniej z Sorą). Tylko teraz masz różnicę 16 zębów, oficjalnie przerzutka mtb obsługuje różnicę 14 zębów (?).

      • Lepiej. Trzeba tylko sprawdzić czy uciąg linki jest taki sam. Co do pojemności to zwykle jest zapas. Poza tym, prawda jest taka, że to ma działać przede wszystkim z blatem. Na młynku jeździ się bardzo sporadycznie, zmiany przełożeń na korbie dokonuje się także sporadycznie.

        • Skoro dwurzędowa klamkomanetka Sora działa z przednią przerzutką mtb (z systemu 2×10) to nie sądzę żeby Tiagra nie zadziałała. Myślę, że można to sprawdzić mierząc rozstaw tarcz w korbie Sora i Tiagra (od osi do osi bo być może zębatki mają inną grubość). Lub mierząc rozstaw w korbie którą masz obecnie z korbą którą miałeś fabrycznie z Tiagrą. Jeżeli będzie taki sam to musi zadziałać.