Skocz do zawartości
MrFisq

Sakwy do pracy i na krótkie wypady

Polecane posty

Jako pasek do noszenia torby na ramieniu...
Nigdy go nie wykorzystałem, nigdy też nie doczepiłem do sakwy.
Jeśli roluję, to zapinam na zatrzask oba boki sakwy i już.

Udostępnij ten post


Link to postu


Zapraszam do obejrzenia jednego z odcinków Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Tak przy okazji, jak się zacznie warzyć te wszystkie dodatkowe udogodnienia, to można się zdziwić ile w sumie wyjdzie. Nie chodzi tylko o sakwy, ale o inne rzeczy zabierane na wyprawy. Tu 100 gramów, tam 200, tam 500 i robi się w sumie kilka kilogramów, a to już jest spora różnica. Na przykład zwykła bluza z kapturem, fajna do noszenia po domu: 560 gramów, bluza Merino Endury : 200 gramów, dają podobny poziom izolacji , a różnica w wadze ponad 300 gramów. W objętości też duża różnica. Kilka takich rzeczy zabierzemy i konieczne są większe sakwy które też swoje ważą (jedna moja sakwa waży sporo więcej niż tylna torba do bikpackingu, sam bagażnik też ponad kilogram). Lepiej i prościej (chociaż niekoniecznie niestety taniej) jest zabrać po prostu mniej rzeczy, do tego lżejszych. I wtedy okazuje się, że takie wypasione sakwy stają się po prostu niepotrzebne. Że już o stabilności, czy raczej jej braku roweru z sakwami nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu

Kolega ma Crosso. Wada jest że jak jedzie to na wybojach się majtają bo ma mocowanie tylko na taki chamski hak. Nie wiem czy to zmienili. Co i z tego powodu bagażnik jest cały porysowany od tego haka. Ale są tańsze i pojemniejsze. Coś za coś.

Udostępnij ten post


Link to postu

Przeczytałem cały ten wątek i ciekaw jestem co wy w tych sakwach wozicie? Bo jak wyjazd namiotowy to bez sakw oczywiście nie da rady. Ale jak na weekend lub 2-4 dni i spanie w pensjonacie lub agroturystyce, to moi znajomi co jeżdżą tylko po asfalcie, pakują się w torby topeak MTX. Mniejsze lub większe. Jak na weekend z jednym spaniem mieściłem się w plecaku 12 litrów a ostatnio w torbie bikepackingowej 10l. Mam takową z RhinoWalk i zamierzam dokupić większą 13l (bo ma zaworek do wypuszczania powietrza a 10l nie ma) i torbę ramową. Swoją drogą mam na kierownicę Sport Arsenal z pojemnikiem na mapnik jakby ktoś chciał. Też nie używam 🙂 Jakoś nie lubię jak mam coś na kokpicie. Na weekend laptopa nie biorę. Wystarcza mi tablet, który spokojnie wchodzi do takiej sakwy bikepackingowej. Jeszcze mam na zbyciu podsiodłówkę Ortlieba, bodajże 2,7l. taką szarą.

https://www.rhinowalk.com/
 

Udostępnij ten post


Link to postu

Wyjazd tzw. namiotowy też jest jak najbardziej możliwy bez sakw. Tyle tylko że trzeba mieć lekki sprzęt który nie jest tani. Same torby do bikepackingu da się jeszcze w miarę tanio kupić, ale już np. lekki materac dmuchany wielkości bidonu, to już dobrych kilkaset złotych, lekki namiot lub tarp/hamak podobnie (nawet bardziej w okolicach tysiąca). Śpiwór w miarę lekki i nadający się do spania w okolicach 5 stopni też kilkaset złotych. Jeżeli mamy zapewnione noclegi, to sprawa jest dużo prostsza. W zasadzie wystarczy nawet mały plecak. Kilka lekkich ubrań na zmianę, przybory toaletowe , itp. nic więcej nie potrzeba. Czy jedziemy na kilka dni czy na dłużej nie ma większego znaczenia. Ja zabieram nie więcej niż po dwie sztuki odzieży i piorę na zmianę. Da się pod gołym niebem. Tym bardziej w przypadku kwater nie ma z tym problemu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
4 godziny temu, pepe napisał:

Tak przy okazji, jak się zacznie warzyć te wszystkie dodatkowe udogodnienia, to można się zdziwić ile w sumie wyjdzie. Nie chodzi tylko o sakwy, ale o inne rzeczy zabierane na wyprawy. Tu 100 gramów, tam 200, tam 500 i robi się w sumie kilka kilogramów, a to już jest spora różnica. Na przykład zwykła bluza z kapturem, fajna do noszenia po domu: 560 gramów, bluza Merino Endury : 200 gramów, dają podobny poziom izolacji , a różnica w wadze ponad 300 gramów. W objętości też duża różnica. Kilka takich rzeczy zabierzemy i konieczne są większe sakwy które też swoje ważą (jedna moja sakwa waży sporo więcej niż tylna torba do bikpackingu, sam bagażnik też ponad kilogram). Lepiej i prościej (chociaż niekoniecznie niestety taniej) jest zabrać po prostu mniej rzeczy, do tego lżejszych. I wtedy okazuje się, że takie wypasione sakwy stają się po prostu niepotrzebne. Że już o stabilności, czy raczej jej braku roweru z sakwami nie wspomnę.

Tak, udogodnienia swoje ważą, ale mimo to na wypad z plecakiem wezmę coś pokroju Osprey Exos, a nie prosty wór transportowy rolowany od góry. Trzeba wiedzieć gdzie postawić granice.

Nie wiem też które sakwy zostały tu określone mianem wypasionych? Back-roller Plus? 80g (sztuka) cięższe od back-roller city (i to zakładając, że pasek nie jest wliczony w wagę sakw), w zamian dostajemy dwie przegródki, zabezpieczenie śrub, i większą ładowność przy sczepianiu u góry. Jeżeli nie wrzuca się wszystkiego luzem do sakw, to do City należałoby doliczyć jeszcze wagę przynajmniej jednej torby.  Mi się wydaje, że warto.

Inna kwestia, że mi ta przegródka (z Back-roller Plus) się przyda do zabezpieczenia laptopa w transporcie do pracy. I tu znowu, 80g dla polepszenia amortyzacji mojego laptopa to tyle co nic.

 

3 godziny temu, jajacek napisał:

Przeczytałem cały ten wątek i ciekaw jestem co wy w tych sakwach wozicie? Bo jak wyjazd namiotowy to bez sakw oczywiście nie da rady.

Tu zgadzam się z @pepe co do faktu, że bez sakw powinno się dać spakować pod namiot (objętości wzięte z OrtLieb'a): 15l pod siodło, 15l na kierownicę, 5l w ramę - 35l na tydzień (nie licząc oczywiście jedzenia) powinno wystarczyć. Chyba, że ktoś zabiera "zbędne" rzeczy typu lustrzanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
9 godzin temu, jajacek napisał:

Przeczytałem cały ten wątek i ciekaw jestem co wy w tych sakwach wozicie?

Cóż, w moim przypadku sprawa jest w sumie prosta. Kompletując taki zestaw po prostu spełniłem swoje długoletnie marzenie z dzieciństwa 🙂 A faktycznie cały mój zestaw(4x30+2x20+awaryjne 50 litrów) tak na poważnie przydał mi się raz. Ale spełnione marzenie cieszy nieustannie :)

Udostępnij ten post


Link to postu

@MrFisq Pasek na ramie jest niepraktyczny, bo najpierw jedziesz rowerem i brudzisz piachem, kurzem czy błotem torbę, a później doczepiasz pasek i nakładasz torbę na ramię wycierając ją o swoje ubranie.

Udostępnij ten post


Link to postu

@MARIUSZZZ na wypadzie za miasto zgoda (aczkolwiek tam takimi sprawami się mniej przejmuję), ale przy dojeździe do pracy po mieście chyba nie będzie aż tak źle (akurat po drodze do pracy mam asfalt/ścieżki rowerowe)?
W tym kontekście lepiej pewnie by się spisał materiał z sakw City, który można szybko przetrzeć albo opłukać.

Coraz bardziej przekonuję się do Back-Roller Plus, po obejrzeniu filmików w "Życie w namiocie":
https://www.youtube.com/watch?v=5zJUjvy8NyI

https://www.youtube.com/watch?v=Xgv8mSArzqs

Edit:
Muszę poszukać jakiegoś sklepu stacjonarnego w Warszawie, żeby obejrzeć je na żywo.

Udostępnij ten post


Link to postu

Jeżdżę z tanią sakwą na zakupy. Mimo asfaltów i wydawałoby się czystych chodników, sakwa jest wiecznie zakurzona od strony koła. Ulice nie są ilealnie czyste. Wystarczy, żeby się wybrudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...