Skocz do zawartości

Polecane posty

Po raz kolejny - dzięki za wszystkie odpowiedzi. Piszcie, piszcie, każdy post to dużo informacji dla mnie.

Odpowiadając na pytania - najbliżej mi do tego nowego tribana 520, natomiast ja dalej się upieram, że stary 540 wydaje się lepszy (koła, hamulce). Natomiast obawiam się, że już nowych sztuk nie będzie bo przerzucą się tylko na produkcję tych nowych modeli. Inną kwestią jest to, że również gravel jest jakimś kompromisem, a od kompromisów mam crossa, więc jestem trochę sceptyczny.

Jak jeżdżę? Na razie uczę się jeździć i staram się schudnąć. Droga do pracy to prawie w całości płaskie odcinki z 2-3 podjazdami po 100-300m, ale podjeżdzanymi z prędkościami 18-22km/h i kadencją około 90. Aktualnie staram się uczyć jeździć z wyższymi kadencjami. Na chwilę obecną wygodna kadencja dla mnie to około 80. Ulubione przełożenie, albo może raczej takie, na którym spędzam najwięcej czasu to: 36 przód i 13 tył. Natomiast zdecydowanie brakuje mi przełożeń cięższych (najcięższe przełożenie w moim obecnym rowerze to 36x11) na zjazdach. Na płaskich odcinkach rzadko wrzucam 36x11, bo nogi są za słabe na razie (mam nadzieję, że tylko na razie).

Na najstromszych podjazdach jakie mam w okolicy i na które do tej pory próbowałem wjeżdżać, nie zdarzyło mi się żebym wrzucił na lżejsze przełożenie niż 36x28.

Moje średnie prędkości to około 22-24km/h na odcinkach 20-40km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, jajacek napisał:

Co do dobrych asfaltów to nie wiem gdzie mieszkacie ale u mnie na pętlach 100-120 km koło Warszawy, którymi zwykle jeździmy, nie ma więcej niż 5 km gorszej jakości asfaltów. A większość jest w wyśmienitym stanie plus co roku przybywa nowych.

Tylko pozazdrościć, niestety jestem z pomorza i przeważnie jeżdżę w okolicach kaszubskiego parku narodowego i tam drogi są w stanie rozpadu. Każdy ma prawo jeździć na czym chce i jak chce, ale rower szosowy jest rowerem wyścigowym i wszelkie modyfikacje na korzyść komfortu są dla mnie profanacją. To tak jakby w supersamochodzie zamontowac fotele z tatusiowozu i dospawać hak na przyczepę. Dla dobrego komfortu są inne rowery i tyle w temacie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@korbaczek  Zatem sporo można już podpowiedzieć. Po pierwsze, jeśli okoliczne zmarszczki podjeżdżasz po 18km/h (i to crossem!) to do codziennej jazdy absolutnie nie potrzebujesz jakiś supelekkich przełożeń. 36x11 nie dziwie sie, że na płaskim mało używasz, bo to przełożenie na prędkości rzędu 36-40km/h (zależnie jakie kto preferuje kadencje). Z kolei z górki albo z wiatrem ma prawo Ci brakować. Podsumowując, ja bym celował w korbe 50/34 i kasete  minimum z koronkami 12-13-14-15-16-17-19-21-23. I jeszcze taka podpowiedź ogólna, bez względu na to jaki kupisz rower zadbaj o odpowiednio dobrane ciśnienie w oponach, dobrane do Twojej wagi i opon. Jak to zawalisz to nawet rower za 50tys.zł nie pomoże, bo odczucia z jazdy będą beznadziejne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiednie ciśnienie to jakie? Bo obecnie w swoich oponach mam limit od bodajże 2.5 do 4 barów i dmucham do 4 właśnie żeby swoją wagą (97kg) nie spowodować, że przy krawężnikach opona ugnie się zbyt mocno i uderzę obręczą. Ale może własnie powinienem myśleć odwrotnie?

Wczoraj robiłem przegląd innych marek i chyba znalazłem rower dla siebie. Pasuje mi w nim prawie wszystko. Jedyny minus to to, że jest produkcji niemieckiej, a ja niemieckich produktów nie lubię. Ale to tak pół żartem, pół serio.

Chodzi o rower Canyon Endurance AL 6.0 (rozważam jesze 7.0, ale to chyba nie ma sensu na moje potrzeby):

https://www.canyon.com/pl-pl/road/endurace/2019/endurace-al-6-0.html

Jakieś doświadczenia z tym rowerem / producentem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do doświadczeń z producentem - ja mam dobre. Kupilem u nich dwa rowery i jestem zadowolony (swoja drogą, malo używany odpowiednik AL 7.0 sprzed 3 lat mam do pozbycia się, wtedy nazywali go AL 6.0, ale to dokładnie to samo). 

Tylko musisz pamiętać, że to sprzedaż wysyłkowa z wszystkimi jej zaletami i wadami. Wprawdzie możesz pojeździć miesiąc i jak Ci nie odpowiada, to odesłać, ale jest to upierdliwe. 

Jeśli chodzi o sam rower - to kazdemu jego porno... dla mnie Endurace jest superwygodny (pozycja i jazda bardziej zrelaksowane niż w crossie, którego miałem wcześniej), ale to nie musi znaczyć, że tak samo będzie z Tobą. Najlepiej przymierzyć, choć krótka przymiarka w sklepie moim zdaniem daje niewiele, dlatego ja zaryzykowałem ze świadomością, że może być konieczny zwrot - na szczęście wyszło, że wszystko OK. Osprzet 105 działa bardzo dobrze, koła (Mavic Aksium) wprawdzie ciężkawe, ale pancerne. Ogólnie producent raczej nie oszczędza na specyfikacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@miro ja jednak chcę rower nowy, ale dzięki za propozycję. A jak wyglądała ta wysyłka? W sensie - w jakim stanie to przygodzi (zabezpieczenia przed rzucającymi kurierami itp)?  Co jest potem do składania? Raczej nie obawiam się samodzielnej pracy przy rowerze, natomiast wkładania supportu, czy centrowania kół wolałbym uniknąć.

Trochę teraz jeszcze mi ćwieka zabił @NoOnesThere z tym stopniowaniem kasety. Też zaczynam zauważać, że chyba wygodniej by mi było jakbym miał zębatki stopniowane co jeden, a nie dwa. Widzę teraz na crossie, że brakuje mi czasem czegoś pomiędzy (mam 11-13-15-17-21-24-28-32-36-40). Szczególnie 14 i 16 zębów. Ale może trochę inaczej to będę czuć przy blacie 34. A zawsze kasetę też można wymienić, bo to chyba koszt nie jest jakiś wielki. Zobaczymy. W każdym razie na razie ten Canyon to mój zdecydowany faworyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Montaż ogranicza się do przykrecenia kierownicy (samego baranka, mostek już jest zmontowany, manetki i owijka też już są przykręcone), to 4 śrubki. Plus włożenie sztycy z zamontowanym siodełkiem w rurę podsiodłową i dokręcenie jednej śrubki. Przednie koło trzeba wsadzić w widelec. I to mniej więcej jest cały montaż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jechałem dwa dni temu z kolegą, który ma Canyon Endurace AL na 105. Chwalił ale zastanawiał się czy założyć mu stożki czy też zmienić na szosę wyścigową. Ale jest to 40-latek, który jeździ z grupami szosowymi i preferuje szybkość ponad komfort.

Stopniowanie kasety jest problemem w każdym napędzie, gdzie nie ma trzech rzędów. Jak masz kasetę z dużą rozpiętością, np. 11-34 to masz kiepskie stopniowanie. Dlatego wielu używa dwie kasety. Jedna do jazdy po płaskim, ściśle zestopniowaną (11-23 czy 12-25), drugą do jazdy po górach, źle zestopniowaną ale o dużej rozpiętości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I chyba ja też na takie rozwiązanie się zdecyduję żeby w razie czego mieć dwie kasety, lub ją wymienić. Ale na początek myślę, że i z dużym stopniowaniem będzie ok, jeśli do dyspozycji będą dwa blaty z przodu. 

W kasetach jest zauważalna różnica jeśli np. zdecydowałbym się na całą grupę tiagry, ale dokupił 10 rzędową kasetę poza grupową ciaśniej stopniowaną? Będzie to dobrze działać? 

Jeszcze takie pytanie z innej beczki - czy Rose albo Canyon robią jakieś posezonowe promocje, czy raczej nie ma co liczyć na obniżkę cen (szukam argumentów żeby nie czekać z akupem do jesieni 🙂 )?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jajacek napisał:

Jechałem dwa dni temu z kolegą, który ma Canyon Endurace AL na 105. Chwalił ale zastanawiał się czy założyć mu stożki czy też zmienić na szosę wyścigową. Ale jest to 40-latek, który jeździ z grupami szosowymi i preferuje szybkość ponad komfort.

Miałem identycznie, skończyło się na tym, że kupiłem karbonową szosę typu race (Ultimate tego samego producenta), Endurace poszedł na zimę na trenażer, a teraz się kurzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, korbaczek napisał:

Jeszcze takie pytanie z innej beczki - czy Rose albo Canyon robią jakieś posezonowe promocje, czy raczej nie ma co liczyć na obniżkę cen (szukam argumentów żeby nie czekać z akupem do jesieni 🙂 )?

Rose - nie wiem na 100%, ale od kogoś słyszałem, że albo nie przecenia w ogóle, albo robi to symbolicznie..

Canyon - wyprzedaże są tylko takie, jak widzisz w factory outlet na stronie. Czyli kolosalnych oszczędności nie będzie, chyba że to rower potestowy/podemonstracyjny - ale wtedy zuzycie jest już mocno widoczne.

"Prawdziwe" promocje to jednak nie ci producenci, lepiej szukać w polskich sklepach przy okazji jakichś black friday czy inny cyber monday. Choć i teraz metrobikes.pl ma fajne przeceny na Specialized Rubaix. Na przykład za 6 k PLN masz karbonowy rower typu endurance dobrego producenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim!

Szukam roweru na pierwszą szosę i znalazłem trzy promocje, natomiast nie wiem na co się zdecydować :/ Chciałbym, żebyście pomogli mi wybrać najlepszy stosunek jakości do ceny, a jednocześnie najlepszą opcję na pierwszą szosę :) Jeżeli macie coś innego godnego propozycji to piszcie 🙂 

1. Merida Scultura 400 2018 rok pełna grupa Shimano 105, hamulce szczękowe- 4080 zł 

2. Kellys ARC 50 2018 rok, Shimano 105, hamulce tarczowe - 3699 zł

3. Romet Huragan 4 2019 rok, Shimano Tiagra, kaseta Shimano CS-HG500, hamulce szczękowe- 3349 zł

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko nie Huragan. Te rowery są dramatyczne. Scultura typowa szosa wyścigowa. Kellys ARC nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj spędziłem na szosie 4 godziny  z kolegami. Musiałem dziś wziąć szosę race na stożkach żeby nadążyć za kumplami, trochę młodszymi i silniejszymi ode mnie. A oni dwóch na Specu Roubaix, jeden na Giant Defy. Jeden z nich pracujący w sklepie rowerowym. I dyskusja zeszła na hamulce tarczowe. Kolega mówi że śmieją się w sklepie z tych wszystkich, którzy kupują rowery dziwolągi typu aero albo rowery na tarczówkach do jazdy po płaskim. Bo płaci się za to drożej, jest droższe w serwisowaniu a nie jest do jazdy innej niż po górach potrzebne. I o ile kiedyś napalałem się na tarczówki w szosie,  to obecnie dużo mniej. Tym bardziej, że tarczówki mechaniczne, nie działają dużo lepiej niż hamulce obręczowe. Poza kilkoma, drogimi modelami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jacek, widać jednak, że tarczówki w szosie podnoszą temperaturę dyskusji w wielu miejscach w sieci. Myślałem, że może w tym sezonie dyktatura producentów wymusi tarczówki w profesjonalnym peletonie. Owszem widzi się tarcze, ale jednak ciągle w przewadze są obręczowe. Tam gdzie tarczówka ma zastosowanie 100% peletonu je ma i tak jest w MTB i przełaju. W końcu na szosie nie używa się hamulców tak często jak w pozawijanym torze CX lub w czasie wyścigu MTB.

Faktycznie w peletonie ustawek zdarzają się szosy aero i to naprawdę dziwnie wygląda. ani to skrętne ani nie wykorzystuje potencjału aero jadąc wciśnięty w grupę. Czy wśród "koniny" w Warszawie też widać od razu byłych kolarzy? Poznać ich szybko po braku kasku a jadą tylko w jakiejś czapeczce często z malutkim kolarskim daszkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...