Skocz do zawartości

korbaczek

Użytkownicy
  • Ilość treści

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O korbaczek

  • Ranga
    Forumowicz

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mam Riverside 900 z takim napędem. Nie jeździłem nigdy na 'drogim' mtb, więc porównania brak. Jedynie mogę się odnieść do szosowej 105. Na asfalcie: zmiana przełożeń na 105 oczywiście dużo lepsza, ale w MS też działa prawidłowo. W terenie nie mam z czym porównać, natomiast jeździłem riversidem po lesie, ale po łagodnych ścieżkach - jest ok, przełożenia działają, pod obciążeniem da się zmieniać. Nieraz zdarzają się opóźnienia i nieraz trzeba 'poprawić' manetką żeby bieg wskoczył, ale dla mnie nie był to problem. Zależy jak będziesz jeździć i czego oczekujesz. Do normalnej jazdy po łagodnych ścieżkach leśnych - jest ok. Awarii nie miałem żadnej, przejechałem do tej pory około 2500km (stosunek asfalt - teren: 70%-30%).
  2. Ja zdecydowałem się na Sensę. Natomiast gdzieś z tyłu głowy mam pewien wyrzut sumienia, że nie kupiłem Canyona (co marketing robi z ludźmi...). W każdym razie - sensa była dostępna za niecałe 4.000 na pełnej 105, natomiast Canyon na Tiagrze za trochę ponad 4000 (może teraz jest jakaś promocja). Pisałem już w innym wątku, niepopularna opinia chyba, że dla początkującemu jeśli zaczyna z głową, to na każdym rowerze szosowym będzie dobrze. Mój okres jeżdżenia na szosie wynosi obecnie 5 miesięcy - bez dolegliwości związanych z pozycją - mam nadzieję, że się utrzyma. Często po prostu szkoda czasu na zastanawianie się, czy lepiej tiagra czy 105 i kupić Clarisa jeśli na tyle nas stać i zacząć jeździć. Ja ze 105 mam pewne drobne problemy, więc nie jest tak, że kupimy grupę wyżej i jest bezobsługowa - zawsze może się coś wydarzyć. Kupić i zacząć jeździć, bo odczucia po przesiadce na szosę są diametralnie inne (przynajmniej dla mnie). Kupuj co Ci się podoba i na co Cię stać.
  3. @nbk widocznie w złe działy wchodziłeś. ? Coprawda sam nie przewoziłem roweru, ale sądzę, że izolacja od rur sprawdzi się dobrze, to są takie gąbkowe tuleje. Można przeciąć i dowolny owalny przedmiot osłonić. np. coś takiego: https://www.leroymerlin.pl/hydraulika/instalacje-wodne-i-gazowe/systemy-mocowan-i-ocieplen-instalacji/otulina-pe-35mm-9mm-2mb-termax,p7745,l552.html Są dostępne w różnych średnicach i grubościach.
  4. @cin3q niestety nie. Siedziałem jedynie na tribanach. Szczerze mówiąc czułem się równie dziwnie (pierwszy raz na szosie), także nie wyłapałem czy mi jest wygoniej czy nie. Pisałem o tym w innym temacie i zapewne nie mam racji, ale na chwilę obecną uważam, że do każdej geometrii można się przyzwyczaić jeśli robi się to z głową i będzie ok.
  5. Ja podobnie, jak kolega wyżej - chwalę swoje, także nie warto słuchać. Nie będę niczego sugerować, bo doświadczenie mam żadne (staż na szosie - 3 miesiące). Szukałem roweru podobnego jak Ty. Ten sam budżet, te same założenia. W RC 520 odrzuciły mnie hamulce, jakoś nie mam zaufania do hybryd w dowolnej formie. Szukałem ramy endurance, a jak wsiadłem na szosę podobno race - wiedziałem, że niczego innego nie potrzebuję. Obecnie trasy 70-80km problemu nie sprawiają, plecy są ok, nic nie boli. Ale nie będę się wymądrzać, bo daję sobie rok żeby pożądnie ocenić, czy taka rama ma wpływ na moje zdrowie, czy nie. A może po prostu miałem szczęści i ten rowej jest dla mnie odpowiedni wymiarami. W każdym razie - możesz zerknąć na sklep: szybkie-rowery. Mają ofertę Sensy, atrakcyjny stosunek jakości do ceny (za 3700zł mam pełną grupę 105 - łacznie z korbą i hamulcami, co nie jest zawsze oczywiste). Jak nie boisz się ramy, która nie jest oznaczona jako endurance - można się zastanowić. Ja jestem zadowolony.
  6. W obu. W przednim trochę gorzej. Nie wiem w jaki sposób sprawdzić luzy w piaście, natomiast wydaje mi się, że po prostu tarcze są minimalnie krzywe. Zimą sobie to na spokojnie rozkręce i sprawdzę.
  7. W temacie powyżej opisałem trochę swojego doświadczenia z riverside 900. Do zastosowania o jakim piszesz - bardzo dobry. Plus gwarancja i obsługa jaką zapewnia decathlon. Z perspektywy kolejnego półroku jazdy na tym rowerze widzę dwa minusy - hamulce tarczowe i zbyt mała zębatka z przodu (jeśli chce się jeździć 40km/h i więcej). O co chodzi z hamulcami? Sam traktowałem to jako duży plus tego roweru - hydrauliczne tarczowe - super. Natomiast nie wiem na ile jest to problem marnego modelu hamulców, na ile marnego spasowania, a być może pecha lub mojego braku umiejętności serwisowych. Otóż tarcze notorycznie trą o klocki. Obejrzałem pierdyliard filmów na YT, regulowałem je dziesiątki razy. Dalej jest kiepsko. Zdarza się, że jest wszystko w porządku, ale po chwili jazdy znowu słyszę, że szurają żeby za chwilę ucichnąć. Może po prostu trafiłem na krzywe tarcze, albo błędnie zostały złożone. Jako, że nie lubie jeździć do serwisu i robię przy rowerach wszystko sam, to może po prostu wizyta w serwisie by to załatwiła - może. W każdym razie ten rower zraził mnie całkowicie do tarcz i jestem zachwycony, że w drugim mam obręczowe. Niemniej rower polecam, super się na nim jeździ.
  8. @jajacek - tak zrobię i mam wielką nadzieję, że będę w dobrej formie ? Tak jak pisałem wyżej - nie neguję niczego o czym piszesz, po prostu wydaje mi się, że dla osób, które pomału będą się rozkręcać na szosie będzie ok i nawet lekko źle dobrany rower ich nie zabije. Oby kontuzje nas omijały.
  9. Sam szukałem dla siebie szosy od około pół roku. Założenia miałem następujące - rama endurance, jak najbardziej wygodna, opony 28mm lub szersze, wygodne siodełko i kierownica z miekką owijką, dodatkowo pełna grupa Tiagra lub wyżej. Rama 56 przy 185cm. Budżet ~4000zł. W związku z czym kupiłem Sensę Trentino - agresywna rama race, w rozmiarze 58 siodełko deska, kierownica ze zwykłą owijką, grupa 105. Do tej pory jeździłem przez rok na crossie i wcześniej na marketowych mtb. Do tej pory przejechałem około 300km na tym rowerze po drogach b. dobrych, dobrych i całkiem kiepskich (składających się głównie z dziur i łat z niewielkimi domieszkami asfaltu). I powiem tak - nie ma co przesadzać. Sam myślałem, że jeżeli na takim rowerze będę jeździć w takich warunkach i nieprzyzwyczajony, to będę musiał amputować sobie kręgosłup po pół godzinie jazdy. Waże też niemało, bo 90kg. Nie zamierzam podważać tego co napisał @jajacek, bo ma b. dużo doświadczenia i sam wiele się od niego dowiedziałem, ale nie można przesadzać. Zapewne jakbym miał okazję przejechać 100km na Spec Roubaix i Sensie Trentino - poczułbym różnicę. Zakładam również, że pewnie byłoby mi wygodniej i może jazda sprawiłaby mi jeszcze więcej przyjeności. Pewnie by tak było. Ale ja po wejściu na Sense i po pierwszych ruchach korbą byłem tak zachwycony, że nie wyobrażałem sobie, że na rowerze może jeździć się lepiej. Pewnie to magia pierwszej jazdy na szosie - pewnie tak, natomiast tak jak pisałem - nie ma co przesadzać. Dla średnio sprawnego człowieka, który planuje na początek jeździć po 30-80km nie ma to wielkiego znaczenia jaki typ roweru wybierze. Takie jest moje zdanie. Na crossie najdłuższy dystans jaki przejechałem to 70km, wczoraj zaliczyłem pierwsze 90 na szosie (w różnych warunkach, również w deszczu z hamulcami tarczowymi i żyję). Czy było mi niewygodnie? Tak, jak zszedłem z roweru, to bolały mnie barki i tyłek. Czy jak jeździłem na crossie coś mnie bolało? Tak barki i drętwiały dłonie. Ale się przyzwyczaiłem. Myślę, że tutaj będzie podobnie. Wydaje mi się, że nikt nie postępuję według wzorca: kupię rower szosowy, a jutro pojadę 300km, bez przygotowania. Wtedy rzeczywiście można pewnie zrobić sobie krzywdę. Natomiast jeśli robi się to systematycznie i czas / dystans pomału się zwiększa będzie ok niezależnie od geometrii roweru. Z drugiej strony - jakbym miał okazję przejechać się Roubaixem - na 99% zakładam, że mówiłbym trochę inaczej. W każdym razie podsumowując mój długi niepotrzebny wpis - rower, to nie fizyka kwantowa - pojedziemy na każdym, na jednym wygodniej, na innym mniej. Do wszystkiego się przyzwyczaimy, chociaż oczywiście musimy się obserować czy nie robimy sobie krzywdy. Z różnicami w ramach na pewnym poziomie, chyba jest podobnie jak z wyborem telefonu - jeden ma procesor o 0.1GHz szybszy, więc może będzie dla mnie lepszy, a na koniec i tak tylko dzwonimy i oglądamy facebooka / instagrama.
  10. To dziwne, bo przecież 36T zostawisz, więc nie wiem dlaczego trzeba kupować. Te 10zł jeszcze rozumiem, chociaż według informacji na stronie - według mnie - powinno to być zrobione bezpłatnie. Jeżeli całościowo wyjdzie 105zł, to według mnie nie warto. Spróbuj na 36, jak będzie brakować, to kup 40 albo 42 i wymiań sam, albo oddaj do serwisu. Bo zmiana z 36 na 38 może być mało odczuwalna.
  11. Ja kupiłem deore 40T, ale chwilowo na niej nie jeżdżę, bo miałem problem ze spadającym łańcuchem (z powodu braku przedniej przerzutki, która powinna go trzymać, a oryginalny plastik, który jest zamontowany ma za małą średnicę i nic nie daje przy takiej zębatce). Raz na tydzień mi spadał, więc w końcu zrezygnowałem i wróciłem do poprzedniej zębatki. Czy wejdzie większa? Według mnie może być problem. Może szurać o ramę (ewentualnie można dołożyć jakieś podkładki i trochę odsunąć od ramy). Jak nie zapomnę, to wieczorem przyłożę 40 i jeszcze raz zweryfikuję. Nie wiem z jaką prędkością zamierzasz jeździć, ale jeśli do 40km/h, to wystarczy 38T (przy kupnie poproś o zamianę - powinni wymienić bezpłatnie). Jeżeli będziesz jeździć z kadencją 90, to na 38 zębach pojedziesz 40km/h. Ja daję radę przy 36, ale jest to już dla mnie niekomfortowe, wolałbym kręcić trochę wolniej. Poniżej masz zestawienie z jaką kadencją na jakiej zębatce dasz radę pojechać. Kadencja 90 jest optymalna. Zestawienie ograniczyłem do trzech najmniejszych koronek z tyłu. Także dla 36T - 38km/h 38T: 40km/h 40T: 42km/h. Uważam, że na tym rowerze trudno jest trzymać kadencję 85-90 na koronce 11 z tyłu. Właściwie jest to możliwe tylko na pochyłej drodze. Oczywiście możesz mieć nogi bardzo mocne i przełożenie 38/11 będzie dla Ciebie za miękkie. Natomiast ja jadąć prostą asfaltową drogą zazwyczaj i tak jestem na 36/13 i staram się utrzymać średnią między 29-31km/h, co i tak jest osiągnięciem, bo to nie jest rower do szybkiej jazdy. Oczywiście jeśli chcesz dokręcać na zjazdach - to jest inny temat. Można wręcz powiedzieć, że jeśli będziesz miał na zjeździe ponad 50km/h i zaczniesz kręcić, to może się źle skończyć, bo stracisz równowagę. Do normalnej jazdy (dojazdy do pracy, asfalt, lasy, ale nie piach) w zupełności te przełożenia wystarczą. W zeszły weekend startowałem na tym rowerze w triathlonie - utrzymałem średnią >30km/h. Także myślę, że jak nie ścigasz się w peletonie będzie dobrze (z zastrzeżeniem - wymień 36 na 38, myślę, że wystarczy, a jak będzie za mało to możesz dokupić 40).
  12. Co do ostatniego roweru (Riverside 900), parę postów niżej jest temat Riverside 920 vs 900. Tam opisałem swoje wrażenia z użytkowania właśnie 900. Ogólnie ja jestem zadowolony, po szczegóły odsylam do tego tematu. Temat: Riverside 900 vs 920. Czy warto dopłacić 1000 zł? -z jakiegoś powodu nie mogę wstawić linka do tego tematu-
  13. Ciągle przeglądam różne rowery, niedaleko swojego miejsca zamieszkania znalazłem sklep szybkie rowery. Są oni dystrybutorem marki Sensa. Szczerze mówiąc - nigdy o takiej firmie nie słyszałem (co nie jest dziwne, bo rowerami zainteresowałem się od około 10 miesięcy), w każdym razie - wydają się atrakcyjne cenowo, ale czy warto? Dalej moim faworytem jest Canyon endurace 6.0, natomiast tutaj sensa na pełnej tiagrze (czyli tak jak Canyon) kosztuje 2900 (być może jeszcze w sklepie wywalczy się jakiś rabat. Podejrzanie mało: https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-romagna-shiny-tiagra/ Znalazłem również: https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-trentino-sl-shiny-105-2019/ (pełna 105 za 4300zł) https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-g2-carbon-105-2019/ (karbon za 4999zł na 105) Generalnie sklep ma ciekawą ofertę (mają też historyczne modele np. Trek w malowaniu Discovery). Co sądzicie o firmie Sensa?
  14. Dzięki za odpowiedzi, znów wiem coś więcej.
  15. Podłączę się pod temat. Planuje zakup swojej pierwszej szosy. Będzie to najprawdopodobniej canyon 6 al. Ma on pełny napęd tiagry, czyli dwa blaty przód (36,50) i 10 tył (11-32). Na chwilę obecną jeżdżę z napędem 1x10, także problemów z krzyżowaniem łańcucha brak. Jak powinno się prawidłowo zmieniać przełożenia? 36 z pięcioma miękkimi koronkami i 50 z pięcioma ciężkimi, czy można trochę wyjść poza zakres? Ten rower to będzie dla mnie duży wydatek także chciałbym go prawidłowo eksploatować. Czytałem o polbiegach, ale według mnie to częściowo rozwiązuje problem - nie szuramy o przednia przerzutkę, ale łańcuch się krzyżuje. Do jakiego ustawienia jest, nazwijmy to, bezpiecznie dla napędu?
×
×
  • Utwórz nowe...