Skocz do zawartości

miro

Użytkownicy
  • Ilość treści

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O miro

  • Ranga
    Forumowicz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Kraków
  1. Korzystam z aplikacji Tacxa i gotowych planów treningowych - nie ze względu na jakiś konkretny program, który bym realizował, tylko dla urozmaicenia. Oraz z lenistwa, bo apka przestawia obciążenie (waty albo nachylenie) za mnie. Dla zabicia nudy fajne są też rzeczywiste trasy - jeśli łącze jest przyzwoite, to można sobie nawet wirtualnie podziwiać okolicę. Elite ma coś podobnego z tego co pamiętam, ale chyba było drożej. Tacx ma stałą opłatę 10 EUR co miesiąc i korzysta się do woli. Co do samych treningów: z grubsza są ułożone właśnie tak, jak pisze Oskarr. Choć ja i tak czasami dobieram sobie poszczególne workouty według własnego widzimisię.
  2. 1. Używam trenażera dość intensywnie od ca. 3 lat, 3-5 razy w tygodniu po około 1.5 godziny w okresie od listopada do kwietnia; to Tacx ze średniej półki. Rolka działa jak działała na początku, producent chyba nie przewiduje nawet wymiany. Kolega ma Elite, używa podobnie, tez niczego nie wymieniał. 2. Dedykowana opona to konieczność (i absolutnie nie nadaje się do użytku innego niż trenażer) ze względu na to, że zwykłą oponę 'drogową' rolka trenażera zeżre bardzo szybko, mam taką czerwona z Decathlona ale na początku momentalnie zjechałem praktycznie nowego Continentala do zwykłej jazdy. 3. W takim budżecie spokojnie kupisz urządzenie spełniające Twoje wymagania, można nawet upolować prostsze modele smart. Elite i Tacx (teraz to właściwie Garmin już) to chyba wystarczająco solidne firmy, z innymi nie miałem przyjemności. 4. Każdy rolkowy trenażer hałasuje w podobnym stopniu, cichsze są modele do których rower montuje się bez tylnego koła, ale to już inna półka cenowa. Opona nie wpływa raczej na rolkę, tylko odwrotnie. Opona nie może mieć wyrażnego bieżnika bo to faktycznie może uszkodzić trenażer - łożyska rolki mogą nie wytrzymać zmiennego (przez bieżnik właśnie) nacisku.
  3. Zakładająć, że sprzedający nie mija się z prawdą co do stanu roweru, to jest on jak najbardziej wart tych pieniędzy. Sprzedawca dorzuca trochę szpeju, a wszelkie akcesoria do rowerów czasowych/triathlonowych potrafią być pieruńsko drogie, więc to też działa na pewno na plus.
  4. Mam Eroe i potwierdzam, że są bardzo dobre, moim zdaniem porównywalne z tańszymi modelami Assos (tymi za ok. 700-800 złotych, tych droższych i podobno rewelacyjnych nie miałem przyjemności używać). Mam na myśli ogólny komfort jazdy w nich, przede wszystkim wkładkę i szelki, bo estetyka to już indywidualna sprawa. Jeśli zdezydujesz się na Eroe, to polecałbym jednak te z krótszą nogawką. Innych, o których piszesz, nigdy nie miałem, więc się nie wypowiem.
  5. Wygląda to na chinarello - ktoś kupił podróbkę ramy od majfrendów, dołożył osprzęt i sprzedaje w pozornie atrakcyjnej cenie.
  6. Modyfikowałaś jakoś ten rower? Zdarzają się modele, gdzie łatwo jest 'liznąć' koło czubkiem buta, ale u ciebie to jest przypadek ekstremalny - wygląda to tak, jakby ktoś do za małej ramy założył za duże (może i za grube?) koła i zbyt długie korby.
  7. 176 cm i 65 kg - co tu zrzucać? Ale jeśli musisz, to Jacek ma całkowitą rację, zacząć trzeba od jedzenia. W dość długim okresie schodziłem ze 110 kg do 75 kg i z doświadczenia wiem, że ograniczenie żarcia i rezygnacja z niektórych rzeczy to podstawa. Wysiłek to bardzo ważny, ale jednak dodatek (mówimy o chudnięciu, nie o szlifowaniu formy - tam proporcje będą inne). Nabiał o którym piszesz (ser topiony czy kefir, co do kefiru sam byłem zdziwiony jak przeczytałem tabelkę na opakowaniu - niby w 100 g nie ma tragedii, ale jak się wypije 400 czy 500 g opakowanie, to robi się tego dużo) i węglowodany (ciemny czy pełnoziarnisty chleb, kasza, kasza manna to już szczególnie, praktycznie same 'łatwe' węglowodany - OK przed treningiem, ale raczej nie na kolację/podwieczorek) są dość 'ciężkie' kalorycznie, pewnie zacząłbym od tego. Warzywa widzę że tylko do obiadu (pomidorów na kanapkach z serem topionym nie liczę), można więcej (o ile gastryka pozwala, nie każdy może).
  8. Zmieniłem jakiś czas temu właśnie z 50/34 przód i 11-32 tył na 52/36 przód i 11-30 z tyłu. Na dłuższych i ostrzejszych podjazdach jest to zdecydowanie odczuwalne, czasami przydałyby się lżejsze przełożenia. Pierwsze 2 miesiące były cięzkawe (jeżdżę po pagórkowatych okolicach Krakowa, od czasu do czasu trochę bardziej na południe).
  9. Sportif moim zdaniem trochę ciężki - niby waga w szosie nie tak ważna, ale 10 kg to sporo. No i w górach te dodatkowe kilogramy jednak pewnie się w jakimś stopniu odczuje. W GF 2017 kaseta może być za twarda na góry, a że z tyłu masz krótki wózek, to wymiana kasety na większą będzie wymagać zmiany tylnej przerzutki. No i te klamki ? - zobacz, jakie one paskudne w porównaniu do tych w Sportif 2019 ? Jakbym musiał wybrać któryś z tych trzech, to chyba GF 2019. Ale jakbym nie musiał, albo koniecznie potrzebował czegoś na tarczach, to poszukałbym czegoś innego.
  10. Jeśli nie jeździsz regularnie w górach i/lub deszczu, to moim zdaniem tarcze w szosie nie są koniecznie potrzebne (dla jasności: hamować będą lepiej od obręczowych - napisano o tym w internetach tony stron - pytanie tylko, czy to wykorzystasz). No i w starszych generacjach napedów (właśnie tak do 2017/2018) klamki obsługujące tarcze wyglądają tragicznie, jak rączki od taczek... Nowsza stopiątka będzie odrobinę lepsza i z tego co pamiętam, z długim wózkiem z tyłu obsłuży sporo większy zakres (bodaj od 11 do 34T).
  11. Swoją drogą, Canyon miał przez dłuższą chwilę pomyłkę na stronie i można było kupić ten model za 1 299 PLN. Ale już naprawili.
  12. Na pagórki (okolice Krakowa) hamulce obręczowe też wystarczają. Nawet brałem pod uwagę tarczówki jak kupowałem nowy rower - i o ile koła z tarczą wizualnie są dla mnie OK, to już te klamki jak rączki od taczek - jednak nie do przejścia ? O ile waga - bo to przecież z 0.5 lub więcej różnicy - ma znaczenie głównie psychologiczne, to cena niższa o pewnie 1.5 - 2 k PLN już bardziej wymierne. Na tarczach sporo ludzi widzę, rowery aero czy czasowe już mniej, choć w sobotę śmignął koło mnie jakiś przecinak na BMC w koszulce lokalnego klubu.
  13. Rose - nie wiem na 100%, ale od kogoś słyszałem, że albo nie przecenia w ogóle, albo robi to symbolicznie.. Canyon - wyprzedaże są tylko takie, jak widzisz w factory outlet na stronie. Czyli kolosalnych oszczędności nie będzie, chyba że to rower potestowy/podemonstracyjny - ale wtedy zuzycie jest już mocno widoczne. "Prawdziwe" promocje to jednak nie ci producenci, lepiej szukać w polskich sklepach przy okazji jakichś black friday czy inny cyber monday. Choć i teraz metrobikes.pl ma fajne przeceny na Specialized Rubaix. Na przykład za 6 k PLN masz karbonowy rower typu endurance dobrego producenta.
  14. Miałem identycznie, skończyło się na tym, że kupiłem karbonową szosę typu race (Ultimate tego samego producenta), Endurace poszedł na zimę na trenażer, a teraz się kurzy.
  15. Montaż ogranicza się do przykrecenia kierownicy (samego baranka, mostek już jest zmontowany, manetki i owijka też już są przykręcone), to 4 śrubki. Plus włożenie sztycy z zamontowanym siodełkiem w rurę podsiodłową i dokręcenie jednej śrubki. Przednie koło trzeba wsadzić w widelec. I to mniej więcej jest cały montaż.
×
×
  • Utwórz nowe...