Skocz do zawartości

Co chwilę łapię gumę...


Rekomendowane odpowiedzi

Witam.
Od zmiany opon i dętek co chwilę łapie gumę. Pierwsze po przejechaniu 30 km, druga po ok ~60km, teraz rower stał około tygodnia bo zmieniałem kierownicę, mostek itd, przejechałem się do sklepu ( 5 min w jedną stronę ) i kolejna przebita dętka. Za pierwszym razem były dwie symetryczne dziury ( zwiększyłem ciśnienie od tego czasu ), druga to była jedna mała dziurka, teraz nawet nie chce mi się tego rozbierać by sprawdzić, bo pewnie jak zmienię dętkę to zaraz znowu złapie gumę...

Opony: michelin pro 4 service course 700x25c

Obręcze: Kands 622x18

Dętki: https://www.centrumrowerowe.pl/detka-schwalbe-standard-28-cali-pd8502/

 

Wydaje mi się, że dętki mogą być przyczyną ( nie wiem czy one nie są odchudzone - znalazłem informację, że jedna waży~100g ). Sprawdzałem oponę i obręcz i nie znalazłem niczego podejrzanego.

Także zastanawiam się nad wymianą dętek i założenie dodatkowych taśm na obręcz. Kupić zwykłe dętki ( https://www.bikestacja.pl/pl/detka-cst-standard-tb-cs034-700x25c-32c-wentyl-samochodowy-sv-av-48mm.html) czy może z zwiększoną odpornością na przebicia https://www.bikestacja.pl/pl/detka-cst-thorn-resistant-700x25c-32c-sv-42982.html ) ?

Pozdrawiam.
 

Odnośnik do komentarza

Dętki schwalbe są ok, te wycieniowane super light też, o ile dba się o ciśnienie w oponach. Jeżdzę na ultra lightach już 3 lata, złapałem 1 kapcia(kolec dzikiej róży). Nie rozumiem, to nie masz taśm na obręczy? To jest imo must have.

Przyczyn kapci może być kilka:

 

-zbyt niskie ciśnienie stąd był snake bite

-brak taśm na obręczy

-nieumiejętne pompowanie dętek, czyli rwanie i ciągnięcie wentyla

-nieoczyszczenie opon po kapciu, możliwe że przyczyna nadal tkwi w oponie i ciągle przebija, przejedź dłonią czy nie ma czegoś ostrego

-kiepskie opony, najczęściej te najtańsze, które łapią kapcie, bo są do dupy

Odnośnik do komentarza

Taśmy na obręczy są jak najbardziej, ale chciałem wymienić / założyć podwójnie.

 

-zbyt niskie ciśnienie stąd był snake bite

Na początku miałem zbyt niskie, teraz pompuje do maxa czyli 7.5 bar.

 

-brak taśm na obręczy

 

 

Taśmy są 

 

 

-nieoczyszczenie opon po kapciu, możliwe że przyczyna nadal tkwi w oponie i ciągle przebija, przejedź dłonią czy nie ma czegoś ostrego

 

Przejechałem i niczego nie ma.

 

 

Sprawdziłem teraz tą dętkę i znalazłem małą dziurkę od przeciwnej strony do wentyla, gdzie dętką styka się z oponą, a oponą z drogą. 

 

Zapomniałem dodać, że 1 kapeć był z tyłu ( z mojej winy, niskie ciśnienie ), drugi z przodu i trzeci znowu z tyłu.

Odnośnik do komentarza

Miałem kiedyś w oponie wióra stalowego długości ok. 4 mm i średnicy... jak włos. Był niewidoczny i niewyczuwalny pod palcem. Jak 3 razy miałem kapcia i zawsze w tym samym miejscu - wziąłem lupę i szukałem dotąd, aż znalazłem. Zorientowałem się dlatego, że łatałem dętkę bez jej wyjmowania. Tylko wyciągałem kawałek. Inaczej - chyba nigdy bym na to nie wpadł.

Miałem też takie zdarzenie: w oponie - lekkie rozcięcie przez szkło. Wlazło w nie ostre ziarko piasku i powoli zaczęło przebijać dętkę. Od momentu, w którym usłyszałem lekkie syczenie na mokrej drodze do całkowitego zejścia powietrza - przejechałem ponad 100 km.

A może dętki są za duże i uszkadzasz je przy montażu? Do opon 25C używam dętek 19/23C i oponę zakładam bez problemu, palcami. Stosując dętki takie jak Twoje - wciągałem oponę dwiema łyżkami i zdarzało mi się przy tym uszkodzić dętkę. Czasem bardzo nieznacznie. Tak, że powietrze schodziło dopiero po pewnym czasie. Miejsce, w którym miałeś ostatnio dziurę - przemawiało by właśnie za tą opcją.

Może moje doświadczenia do czegoś się przydadzą ;).

Odnośnik do komentarza
  • 1 miesiąc temu...

Jeżeli nie są to wadliwe opony to obstawiam, że trasy po których się poruszasz są zwyczajnie w świecie pechowe i dlatego co chwilę łapiesz gumę. Może zmień je i zobaczysz czy to coś da. Na asfalcie jest tak samo jak na szosie?

 

Przez 3 tygodnie nie miałem problemów, ale ostatnio też złapałem kapcia w trasie. Wymieniłem dętki na antyprzebiciowe i nawet trochę zmniejszyłem ciśnienie i na razie jest ok.

Odnośnik do komentarza

Ja miałem taki przypadek, że wbiłem malutki kamyczek do opony i jeździłem tak z nim jakiś czas (nie ma pojęcia jak długo), aż w końcu któregoś dnia zeszło mi powietrze z koła. Sprawdzałem palcami wnętrze opony i nic nie wyczułem. Okazało się, że dopiero po odkształceniu tego miejsca w taki sposób jak to dzieje się z oponą w trakcie jazdy wyczułem minimalny szpic, który "ranił" powoli dętkę, aż zrobiła się w niej dziura.

Odnośnik do komentarza

Statystycznie najczesciej trafiam na asfaltowych poboczach, przystankach, pod sklepami. W tych dwoch ostatnich przypadkach - czasem wole przeniesc rower. W tym pierwszym - raczej sie nie da ;) .

Kilka tygodni temu - wlasnie w takim miejscu - kapec na przodzie. Ok. Opona byla stara, trudno nawet bylo znalezc wlasciwa dziure. Zmienilem na Continental. Z tylu zostal misiek, bo byl nowy.

2 tygodnie pozniej, rowniez na asfaltowym poboczu najechalem na niezidentyfikowanego smiecia. Continental - w poradku. W misku 2 wielkie dziury az sie talk wysypal z detki. Zalatalem, przyjechalem, na drugi dzien ubylo 2 bary. Jeszcze cieniutki wiorek wbity w detke. Nie w opone(!).

Na szczescie zwykle detki szybko sie naprawia. Czesto - bez zdejmowania kola. Antyprzebiciowej nie naprawi sie skutecznie, bo zel sie wylewa i klej nie trzyma.

Odnośnik do komentarza

Na szczescie zwykle detki szybko sie naprawia. Czesto - bez zdejmowania kola. Antyprzebiciowej nie naprawi sie skutecznie, bo zel sie wylewa i klej nie trzyma.

 

Ja mam coś takiego: https://www.bikestacja.pl/pl/detka-cst-thorn-resistant-700x25c-32c-sv-42982.htmlNie ma żelu w środku, jest grubsza po prostu.

 

 

 

A opłaca się jeszcze wozić dziurawe dętki do wulkanizatora? Pamiętam, że lata temu dziadziu takie coś praktykował, a w sumie uzbierały mi się aż trzy na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni i tak trochę szkoda mi wywalać  ;)

 
Wystarczy jakiś zestaw naprawczy, bardzo łatwo samemu załatać dętki.
Odnośnik do komentarza

Znajomy kilka lat temu wozil detki do wulkanizacji i placil 2 zl od laty, ale jak widzialem - kleili standardowe latki rowerowe (z pomaranczowa falbanka). Od niedawna sam uzywam takich i dolaczonego kleju, ktory wulkanizuje na zimno. Zdarzylo mi sie nawet przykleic late czesciowo na poprzednia late i trzyma ani lepiej, ani gorzej niz nowa.

Sekret tkwi w tym, ze od razu po naprawie trzeba zamontowac detke i napompowac na maxa. W drodze moze byc to trudne, ale u mnie ok. 4,5 bara wystarcza.

Nie mussze chyba tlumaczyc, ze trzeba rowniej w miejscu naprawy zedrzec grady (szwy)? Przy cienkich detkach trzeba to robic z czuciem.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...