Skocz do zawartości

klocki hamulcowe do szosy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po raptem 700km fabryczne klocki z Decathlonu zaczynają się kończyć. W ogóle od początku były badziewne, więc nawet się cieszę (nie hamują, tylko spowalniają, do tego brudzą obręcze nie do doczyszczenia). Nie mam niestety żadnego doświadczenia w tej kwestii i nie wiem, co wybrać, żeby było jak najtańsze, a jednocześnie hamowało, nie skończyło się po kolejnych kilkuset kilometrach i nie niszczyło obręczy tak, jak obecne klocki ;) Te wymagania proszę oczywiście wziąć przez pół - nie oczekuję cudów.

Jak szukałam na Allegro klocków przeznaczonych do szosy, wyskakiwały mi też klocki takie, jak miałam w MTB/crossie - one się nadają czy to sprzedawcy piszą bzdury? W tej chwili mam dualpivoty.

Opublikowano

Jakoś nigdy nie zgłębiałem sprawy klocków szosowych ale jakieś różnice między nimi są. Ostatnio mam nowe hamulce Campagnolo z oryginalnymi ich klockami i różnica w porównaniu do tańszych zamienników, które mam w innym rowerze jest mocno odczuwalna. Znowu trzeba zrobić research które są lepsze, które gorsze. Zwykle czerwone są na mokre warunki a czarne na suche ale chyba nie zawsze.

Opublikowano

Klocki pod v-brake mają inny kształt, długość i mocowanie. Jeśli jednak uda Ci się zamocować to pewnie można używać. Nie wiem wpływa na hamowanie fakt że są innej długości. Być może będą inaczej hamować. Tego nie wiem. Natomiast sama mieszanka gumy jest raczej taka sama bo i jedne i drugie są pod obręcz aluminiową.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wczoraj wreszcie wyszło słoneczko i miałam okazję przetestować. Według mnie hamują znacznie lepiej niż fabryczne, więc chyba zmienię też z przodu. Czy ścierają się równo (w sensie z przodu i z tyłu klocka), tego nie wiem, ale skoro i tak miałam, a nowych na razie nie opłaca mi się kupować (musiałabym brać cztery sztuki, bo już do dwóch rowerów, więc ponad stówa nie moja), rozwiązanie jest idealne :)

Jedyny problem polega na doczyszczeniu z błota (co wynika z odległości od ramy i obręczy) - wpakowałam się skrótem, zapominając, że tyle dni lało bez szans wyschnięcia. No, ale na co dzień szosą nie uprawiam XC i należy to traktować bardziej jako wypadek przy pracy :D

  • 8 lat później...
Opublikowano
W dniu 13.09.2017 o 10:23, unavailable napisał(a):

Po raptem 700km fabryczne klocki z Decathlonu zaczynają się kończyć. W ogóle od początku były badziewne, więc nawet się cieszę (nie hamują, tylko spowalniają, do tego brudzą obręcze nie do doczyszczenia). Nie mam niestety żadnego doświadczenia w tej kwestii i nie wiem, co wybrać, żeby było jak najtańsze, a jednocześnie hamowało, nie skończyło się po kolejnych kilkuset kilometrach i nie niszczyło obręczy tak, jak obecne klocki 😉 Te wymagania proszę oczywiście wziąć przez pół - nie oczekuję cudów.

Jak szukałam na Allegro klocków przeznaczonych do szosy, wyskakiwały mi też klocki takie, jak miałam w MTB/crossie - one się nadają czy to sprzedawcy piszą bzdury? W tej chwili mam dualpivoty.

Klasyka Decathlonu – po 700 km klocki już się kończą i dobrze, bo od początku były badziewne: ledwo hamowały, tylko spowalniały, a obręcze brudzą tak, że nie da się doczyścić.

Do dual pivot na szosie zdecydowanie bierz dedykowane szosowe (road). Klocki z MTB/cross czasem fizycznie wchodzą, ale mieszanka jest inna – hamują słabiej, mogą piszczeć i bardziej żreć felgi. Sprzedawcy na Allegro często wciskają bzdury, że „pasuje do wszystkiego”.

Tanio i sensownie: Shimano R55C4 lub R50T5 (~45-60 zł za komplet), BXP albo Clarks/XLC za 30-40 zł. Unikaj najtańszych no-name. Przed montażem przetrzyj obręcze alkoholem i dotrzij nowe klocki kilkoma hamowaniami. Różnica w czuciu będzie spora! Jakie dokładnie masz zaciski?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...