Skocz do zawartości
bartwylye

Dluga jazda na rowerze noca

Polecane posty

Witam, 3 miesiace temu bedac w Polsce u tesciow postanowilem wsiasc na rower i dojechac do Pragi. W kraju, gdzie mieszkam nie mam roweru i na miesiac przed zaczalem biegac, gdzie wczesniej nie biegalem. Zaczalem od 3km a skonczylem przed wyjazdem na 20km. Z domu wyjechalem o 2giej w nocy i po 12.5h i 198km zameldowalem sie na moscie Karola, przy czym trasa wiodla przez Gory Stolowe. Bylem ograniczony czasowo, by jednoczesnie moc wrocic pociagami do domu tego samego dnia. Kolejny raz bede w Polsce w polowie listopada.Teraz zapragnalem pojechac o 100km dalej, do Wiednia. Nie majac rowera na miejscu jestem skazany na podobny trening przed wyjazdem, tylko ze tu moim ograniczeniem sa godziny odjazdy busow w kierunku Wroclawia, wiec zakladajac podobne tempo musze wyjechac ok. 18tej. Ubior odpowiedni mam, oswietlenie rowerowe rowniez(zastanawiam sie nad kupnem czolowki, tylko nie wiem, ktora zakupic za rozsadne pieniadze), tylko mam jeden powazny dylemat. Jak przygotowac sie fizycznie do calonocnej jazdy. Macie moze jakies sprawdzone sposoby, by miec sily, checi do tak dlugiej jazdy?

Jak jechalem do Pragi to nie powiem, ze gdy jechalo sie przez oswietlone miejscowosci,a potem wpadalo w zupelna ciemnie, ciezko bylo przyzwyczaic wzrok szybko. Do tego biegajace psy, lisy i koty. Gdy switalo problemem staly sie nawet i ptaki na jezdni, ktore mnie nie zauwazaly. Co do koncentracji to z tym nie mam problemu, nie slucham muzyki i skupiam sie tylko na drodze i mijajacych samochodach. Wtedy to byly tylko 3h zmroku, a tu bede mial ponad 4razy wiecej.

Macie moze jakies sprawdzone patenty na tak dluga nocna jazde? A jak z dieta? Jakie zele i inne odzywki kupujecie wtedy na droge?

Bede wdzieczny za wszelkie porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jeżdżę nocą. Natomiast co do długiej jazdy to mogę polecić to co przez wiele lat  się sprawdziło. Nie żadne żele i batony tylko normalne, łatwostrawne jedzenie. Bułki z ciasta francuskiego z jabłkiem lub budyniowe z syropem klonowym z Lidla, łatwostrawne kanapki pakowane próżniowo np. z Orlenu czy też własne. A jako napój nic nie działa lepiej niż wygazowana cola/pepsi. Dostarcza cukier i kofeinę. Żele są potrzebne podczas startu w wyścigu kiedy organizm na bardzo wysokim tętnie nie jest w stanie trawić stałych pokarmów. Długotrwale stosowane powodują rozstrój żołądka o czym boleśnie na wyścigu przekonał się nasz zawodowiec Przemek Niemiec, który dostał rozstroju żołądka i musiał wycofać się z wyścigu. Możesz też poczytać porady Remigiusza Siudzińskiego, uczestnika wyścigu Race Across America.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jajacek dziekuje za porady co do wyzywienia. Mowiac szczerze po tej wycieczce do Pragi, nie chcialo mi sie w ogole jesc, wiec moze dlatego, ze zywilem sie glownie zelami i owocami. Z pewnoscia poczytam porad Remigiusza Siudzinskiego. Dziekuje za pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam,

co do czołówki to popatrz może na Nitecore HC90, używam ją już kolo 1 roku na rowerze i bez i do tej pory jeszcze kupna nie pożałowałem. Można w domu na USB podładować albo na rowerze jak sie doladowarke na USB zainstaluje. Wytrzymuje u mnie długo, naturalnie w zależności od mocy światełka, ale dla pewności można jeszcze 2 akumulatorek kupić.

 

http://flashlight.nitecore.com/product/hc90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przy długiej jeździe nic mnie tak na nogi nie stawia jak cola i banany albo batony z płatków i orzechów:) co  do oświetlenia to używam Convoy S2+ z kolimatorem przeciwoślepiającym. Fajnie mocno świeci, tyle że na najmocniejszym ustawieniu na akumulatorku ok 1h czyli krótko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z reguły nie ganiam na rowerze po nocach chyba, że do pracy i z pracy. Przy dłuższych wycieczkach stosuję podobne zasady jak koledzy wyżej wspominali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym na Twoim miejscu najpierw sprawdziła w mniej ekstremalnych warunkach (jednak koniecznie na rowerze przy jako takim wysiłku) połączenie coli z bananami. Mnie pewnie by nie ruszyło (na rowerze nie sprawdzałam, bo nie lubię jeździć "na gazie" ;)), ale co wrażliwsze żołądki różnie reagują na owoce plus bąbelki. Ze swojej strony polecam jeszcze daktyle. Lubię je zwłaszcza latem, bo się tak nie rozmemłują jak banany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...