Skocz do zawartości

Mycie napędu i łańcucha - gdzie to robicie?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pytanie do osób mieszkających w bloku w mieście, które raz na jakiś czas musza jednak porządnie umyć napęd w rowerze przy użyciu jakiegoś odtłuszczacza. Benzyny, płynu do hamulców, odtłuszczania na bazie kwasów owocowych, nafty czy czego kto tam jeszcze używa

Nie chodzi mi o szejki, tylko mycie łańcucha wraz z zębatkami i przerzutkami na rowerze

 

Gdzie to robicie? Zmywanie na trawie czy chodniku moim zdaniem jest złym pomysłem bo siłą rzeczy cała chemia z napędu i odtłuszczacza idzie w glębę lub chodnik jest mega brudny

 

Ja dotychczas robiłem to na myjni samochodowej która ma filtrację ścieków plus umożliwia delikatne spłukanie całości wodą za kilka złotych, ale obecnie na myjnię mam ładny kawałek a jak już tam trafię - to często jest kolejka samochodów do wolnego stanowiska

 

Rozkładacie jakieś maty warsztatowe, folie, inne wynalazki?

 

Pozdrawiam Marcin

Opublikowano

Od czasu jak się pozbyłem małżonki opłukuję go w wannie. 
A potem na stojak serwisowy.
Zyskaliśmy po rozstaniu jeden pokój który robi za warsztat 🙂
Wcześniej trzeba było rzeźbić na myjni samochodowej a potem na balkonie.
Pod stojakiem mamy matę.
Młody teraz na balkonie szopę wybudował 🙂
Nadaje się na warsztat idealnie. Chyba 2mx180 cm. 

Opublikowano

Ja mam to szczęście, że mam dom, garaż, a w nim kran ze szlauchem. Jak myję rower to napęd myję pianką Fenwicks, generalnie nie używam innych specyfików, czasami łańcuch przecierałem szmatą nasączoną benzyną ekstrakcyjną. Ale jak czasami mam jakiś kilku- czy kilkunastomiesięczny kontrakt poza miejscem zamieszkania to mieszkam w wynajętych mieszkaniach i raz wpadłem na głupi pomysł, żeby umyć rower pod prysznicem - później chyba z godzinę czyściłem całą łazienkę więc nigdy więcej. Myłem rower na myjni, na szczęście miałem blisko, smarowałem w piwnicy, która przynależała do mueszkania, a czasami jak chciałem właśnie umyć napęd to przed blokiem czyściłem pianką Fenwick a spłukiwałem wodą z ogrodowego opryskiwacza. Lepsza by była myjka niskociśnieniowa ale nie chciałem specjalnie kupować a nieduży, dwulitrowy opryskiwacz ogrodowy miałem w garażu

Opublikowano

Podobno popularny sposób na czyszczenie wyjazdowe to spryskiwacz ciśnieniowy, chyba ręczny, ok. 5 litrów. Przenośny. 
Więc takim pod blokiem można by opłukać.

 

Opublikowano

Pisząc spryskiwacz ciśnieniowy masz na myśli akumulatorową myjkę (nisko)ciśnieniową czy opryskiwacz ogrodowy taki pompowany ręcznie, na który też się mówi spryskiwacz ciśnieniowy? Ten ręczny jest kiepski pod względem strumienia wody i nadają się raczej do oprysku roślin. Przynajmniej dwa jakie mam są kiepskie. Widziałem i czytałem, że na zawodach mtb, gdzie bywa sporo błota i pyłu standardem jest tzw. myjka niskociśnieniowa zasilana akumulatorowo, która ma jakieś tam sensowne ciśnienie strumienia wody

Opublikowano

Ja korzystałem z pianki od Decathlona i byłem ogólnie zadowolony, z tym że ta pianka szybko schodzi

Z benzyny korzystam ostrożnie - mam astmę i alergię, staram się nie wdychiwać tych oparów, więc conajwyżej jakiś szejk ze 2 razy w roku. 

Teraz chciałem posmarowac napęd i łańcuch odtłuszczaczem bio bio przy pomocy pędzelka tylko później trzeba to solidnie spłukać przed smarowaniem

Nie jestem przy tym jakimś pedantem - na co dzień conajwyżej po końcu jazdy zbieram nadmiar smaru starym ręcznikiem i dopóki nie skrzypi nie czyszczę i nie smaruję.

 

Natomiast ten łańcuch to jednak upierdliwa kwestia

 

 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...