Skocz do zawartości

Pawelkryst

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pawelkryst

  1. Jeszcze trochę pomarudzę. Zdecydowałem się ostatecznie na 42 mm. Ale wciąż się waham między zwijaną a drucianą. Poczytałem trochę o oponach i trochę zgłupiałem. Jak to jest z tym TPI? Wiadomo, że oznacza gęstość oplotu. Większe TPI to bardziej miękka guma, więc lepiej się dostosowuje do podłoża, lepsza przyczepność, ale też się bardziej klei. Więc opory toczenia są większe przy twardszej czy miękkiej gumie? Trwałość to ustaliliśmy, lepsza jest w przypadku twardszej gumy. A jak z odpornością na przebicia (pomijając wkładkę anyyprzebiciową). Szajbajk mówi, że druciane są bardziej pancerne, mają mocniejsze ścianki itp. I jeszcze jedna kwestia. Jedni mówią, że zwijane są bardziej wrażliwe na niskie ciśnienie, bo gorzej się trzymają na obręczy, inni że druciane, bo łatwiej przeciąć dętkę. No więc brać drut czy zwijana. Zależy mi na dobrych właściwościach jezdnych, szybkości ale trwałości. Pewno tonie do pogodzenia. I czy w ogóle na moim poziomie zauważę różnicę podczas jazdy na jednej i drugiej. Zakładam, że mówimy o tym samym modelu opony. Szajbajk twierdzi, że na jednej i drugiej oponie zajmie na wyścigu to samo miejsce.
  2. Ale wytrzymalsze chyba w znaczeniu trwałości, a nie odporności na przebicia. Bo zwijane mają gęstszy oplot, więc teoretycznie trudniej je przebić.
  3. Dzięki za artykuł. Z jednej strony jestem zaskoczony tym co przeczytałem, choć z drugiej strony to by się zgadzało. Ja co prawda nie używam gravela jako roweru wyprawowo-przygodowego. U mnie gravel jest raczej szosówką, która może jeździć również poza asfaltem. W szosie miałem 28, tu mam 35 mm, które są 2x cięższe (druciane). I na tych 35 nie czuję się wcale wolniejszy. Jedynie na podjazdach ta waga jest wyraźniej odczuwalna. No i rower gorzej przyspiesza, nie ma tego wow, że sam jedzie. Tylko jakie to ma znaczenie, gdy się nie ścigamy. Więc to by się zgadzało z tym co piszą w tym artykule. Myślę, że istotniejszy jest bieżnik i rodzaj gumy. Mi zależy na szybkości nie dla samej szybkości tylko żebym mógł robić długie dystanse tak jak na szosie bez wyraźnie większego zmęczenia. Na przyspieszaniu mi nie zależy, bo się z nikim nie ścigam. Te 35tki to prawie slicki i na asfalcie oraz innych twardych nawierzchniach są ok. Ale gdy pojawia się trochę piasku to już jest masakra. Myślałem też o tych Pathfinderach (zwijanych) lub Gravelkingach SS ze względu na gładki środek i wyraźniejszy bieżnik po bokach. Reasumując, wszystko przemawia za 42.
  4. Cześć. Jak w temacie. Kupić opony 38 czy 42 mm? Model ten sam. Te pierwsze ważą 480 g, drugie 540 g. W teren wiadomo, im szerzej tym lepiej. Ale też zależy mi, żeby nie zamuliły roweru na asfalcie. Czy ta różnica 4 mm oraz 60 g. na oponie dla tego samego modelu opon będzie na asfalcie odczuwalna? Może jednak 38 to najlepszy kompromis? Zaznaczę, że w moich jazdach przeważa asfalt, tak mniej więcej 70/30. Ale po łasku też lubię pojeździć.
  5. https://www.cannondalebikes.pl/rowery/2020-szosowe/endurance/synapse-alloy/synapse-alloy-disc-105 Tylko to jest rocznik 2020, kolorystycznie dla mnie ładniejszy niż 2021, specyfikacja chyba identyczna.
  6. Opona to Maxxis Rekon, ale czy zwijana czy druciana to nie wiem.
  7. Witam wszystkich. Mam pytanko. Zamierzam kupić upatrzony już rower MTB (mniejsza o markę i model). Szkopuł w tym, że jest wyposażony w opony 2,4". Ponieważ nie mam zamiaru jeździć w trudnym terenie, tzn na pewno nie po błocie, może trochę piachu będzie, ale sporadycznie, raczej szutry, polne i leśne ścieżki, szlaki górskie i sporadycznie asfalt to zastanawiam się czy te 2,4" to nie za dużo. Pytałem w sklepie czy można zamienić na standardowe 2,2", ale musiałbym kupić nowe i we własnym zakresie sprzedać te szerokie. Nie biorą w rozliczeniu. W miarę porządne to ok. 400 stówy plus trochę zachodu ze sprzedażą tych drugich. Jak sądzicie, wymieniać te 2,4 na węższe czy zostawić? Obawiam się trochę tych szerokich, bo te 2,4" to jednak większa waga, większe opory na asfalcie (bo jednak asfaltu całkiem nie da się uniknąć) i na ubitych szutrach, no i trochę większy problem ze zmieszczeniem w samochodzie. Raczej w rekreacyjnych MTB (bo to tego typu rower) tak szerokich opon się nie stosuje i dziwi mnie trochę, że producent takie opony wsadził.
  8. Mam na myśli opony ok 38 mm, żeby były jeszcze w miarę szybkie na asfalcie i w miarę komfortowe w terenie. Zawsze jeździłem na sztywniakach i dla mnie jazda po lesie bez amora to żaden problem. Ale myślę, że te 38 mm w oponach to minimum. Nie lubię MTB ani crossów, bo są ciężkie, poza tym o amortyzatory trzeba dbać, a ja lubię w rowerach prostotę. Gdybym miał jeździć tylko w terenie to kupiłbym MTB. Ale do jazdy mieszanej moim zdaniem gravel jest najlepszy, bo MTB na asfalcie to muł. Oczywiście jest pewna granica, której gravel nie przekroczy, ale ja po najcięższym terenie nie jeżdżę. Właśnie mam Sorę w swojej szosie i uważam, że do jazdy amatorskiej w zupełności wystarczy. Działa całkiem sprawnie. Miałem też okazję pojeździć na 105 i ja przepaści nie widzę. Te większe przerwy na zębatkach to nie jest dla mnie problem. Tylko, że Sora działa fajnie na asfalcie, w terenie może być gorzej, bo to jednak nie jest napęd do jazdy w terenie. Nie chcę karbonu, bo trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem, a szczególnie jeśli się kupuje używkę. Zastanawiam się czy w amatorskiej jeździe ta korba na kwadrat rzeczywiście jest taka giętka i będzie łąńcuch ocierać oraz po krótkim czasie będzie skrzypieć. W tym Topstone ponoć łożyska są dobre. Właściwie to każdy typ suportu ma swoje wady. Pressfit trzeszczy (choć w mojej szosie nie trzeszczy), zewnętrzne łożyska znowu łapią ponoć syf. Nie mam niestety możliwości posiadania 2 rowerów, bo nie miałbym gdzie ich trzymać. Myślę o szosie (lub gravelu) z możliwością założenia szerszych opon + ewentualnie dokupiłbym drugą parę kół do jazdy typowo szosowej. Szkoda, że do mojej szosy wejdą opony max. 32 mm.
  9. To nie jest recenzja tego modelu tylko modelu z 2020 (bez sztywnych osi).
  10. Cześć. Przymierzam się do zakupu gravela w cenie do 5 tys. zł. Wahałem się między Giantem Revoltem 2 a Cube Nuroad Pro. Ale natknąłem się na takie coś: https://www.romet.pl/Rower,ASPRE_2,10,792,799,15489,2021.html Szok i niedowierzanie. Ten model kosztuje dokładnie tyle samo co wyżej wymienione, a bije je na głowę osprzętem. Pełne GRX i to dotyczy nie tylko napędu, ale również hamulców, a nawet piast + sztywne osie. W dodatku super wygląda, wg mnie jest ładniejszy od tamtych, taki bardziej zadziorny, kozacki. Malowanie też fajne, choć bardziej mi się podoba w Boreas 2, ale tamten ma napęd 1x11, a ja takiego nie chcę. Czy może ktoś miał któregoś z modeli Aspre z lat ubiegłych i może coś o nim powiedzieć? Wiem, że poprzednie nie miały sztywnych osi i to był ich duży minus, no ale ten nowy już ma. Patrząc na specyfikację to ja nie widzę słabych punktów. Jedyną dla mnie niewiadomą są obręcze. Ale nie mam zamiaru jeździć jakoś bardzo agresywnie, wiec powinno być ok. Dla mnie stosunek ceny do tego co ten model oferuje jest rewelacyjny i zostawia konkurencję daleko w tyle. Aż wysłałem maila do Rometa z pytaniem kiedy będzie dostępny, tak się najarałem🙂 I jeszcze jedno, moje parametry to 177/82 cm. Z tabeli wynika, że dla mnie właściwy rozmiar to M, ale jestem tak na granicy między M a L. Czy może ktoś doradzić, na podstawie swoich doświadczeń z tym modelem, jaki rozmiar byłby dla mnie najlepszy? Jazda raczej długodystansowa niż sportowa. Wiem, ze najlepiej samemu przymierzyć, ale teraz trudne czasy i nie wiadomo czy w ogóle będzie możliwość przymiarki.
  11. Ale rok temu promocje (najczęściej 25%) dotyczyły przyszłorocznych roczników, nie tylko tego co się nie sprzedało. Można było zamówić nowe modele w cenie -25%. Tyle że obecny rok jest nietypowy z wiadomych względów.
  12. Czy ktoś się orientuje czy w tym roku można się spodziewać takich promocji jak w zeszłym (z reguły 25%) na rowery w zbliżający się za miesiąc Black Friday. Sklepy niestety odpowiadają bardzo wymijająco. Ten rok jak wiadomo jest inny niż zwykle i rowerów też mniej niż zwykle. Zastanawiam się czy czekać czy kupować teraz.
  13. A ten Recon to jest powietrzny, bo są też sprężynowe?
  14. Trochę poczytałem i ludzie piszą, że po zamówieniu roweru okazuje się, że zamontowane jest co innego niż w specyfikacji.
  15. A czy w tym StormX7 są sztywne osie, bo czytałem, że tak, ale nie jest to informacja pewna?
  16. Witam. Zastanawiam się nad rowerem INDIANA Storm X7 z Mediaexpert. https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-mtb/rower-indiana-storm-x7-m19 Kosztuje 3000 zł. Na papierze wygląda obiecująco, pełna Deorka, Rock Shox Recon TK R.L., piasty Deore. Myślę, że za ta kwotę w rowerach renomowanych marek tego nie dostaniemy. Czy ma ktoś może ten model? Czy w ogóle ktoś może coś powiedzieć o rowerach tej marki (ponoć to Kross)? Z tego co do tej pory czytałem opinie nie są złe. No i jak jest z obsługą serwisową w Mediaexpert? Czy 19" będzie dobry na moje gabaryty (177/81 cm)? Z tabeli wynika, że najlepszy byłby 18", a więc pomiędzy 17" a 19". Nie mam możliwości przymierzyć. Ten rower byłby dla mnie uzupełnieniem do szosy, jazda wyłącznie rekreacyjna, dość intensywna, ale bez żadnych startów, ścigania ani karkołomnych zjazdów itd. Pozdrawiam.
  17. Cześć. Mam rower szosowy, którym jeżdżę zgodnie z jego przeznaczeniem, czyli po asfalcie. Jednak czasem lubię zjechać z asfaltu i przejechać się po jakiejś gruntowej drodze czy lekkim szutrze. Fajnie jest też mieć możliwość kontynuowania jazdy w sytuacjach, gdy kończy się asfalt i przechodzi w inną nawierzchnię, zamiast zawracania. Na razie moje opony szosowe 28 mm wytrzymują, ale jednak widać po nich każdą taką jazdę. Zastanawiam się czy nie zamienić ich na mocniejsze opony, np. Panaracer Gravelking 28 mm gładkie, czyli bez symbolu SK. Ewentualnie 32 mm, ale nie wiem czy na pewno u mnie wejdą. Czy to dobry pomysł? Czy ma ktoś może te opony i może coś o nich napisać? Czytałem sporo dobrego o nich, że są lekkie i mocne? Jak spisują się na asfalcie i na szutrach?Może lepiej z bieżnikiem, czyli sk, ale nie chcę roweru zbytnio zamulić.
  18. Cześć. Chcę kupić mtb 29" z dobrym amortyzatorem sprężynowym. Nie chcę powietrznego, bo zależy mi na bezobsługowości i niskich kosztach eksploatacji. No i nie chcę przekroczyć ok 3500. Jazda rekreacyjna (co nie znaczy wolna) po lesie i trochę po gorach, ale bez ostrych zjazdów. Moja waga to ok 80 kg, więc standardowa sprężyna powinna dać radę. Czy suntour xcr dużo ustępuje RS? Ma grubsze golenie, więc powinien być sztywniejszy. Kiedyć porównywałem rowery z obydwoma to wielkiej różnnicy nie zauważyłem. Czy pakować się w suntoura, czy pewniejszy jednak RS (w końcu 2x droższy). Z RS jest Giant Talon 1, Cube Attention, Trek Marlin 7, ktoraś Indiana, jakiś model Ghosta, parę Scottów. Z xcr jest Romet, Kross (oczywiście niektóre modele), ale też Giant Talon 2. Tak więc wybór się powiększa. Co radzicie?
  19. Jeszcze jedno. Teraz piastę widzę za kołem czyli jest bliżej mnie niź kierownica. A powinny się ponoć pokrywać
  20. Czyli raczej nie zmieniać mostka? Myślałem o mostku 80 mm ustawionym na - . Przyznam, ze teraz jak go odwróciłem na + to rower jakoś głupio wygląda z tym mostkiem zadartym do góry.
  21. Teraz nie mam jak zrobić zdjęcia, ale w obecnej konfiguracji, czyli mostek 100 mm ustawiony na + to najdłuższy palec sięga mi do połowy mostka, gdy łokieć styka się z siodełkiem.
  22. Witam. Prośba o poradę. Od roku jeżdżę na rowerze szosowym. Wydawało się, że jest idealnie dobrany, zgodnie zresztą z zaleceniami producenta. Przez rok jezdziło mi się dobrze, ale ... pojawił się ból w kolanach. Poczytałem trochę i okazało się, że siodełko mam źle ustawione w poziomie, tj za bardzo do przodu, chociaź było w połowie zakresu. Ustawiłem tak jak należy, czyli żeby koniec kolana pokrywał się ze środkiem pedału przy poziomym ustawieniu pedałów. Ból natychmiast zniknął. Tylko że teraz siodełko mam prawie na samym końcu i zacząłem być za bardzo wyciągnięty. Przestawiłem mostek na plus, ale nadal nie jest do końca ok. Myślę o założeniu o 2 cm krótszego. Czy może mi ktoś powiedzieć czy coś jest nie tak, może rama za mała, za duża? Mój wzrost 177 cm, 82 przekrok, rama M, rower Btwin Ultra AFGF 500. Z góry dzìęki.
  23. Nie chodzi o to żeby siedzieć, ale teraz wolę pobiegać bez maseczki niż jeździć rowerem w maseczce. Oczywiście można jeździć rowerem po lesie bez maseczki, ale mi chodzi o rower szosowy. Terenowy rower też mam, ale jak sobie pomyślę, że miałbym dojechać parę km w masce to mi sie odechciewa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...