-
Postów
15 477 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jajacek
-
W tej sprawie jest kilka tematów do poruszenia. 1. Lider rynku czyli Garmin. Posiadam starszy model 705. Czy jestem zadowolony? Względnie. Czy spełnia swoje funkcje? Nie do końca. Urządzenie kupione jako bardzo zaawansowany licznik z mapami, zapisem śladu GPS i nawigacją i możliwością współpracy z komputerem. Jako licznik sprawuje się bez zarzutu. Zapisywanie śladu GPS też pod warunkiem że pamiętamy żeby raz na jakiś czas czyścić pamięć. Z komputerem sie łączy o można trasy i dane synchronizować ze Stravą i Garmin Connect. Natomiast część nawigacyjna jest porażką. Interfejs do planowania tras na PC Basecamp jest tragiczny i nie potrafię go zrozumieć. Nawigowanie oznacza dla mnie prowadzenie do punktu docelowego lub po wyznaczonej trasie. Działa to fatalnie. Mapa jest nieczytelna. Albo jest za dużo miejscowości i nic nie widać albi za mało i nie widać kolejnych. Nawigowanie po linii i nigdy nie jest pewne czy pojechaliśmy w dobrą stronę. Głupie i mylące komunikaty nawigacyjne typu turn to Banhoff Strasse w mieście w którym nie mamy pojęcia która ulica jest która zamiast take first turn lef. Brak nawigacji głosowej. Mapy płatne chociaż nie wiem kto za nie płaci. Większość ściąga z torrentów. Cena urządzeń bardzo wygórowana. Z tego powodu nie kupowałem kolejnych modeli gdyż bardzo niewiele wnosiły a bardzo dużo kosztowały. W cenie powinien być IMHO dożywotni upgrade map. to jeszcze by jakoś uzasadniało zakup ale nie ma. Urządzenia wytrzymują 8-10 godzin ciągłej pracy i są bryzgoszczelne i stosunkowo odporne na upadek. 2. Smartphone jako licznik z nawigacją Czujniki. Przyjęły się dwa standardy. Albo ANT+ albo Bluetooth Low Power. Smartphone musi obsługiwać jeden albo oba. Jest z tym problem. Nie wszystkie to robią. Jazda wyłącznie na podstawie danych GPS dla żadnego bardzie zaawansowanego kolarza się nie nadaje. Czas pracy baterii. 8-10 godzin ciągłej pracy jest problemem. Musi być pojemna bateria. Bryzgoszczelność i odporność na upadek. W grę wchodzą tylko wzmocnione smartphone'y takie jak opisywania Xperia, które muszą mieć stosunkowo małe rozmiary i masę. Im mniejsza masa tym większa odporność na upadek. Urządzenie musi przeżyć upadek z metra przy prędkości 60km/h, tak jak Garmin Widoczność w pełnym słońcu W większości smarthone'ów ekran jest słabo widoczny. Aplikacja Aplikacja z nawigacją głosową, pokazująca dane dotyczące jazdy chyba nie istnieje. Najlepszy byłby chyba telefon z dedykowana wersją systemu Android z której wyrzucono by połowę jądra. Standardwoy Android mam wrażenie że słabo się nadaje. Uchwyt rowerowy Musi mieć porządny uchwyt, najlepiej mocowany do mostka żeby nie wypadł. Cena Cena musie mieć ręce i nogi. Skoro za 800 zł mogę kupić Samsung Galaxy XCover 3 to zubożony telefon z odpowiednimi funkcjami nie powinien kosztować więcej niż 500 zł. No i dochodzimy do tego że nie bardzo jest takie telefon który spełnia te wymogi więc jak na razie pozostanę przy Garmin Edge 705 jako liczniku (tudzież ostatnio przecenianymi modelami 500) a jak trzeba znaleźć drogę to albo wyjmę analogową mapę z kieszeni albo Samsunga Xcover 3 i odpalę nawigację.
-
Wadą Sigm jest kiepskie mocowanie. Mój kolega zgubił już dwa liczniki Sigma Targa. Jeden wyskoczył mu na przejeździe kolejowym i został rozjechany przez nadjeżdżający samochód, drugi wypadł jak rower oparty o barierkę się przewrócił i spadł w przepaść w Alpach. Z drugiej strony koleżanka jeździ z Sigmą 20 tys km rocznie i jeszcze go nie straciła ale jeździ tylko po asfalcie. Myślę że na asfalt jest ok ale do MTB to z pewnością bym nie polecał. Zwrócił bym uwagę, oprócz funkcji które we wszystkich tańszych licznikach są podobne, na pewne mocowanie. Miałem na przykład przez 20 lat Cateye Astrale katowany niemiłosiernie. Brał udział w wielu wypadkach ale nigdy nie wypadł. Jeszcze mój syn z niego korzystał i nie udało mu się go zgubić. Inne porządne firmy które od lat robią liczniki to Ciclomaster, VDO, Vetta.
-
Ja miałem wcześniej dwie pary butów Shimano kupionych w ramach oszczędności. Nie pamiętam nazw modeli, było to parę lat temu. I jedne i drugie były bardzo ciężkie i podczas jazdy przesuwał się język w bucie i były niewygodne. IMHO do dobrych butów warto parę złotych dołożyć. Większość moich kolegów którzy jeżdżą kilka dobrych lat albo jeździ w Specialized albo w Sidi. Nie znam obecnych cen Sidi ale jakiś czas temu były bardzo drogie. Specialized natomiast, podstawowy model w którym jeżdżę i w MTB i na szosie Specialized Sport, można kupić za cenę w pobliżu 250 zł, jak dobrze poszukać. Model z tego roku kosztuje 379 zł, starsze taniej. Mam dwie pary i jestem bardzo zadowolony.
-
W Europę rowerem do 2000 złotych
jajacek odpowiedział(a) na krogulczas temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Rower, np taki: http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=5800527788&reco_id=5071d072-8d59-11e5-932f-fa163eefc979&ars_rule_id=201 Sakwy: Generalnie są zawsze dwie szkoły: polskie Crosso albo niemiecki Ortlieb. Jest też rzadziej spotykana ale podobna niezła i niedroga trzecia szkoła, czeskie Sport Arsenal. Ja mam Ortlieby, kolega ma Crosso. Zaletą Ortliebów jest mocowanie które umożliwia ustawienie sakwy w odpowiedniej pozycji w stosunku do bagażnika i ewentualną regulację tak żeby nie uderzać o nie piętami. Sakwy Crosso mają, że tak powiem (mam nadzieję że nie obrażę użytkowników Crosso), chamskie mocowanie na metalowe haki. Nie ma żadnych regulacji, albo ci pasuje do bagażnika albo kup bagażnik ich produkcji do którego oczywiście pasuje. Jest to wadą i zaletą. Mocowanie Ortlieba jest z twardego plastiku i może się sporadycznie, urwać lub uszkodzić. Ale jakoś nie słyszałem wsród moich znajomych by się urwało jeżdżąc po Europie. Haki Crosso mogą się co najwyżej wyrobić, raczej się nie urwą. No i haki telepią o bagażnik na wybojach i rysują pręty bagażnika, mocowanie Ortlieba nie. Natomiast zaletą sakw Cross jest że są tańsze i są pojemniejsze (niektóre modele). Mają 30 litrów a Ortlieby 20. I jedna i druga firma ma też wiele dodatkowych akcesoriów i akcesoria Crosso są znacznie tańsze. Ortlieb się bardzo ceni ale jest to mercedes wśród sakw i z moich doświadczeń what you pay is what you get w tym wypadku. Tu jest dobry artykuł o sakwach: http://kolemsietoczy.pl/jakie-sakwy-rowerowe-torba-na-kierownice-kupic-porownanie-wodoodporne-modele/ Tu jest blog, który subskrybuję, jednego obieżyświata który wie wszystko o wyjazdach z sakwami: http://bicycletouringpro.com/blog/ W kwestii planowania podróży i innych szczegółów dotyczących wyjazdu zdecydowanie polecam forum http://www.podrozerowerowe.info/. Jest tam trzech gości którzy zjedli na podróżach zęby i wiedzą o nich wszystko: aard, wilk i transatlantyk. Są jednak trochę specyficzni czym nie należy się zrażać. -
W Europę rowerem do 2000 złotych
jajacek odpowiedział(a) na krogulczas temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Ambitny plan. Jakieś 5-6 tys km czyli jakieś 2,5-3 miesiące jazdy? Nigdy na jednym wyjeździe nie przejechałem więcej niż 1000 km nie mówiąc już o długotrwałym jeżdżeniu z sakwami i namiotem. Niemal każdy rower da radę. Czytałem parę książek ludzi którzy przejechali pół świata i czasami aż trudno uwierzyć na jakich struclach tego dokonali. Z moich obserwacji wynika że najczęściej w takich podróżach sprawdza się rower wyprawowy tupu trekking/cross z widelcem sztywnym lub amortyzowanym. Ważne mieć dobre siodełko i dobre opony z wkładką antyprzebiciową. Hamulce tarczowe mogą sprawiać problemy i być trudne do naprawy w podróży. Ja bym chyba raczej się zdecydował na v-breaki i wytrzymałe koła z dużą ilością szprych. Światło musisz mieć z dynama bo nie będziesz w szczerym polu ładował ani kupował co chwile baterii. Gdzieś tu w którymś wątku podawałem link do Allegro do niemieckiego trekkinga z Decathlonu. Wygląda na dobry wybór pod twoje potrzeby. -
Focus Black Forest 29er 3.0 lub 4.0
jajacek odpowiedział(a) na GeloLBN temat w Jaki rower kupić do X złotych?
A ciekaw jestem tez waszej opinii na temat tego jak ma sie komfort i predkosc w stosunku do szerokosci opon i cisnienia. Najszersze na jakich dotychczas jezdzilem to 2.0 cala. Kiedys nie wiedzialem ze mozna je pompowac nizej niz to co podaje producent wiec nigdy nie wbijalem mniej niz jakies 50 PSI. Komfort byl oczywiscie kiepski przy takim cisnieniu. Od jakiegos czasu jezdze na 25 PSI i komfort znaczaco wzrosl ale spadla predkosc i mam klopot nadazyc za kolegami na takim cisnieniu. Jaka szerokosc opony i cisnienie jest waszym zdaniem optymalne do jazdy po lesie gdzie spotkamy korzenie, powalone drzewka, okazjonalne piachy i zjazdy i podjazdy? -
Focus Black Forest 29er 3.0 lub 4.0
jajacek odpowiedział(a) na GeloLBN temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Caly czas sie zastanawiam jakiego typu rower MTB kupic. Czy sa wam wiadome jakies inne firmy oprocz Specialized ktore umozliwiaja odplatne testy rowerow? Ja sie umowilem w moim zaprzyjaznionym sklepie Specialized ze wezme na testy 2-3 rowery. Mysle ze trzeba sie jednak przejechac na kilku roznych po terenie w ktorym sie najczesciej jezdzi zanim sie cos kupi. Dzis przejechalem sie z dzieckiem po trasie na ktorej rozgrywane sa corocznie wyscigi XC na trekkingu na oponach 29x2.0 z amorem ze skokiem 63mm i caly cza go dobijalem na kazdej wiekszej rozpadlinie. Na korzeniach w lesie taki amor tez sie do niczego nie nadaje. Nie ma komfortu. A jest to wysoki model Suntoura do trekkingow z tlumieniem olejowym. To juz lepszy do takich zastosowan jest moj podly amor Suntoura w moim MTB, najprostszy model ze sprezyna ale ze skokiem 80mm. Nie wykluczam kupienia 29-era bo moze trafie jakis ktorego geometria bedzie mi odpowiadac. Na razie chce przetestowac jednego fulla, Epica, i dwa hardtaile: Rockhoppera i Crave. Gosc ze sklepu, w srednim wieku, odrobine mlodszy ode mnie mowi ze jak jezdzi off-roadem to tylko full w rodzaju Epica daje komfort. Ma do dyspozycji wyscigowe maszyny hardtailowe ale preferuje fulla ze wzgledu na komfort. Moze sprzedam 2 rowery, trekkinga i MTB i kupie jeden ale porzadny, np fulla. Albo moze sie przymierze do takiego Krossa jak tu opisywany. A jak sadzicie jaki skok widelca jest juz odpowiedni do komfortowej jazdy po korzeniach i trasach XC? -
Bylem dzis u chlopakow w zaprzyjaznionym sklepie Speca w ktorym serwisuje moje rowery. Namawiaja zeby sie nie bawic w upgrade tylko sprzedac ten rower i kupic inny. Chyba pojde tym tropem. 29er przy moich 175 wzrostu chyba jednak nie dla mnie. Pozycze od nich jakiego 27,5 na test. Musze miec nizej kierownice niz w tym 29 ktory mam bo unosi mi sie przednie kolo przy sztywnych, krotkich podjazdach pod gore w lesie i mam za wysoko srodek ciezkosci przez co jest problem ze zwrotnoscia. No i aerodynamika cierpi a nie ma juz mozliwosci obnizenia kierownicy w tym modelu. A w ktorych amorach sie orientujesz i ktore mozesz polecic do komfortowej jazdy po lasach?
-
Focus Black Forest 29er 3.0 lub 4.0
jajacek odpowiedział(a) na GeloLBN temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Podeslij prosze na PW gdzie mozna kupic tego Krossa za tak dobra cene. To jest za pol darmo. Jak bys chcial kupic dowolna chinska karbonowa rame to musisz liczyc ze po imporcie z Chin, cle i VAT bedzie cie kosztowala ok. 2500 zl. Mi dzis w sklepie Speca doradzono zebym puscil swojego kiepskiego MTB i kupil cos innego. Wiec musze sie chyba udac na poszukiwania. Ten Kross w zwiazku z tym tez mnie interesuje. A nie ma takiego w wersji 27,5? Bo jednak stwierdzam po dzisiejszej jezdzie po puszczy po blotach, kozeniach i waskich drozkach ze 29 jest dla mnie za malo zwrotny do jazdy w lesie. Ja mam podobne zastosowania jak Ty. Jezdze ponad 98% po szosie. MTB na razie z rzadka do lasu. Ale poniewaz moj syn zaczal trenowac w sekcji kolarskiej to spodziewam sie ze bede duzo wiecej jezdzil MTB niz dotychczas razem z nimi lub jego grupa. Jakis mega wypas nie jest mi potrzebny ale chcialbym rower lekki i zwrotny i w ktorym biegi dobrze wchodza pod duzym obciazeniem pod gore. W nizszych grupach Shimano jest z tym lipa. OFF TOPIC Czy ty jako lublinianin masz obcykane Roztocze? Pare osob mi mowilo ze sa to fajne tereny na rower. Czego sie tam mozna spodziewac i gdzie najlepiej zalozyc baze do wypadow? -
Mam ten sam problem w Firefox i IE. Jakieś pokręcone kodowanie.
-
Budżet to najchętniej do 500 zł. Widziałem wyprzedażowy Rockshox 30 Gold TK Solo Air i Rockshox TK32 za 900 zł ale to wydaje się być za drogo do takiego roweru. Mam w trekkingu widelec Suntoura z tłumieniem olejowym i blokadą z manetki ale ma mały skok, chyba 63mm i słabo wybiera nierówności terenu. Zależy mi na czymś co po prostu poprawi komfort i ugnie się po wjechaniu w dziurę i żeby nie ważył tonę. Od tej Activii to nawet coś już kupowałem. Poszukam tego gościa. A masz Tomek na myśli jakąś konkretną linię? Bo tam jest mnóstwo. Na stronie Suntoura wybierając koło 29 i zastosowanie XC wyjechało mi dużo widelców z linii XCM, XCT, XCR, Axon, Epicon. Ciężko się rozeznać. I czy może być tłumienie olejowe czy raczej szukać tylko powietrzny?
-
Łukasz, ja bym powiedział, że podstawową kwestią jest do czego rower ma służyć. Dlatego byłbym przeciwko takim kategorycznym stwierdzeniom że nie ma sensu wymieniać bo to zależy od wielu czynników. Budżetu, potrzeb, ceny zakupu itd. Oczywiście idealnie byłoby kupić rower który ma ramę odpowiednią do naszych potrzeb i wzrostu, optymalne dla nas przełożenia i groupset, optymalne opony i koła. A wszystko za jak najmniejsze pieniądze. Problem w tym że zwykle są to założenia niemożliwe do wypełnienia. Sam jestem przykładem że potrzeby się zmieniają. Jakiś czas temu jeździłem przede wszystkim na trekkingu. Teraz jeżdżę przede wszystkim na szosie. Dwa lata temu rower MTB był mi potrzebny do kilku przejażdżek rocznie z dzieckiem po lesie. Teraz okazuje się że mój syn preferuje jazdę po lesie od jazdy po szosie i będę z nim pewnie więcej jeździł off-roadem więc chodzi mi po głowie upgrade mojego MTB lub zakup innego. Na jednym z tegorocznych wyjazdów stwierdziłem że na swoim trekkingu nie wybiorę się już raczej na żaden wyjazd szosowy. Przede wszystkim dlatego że jest za ciężki do jazdy po górach. Chyba żebym miał jechać po szosie lub okazjonalnym off-roadzie z sakwami. Tu kolega przedstawił budżet 1700 zł więc zakładam że możemy spróbować mu doradzić "jak najwięcej roweru za 1700 zł". Ten Romet jest całkiem niezły. Alivio to już całkiem sensowna grupa osprzętu. Ma blokadę widelca z manetki i o klasę wyższy amortyzator niż w tym drugim rowerze. Firmowe obręcze Alex Rims, dobre opony Schwalbe i porządne piasty Deore. Całkiem niezła waga 13 kg. Mój stary Bulls obecnie na zimę na oponach 29x2.0 z koszyczkami, pompką i nóżką waży 14.5 kg. Hamulce Promax to chyba badziew i przy najbliższej okazji wypadałoby je wymienić na Alivio. Można na nich pojeździć i poczekać do przeglądu albo jak przestaną prawidłowo działać. Natomiast ten Btwin z Decathlonu też ma swoje zalety jako rower miejski/wyprawowy. W komplecie ma błotniki, bagażnik, oświetlenie, dynamo w pieście, zintegrowaną blokadę tylnego koła, osłonę łańcucha, regulowany mostek, ergonomiczne gripy. Same te elementy to kilkaset złotych. Pytanie tylko czy koledze jest to potrzebne. Natomiast amorek w tym Decathlonowym jest z pewnością gorszy. To jest model który kosztował 550 Euro: http://www.decathlon.de/fahrrad-28-trekkingrad-hoprider-700-herren-id_8307668.html
-
Żaden. Wołałbym np ten rower z niemieckiego Decathlonu: http://allegro.pl/niemiecki-rower-28-germany-alu-schimano-deore-i5780080118.html W Polskim Decathlonie też go sprzedają ale 300 zł drożej. Do budżetu masz wtedy jeszcze 400 zł za które możesz zrobić upgrade osprzętu i w zależności od potrzeb kupić lepsza grupę lub lepszy amortyzator. A jaką wielkość ramy potrzebujesz i jakie ma być przeznaczenie roweru? Tak patrzę że chyba czas wystawić na allegro mojego Bullsa 19" który jest dużo lepszy niż większość tych które chodzą po 2000. Ma porządnego amora Suntoura z blokadą skoku, XT z tyłu, Deore 3x9 z przodu, korba Deore, hamulce v-break Alivio. Fotka tu: http://www.bikestats.pl/rowery/Trekking-Bulls-Comp-485_1458_430.html
-
Focus Black Forest 29er 3.0 lub 4.0
jajacek odpowiedział(a) na GeloLBN temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Piękna maszyna. Do moich zastosowań byłby idealny jeśli chodzi o przełożenia. Natomiast czytałem trochę opinii na zagranicznych forach i niestety różnice między karbonem i alu nie są jednoznaczne. Ja na szosie przesiadłem się z alu na karbon i do alu już nie wrócę, przede wszystkim ze względu na komfort. Natomiast czytałem np. test dwóch Speców MTB o niemal identycznych parametrach ale ramach jeden alu, drugi karbon i fachowcy jeżdżący w wyścigach na mtb nie widzieli równicy w komforcie ani sztywności. Jedyna różnica była w wadze no i oczywiście duża różnica w cenie. Ja dlatego do moich amatorskich zastosowań chyba wolałbym lekką ramę alu. -
Czy ktoś znający się na MTB może doradzić jakiś niezły ale budżetowy widelec do jazdy rekreacyjnej po lasach i hopeczkach? Żadnych skoków i wariacji, żadnych dzikich downhillów. Taki który wymaga mało serwisowania i koniecznie musi posiadać zdalną blokadę z manetki. Zastanawiam się czy nie założyć do swojego kiepskiego MTB (takiego: http://specialized.com/mt/en/bikes/archive/2014/hardrock/hardrock-29#specs)jakiegoś sensownego widelca żeby mieć na czym wygodnie pojeździć czasem po Kampinosie. Teraz już chyba olejowych prawie nie ma? Pewnie wszystko powietrzne? Czy taki upgrade ma sens czy może lepiej ten rower puścić i kupić cały rower o trochę lepszych parametrach? Przy 175 wzrostu i ramie 17,5 nie czuję się na nim komfortowo. Wolałbym mieć niżej kierownicę, nie jestem przyzwyczajony do tak wysokiej pozycji a już wywaliłem wszystkie podkładki i zmieniłem kierownicę. Wolałbym też ramę ze sztycą podsiodłową o średnicy 27,2 żeby móc w razie czego przełożyć siodełko z innych rowerów, a wszystkie moje rowery oprócz tego mają standard 27,2. Jak jest teraz standard sztycy w nowych rowerach MTB? W tym jest 30.9. Ta rama obsługuje i v-ki i tarcze. Hamulce nie mają dla mnie znaczenia. W błocie i deszczu nie jeżdżę, chyba że mnie złapie po drodze. Jakbym miał możliwość to pewnie bym założył tarczowe mechaniczne.
-
Focus Black Forest 29er 3.0 lub 4.0
jajacek odpowiedział(a) na GeloLBN temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Bardzo mało się interesuję MTB ale Focusy zarówno MTB jak i przede wszystkim szosowe i przełajowe bardzo mi się podobają. No i na plus że jest to europejska marka więc kupując odrobinę popierasz swoje. Szkoda że mój ulubiony Spec nie jest europejski. Ale widzę też że nasz rodzimy Kross się bardzo wyrobił i ma ładne ramy. -
Maciek, ja długo szukałem i niczego lepszego nie znalazłem. Rozważałem wyłącznie lampki w budżecie do ok. 200-250 zł (a najlepiej do 150) bo dać za światła do roweru więcej to moim zdaniem przesada, nie mówiąc o tym że jak ci ktoś je gwizdnie to jak kosztowały sporo to będzie to bolesne. A przecież zsiadając z roweru nie będziesz co chwila demontował świateł. Tak czy siaK mniej niż jakieś 500-700 lumenów jest do d. bo nie nadaje się do oświetlenia drogi przed tobą chyba że masz młody, sokoli wzok. Moim zdaniem są dwie szkoły: 1. Lampka z wbudowanym akumulatorem, ładowanym przez USB. Wadą jest że musisz za każdym razem zdemontować żeby ładować albo przynosisz do roweru u podłączasz power bank. Druga wada to że wbudowany akumulator żeby miał jakąś sensowną pojemność musi mieć duże rozmiary więc de facto cała lampka staje się latarką. Mi to nie odpowiada dlatego wolę wariant 2. Jedyna mała i zgrabna USB jaką znalazłem nazywa się Know Blinder Road 3 ale ma bardzo małą moc, 300 lumenów i kosztuje ok. 250 zł i ma mocowanie do d. które się szybko rozpada o czym wszyscy łącznie ze sprzedawcami i producentem doskonale wiedzą. 2. Chińczyk z diodą Cree z zewnętrznym akumulatorem. Samą lampkę z diodą masz zamontowaną na stałe. U mnie gumką i opaską zaciskową (plastikowym zipem). Banalnie prosty i skuteczny montaż i małe rozmiary. ładnie sie komponuje pod kierownicą dzieki czemu masz normalny elegancki kokpit a nie jakieś latarki na kierownicy. Akumulator który dają w komplecie jest w brezentowanym opakowaniu z rzepem dzieki czemu można go przypiąć rzepem do ramy. Inny wariant, jak u mnie, w torebce na batony energetyczne z przodu ramy. Po skończonej jeździe wyjmuję akumulator, niosę do domu i podłączam pod ładowarkę którą dają w komplecie. Nie wiem jaka jest siła w lumenach na jednej diodzie (podają jakieś duże liczby, czasem 900 czasem 1800) ale ja widzę w nocy bardzo źle a tu świeci mi na jakieś 50m do przodu co jest absolutnie wystarczające nawet dla takiego ślepego jak ja. Lamkpa występuje w kilku wersjach z jedną, dwiema i trzema diodami Cree. Różnica w cenie jest nieznaczna. Zamierzam kupić podobną dla syna, może w innym wariancie. Jak kupię inną to dam znać jak testy. Jak na razie nic lepszego w podobnej cenie raczej nie znajdziesz.
-
Moüe warto spróbowaà z tym smarem. Ja smarujà standardowym Nigrinem i jest ok. W kwestii mechaników to moja opinia jest taka üe najlepsi sà ci którzy pracujà od ok. 5-10 lat w sklepie z rowerami z wyüszej póÃki i sà w wieku 30-40 lat. DziÃki temu mieli do czynienia z nowymi technologiami hamulców, groupsetów, supportów, tubeless, wewnÃtrznego prowadzenia linkek, itd. Nie sà wypaleni praca i i krÃca ich nowe modele i nowe technologie. Niestety paru moich kolegów, goÃci w wieku ok. 50-60 lat zatrzymaÃo sià ma poziomie technologii sprzed 10 lat podczas kiedy w ostatnich paru latach dokonaÃa sià rewolucja i nie wszyscy sà z nià na bieüÃco. Cos tu sie dzieje dziwnego z kodowaniem liter...
-
To jest zwykły chińczyk z diodą Cree który jest do kupienia w każdym kraju lub przez ebay prosto z Chin. Pisałem o niej w tym czy innym wątku bo sam mam taką samą i też polecam. Kosztuje 99 zł na Allegro.
-
Mam parę sztuk na zbyciu które miałem wystawić na Allegro, ale wątpię czy 42. Sprawdzę. Jeśli dobrze pamiętam to mam dwie Dedy, chyba jedna 43 i jakieś Specialized ze 2 sztuki.
-
Jaki rower kupić - typy rowerów
jajacek odpowiedział(a) na lukasz.przechodzen temat w Nowe wpisy na blogu i filmy na YouTube
Sorry, nie wczytałem się, zwracam honor :) -
Jaki rower kupić - typy rowerów
jajacek odpowiedział(a) na lukasz.przechodzen temat w Nowe wpisy na blogu i filmy na YouTube
Łukasz, Sugeruję abyś rozszerzył opis rowerów szosowych. Oprócz trzech które wymieniłeś czyli typowej szosówki, czasówki i roweru toroweggo są jeszcze dwa typy szosówek których sprzedaż znacząco przekracza ostatnio wszystkie pozostałe. Są to Road Endurance Bike, nie wiem jakie jest dobre nasze tłumaczenie, może rower szosowy do jazdy wytrzymałościowej zapoczątkowane przez specjalne rowery przygotowywane do jazdy po brukach które następnie stały się bardzo popularną grupą dla nieścigających się amatorów. Chyba najbardziej charakterystycznym jest Specialied Roubaix od którego się to wszystko chyba zaczęło. Oraz Gravel Bike czyli rower szosowy będący połączeniem Endurance Bike i przełaja. Z widelcem umożiwiającym założenie szerokich opon jak w przełaju ale z mniej agresywną geometrią niż przełajówka i praktycznie obowiązkowymi hamulcami tarczowymi. Do jazdy po utwardzonym off-roadzie, drogach pożarowych, leśnych ścieżkach i szutrach oraz po szosie. Charakterystyczny przedstawiciel i prekursor trendu to Specialied Diverge. Większość ludzi kupując pierwszą szosówkę nawet nie ma pojęcia że takie rowery istnieją a są one najlepszym wyborem dla większości nieścigających się w wyścigach amatorów. Jest jeszcze trzecia, chociaż mało popularna grupa szoswych rowerów wyprawowych z bagażnikami i błotnikami na których można jeździć z sakwami jak i podróżować z lekkim bagażem, czli tzw. travel light credit card touring. Charakterystyczny przedstawiciel to Specialized Awol, rower reklamowany i przygotowany specjalnie na wyścig długodystansowy Transcontinental Race z Londynu do Istambułu. Kurcze, czasem się czuję jakbym pracował u Speca w marketingu, może musze złożyć podanie o pracę :) -
Pierwszy rower szosowy - kolarzówka na ramie Villiger
jajacek odpowiedział(a) na PavelSz temat w Jaki rower kupić do X złotych?
Firma nic nie mówi co nie znaczy że jest zła. W aluminium większość ram jest na podobnym poziomie. Natomiast Shimano 105 to grupa którą produkują od pewnie ponad 15 lat. Jedna drugiej nie równa. Ilo biegowy to jest napęd? Zwrócił bym uwagę czy sztyca podsiodłowa jest w standardowym rozmiarze 27,2 żeby, gdybyś chciał ją wymienić, nie było z tym problemu, no i żeby stery były typu ahead a nie jakieś prehistoryczne. Napęd zwykle w takich rowerach jest do wymiany więc zapewne będziesz musiał wymienić kasetę i łańcuch. Przemyślał bym ten zakup dokładnie. Sprawdź czy obręcze nie są totalnie zjechane. -
Mój kolega, który prowadzi od ponad 20 lat sklep i serwis rowerowy poleca konserwować rower na zimę, sprayem na bazie wosku. Konkretnie wyposażył mnie w taki jak na tym obrazku: http://olx.pl/oferta/s13-nigrin-smar-ceramiczny-wosk-konserwujacy-idealny-zestaw-CID767-ID73MrB.html Sam trzyma parę rowerów na balkonie przez zimę i twierdzi że po popsikaniu ich tym preparatem, wyciąga na wiosnę, przeciera do sucha i nic mu nie rdzewieje. W tym roku spróbuję jako że sam trzymam niestety również na balkonie. W poprzednich latach odkręcałem na zimę siodełka i i zdejmowałem opony które trzymałem w ciepłym żeby nie sparciały. Natomiast rower z odkręconymi kołami trzymałem w torbie brezentowej do przewozu rowerów. Akurat mam firmy Zator z bardzo grubego materiału. Torba nie spleśniała i się nie rozpadła a bywało że śniegu na nią sypnęło. Ta strategia sprawdziła się w moim wypadku oprócz paru śrubek które pordzewiały. W tym roku popsikam jeszcze woskiem. Widziałem też fajne, niedrogie torby do rowerów u chińczyków na ebayu. Zastanawiałem się czy nie kupić do wszystkich rowerów. Wychodziło chyba poniżej 100 zł za torbę. Jak znajdę link to podeślę.
