Skocz do zawartości

Rot

Użytkownicy
  • Postów

    261
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rot

  1. XC100. Przerzutka wydaje się działać dobrze, choć ramię od sprzęgła mam już urwane, a po małym wypadku oprócz nosa ucierpiała też sama manetka - wykrzywiła się dźwignia redukcji i mogę teraz tylko 1 bieg na raz zrzucić. Zajmę się tym oczywiście w najbliższym czasie.
  2. Stery, piasty i przerzutka raczej by nie były zsynchronizowane z pozycją korby... ale sztyca jak najbardziej w sumie - i tak muszę podnieść ciut, więc zdejmę, wyczyszczę i wsadzę ponownie.
  3. Po ostatnich opisanych przeze mnie perypetiach z odpadającą korbą ogarnąłem aluminiową śrubę dociskową (kompresyjną?), przy okazji wleciał nowy support Token NInja bo pan serwisant zauważył że stary jest już rozwalony. Miałem nadzieję, bo pasowało na logikę, że te upierdliwe cykanie w czasie pedałowania już zniknie dzięki temu. No niestety, nie za bardzo. Okej, wyczyściłem rower, rozmontowałem i wyczyściłem siodełko, złożyłem z powrotem zmieniając ciut pozycję, bo i tak gniotło. Zmieniłem klocki hamulcowe i łańcuch. Nadal cyka. Siodełko za to wygodniej, może wciąż gniecie, ale już bez dyskomfortu, hamulce zachowują się dziwnie z kolei - klamki nagle bardzo twarde i chyba jednak nie trzeba nic odpowietrzać, ale jest wrażenie mniejszej siły hamowania - właśnie przez tę twardość klamek wyczuwalną od samego początku, po prostu ma się wrażenie że zaciska się do oporu od samego początku. Nie wiem na ile ma sens to co opisuję, ale tak to mniej więcej wygląda. Najbardziej z tego wszystkiego drażni mnie to cykanie, sprawa się ciągnie od niemal nowości roweru, myślałem że to właśnie przez rozwalone łożysko w supporcie, no ale jednak ewidentnie nie. Z roweru na dobrą sprawę od początku została własciwie tylko rama z widelcem, mostkiem, kierownicą i kołami, zdążyłem już wymienić od nowości wszystko pozostałe - hamulce, opony, korbę, kasetę, pedały, teraz support - i autentycznie nie mam bladego pojęcia co może powodować te dźwięki już, szczególnie że są zsynchronizowane z obrotami korby - kiedy lewa połowa jest mniej więcej na pozycji godziny 8 na zegarze. A tak to ogółem po serwisie i konserwacji czuć, że rower sprawia wrażenie bardziej zwartego jakby, w sensie mniej rozklekotany gruz, a bardziej rajdowa maszyna. Na pewno wiecie o co mi chodzi.
  4. OMG, czyli sprawa się zagęszcza i potencjalne koszta rosną. Dobra, najpierw kupię łańcuch i te plastiki zabezpieczające na wszelki wypadek, na dniach będę oglądał
  5. Jeszcze nie kupiłem nic, nie bardzo miałem czas cokolwiek z tym zrobić. Gwinty raczej nie są urwane - śruby dokręcają się normalnie, chyba że coś mi umyka / nie rozumiem. Support i tak chcę wymienić przez to cykanie, które się losowo pojawia - pomyślałem żeby zrobić to przy wymianie łańcucha, ale kompletnie nie wiem jaki wybrać - wkręcany czy pressfit Ogółem wygląda na to, że to będzie cały dzień dłubania z tym XD Szczególnie, że chyba nie będę miał specjalnego narzędzia żeby tę zaślepkę wkręcić. Alternatywnie mogę w sumie oddać to też do serwisu, tylko to będą koszta no i parę dni bez środka transportu.
  6. OK, znowu się zaczęło zsuwać wczoraj - nakrętka jest o tyle, że został z niej kapsel sam - ten plastikowy gwint się kolmpletnie urwał i został gdziś w korbie chyba. Ten plastikowy płaskownik z bolcem jest, ale w jakim stanie jest ten bolec to nie mam pojęcia, ale zakładam, że bolca już nie ma, inaczej by się nie zsuwało chyba. W momencie kiedy korba zaczęła się przesuwać, to całość zrobiła się luźna w supporcie. Zastanawia mnie jakim cudem w przeciągu dwóch lat, z nową korbą, dzieje się dokładnie to samo co z wadliwą / wybrakowaną na początku. Muszę się zastanowić teraz, czy próbować ogarnąć to co mam i kupić po prostu te nowe zabezpieczenia i mieć nadzieję że wystarczy, czy zwyczajnie zbierać na nową całość wliczając support. Niestety w Decathlonie nie widzę zabezpieczeń ani lepszych supportów, a miałbym punkty MyBenefit do wykorzystania na to gdyby jednak się tam znalazły.
  7. Nie wiem czy można mówić o tym że miękko - jak masz za mało ciśnienia w nim, to dobija do końca szybciej niż powinien.
  8. Będzie pracował w pełnym zakresie, jeśli jest ustawiony na wagę mniejszą niż twoja. Mój (Manitou) nawet po zablokowaniu ma jeszcze odrobinę ruchu w sobie. Ale też praktycznie w ogóle go nie blokuję, nie ma właściwie po co.
  9. Wszystkie części są droższe wliczając łańcuch. Rozmiar ramy na papierze nie jest miarodajny
  10. Nie, nie zgubiła się, ale nie przyglądałem się w jakim jest stanie - wydaje mi się, że w ogóle ta część z gwintem się urwała, ale będę musiał sprawdzić
  11. chyyyyba tak - tzn widzę że w mocowaniu korby jest taki plastikowy płaskownik, ale wydaje mi się że brakuje w nim bolca takiego po środku - zaznaczam, wydaje mi się. chyba nie, oceniając na oko samo ramię jest ok Już zamontowałem właśnie tak jak opisujesz, nie wiem co prawda czy moment odpowiedni, ale od tego czasu nie widzę żeby cokolwiek się przesuwało jakby miało odpaść. mam ten który dorzucili do roweru, ale nie jest idealny zdaje się - w rezultacie bardziej dokręcam na wyczucie. Faktycznie może warto jakiś kupić 500 za całość? To chyba nawet bez tragedii
  12. No właśnie raczej w drugą stronę się zastanawiam, 30t za wolna Jak to wygląda w Hollowtech? No właśnie mam Shimano Deore teraz, na Hollowtech II chyba Yep, rowerem jeżdzą praktycznie codziennie do pracy czy gdziekolwiek muszę się dostać
  13. Hamulce akurat relatywnie tanio i łatwo można wymienić samemu na coś sensownego. Fakt, że ta Sensa ma raczej wąskie te koła, IMO to taki MTB z domieszką gravela, taki mieszaniec trochę lol. Ale jak autor nie będzie skakał po lesie to w pełni powinno mu to wystarczyć dopóki nie stwierdzi, że upaćkanie się błotem to super zabawa, wtedy wystarczy wymienić koła zamiast kupować cały nowy rower.
  14. Dokładnie, wydaje się być zsynchronizowane z obrotami korby, słychać je jak wkładam jakąkolwiek siłę w pedałowanie.
  15. Na Centrumrowerowe widzę za jakieś 350... biorąc pod uwagę że w Decu Deore jest po 320, to chyba nie najgorzej. Wiem, że już pytałem o to cykanie w czasie pedałowania, ale chyba nie udało się jeszcze rozwiązać problemu - jakiś pomysł co to może być?
  16. Nie, mam Deore, jak mi wymieniali na gwarancji to też dali 32T bo 30T nie mieli na stanie.
  17. XC100. Za pierwszym razem niedługo po tym jak kupiłem (1.5 roku temu chyba), właśnie dlatego że ktoś nie dał jakiejś części. Za drugim razem może tydzień temu, jak jechałem względnie spokojnie z siłowni po dniu nóg. Skręciłem to w domu z powrotem i nie widzę żeby coś się ruszało, ale jakoś straciłem zaufanie do tego roweru - pomijając że cykanie w czasie pedałowania znowu wróciło i doprowadza mnie do szaleństwa.
  18. Jak często się zdarza że odpada wam lewa część korby? Pierwszy raz u mnie to było spowodowane tym, że ktoś nie dodał jakiegoś plastikowego elementu który ma to trzymać w kupie, wymienili mi całą korbę na gwarancji, ale parę dni temu sytuacja się powtórzyła.
  19. Tak jakby. Dla kontekstu - jak się rozpędzałem z lekkiej górki do 35-40, to hamulce ledwo były w stanie odrobinę mnie spowalniać przy mojej wadze 84kg. Nie do końca ograniczonym - ten EXPL z x10 jest po prostu rowerem budżetowym, kasety x11 czy x12 są sporo droższe. Też akurat EXPL nie jest rowerem do ścigania się, jest bardziej koniem roboczym do zwiedzania traili, ale też nie polegałbym na nim do trudniejszych tras. Nawet jeśli by złamało, to co z tego? W najgorszym wypadku kupisz taką samą. One zdaje się pod gripami mają nawet podziałkę, żebyś mógł sobie przyciąć równo, a jak zrobi to dla ciebie sam serwis Decathlon to w ogóle nie powinno być problemu. Nie bez powodu - w końcu to ma być stabilny ścieżkowiec. Sam też raz czy dwa zachaczyłem o żywopłot albo siatkę dopóki nie nabrałem ciut więcej świadomości xd Przywykniesz. Jak sam pisałeś, nie wybierasz się w żaden trudniejszy teren. Osobiście byłem świadkiem jak jakiś ziomek grawelem lepiej latał po lesie niż ja kiedykolwiek miałem odwagę na moim XC. Szeroka guma, niższe ciśnienie niż na beton, ugięte kolana i będzie dobrze. Nadrobisz też wyższymi prędkościami na szutrach i płaskim. Nie znam, nie wypowiem się - ale piasty są bez boost, a sam opis jest dość podejrzany - w opisie masz podany napęd SRAM Eagle, w specyfikacji Deore i teraz zgaduj co to tak naprawdę jest. Ale rowery Accent kojarzę jako raczej średnią markę lekko ujmując. Ktoś z większym doświadczeniem musiałby się wypowiedzieć. Ta Sensa wygląda dość sensownie - znajomy sobie kupił EVO PRO, ciut wyższa półka, główna różnica to amortyzator, hamulce i korba 34/36 vs 32. Obie wersje wyglądają na nieźle wyposażone, w EVO SLE masz wciąż przerzutki XT, kasetę Deore - szkoda że nie sprecyzowaną, w XC100 też miałem Deore i wymieniłem na SLX jak zajechałem, zakres przełożeń taki sam, ale lepiej rozłożone moim zdaniem, bardziej efektywna w okolicach 20-25km/h, nie marnuje rozstawu na niskich przełożeniach, gdzie serio w Deore nie było dla mnie większej różnicy między 1 a 2 biegiem. Dla mnie zaleta, ale dla kogoś innego może być na odwrót. Tylko ta Sensa to chyba trochę inne zwierzę niż EXPL - mniejszy skok amortyzatora i bardziej szybka jazda, niż skakanie po korzeniach. Ze wszystkich wymienionych tu brałbym Sensa.
  20. No nie za bardzo. W moim XC100 działały bardzo słabo, zapowietrzyły się koszmarnie, w końcu samodzielnie wymieniłem na MT-6100. Zdaje się chińczyk, ale z tego co czytałem ludzie nie narzekają na niego za bardzo. Fakt. Sama rozpiętość przełożeń będzie adekwatna do tego co znajdziesz w 11, z tym że większe przeskoki między nimi. Może być problematyczny np. na lekkich i szybkich podjazdach, ale przy jeździe pod wiatr, ogółem w sytuacjach kiedy jedziesz za szybko na jeden bieg ale za wolno na drugi - więc albo młynek, albo ciśnięcie mocniej na pedały. jeśli chodzi o wymianę na x11 albo x12, to bez sensu to robić dla konkretnego roweru w tej cenie. Tu nie wystarcza sama wymiana kasety, ale też chyba bębenka, przerzutki i nametki, nie licząc łańcucha. Tę Sensę widziałem, sam poleciłem ją znajomemu. Wydaje się spełniać twoje potrzeby, jedyne co to opony na jakich przychodzi to raczej przecinaki, ale do zwykłej jazdy powinny się nadać. Może gravel?
  21. No nie, przez 2h to nie lol, ale chwilami, jak zechcę przyspieszyć, to parę minut tak pociągnę. Ogółem spoko, u nas w Krakowie jest gdzie jeździć szosą czy gravelem, co prawda sam mam na razie tylko MTBka, ale dopóki się nie zacząłem spotykać z moją lubą to w lecie po pracy robiłem sobie taką pętelkę circa 50km, zaczynając od Młynówki Królewskiej (ścieżka rowerowa) przez kawałek w parku z taką przyjemną ścieżką szutrową, potem Rudawą wzdłuż Wisły aż do Nowej Huty, może nawet zahaczając o Zalew Nowohucki, potem Łąki Nowohuckie, drogą rowerową na północny zachód, Stella Sawickiego w dół z powrotem na południe, zachód do centrum i do domu. Gdzieś tak z połowa tego to ciągła jazda wzdłuż Wisły DDR-em, w rzadkie dni jak nie wiało to za bulwarami wiślanymi właśnie dało się te 30+ utrzymywać przez dłuższą chwilę. Ale z tego co opisujesz to faktycznie, chyba lepiej poświęcić obiektywną prędkość na asfalcie na rzecz nieco mniejszej, ale bardziej ekscytującej prędkości w lesie. Trening wydolnościowy i tak z tego wyjdzie, a bezpieczniej. BTW, u nas nie licząc Wolskiego jest taki niby specjalnie dla rowerów zrobiony sztucznie single track "Pinus Line". Wyszło tego to, że jak ostatnim razem tam byłem, to masę g.. dzieciaków szlajała się tam, łaziła po drzewach i stała na środku zakrętów. Albo stała centralnie na hopce. Bez sensu.
  22. No to brzmi właśnie jakbyś szukał gravela jednak.
  23. Czytając ten wątek mam lekkie wrażenie że szukamy złego typu roweru. @MrFlex z tego co napisałeś, wynika: 1. chcesz trening wydolnościowy - to znaczy bardziej w stronę kardio, jak rozumiem? 2. pytanie czy bardziej zależy ci na uczuciu prędkości, czy prędkości jako takiej 3. wychodzi na to, że nie masz zamiaru ani potrzeby pchać się w żadne wymagające tereny. W związku z tym: a) jeśli trzymamy się bardziej poczucia, że jedziemy szybko, to Vmax schodzi na plan dalszy. W takim wypadku każdy sensowny hardtail, nawet na 1x, da radę. Dla przykładu - z moją kiepską kondycją na moim RR XC100 najszybciej na (względnie) płaskim jechałem 52+ km/h. Trwało to dosłownie parę chwil, na korbie miałem młynek już, ale wiatr we włosach i wrażenie, że oto wspiąłem się na wyżyny możliwych prędkości tego roweru było super. Z moją kondycją utrzymywanie 30-35km/h na płaskim bez wiatru na asfalcie jest jak najbardziej możliwe, a to na korbie 32T i kasecie 11. Obecnie mam ciut lepszą kasetę SLX, również 11 biegów, ale zestopniowane sensowniej niż fabryczna. Do tego szybsze opony i lepsze hamulce i jestem zadowolony. Kolega zaś kupił sobie Sensa Merano Evo, na papierze trochę szybsza w napędzie i sporo węższe opony. Ale ja jeżdżę po Krakowie, gdzie oprócz dojazdów do pracy / na siłownię / mojej rekreacyjnej pętli 50km po asfalcie wybieram się też czasem do Lasu Wolskiego na łatwiejsze single tracki. b) z twojego opisu terenów nie wynika nic, co by wskazywało że potrzebujesz MTB. Z krawężnika zeszkoczysz też gravelem. Gravel będzie obiektywnie szybszy w każdych warunkach, nie licząc latania po lesie i w błocie, a czytając wątek nie wspomniałeś chyba, że w takich warunkach jeździsz. Do asfaltu i parku, lżejsze leśne ścieżki w zupełności będzie ci wystarczył, prędkości na tym osiągniesz całkiem niezłe. Zresztą, kiedyś się natknąłem w Wolskim na ziomka który gravelem latał po lesie lepiej niż ja na MTB.
  24. Też prawda, wciąż nawet z tym widzę duże powiązania z silnikami samochodowymi - długość skoku cylindra vs jego szerokość (czyli kubatura), pojemność, takie tam.
  25. Moc to tak na prawdę po prostu moment obrotowy pomnożony przez obroty na minutę (a to wszystko podzielone przez jakąś stałą zależnie od tego jakich jednostek używamy). Żeby było więcej mocy możesz dać albo większy moment obrotowy (czyli mocniej naciskać, albo mieć dłuższe ramiona korby) albo zwiększyć obroty. Nihil novi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...