Docieranie hamulców tarczowych w rowerze

Hamulce tarczowe stają się coraz popularniejsze w rowerach. A poszukiwanie roweru górskiego lub crossowego w cenie powyżej 2000 złotych, z hamulcami V-brake, może okazać się ciężkim wyzwaniem. Niestety, hamulce tarczowe kryją swoje tajemnice, a ich trochę bardziej skomplikowana budowa, niż hamulców szczękowych sprawia, że pojawia się sporo dodatkowych pytań. Jednym z nich jest kwestia docierania nowych hamulców. Czy po zakupie nowego roweru lub nowego zestawu hamulców (ewentualnie wymianie tarczy lub klocków) – należy jakoś specjalnie zadbać o nowy nabytek, czy jeździć i się nie przejmować? Co ciekawe – na internetowych forach można znaleźć sporo sprzecznych informacji. Niektórzy piszą, że niektóre hamulce potrafią się docierać kilka miesięcy. Inni dają rady typu „jedź od razu w góry i postaw kilka razy rower dęba”.

Docieranie tarczówek w rowerze

fot. hyper7pro

Oczywiście czas w jakim uzyskamy najlepszą siłę hamowania, zależy od jakości użytych klocków, tarcz, zacisków. To normalna sprawa, że optymalna siła hamowania, zostanie osiągnięta dopiero po jakimś czasie. Na dobry początek, jednak lepiej nie hamować „na maksa”, ale dać hamulcom trochę czasu na dotarcie się. Ostre hamowanie na początek, może skończyć się uszkodzeniem klocków, co może prowadzić do ich późniejszego piszczenia przy hamowaniu. Oczywiście przyczyn piszczenia hamulców tarczowych może być więcej, ale tą kwestią zajmę się przy następnej okazji.

Aby optymalnie dotrzeć klocki do tarcz, najlepiej rozpędzić się około dziesięć razy do prędkości 20 km/h i wyhamować do prędkości 5 km/h. Hamując oczywiście płynnie i niezbyt ostro. Następnie znów dziesięć razy rozpędź się do prędkości około 25-30 km/h i z wyczuciem wyhamuj do prędkości 5 km/h. Ten sposób jest zalecany przez Lennarda Zinna i daje dużą szansę na dobre dotarcie hamulców.

Docieranie hamulców Shimano

Podczas docierania hamulców, warto również pamiętać, że nie działają one jeszcze z pełną mocą. Dlatego dobrze jest nie wjeżdżać od razu na najbardziej stromą górę w okolicy. Z czasem siła hamowania poprawi się, a dobrze dotarte hamulce odwdzięczą Ci się dobrą pracą.

 
  • putek

    Czy to trochę nie przesada? Rozumiem docierać specjalnie klocki, bo naszą pierwszą przejażdżką będzie ambitna, górska trasa. Ale tak w 99,9% przypadków tak nie będzie i klocki dotrą się szybko same, tak samo jak w samochodzie.

  • Nawet Shimano w instrukcji do hamulców ostrzega, że pełną moc hamowania osiągnie się dopiero po jakimś czasie. A można założyć, że im gorszej jakości komponenty, tym dłużej może to trwać.

    A to czy ktoś będzie docierał hamulce, czy nie – to już jego wybór. Najważniejsze by nie hamować na maksa, jeśli hamulce są nowe.

  • putek

    To oczywiste, że na początku klocki nie osiągają swojej pełnej skuteczności. To też może być argument dla zwolenników specjalnego docierania, że przy sytuacji awaryjnej przy nowych klockach mają już dostępną pełną moc hamowania :)

  • csm-101

    Jestem laikiem jeżeli chodzi o rowery. Lubię po prostu wsiąść na rower i zrobić kilkadziesiąt kilometrów, dlatego też jestem zwolennikiem najprostszych hamulców v – break. Robią co mają robić, montaż jest banalnie prosty, a że czasem popiszczą na wodzie… ;+)

  • Xau

    @CSM-101
    Skąd wy wszyscy bierzecie to „v-break”? Te hamulce nazywają się v-BRAKE.
    Nie rozumiem, dlaczego tak dużo osób zastępuje zwyczajne angielskie hamulce [brake] przerwą [break]. Ludzie zamiast sobie ułatwiać, to w jakiś magiczny sposób wyewoluowali sobie słowo, które nawet nie ma nic wspólnego z hamowaniem. Przecież najprostszym tokiem myślenia nasuwa się użycie słowa „brake” w stosunku do rodzaju hamulców.

    Mało tego, nawet na allegro wiele sklepów sportowych popełnia ten błąd.

    • Ja

      No taki jestes cwany panie Miodek a nie rozumiesz skąd ten błąd? Nikt tu niczego nie wyewoluowal. Poprostu słowa break i brake wymawia się tak samo, więc jeśli ktoś nie zna dobrze angielskiego może taki błąd łatwo popełnić bo poprostu nie widzi różnicy.

      • Tak, ale jeżeli czegoś się nie wie, warto po prostu zajrzeć do słownika, choćby internetowego. A dość masowy błąd wziął się z prostej przyczyny, ktoś się pomylił, a potem inni skopiowali od niego. I tak się ten wirus rozprzestrzenił.

        Tak czy owak, ja ten błąd widywałem nawet na stronach polskich producentów rowerów. A to już prawdziwa wtopa.

  • @Xau – co Ci tak ciśnienie skacze. Ludzie robią różne błędy – warto wtedy edukować, ale bez zbędnej napinki :)

    Masz rację, kiepsko ten błąd wygląda (nie tylko na Allegro), w opisach sprzedawców internetowych. Ale bierze się to po prostu z kopiowania, jeden od drugiego. Jeszcze zabawniejsze są rowery sprzedawane przez „profesjonalne sklepy”, gdzie opis roweru sprowadza się do wymienienia marki przerzutek i opon, pomijając resztę części.

  • Xau

    A bo coś we mnie pękło. Żebyś jeszcze nie napisał na początku posta, to ludzie nawet nie potrafią przepisać. Przecież na to się nie da patrzeć, bo ten błąd jest praktycznie wszędzie, a jak to widzę to dostaję konwulsji ;o

  • Xau

    W ogóle to coś się wysypało z diakrytykami na blogu, bo komicznie wyglądają – jak wyciągnięte z innego fonta.

  • Używam czcionek od Google i ostatnio coś się u nich psuje. Mam nadzieję, że samo się naprawi ;)

  • csm-101

    XAU dzięki za dobitne, dosadne i jakże wyraziste wytknięcie błędu ;+). Teraz na pewno zapamiętam poprawną formę.

  • ukaszu

    Łukaszu,

    99,9% ludzi nie wie, że to samo robi się w samochodach po zamontowaniu nowych tarcz i klocków.
    Z prędkości 80 km/h powoli i równomiernie wyhamowujesz do praktycznie prędkości zerowej. Taką czynność należy powtórzyć ok. 10 razy, aby tarcze z klockami „dotarły się” do siebie oraz „ułożyły”.

    Jeżeli od razu energicznie zahamujesz, możesz doprowadzić do zniszczenia tarczy, jeśli później przy hamowaniu będziesz czuł drgania na kierownicy, załatwiłeś tarcze. Zastanawiam się czy jednak jest to faktycznie odczuwalne w rowerze przy amatorskim użytkowaniu? Szczerze wątpię.

  • Przy delikatnym obchodzeniu się z hamulcami, ryzyka ich zniszczenia nie ma. Chociaż samo Shimano pisze, że pełna wydajność zostanie osiągnięta z czasem. Więc dotrzeć hamulce zawsze można.

    Ale… jest olbrzymia grupa osób, które powiedzą: A co tam, nowy rower, trzeba sprawdzić jak hamuje. Dam mu w palnik, a potem postawię dęba.

    No i potem często jest płacz, że hamulce piszczą albo, że się tarcza pokrzywiła. A im tańsze hamulce, tym łatwiej o taki skutek.

  • Tadeus

    Niektóre nowe klocki do V-brake też sporo zyskują na wstępnym docieraniu.

  • Mociumpel

    Samochód zanim zostanie wstawiony na linie produkcyjną jako gotowiec dla mas, przechodzi zazwyczaj lata testów w różnych warunkach i konfiguracjach wielu elementów składowych – ma to na celu sprawdzenie jak się auto zachowuje jako całość i wyeliminowanie elementów, których wady ujawnią się podczas testowych jazd.

    Nie słyszałem aby poza nielicznymi wyjątkami poddawano tak drobiazgowym badaniom rowery. Są „produkowane” (może raczej wyrabiane w krótkich seriach) ramy dla zawodowców z materiałów różnych (głównie karbon), których testy to setki godzin na zmęczenie – po sprawdzeniu takie COS wędruje do manufaktury i pracuje na wynik.

    Inne części – pewnie też i wśród nich hamulce tarczowe – są testowane, ale z racji braku ujawniania przez producentów dokładnych szczegółów co i jak, to pozostaje „wieść gminna”, ucho i wyczucie własne czy hamulec dobry czy nie.

    Myślę, że powinno się docierać każdy element roweru (w tym także kolarza – już sama idealna pozycja na rowerze, w zależności od stylu jazdy to temat rzeka) – zazwyczaj wystarcza kilkanaście godzin intensywnej jazdy i ustawień na nowym rowerku, aby wyeliminować większość piszczących i niewygodnych elementów.

    Sam z własnego doświadczenia wiem, że po zmianie pozycji z pionowej na leżącą, konieczne stało się kompletne wywrócenie sposobu myślenia o tzw. optymalizacji siebie pod rower i roweru pode mnie.

    Hamulce były jedna ze składowych – zanim przestały piszczeć (V-brake Alivio na „lepszych” miękkich gumkach hamulcowych), to kilka razy musiałem je poprawiać, a i sama obręcz po starciu warstwy lakieru wierzchniego, ostatecznie uciszyła na dobre, także w deszczu, wszelkie piski.

    Tarczówki to trochę wyższa technika rodem z motoprzemysłu, więc należy im się więcej uwagi na dopasowanie mechanizmu jako całości – trochę poświęcić – niestety, nikt nie powie jak docierać poprawnie TEN model tarcz, które mamy bo każdy „wie lepiej”, bo jeździ inaczej niż wszyscy (znaczy prawidłowo).

    Tak więc patrząc na to co robią z samochodami czy motocyklami – docierać, docierać – choćby parę godzin dla wygody i samopoczucia własnego.

  • Jan Piątkiewicz

    Najgorsze jest to, iż wiele osób boi się hamulców hydraulicznych, żyjąc w poczuciu iż jest to jakaś niebywale skomplikowana konstrukcja. W efekcie wybierają np tarczówki mechaniczne, które z wyjątkiem Avidów właśnie sprawiają mnóstwo kłopotów eksploatacyjnych. Fakty i mity o tarczówkach – http://www.dobrerowery.pl/blog/pogromcy-mitow-hamulce-hydrauliczne , warto przestać myśleć stereotypami.

  • @Jan – działa to też w drugą stronę. Bardzo wiele osób chce mieć „tarczówki” w rowerze za 400 złotych. I producenci im to dają. A czym się to kończy, to chyba wszyscy dobrze wiemy :)

  • Ja przy moim Giancie mam jakieś seryjne tarcze Tektro HDC300. Są beznadziejne, cały czas się rozregulowują, ocierają bez powodu i przeszkadzają w jeździe, nie wspomnę o gorszych warunkach pogodowych, po których równie dobrze mogłoby ich nie być. Niestety moja rama nie ma możliwości zmiany na v-brake. Szukam zatem jakiś lepszych tarcz. Czy na przykład takie Shimano to dobry wybór?

    http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4528424068&ref=last-visited
    czy może Avid
    http://allegro.pl/avid-elixir-1-przod-tyl-tarcze-160mm-bialy-i4528774208.html

  • Bierz śmiało Shimano. Tylko pamiętaj o dokupieniu porządnych tarcz, też na poziomie minimum SLX.

  • AAZ

    Czemu klocki nie mogą być sprzedawane jako dotarte?

    • Bo dociera się je do konkretnych tarcz. To po pierwsze. Po drugie, takie fabryczne docieranie generowałoby zupełnie niepotrzebne koszty.

  • Zdzisław55

    Potrzebuję pomocy technicznej: W poprzednim rowerze miałem hamulce v-BRAKE więc bez problemu można było wyregulować by podczas hamowania przednim nie przelecieć nad kierownicą i zaliczyć glebę. Miałem okazję doświadczyć gdy z podporządkowanej wyjechał samochód. Teraz mam hydrauliczne hamulce tarczowe Hayes Dyno Sport, czy można wyregulować by nie hamowały doprowadzając do blokady koła z przodu.

    • Nie znam za bardzo tych hamulców. Z tego co widzę klamki nie mają możliwości regulacji, nie wiem jak jest w zaciskach.

      Ale generalnie każdy poprawnie działający hamulec tarczowy ma możliwość zablokowania koła. Jeżeli nie byłoby takiej możliwości, to byłaby galareta a nie hamulec.

      Trzeba po prostu nauczyć się hamować, nie robić tego „na maksa”, po prostu bardziej płynnie i z wyczuciem.

      • zdzisław55

        Czy jesteśmy w stanie kontrolować nacisk hamulca w chwili zagrożenia? Jak mogłem się przekonać, to nie.

        • W chwili zagrożenia faktycznie nie bardzo. Wiem, że do hamulców V-brake była możliwość dokupienia specjalnego „ogranicznika”, który działał troszkę jak ABS.

          Ale w przypadku tarczówek niestety ja nie kojarzę nic takiego. Może będziesz miał możliwość regulacji odległości klocków od tarczy. Tutaj przyznam się szczerze, że nie jestem zbyt biegły w temacie, ponieważ nie znam tarczówek aż tak dobrze. Poza tym konstrukcje zacisków potrafią się od siebie różnić.

  • Kaktus

    Hej!
    Mam pytanie… o hamulce
    Jedne z tańszych hydraulicznych Shimano – BR-M395, nic specjalnego, ale przez dłuuugi czas hamowały jak żyleta (nawet pod moją monstrualną wagą jak na rowerzystę – od jakiegoś czasu przymierzam się, żeby napisać solidny komentarz w temacie o rowerach dla ludzi… xxl :))
    W każdym razie.. jakiś czas temu hamować przestały. może nie zupełnie, ale siła hamowania pogorszyła się naprawdę porządnie.

    klocki nie wydają się za mocno starte, więc stwierdziłem, że wyczyszczę i będzie jak dawniej. NIestety, nic bardziej mylnego. jest zdecydowanie gorzej. czyściłem kuchennym odtłuszczeczem i szczoteczką do zębów, następnie psiknąłem specjalnym środkiem do czyszczenia hamulców samochodowych (właściwie to nic specjalnego w nim nie ma – ot, rozpuszczalnik pod sporym ciśnieniem.) tarcze też oczywiście odtłuściłem.
    ..po zabiegu czyszczenia rower zamiast stawać w miejscu delikatnie hamuje, jak przy źle ustawionych v-brekach. Do tego stopnia żle, że po wciśnięciu hamulca (niezależnie czy przód czy tył) mogę dalej pedałować, co prawda jest to mordęga, nawet gorsza niż moje zeszłoroczne karkonosze, ale… da się.

    Co robić?

    Dorzucam zdjecie klockó przed i po czyszczeniu

    • Hmmm… tak naprawdę przyczyna może tkwić albo w klockach, albo w tarczy albo ewentualnie w zapowietrzeniu układu hamulcowego. Jeżeli czujesz, że klamki hamulcowe są „miękkie”, zapadają się – to znaczy, że trzeba by było odpowietrzyć układ hamulcowy.

      Jeżeli to nie to, to może klocki lub tarcza się czymś zatłuściły, co nie chce teraz zejść. Jeszcze tarczę doczyścisz, ale czasami z klocków ciężko usunąć coś co je zachlapało. Ponoć pomaga wygrzewanie w piekarniku, ale nie mam doświadczenia w tym temacie.

      Ja bym stawiał na klocki, że będzie trzeba je wymienić, ale tak naprawdę na odległość ciężko mi coś więcej powiedzieć.

      • Kaktus

        dzięki za odpowiedź.
        Już od jakiegoś czasu kiełkuje we mnie myśl, że należałoby odpowietrzyć układ, bo coś jest nie tak. Jednak … jakoś się nie składało, a hamulce działały zadowalająco. Dopiero wczoraj działać przestały właściwie zupełnie.
        Troszkę przeraził mnie efekt czyszczenia – zupełnie odwrotny do zamierzonego. dlatego tu napisałem.
        W każdym razie olej mineralny i nowe klocki już zamówione. a tarcze, na których widać ślady zużycia, ale nie aż takie, żeby podejrzewać że to ich wina poprostu zdejmę i wrzucę do rozpuszczalnika :)
        Dzięki!

        • occ

          U siebie odtłuszczałem środkiem do czyszczenia hamulców, a po wyparowaniu przetarłem papierem ściernym. Do tarcz użyłem papieru drobnoziarnistego (1000, 1500). Jeden wypad w góry i po ok 15 km hamulce wróciły do pełnej sprawności.

  • Ariel

    Mam krótkie pytanko do znawców tematu hamulców tarczowych.
    Mam nowy rower Kross Level b2 2015 z hamulcami Tektro Disc HDC-300 tarcza 160mm, zrobiłem nim ledwo 20km, bo pogoda nie sprzyja, ale do rzeczy…
    Nigdy wcześniej nie jeździłem rowerem na hamulcach tarczowych, a tym bardziej nowym i nie wiem czy moje coś źle działają, czy to tylko kwestia ich dotarcia, a mianowicie kiedy hamuję z ciut większą siłą to czuję takie jak by chrupanie klocków na tarczy, można powiedzieć, że czuję każde nacięcie na tarczy. Czy to będzie kwestia dotarcia klocków czy mogły się jakoś źle ułożyć i nie równo przylegają do tarczy podczas hamowania?
    Dzięki z góry za wszelkie sugestie i podpowiedzi.

    • Najlepiej będzie jeżeli oprzesz gdzieś rower i poprosisz kogoś o wciskanie klamki hamulca. Ty w tym czasie zerknij na zacisk hamulca i popatrz czy klocki równo dociskają się do tarczy. Zobacz też czy tarcze są dobrze dokręcone.

      Poza tym właśnie pomyślałbym o dotarciu hamulców. Lekko, z wyczuciem, nie na maksa i może to będzie przyczyna.

      • Ariel

        Dzięki za wskazówki!
        Rzeczywiście coś jest nie tak z zaciskaniem się klocków na tarczy, a mianowicie robią to nie równo i podczas zaciskania wyginają minimalnie tarczę. Próbowałem je regulować, ale nie udało mi się osiągnąć stu procentowej satysfakcji, jak jest dużo lepiej to z kolei ocierają klocki o tarczę, jak nie ma ocierania to wyginają mocniej tarczę, na razie odpuściłem :) Jest trochę lepiej, bo teraz żeby zaczęły chrupać trzeba cisnąć klamkę na maxa i to jest już na granicy całkowitego zblokowania koła.
        Jutro zabiorę się za to jeszcze raz na świeżo, tym razem posprawdzam wszystko po kolei, chcę też wyciągnąć klocki żeby sprawdzić je, czy czasem od tego chrupania nie zostały jakoś uszkodzone.
        Pozdrawiam!

        • ?????

          Przy wyginajacej sie tarczy sprawa jest prosta – w skrocie: poluzowac zacisk, zacisnac klamka hamulec, dokrecic zacisk, sprawdzic efekt, wykonac ewentualne korekty, voila! Warto przed regulacja sprawdzic poprawnosc zamocowania/ustawienia kola. Chrupanie, szuranie, skrobanie i temu podobne, to norma w nowych tarczowkach, w ktorych klocki ledwo rozpoczely swoj zywot. Po wymianie zuzytych klockow na nowe efekt chwilowo powroci, jednak na krocej i z mniejsza intensywnoscia ze wzgledu na wypolerowane juz tarcze.
          Wiem, wiem, minal niespelna rok, ale to najlepszy blog rowerowy i ciagle ktos tu zaglada, wiec moze jeszcze komus innemu zdazy sie przydac. ?

  • artur

    Kupiłem w supermarkecie (wiem, proszę, nie bijcie) rower górski z hamulcami tarczowymi. Od dziecka na rowerze nie jeździłem i się nie znam na tym. Pytanie: czy klocki hamulcowe powinny ocierać o tarczę tak, że podczas normalnej jazdy słychać szuranie lub piszczenie? Wydaje mi się, że nie. Wygląda to tak, że podczas kręcenia się koła tarcza przesuwa się minimalnie, raz w stronę jednego klocka, raz w stronę drugiego i przez to szura/piszczy. Rower kupiony dwa dni temu. Nadaje się to do reklamacji? Sprzedawca stwierdził, że to się dotrze, ale szczerze to do mnie nie trafia, przecież tak klocki chyba szybko się zniszczą i hamowanie będzie potem kiepskie, dobrze myślę?

    Przerzutki też były źle ustawione, przeskakiwały z 5 od razu na 7 i na odwrót, nieco poczytałem i sam ustawiłem, ale to inny temat.

    • artur

      Dobra, udało mi się wyregulować przedni hamulec tarczowy, jest tam śruba do przesuwania go w lewo/prawo. Widać, że tarcza się przesuwa na boki, ale nie ociera o klocki i nie wydaje już żadnych dźwięków.

      Niestety nie udało mi się wyregulować tylnego hamulca. Albo tarcza jest za bardzo wygięta albo przestrzeń pomiędzy klockami za mała, ale nie można jej regulować. Chyba, że przez lekkie nadpiłowanie klocka? To pewnie zniszczyłoby hamulec? Tarczy też nie mam jak wyprostować, chociaż może to nie tarcza jest krzywa, lecz koło minimalnie źle zamontowane (tarcza powinna być równolegle do koła)? Jakieś podpowiedzi co mogę zrobić, prócz próby oddania roweru do sklepu do regulacji/wymiany hamulca/tarczy?

      • A co to za rower? Jakie hamulce?

        • artur

          Rower z typu jaki odradzałeś w którymś z wpisów. Szkoda, że nie trafiłem na tego bloga przed kupnem. Chodzi o: http://www.mediaexpert.pl/mtb/rower-best-full-5500-ultra-19-czarno-czerwono-bialy-2015-,id-313927#tab_description Hamulce Lanxi Yake Disc ZDC 160 mm, tarczowe, mechaniczne. Z tego co widzę jest to jakaś chińska firma po której ciężko znaleźć jakikolwiek ślad w sieci. Muszę chyba rozebrać tylne koło, położyć tarczę na czymś płaskim i zobaczyć czy tarcza jest w porządku, niestety długo pracuję, a w ten weekend nie miałem też na to czasu. :|

          • Nie musisz rozbierać tylnego koła, żeby dostać się do tarczy. Wystarczy, że je zdejmiesz i tarcza będzie na widoku :)

            Masz na ramie pivoty (bolce) do montażu hamulców V-brake? Mój kolega miał kiedyś podobny rower i bardzo szybko wymienił hamulce właśnie na szczękowe.

  • Piotr Krysiak

    Witam !
    Już pan pewnie mnie nie kojarzy ale to ja zadałem to pytanie i myślę, że dzięki temu powstał ten post. I chciałem wrócić do tej sytuacji :)
    Hamulce już dotarte, ale po 10 miesiącach znowu pojawił się problem i przedni hamulec skrzypi przy lekkim poruszaniu rowerem.
    Są to hamulce hydrauliczne Shimano (chyba ten najtańszy model)

    • Jeżeli skrzypi, to klocki/klocek muszą ocierać o tarczę. Zobacz czy któryś klocek nie przysunął się za bardzo do tarczy. A może tarcza się skrzywiła?

      • Piotr Krysiak

        Nie znam się za bardzo obczaję troszkę i powiem stryjkowi :)
        Dzięki za odpowiedz.
        Dam znać jak naprawię ;)

  • Tomaszu

    Jak jest z kompatybilnością tarcz ?
    Mam aktualnie formula c1 ale jest lekko zgięta i przyciera mi po klockach, chciałbym jak się nie uda wyprostować dokupić nową tarczę – czy szerokość tarcz jest stała ?

    • Tarcze hamulcowe mają podobną grubość, ok. 2 mm. Nie powinno być problemów z żadną markową tarczą.

  • Kamil Picher

    Zaczęły mi PiszczeC i to bardzo głośno przedni hamulec tarczowy i tak trochę tylny..

    • Współczuję. Sprawdź stan klocków hamulcowych, może je przeczyść przy okazji. No i zobacz czy tarcza hamulcowa jest prosta i czysta.

  • Kamil Picher

    Rower mam rok czasu i przejechanie 3000 -3500 km..