Płatki kukurydziane – czy są zdrowe? Warto sprawdzić skład

Według reklam telewizyjnych to jedne z najbardziej popularnych i zdrowych produktów śniadaniowych. Firma produkująca znane płatki ma się dobrze, więc coś z tą popularnością jest. Ja czasami dokładam je do mojej mieszanki musli. Czy każde płatki są jednakowo zdrowe i można jej jeść bez oporu?

Z czego produkowane są płatki kukurydziane?

Płatki z nasion kukurydzy zostały wynalezione w pod koniec XIX wieku przez Willa Kellogg’a. Powstały trochę z przypadku, gdy niedopilnowane ziarna pszenicy rozgotowały się na papkę. Okazało się, że po rozwałkowaniu i wysuszeniu powstały płatki. Celowa próba z ziarnami kukurydzy okazała się strzałem w dziesiątkę, a Kellogg dorobił się fortuny.

Dzisiaj płatki robi się z grysu kukurydzianego (łamane ziarno), mąki albo kaszki kukurydzianej. W niektórych fabrykach ziarno jest mielone na miejscu, niektórzy korzystają z gotowego półproduktu. Mąka mieszana jest z wodą i innymi dodatkami, a następnie gotowana, tworząc jednolitą masę. Uformowane płatki na koniec trafiają na krótko do pieców. Pozostaje już tylko pakowanie.

Produkcja jest nieskomplikowana; kluczowe jest to, z jakiej jakości kukurydzy korzysta producent i ile „dodatków” dosypie.

Gluten

Kukurydza jest zbożem bezglutenowym. Stan ten mogą popsuć dodatkowe składniki lub możliwość pojawienia się na taśmie produkcyjnej innych zbóż. Z tyłu na opakowaniu powinno się znaleźć ostrzeżenie, że płatki mogą zawierać śladowe ilości glutenu.

Bezglutenowe płatki kukurydziane nie są więc niczym nadzwyczajnym. Zadbano jedynie o „czystość” procesu produkcji. Na pewno brak glutenu nie zmieni ich smaku ;]

Wartości odżywcze

Mogą się one oczywiście różnić, zależnie od procesu produkcji. Uśrednione wartości na 100 gramów produktu:

– Tłuszcz – 0,4 g
– Cholesterol – 0
– Sód – 729 mg
– Potas – 168 mg
– Węglowodany – 84 g w tym cukry ok. 10 g i błonnik 3,3 g
– Białko – 8 g

– Żelazo – 29 mg
– Witamina B6 – 1,6 mg
– Wapń – 7 mg
– Magnez – 39 mg

– Wartość kaloryczna: ~350 kcal

Najpopularniejsze płatki – warto czytać skład

Najbardziej popularne na naszym rynku są płatki Nestle Corn Flakes. Oto co mają w składzie:

grys kukurydziany (98,6%), cukier, sól, glukoza, cukier brązowy, syrop cukru inwertowanego, melasa cukru trzcinowego,  regulator kwasowości (fosforany sodu), substancje wzbogacające: witaminy (niacyna, kwas pantotenowy, B2, B6, kwas foliowy)

Od razu nasuwa się jedno pytanie: na cholerę tu tyle odmian substancji słodzących? Nie dość, że zwykły cukier to jeszcze jakieś melasy. I własnie na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę. Po co ładować w siebie kolejne porcje cukru? W płatkach nie jest on zupełnie potrzebny, a sprzyja otyłości i innym chorobom. Lepiej jest dodać jakieś owoce czy dobre bakalie.

Prawda jest taka, że do cukru i słodkiego smaku bardzo łatwo jest się przyzwyczaić. Proponuję zrobić mały eksperyment. Przez dwa tygodnie nie jeść słodyczy oraz maksymalnie ograniczyć słodzone produkty. Gwarantuje, że po tym czasie większość batoników okaże się za słodka.

Najlepsze płatki kukurydziane

Zakładam, że dobre płatki nie powinny zawierać cukru lub mieć go w niewielkiej ilości. Kukurydza najlepiej jakby była z upraw ekologicznych. Wszystkie dodatki i konserwanty też są niemile widziane. Zawsze można sobie dołożyć naturalnych witamin w postaci owoców – lepiej się przysuwają niż te syntetyczne.

 

Zdrowe płatki kukurydziane

 

  • Bio Life – płatki kukurydziane: kukurydza ekologiczna 100%
  • Symbio – ekologiczna kaszka kukurydziana 99%, sól, ekologiczny ekstrakt słodowy z jęczmienia
  • BioPlanet – płatki kukurydziane 100% – certyfikowany produkt ekologiczny
  • Bionica – płatki kukurydziane 100% – z upraw ekologicznych

Zdrowsze odmiany płatków można znaleźć w dużych marketach oraz w sklepach ze zdrową żywnością. Przeciw takim płatkom przemawia jedynie cena – zwłaszcza jak dla kogoś to podstawowy składnik śniadania. Przykładowo płatki BioPlanet 300 gramów kosztują około 9-10 złotych; topowe płatki Nestle 250 gramów – około 3,60 zł.

Uwzględniając gramaturę: Nestle są ponad dwukrotnie tańsze od ich zdrowszych odpowiedników. Jeżeli ktoś nie ma problemu z budżetem, to i tak wybór jak dla mnie jest prosty.

Płatki a dieta

Produkty o dużej zawartości węglowodanów są relatywnie wysokokaloryczne. Nie ma więc potrzeby dokładania dodatkowych kalorii w postaci cukrów i słodzików. Dobre płatki można stosować w diecie, oczywiście w rozsądnych ilościach. Mają dodatkowo sporo błonnika i witamin; można uznać je za zdrową żywność.

 

Oczywiście znajdziecie też opracowania mówiące, że wszelkie płatki są złe, kukurydziane też. Głównie ze względu na modyfikowaną genetycznie kukurydzę. Nie dajmy się zwariować, ale w miarę możliwości czytajmy składy, bo może obok na półce leży dużo bardziej wartościowy produkt w podobnej cenie.

2 komentarze

  • d3x pisze:

    Na początek – nie jestem dietetykiem, ale chciałbym może trochę popolemizować po przeczytaniu artykułu. Jeśli się gdzieś mylę – popraw mnie.
    Jeśli chodzi o proces produkcji – jedynym momentem wartym uwagi jest fakt ich pieczenia (dokładniej – długości tego procesu, skrobia -> akrylamid). Co do reszty procesu – jest on chyba na tyle prosty i krótki, że nie ma co szukać dziury w całym (nawet nie wiedziałem, że to takie proste).

    Jeśli chodzi o jakość kukurydzy – no tutaj może mieć to znaczenie, ale czy tak w stu procentach – nie mam osobiście pewności i przekonania, że zwykła – przemysłowa kukurydza jest gorsza od tej z upraw ekologicznych. I żeby nie było – kibicuję mocno ekologicznemu podejściu do świata i środowiska, jednak dostrzegam duże pole do nadużyć, jak i zagrożeń np. z powodu braku stosowania pestycydów (jakkolwiek by to nie brzmiało strasznie).

    Jeśli chodzi o skład – masz rację – im mniej, tym lepiej. Cukier dodany powinien w ogóle zniknąć. Ale żeby było ciekawiej – zwykłe płatki z Biedronki mają go tylko 6g/100g produktu. Z tego co kojarzę to dawniej można było dostać płatki kukurydziane w jakiejś cukrowej polewie – bezsens. Ważne też jest tu skupienie się na tym, że z wartości odżywczych wynika, że jest sporo złożonych węglowodanów.

    Różnorodności cukru bym jakoś nie demonizował – koniec końców rozważamy go w produkcie jako całość (cel jest pewnie ekonomiczny). Różnić się może tylko szybkością wchłaniania. A i samo „dodawanie bakalii” to jest po prostu smaczniejsza forma podania cukru (ale to wciąż będzie cukier – w dodatku np. w rodzynkach będzie to fruktoza/glukoza).

    I na koniec „Nie ma więc potrzeby dokładania dodatkowych kalorii w postaci cukrów i słodzików.” – słodziki nie zwiększają raczej kaloryczności produktu (no, zależy czego się użyje, ale nawet jeśli „kalorycznego” słodzika to są to najczęściej pomijalne wagowo ilości).

    Ale dzięki Twojemu wpisowi o procesie produkcji – ogólnie zgadzam się, że nie jest to jedzenie którego należałoby unikać (zwłaszcza w obecnym świecie przecukrzonych i wysoko przetworzonych produktów). Moim faworytem jednak i tak będą płatki owsiane ze względu na ilość błonnika chociażby. Ale no nie można ich jeść też non stop, bo się nudzą. Chociaż można je ładować do wielu rzeczy.

    • Dzięki za tak obszerny komentarz.
      Masz rację, że słodzik nie zmienia za bardzo kaloryczności. Niemniej jednak, według mnie jest zbędny.
      Bakalie to też oczywiście cukier. Ale zawsze lepiej zjeść rodzynki niż zwykły biały cukier.
      Oczywiście wszystko jest dla ludzi i nie ma co przesadzać z całkowitą eliminacją niektórych produktów.
      Warto tylko czasami porównać dwa produkty stojące obok siebie.

      Co do produktów ekologicznych. Bardzo bym chciała, żeby rzeczywiście takie były :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.