Rowerowe ultramaratony w Polsce i na świecie – lista

Zacznijmy od definicji – czym jest kolarski ultramaraton? W przypadku biegania, sprawa jest prosta – trasa ultramaratonu musi być dłuższa niż maratonu (czyli 42,195 km). Natomiast w rowerowym świecie nie ma jednolitej definicji. Jeżeli chodzi o wyścigi szosowe, to np. w skład Pucharu Polski w ultramaratonach kolarskich, wchodzą imprezy o długości co najmniej 500 km. Organizowane są również brevety, czyli rajdy rowerowe, gdzie nie liczy się uzyskany czas, a jedynie fakt dojechania do celu, a trasy liczą od 200 km w górę. Są również ultramaratony MTB, gdzie zadanie często polega na przejechaniu jak największej liczby okrążeń w ciągu 24 godzin.

Imprezy tego typu polegają na włączeniu stopera na starcie i wyłączeniu na mecie. Nie ma etapów, a po drodze uczestnicy mogą robić przerwy w dowolnej chwili, także na sen. Zwykle na trasach ultramaratonów znajdują się punkty kontrolne, gdzie trzeba „przybić” pieczątkę. Dodatkowo na niektórych imprezach otrzymuje się nadajnik GPS, który oprócz kontroli poprawnego pokonania trasy, umożliwia śledzenie postępów na żywo przez internet. W innych wymagane jest rejestrowanie trasy na własnym urządzeniu (przy pomocy aplikacji w telefonie komórkowym lub innego akcesorium z GPS), ewentualnie zrobienie zdjęć z rowerem w charakterystycznych miejscach trasy. Na punktach kontrolnych często organizowane jest wyżywienie, możliwość skorzystania z toalety, prysznica, noclegu oraz dowiezienie przygotowanych wcześniej rzeczy na przebranie (to zwykle gdzieś w połowie trasy).

W większości maratonów/brevetów nie jest dozwolona zorganizowana pomoc z zewnątrz na trasie (chodzi głównie o jadący za nami samochód techniczny, nie dotyczy to sklepów spożywczych, hoteli czy serwisów rowerowych) lub jest to uzależnione od kategorii w której się startuje. Warto również wczytać się w regulamin, jak wygląda sprawa pomocy na punktach kontrolnych od osób spoza zawodów. Wyjątkiem są najdłuższe, najbardziej wyczerpujące maratony (np. Race Across America), gdzie samochód techniczny jest wymagany z uwagi na bezpieczeństwo uczestnika.

W Polsce znajdziemy sporo imprez tego typu. Wymienię wszystkie, jakie udało mi się znaleźć, ale jeżeli znacie inne – śmiało dajcie znać w komentarzu. Oczywiście zagranicznych nie pokażę wszystkich, tylko kilka – tych najbardziej znanych. Jeżeli startowałeś/startowałaś w tego typu imprezie – zachęcam do dzielenia się swoimi wrażeniami i poradami, dotyczącymi udziału w ultramaratonie/brevecie.

Zainteresowanych tematyką ultramaratonów, odsyłam do książki Grzegorza Rogóża, który w ciekawy sposób opisał podstawowe zagadnienia związane z tą tematyką. Zaznaczę tylko, że książka jest dla absolutnie początkujących i temat ultramaratonów jest tam jedynie zarysowany.

 

Ultramaratony szosowe

Bałtyk Bieszczady Tour

fot. materiały prasowe BB Tour

Bałtyk – Bieszczady Tour – maraton, który łączy dwie najdalej położone od siebie miejscowości w Polsce – Świnoujście i Ustrzyki Górne. Łącznie do przejechania jest 1008 kilometrów (jedzie się w kierunku Bieszczadów), a limit czasowy wynosi 72 godziny. Aby zakwalifikować się do imprezy, należy albo mieć na koncie ukończenie jednego z poprzednich BB Tourów, albo ukończyć jeden kilku innych maratonów, wymienionych przez organizatora. Aktualny rekord trasy wśród mężczyzn należy do grupy 6 kolarzy, którzy przyjechali na metę w czasie 35:19. W kategorii Solo najszybszy był jak dotąd Remigiusz Ornowski (35:50). Co ciekawe, wśród pań, najlepszy czas (41:20) został uzyskany w kategorii Solo, czyli Agata Wójcikiewicz musiała jechać oddalona o co najmniej 100 metrów od innych zawodników. W kategorii Open rekord trasy należy do Katarzyny Orłowskiej (43:08).

 

Maraton Rowerowy Dookoła Polski – najdłuższy maraton szosowy w Polsce, liczący 3130 kilometrów (limit na przejazd tej trasy to 10 dni). Trasa startuje i kończy się na Przylądku Rozewie i prowadzi możliwie blisko granic kraju (asfaltowymi drogami). W 2017 roku wystartowały 62 osoby (w tym 4 panie) w trzech kategoriach – Sport (można korzystać z pomocy samochodu technicznego, masażysty), Extreme (dopuszcza się zorganizowanie stałych punktów logistycznych) i Total Extreme (brak własnych punktów logistycznych, jedzie się solo, w razie awarii do serwisu rowerowego trzeba dotrzeć o własnych siłach). W edycji 2017 najlepszy czas miał Remek Siudziński (174:25), jadący w kategorii Sport, natomiast w niewiele dłuższym czasie (175:07) na metę dotarł Kosma Szafraniak, który startował w kategorii Total Extreme! Kolejna edycja imprezy odbędzie się w 2021 roku.

 

Puchar Polski w Ultramaratonach Kolarskich – jest to inicjatywa organizatorów pięciu polskich imprez długodystansowych. W jej skład wchodzą:

Tour De Pomorze (700 km)
Piękny Wschód (500 km – jest też dystans 250 km, ale niezaliczany do klasyfikacji Pucharu)
Piękny Zachód (501 km, 1001 km i 1901 km)
Pierścień Tysiąca Jezior (610 km)
Bałtyk – Bieszczady Tour (1008 km)

Jako że Tour De Pomorze i BB Tour odbywają się co dwa lata, w danym roku cykl Pucharu Polski liczy cztery imprezy. Imprezy te wchodzą w skład kalendarza Międzynarodowej Unii Ultramaratonów Kolarskich (UMCA).

 

Śląski Maraton Rowerowy Mszana

fot. materiały prasowe ŚMR

Śląski Maraton Rowerowy Mszana – organizatorzy tej imprezy trochę inaczej podeszli do tematu. Maksymalny limit czasowy jest dość krótki (24 godziny – dla tras od 500 km w górę), a do pokonania od jednego do siedmiu okrążeń 100. kilometrowej pętli. W 2017 roku najdłuższą, 700. kilometrową trasę, w limicie czasu pokonał jedynie Bogdan Adamczyk (23:56:21). Ta kategoria została ochrzczona mianem – BICIE REKORDU i to bardzo słuszna nazwa :)

 

Karpacki Hulaka – górski ultramaraton, w którym startuje się z Krakowa i do zaliczenia jest 8 punktów kontrolnych, zlokalizowanych w schroniskach górskich. Kolejność zaliczania poszczególnych punktów oraz samą trasę opracowuje się samodzielnie. Można jechać asfaltowymi trasami, można też skracać drogę bezdrożami.

 


Maraton Północ – Południe – trasa tego maratonu liczy niecałe 1000 kilometrów i prowadzi z Helu do Głodówki koło Zakopanego. Na trasie nie można korzystać z samochodu technicznego oraz przygotowanych przez siebie punktów noclegowo/żywieniowych. Choć w nazwie widnieje maraton, sami organizatorzy piszą, że jest to „impreza integracyjna forum podrozerowerowe.info, zorganizowana w formie rajdu turystycznego„. I choć nie ma tam określonej maksymalnej średniej prędkości, której nie można przekroczyć (jak na brevetach), to ten maraton ma turystycznego ducha. Świadczy o tym np. korekta czasu dwóch zawodników jadących w 2017 roku, którym zostało odjęte 1,5 i 2 godziny za pomoc innemu uczestnikowi, który miał wypadek.

 

Rowerowy Maraton Wisła 1200 – można też przejechać Polskę w drugą stronę – czyli z południa na północ. Z tym, że trasa tego maratonu (prawie 1200 km) prowadzi wzdłuż Wisły i to nie tylko asfaltowymi drogami. Start wyznaczono w schronisku pod Baranią Górą – tam swój początek ma Biała Wisełka, natomiast meta znajduje się w Gdańsku. Organizatorzy fajnie określili zasady uczestnictwa: „Pokonanie całej Trasy RMW1200 musi nastąpić bez wsparcia z zewnątrz. Znaczy to tyle, że jeśli chcesz jechać w czystych spodenkach, musisz je mieć ze sobą, wyprać albo kupić po drodze. Zasada ta dotyczy wszystkich aspektów pokonania Trasy”. Limit czasu na pokonanie trasy (aby zostać sklasyfikowanym) to 200 godzin i jak piszą na stronie organizatorzy: „Ktoś musi wygrać, ale nikt nie przegra” i to hasło bardzo mi się podoba.

 

Maraton Podróżnika – druga impreza organizowana przez forum podrozerowerowe.info Uczestnicy startują na dwóch dystansach – 500 km (limit 36 godzin) oraz 300 km (24 godziny). Trasa ustalana jest wśród forumowiczów, w 2017 roku biegła przez Sudety.

 

Kórnicki Maraton Turystyczny – impreza organizowana przez Bractwo Rowerowe z Kórnika. Do wyboru są dwa dystanse – 300 i 500 km. Na trasie, w zależności od dystansu, wydawany jest jeden, bądź dwa ciepłe posiłki. Drogi poprowadzone są po województwie wielkopolskim, w dłuższym wariancie zahaczając o łódzkie (przynajmniej w 2017 roku).

 

Tour de Silesia – maraton organizowany na trasie wokół województwa śląskiego, na dwóch dystansach – 541 i 377 km. W obu przypadkach limit czasowy na ukończenie przejazdu to 30 godzin. Trasa jaką podają organizatorzy, jest zalecaną, ale można ją zmodyfikować – najważniejsze aby pojawić się na punktach kontrolnych.

 


RAAM (Race Across America) – opisywany jako najtrudniejszy wyścig rowerowy na świecie. Zawodnicy startują na trasie ok. 3000 mil (4800 kilometrów), która biegnie przez całe Stany Zjednoczone, z zachodniego na wschodnie wybrzeże. Na tak wymagającym przejeździe (36.000 metrów przewyższenia) zawodnik musi mieć (ze względów bezpieczeństwa) swój samochód techniczny z kucharzem i masażystą. Jak dotąd jedynym Polakiem, który ukończył ten wyścig solo (są także kategorie grupowe) jest Remek Siudziński, który w 2014 zajął 12. miejsce w kat. M18-49 z czasem 11 dni, 19 godzin i 33 minuty.  Zwycięzcy zajęło to wtedy 7 dni, 15 godzin i 56 minut. Co ciekawe – najstarszą osobą, która ukończyła RAAM jest Ronald Bell (jadący w grupie), który miał wtedy 80 lat!

 

Race Around Austria – wyścig dookoła Austrii liczący 2200 kilometrów (dostępny jest także krótszy wariant, liczący 1500 km). Suma podjazdów na tej trasie to 30 tysięcy metrów, w końcu biegnie ona przez Alpy.

 

Rajdy rowerowe (brevety)

Piękne w tego typu rajdach jest to, że zwykle oprócz limitu czasu, w którym trzeba się zmieścić, aby przejechać dany dystans, jest także drugi limit, który ogranicza prędkość jazdy! Np. punkty kontrolne, na których trzeba podbić kartę, są otwarte w godzinach, które uwzględniają średnią prędkość przejazdu (brutto, czyli z ewentualnymi postojami po drodze) między 15 a 30 km/h. Kto pojedzie szybciej i tak będzie musiał poczekać na otwarcie punktu. Brevety nawiązują do idei randonneuringu, czyli czerpania przyjemności z jazdy i pomagania innym uczestnikom na trasie. Liczy się to, że dojedziemy do mety, a nie w jakim czasie to zrobimy.

Jeżeli chcecie uzyskać kwalifikację na duży, międzynarodowy brevet, np. Paryż – Brest – Paryż, musicie wcześniej ukończyć serię rajdów na dystansach 200, 300, 400 i 600 km, licencjonowanych przez Audax Club Parisien (ACP). W Polsce organizacją takich licencjonowanych brevetów zajmuje się Fundacja Randonneurs Polska.

Paryż Brest Paryż maraton

Kolarze na trasie maratonu Paryż – Brest – Paryż (1966). Fot. z kolekcji Jean Albert Richarda

Paryż – Brest – Paryż – najstarszy i najbardziej znany ultramaraton, odbywający się od 1891 roku. Jego trasa liczy 1200 kilometrów, a na starcie staje kilka tysięcy osób z całego świata (w edycji 2015 wystartowały 34 osoby z Polski). PBP odbywa się co 4 lata (najbliższa edycja w 2019) i można startować nie tylko na „tradycyjnych” rowerach, ale także na tandemach, rowerach trzyosobowych, trójkołowcach i rowerach specjalnych. A w 2003 roku Alpo Kuusisto ukończył PBP na… hulajnodze :) Przez wiele lat na trasę Paryż – Brest – Paryż, oprócz amatorów, wyjeżdżali także profesjonaliści. Z czasem organizatorzy przestawili się jedynie na amatorów, a impreza dostała jeszcze większego ducha randonneuringu.

 

Imprezy Ranndoneurs Polska – w Polsce organizowany jest cały cykl brevetów (które są homologowane przez ACP). W 2018 szykowane są m.in. trasy 200 km po Kaszubach, 300 km po Bieszczadach, 200 km nad Bałtykiem czy 200 km po Roztoczu.

 

Ultramaratony MTB

 


Mazovia 24h Marathon – impreza organizowana w Zagnańsku (pod Kielcami) na trasie liczącej 15 kilometrów. Zadanie polega na przejechaniu jak największej liczby okrążeń w przeciągu 12 lub 24 godzin. Można startować solo, są także kategorie dla startujących w dwu- i czteroosobowych grupach (na trasie może być tylko jeden z zawodników z grupy w danym momencie). W edycji 2017 Zbigniew Mossoczy przejechał 33 okrążenia trasy, a Anna Sawicka – 20.

 


24H of Finale – zawody odbywają się we włoskiej miejscowości Finale Ligure (mekce dla rowerzystów enduro). Trasa ma niecałe 7 kilometrów, ale jest trudna technicznie. Zwycięzca edycji 2017 – Cory Wallace – przejechał po tej trasie, w 24 godziny – 38 okrążeń.

 

Jak widzicie, kalendarz imprez jest naprawdę bogaty i każdy zainteresowany ultramaratonami (tymi większymi i mniejszymi) znajdzie coś dla siebie. Ja w 2018 planuję wystartować w maratonie Piękny Wschód, a potem… zobaczę czy mi się to spodoba i może pomyślę o czymś więcej :)



  • Kamil Biskupski

    Super! Ja też mam zamiar wystartować na Pięknym Wschodzie na dystansie 500 km (jestem już zapisany, to będzie mój rekord życiowy jeśli ukończę), to się pewnie spotkamy :) Do tej pory brałem udział w dwóch brevetach na 200 km (Pomiechówek w 2016 i Roztocze w 2017) oraz w Tour de Silesia w 2017 na 370 km. Próbowałem już wcześniej maratonów MTB, jazdy na orientację, ale ultramaratony mnie wciągnęły najbardziej, bo po prostu lubię sobie trochę dłużej pojeździć w dobrym towarzystwie :)

    • Na pewno się zobaczymy :) Jestem bardzo ciekawy jak się będzie jechało, musimy tylko trzymać kciuki za sprzyjającą pogodę.

  • A spotkaliście w Polsce brevety dla MTB ? Bo ultramaratony jak Mazovia 24H to bardziej wyścig a sama koncepcja brevetu jest wręcz fantastyczna. Nie znałem tych imprez w ogóle, dzięki Łukasz.

  • Rajdy Dla Frajdy

    Bardzo fajny wpis, taki ultramaratonowy elementarz – dzięki :) Warto nadmienić, że niektóre z tych imprez mają już kilku- kilkunastoletnią tradycję, a niektóre są młodziutkie-świeżutkie i odbyły się raz czy dwa, albo nawet jeszcze wcale (np. RM Wisła szykuje się po raz pierwszy – swoją drogą fajna inicjatywa w kontekście projektu Wiślanej Trasy Rowerowej, który wreszcie zauważalnie ruszył do przodu)

    • Zgadza się, imprezy mają różne historie, niektóre z nich odbywają się regularnie, inne mniej. Jedne się pojawiają, inne wygaszają.

      A trasa wzdłuż Wisły brzmi świetnie :)

  • Kamil Biskupski

    https://www.youtube.com/watch?v=Q0qdS0DakdE Zapraszam na Tour de Silesia

  • Bartek Kalisz

    Po tegorocznej trasie 300 km postanowiłem w przyszłym roku wystartować w jednej z imprez które wymieniłeś :) Prawdopodobnie będzie to Piękny Zachód.

    Co do rajdów, to może warto wspomnieć o Rajdzie Wokół Tatr. Impreza ma długoletnią tradycję. Jeśli zdrowie pozwoli, w niej też wezmę udział.

    P.S. To mój pierwszy komentarz na Twoim blogu, ale czytam go regularnie, sporo Twoich porad przydało mi się podczas majsterkowania przy swoim rowerze. Dziękuję i pozdrawiam.

    • Dziękuję za miłe słowa i powodzenia na Pięknym Zachodzie :)

      Jeżeli chodzi o Rajd Wokół Tatr, to wygląda bardzo interesująco, ale nie łapie się do kategorii ultramaratonów. Tego typu imprez jest w Polsce bardzo, bardzo, bardzo dużo (i dobrze!), ale ja starałem się uwzględnić w tym wpisie typowe ultra, czyli trasy od 500 km w górę.

      • Bartek Kalisz

        Faktycznie, zapomniałem o kryterium kilometrowym.

        I może do zobaczenia na kolejnym Bike Challenge gdybyś zdecydował się na 120 km :-)

  • sim_co

    To chyba ja też się zdecyduję na ‚Piękny wschód’ ;)

  • Cezary Urzyczyn

    W większości wymienionych ultramaratonów startowałem w PL i Europie a w RAAM jako serwis za ultrakolarzem i śmiało mogę polecić każdemu takie wyzwania. No może prawie każdemu. Bo to jest jak z maturą – przed – wszyscy się boją, a -po machają ręką- jakie to było łatwe. Najlepiej zacząć od http://www.brevety.pl bo tam są większe limity czasowe i dedykowane, dobrze zaopatrzone punkty kontrolne. Potem podnosić poprzeczkę.
    A ciekawostką jest fakt że w Paris-Brest-Paris (1200km rozgrywany co 4 lata) średnia wieku uczestnika oscyluje w granicach 50 lat. Dlatego startowałem w nim już 2 razy i chyba nie ostatni :)

    • A no tak, jechałeś na RAAM w teamie Remka Siudzińskiego :) Ekipa podejrzewam też dostała w kość na trasie.

      Co do wieku, to fakt, kolarz im starszy, tym lepszy. Moi rodzice to udowadniają, śmigając turystycznie po Polsce tandemem. W tym roku pyknęli trasę 1500 km z Łodzi, przez Bieszczady, do Białegostoku: https://youtu.be/4M2nGRhFcYU