Rowerem do pracy i szkoły

Obserwujemy znaczący trend – coraz więcej osób przesiada się na rowery i dojeżdża nimi do pracy/szkoły. Rowery w zakupie są niedrogie, również samo utrzymanie nie wymaga od nas większego wkładu finansowego. Drobne przeglądy, wymiana zużytych elementów – to nie są bardzo duże koszty. Zwłaszcza wtedy, gdy część napraw czy regulacji dokonamy sami, korzystając na przykład z porad na moim blogu :) Do tego rowery są przyjazne dla środowiska, pomagają utrzymać formę i ładną figurę. Podczas poranych czy popołudniowych korków sprawdzają się znacznie lepiej niż samochód. Ponadto są szalenie modne, ostatnio na topie są rowery przypominające stare modele. Dlatego wiele osób stawia na oryginalność. Im rower starszy tym lepszy. Naprawdę niepowtarzalne modele najłatwiej znaleźć na targach staroci, albo na aukcjach internetowych. Lepiej jednak osobiście obejrzeć rower przed zakupem, bo dostanie dobrze utrzymanego starocia nie jest takie proste.

Jeżeli szukamy nowego roweru takiego typu, to w sklepach pojawia się coraz więcej modeli stylu retro, posiadające koszyk i nie mające przerzutek, bądź posiadające przerzutki planetarne, czyli ukryte w tylnej piaście.

Jaki rower miejski

Oczywiście rowery trekkingowe czy górskie są również bardzo popularne. Najlepiej przed zakupem dobrze zastanowić się jak często i po jakich drogach będzie się jeździć – i oczywiście przeczytać mój poradnik o tym jaki rower kupić. Ja osobiście doszedłem do wniosku, że jeżeli chodzi o wygodę, zwłaszcza biorąc pod uwagę wystające krawężniki i dziury najlepiej sprawdzi się rower górski, choć oczywiście najbardziej stylowe i nie mniej wygodne są eleganckie mieszczuchy.

Nie namawiam do natychmiastowego porzucenia samochodu, najlepiej przejechać się na próbę do pracy raz czy drugi w ładną pogodę, a potem coraz częściej. Jeżeli jednak nie możemy sobie pozwolić na zamianę samochodu na rower, to warto wyciągać go przynajmniej na weekendowe wycieczki. O aspektach finansowych jazdy rowerem po mieście znajdziecie informacje w podlinkowanym wpisie. Choć nie przeliczałbym wszystkiego na złotówki. Zyskana kondycja czy zdrowie jest nieprzeliczalne na żadną walutę :)

Przy okazji zapraszam na blog Moniki, która udzieliła kilku porad, jak dojeżdżać rowerem do pracy.



  • Anonymous

    Ta porada jest bardzo dobra i przydatna ale niestety wielu polskich kierowców traktuje rowerzystów jak śmieci a nie pełnoprawnych użytkowników dróg.

  • Niestety, to prawda. Oczywiście, nie wszyscy rowerzyści są święci, sam nie raz widziałem rażącą głupotę u niektórych (z zamyślenia, niewiedzy bądź specjalnie) – ale jednak to my jesteśmy tymi słabszymi uczestnikami ruchu i prędko się to nie zmieni.

  • Małgosia

    na szczęście zauważam postęp ; że piesi Polacy w dużym stopniu nauczyli się, że ścieżka rowerowa wydzielona na chodniku jest dla rowerów, nie dla pieszych. troszkę to zajęło ale idzie ku lepszemu :)

  • metylek

    Jezdze rowerem do pracy dobrych kilka lat. Mam raptem 8km ale to wystarczy zebym „wskoczył na obroty” z samego rana w pracy zamiast filizanki kawy. Zreszta zamiast kawy wole zielona herbate.